Dodaj do ulubionych

witamina D3 - problem

28.12.06, 19:24
Moja córeczka skończyła wczoraj 3 tygodnie, więc powinna zacząć dostawać
witaminę D3. Mam taki problem, że w aptece nie sprzedali nam, bo jest tylko na
receptę, natomiast wizytę u pediatry mamy umówioną na 04.01.
Mam w związku z tym pytanie: czy iść do lekarza po receptę czy wstrzymać się
do tego 4 stycznia?
Bardzo proszę o radę
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • jolka.n.w Re: witamina D3 - problem 28.12.06, 19:32
      Dziecko powinno dostawać wit.d3 od 15 dnia życia,także idz do lekarza sama po
      receptę,nie zwlekaj.
    • assia34 Re: witamina D3 - problem 28.12.06, 19:54
      Tez tak mysle idz po recepte..
    • hoshi74 Re: witamina D3 - problem 28.12.06, 20:09
      moje dziecko zaczelo dostawac witamine D3 po ukonczeniu 1go miesiaca, wiec
      mysle, ze mozesz spokojnie poczekac pare dni, nic sie nie stanie smile
    • lidia23 Re: witamina D3 - problem 28.12.06, 20:10
      Nie wiem czy nie za wcześnie. Ale w zimie może rzeczywiście trzeba. Moja
      urodziła się w czerwcu i dostrała wit d3 jak miała 6 tygodni.
      www.aleksandraikonrad.blog.onet.pl
    • blueluna Re: witamina D3 - problem 28.12.06, 21:40
      Absolutnie nic sie nie stanie jesli kilka dni poczekasz.
      A potem idz do pediatry, ale dobrego, ktory oceni faktyczna potrzebe podawania
      wit. D3 dziecku, na podstawie wywiadu, zbadania go i najlepiej - sprawdzenia
      ile wydala wapnia w moczu.

      Gdyby natura chciala zeby kazde dziecko mialo suplementowana wit. D3 to by
      sprawila ze dzieciatka rodzilyby sie z buteleczkami na szyjkach.
      Nie wiem co za szalona moda, ze dziecko rutynowo ma dostawac ta witamine, bez
      wzgledu na wszystko, ma dostawac i juz.

      My wlasnie placimy za ta mode.
      A raczej nasze dziecko.
      Mam ochote isc do paru lekarzy i im wlac do gardziolek po buteleczce witaminy,
      moze sie lepiej poczuja uncertain
      • mooh Re: witamina D3 - problem 28.12.06, 21:54
        blueluna napisała:


        > A potem idz do pediatry, ale dobrego, ktory oceni faktyczna potrzebe
        podawania wit. D3 dziecku, na podstawie wywiadu, zbadania go i najlepiej -
        sprawdzenia ile wydala wapnia w moczu.
        >
        > Nie wiem co za szalona moda, ze dziecko rutynowo ma dostawac ta witamine, bez
        > wzgledu na wszystko, ma dostawac i juz.


        Zgadzam się w 100%. Przedawkowanie zdarza się w Polsce zdecydowanie częściej
        niż niedobór. W innych krajach nie ma praktyki rutynowej suplementacji i jakoś
        nie odnotowuje się plagi krzywicy.
        Gdy córka miała mniej więcej 9 miesięcy zauważyłam, że po odstawieniu wit D3
        poprawia się jej apetyt. Dlatego odstawiłam jej witaminę, ograniczając się
        jedynie do poinformowania pediatry o tym fakcie. Po miesiącu od odstawienia
        dziecko, które wykazywało pewne opóźnienia w rozwoju motorycznym, zaczęło
        raczkować, samo usiadło, a potem stanęło. Uważam, że to niewielkie, nie
        manifestujące się jakoś spektakularnie przedawkowanie przyczyniło się do
        osłabienia napięcia mięśniowego. Gdy za namową pediatry wznowiłam podawanie
        Vigantolu jesienią, mała po dwóch dniach zaczęła się niemiłosiernie pocić.
        UWażam więc, że są dzieci, które z jakichś powodów mają większe zapasy lub
        mniejsze zapotrzebowanie na wit D3 i z tego powodu powinno się bardziej
        rozważnie podejmować decyzję o suplementacji.
        • mamucha27 Re: witamina D3 - problem 30.12.06, 15:37
          Też jestem zdania że łatwiej leczy się niedobór wit. D niż jej przedawkowanie. A
          poza tym wszystko zależy także od tego jakiej wielkosci dziecko miało ciemiiączko.
      • tatko1 Re: witamina D3 - problem 28.12.06, 21:55
        trzeba wiedzieć o czym się pisze, a do tego potrzeba trochę wiedzy albo
        wyobraźni albo odrobinę oleju w głowie. Jak sie nie ma ani tego ani tego ani
        tego to lepiej nic nie pisać. Po to lekarze zlecają witaminę D3 że jak kiedyś
        dzieci jej nie dostawały to bylo mnóstwo przypadków krzywicy. Swojemu dziecku
        jak nie chcesz to nie dawaj, twoja odpowiedzialnosć, ale komuś źle nie doradzaj.
        • tatko1 Re: witamina D3 - problem 28.12.06, 22:29
          Przepraszam bluelunę, to chyba ja muszę się dokształcić, sorry
          • blueluna Re: witamina D3 - problem 28.12.06, 22:33
            Ok - nie ma sprawy smile
            Ja tez sie z tego tematu doksztalcilam niedawno, przymusowo mocno.
        • blueluna Re: witamina D3 - problem 28.12.06, 22:31
          > trzeba wiedzieć o czym się pisze, a do tego potrzeba trochę wiedzy albo
          > wyobraźni albo odrobinę oleju w głowie.

          No i jakos, z jakiegos powodu zalozylas ze ja tego wszystkiego nie mam?
          Dziekuje smile


          > Jak sie nie ma ani tego ani tego ani
          > tego to lepiej nic nie pisać.

          Pewnie tak, nie wiem co sie wtedy robi wink

          > Po to lekarze zlecają witaminę D3 że jak kiedyś
          > dzieci jej nie dostawały to bylo mnóstwo przypadków krzywicy.

          Acha... A wiesz kiedy tak bylo?
          Tuz po wojnie. Gdy dzieci byly zywione zle, gdy matki mialy niedobory.
          Gdy tylko gdy to bylo mozliwe, przestawiano dziecko na mleko krowie a podstawa
          wyzywienia byl chleb i ziemniaki.
          Masz racje, wtedy bylo bardzo wiele przypadkow krzywicy.
          Ale jak sie ma to do obecnych czasow?
          Mozesz mi to wyjasnic?
          Bede wdzieczna.
          Bo widocznie zakladasz ze masz wieksza wiedze i wiecej oleju w glowie, wiec
          mnie uswiadom.

          > Swojemu dziecku jak nie chcesz to nie dawaj,

          I nie daje, o wiele miesiecy za pozno, bo teraz moje dziecko jest powaznie
          chore.


          > twoja odpowiedzialnosć, ale komuś źle nie doradzaj

          A mozesz mi w swojej laskawosci napisac - gdzie cos zle doradzilam?
          Bo napisalam dziewczynie niech pojdzie do DOBREGO lekarza ktory oceni czy jest
          faktyczna potrzeba suplementacji witaminy ktora obecnie uznawana jest nie tyle
          za witamine ile za hormon?
          To uwazasz za brak oleju w glowie?
          Rozumiem ze dla Ciebie rozsadek i rozum to slepa wiara lekarzom ktorzy wogole
          nie czytaja alarmujacych raportow na temat epidemii przypadkow przedawkowywania
          witaminy D3? Ktorzy maja gdzies wolanie o rozsadek specjalistow od zaburzen
          metabolizmu ze maja zasyp dzieci z zaburzona gospodarka wapniowo - fosforanowa
          w wyniku przedawkowywania witaminy D3?
          Wierzenie slepo lekarzom ktorzy w ciemno przypisuja dzieciom bardzo powazny lek
          mogacy dac naprawde powazne powiklania? gdy wystarczy proste badanie by
          wiedziec czy dziecko go potrzebuje czy nie?

          Prawda wyglada tak ze wiele przypadkow przedawkowywania wit. D3 jest po prostu
          niezdiagnozowana i dlatego nie jest o tym glosno.
          A dziecko gdy jakos przetrwa okres wczesnego dziecinstwa - potem dostaje juz
          mniejsza dawke tej witaminy lub jest ona wogole odstawiona - wiec nikt nie wie
          ze dziecko ma odwapnione kosci, ze ma kamice nerkowa, ze ma zwapnienia w zylach.
          A to ze bedzie chorowalo jako starsze dziecko lub dorosly czlowiek za jakis
          czas - ktos to powiaze.


          Jesli chcesz faszerowac w ciemno swoje dziecko - prosze Cie bardzo.
          Ale prosze Cie - bierz odpowiedzialnosc za swoje slowa.
          A najpierw poczytaj troche. I wiedz ze rozum to nie wiara komus tylko za to ze
          ma dyplom i przyjmuje w przychodni.
          • tatko1 Re: witamina D3 - problem 29.12.06, 18:46
            ale mi głupio...
    • bialka Re: witamina D3 - problem 28.12.06, 21:47
      Możesz poczekać. Moja córeczka ma 5 miesięcy i wzięła w swoim życiu 3 krople,
      miała brać raz w tygodniu. Bardzo szybko przybiera na wadze i ma prawie
      zarośnięte ciemiączko wiec od 3 miesięcy nie bierze. Synek podobnie i zdrowy.
      Poza tym, jeśli Ty bierzesz witaminy dla matek karmiących to dziecko dostaje je
      również, a każdy zestaw zawiera d3. Fakt, trzeba trafić na lekarza, który z d3
      nie przesadza.
      • iwonia2 Re: witamina D3 - problem 28.12.06, 21:58
        mieszkam w irlandii i tutaj wogole nie podaje sie wit d3 niemowletom a przyrost
        naturalny ogromny i nie zaobserwowalam aby dzieciaki byly ;krzywe; z niedoboru
        tejze witaminy.
        • afryka11 Re: witamina D3 - problem 28.12.06, 22:33
          może poczekaj do 4, zapyatj lekarza,.ja się przyzanm że o wit. d zapominała
          równie rutynowo, jak inne mamy wit. tą podają . od 2 mies. nie dostała ani
          kropli. Nie ma jescze roku a ma 7 zębów, skostniałe ciemę, chodzi, raczkowała
          od 7m. ż. Jest dużą dziewczynką ( ok. 12 kg).Ale nie napiszę ci "nie dawaj
          dziecku". Jednak jestem ewna, że nic się nie stanie przez te kilka dni bez
          kropelek. szczególnie jeśli dziecko jest ma ml. mod.
        • zobrien Re: witamina D3 - problem 28.12.06, 22:39
          W Anglii tez sie daje, tylk odzieciom z rodzin czarnych i hinduskich (ciemna
          karnacja = mniej wit d3 naturalnie wytwarzanej przez organizm). Bardzo sie
          zdziwili, jak zapytalam, czy mam dawac. Daje mlodemu cebion multi, tam tez jest
          d3, ale dopiero od 4 miesiaca, bo wczesniej nawet o tym nie pomyslalam smile jest
          zdrowy, silny jak kon, duzy i prosty smile
          • zizuza1981 Re: witamina D3 - problem 29.12.06, 09:13
            Zgadzam sie z dziewczynami ze wogole nic sie nie stamie jak podasz trosdzke
            pozniej witamine d3. Moja mala ma 9 miesiecy i pediatra powiedzial ze dopiero
            teraz moge podac jedna kropelke witaminy a jak zapomne tez nic sie nie stanie.
            To wszystko tez zalezy od karmienia (piers czy mleko modyfikowane). W mleku
            modyfikowanym ta witamina juz jest i nie jest konieczne podawanie witaminki.
            Pozdrawiam
    • agava07 Re: witamina D3 - problem 29.12.06, 10:31
      Zamów w przychodni wizytę patronażową i poproś od razu, żeby receptę na wit. D
      3 wystawili i Ci przynieśli do domu.
      • aniulekq Re: witamina D3 - problem 29.12.06, 10:51
        A co to jest za wizyta patronażowa?
        • agava07 Re: witamina D3 - problem 29.12.06, 11:00
          położna przychodzi, dziecko i matkę ogląda, pokaże jak kąpać, karmić, itd. Szew
          po porodzie może zdjąć, jak ją poprosić. Lekarz też powinien przyjść - kiedyś
          tak było - nie wiem, jak teraz ...
      • blueluna Re: witamina D3 - problem 29.12.06, 23:30
        Rece troszke opadaja...
        Mozna sobie pisac o ryzyku podawania wit. D3 a za chwile taki post...
    • kiniamum Re: witamina D3 - problem 29.12.06, 10:58
      no wlasnie dziewczyny tez mecza naszego pediatre forumowego o witamine D3.
      Dlaczego jest taka rozbieznosc jezeli chodzi o jej podawanie...? To bardzo
      dziwne.. W Polsce sie podaje-prawie notorycznie a w innych krajach nie.. Nie
      rozumiem tego..
      • agava07 Re: witamina D3 - problem 29.12.06, 11:01
        Może w "innych" krajach mająś więcej słońca i czystsze powietrze? To zależy.
        • pikolakszpak Re: witamina D3 - problem 29.12.06, 12:12
          Bardzo dziękuję za wszystkie wypowiedzi. Jeszcze zanim je przeczytałam
          zadzwoniłam do lekarki czy przyjść po receptę i powiedziała, że spokojnie możemy
          poczekać do wizyty, na razie kazała podawać cebion multi.
          W ogóle nie wiedzialam, że witamina d3 może byc niebezpieczna.
          Tym że jej jeszcze nie zaczęłam podawać zdenerwowałam się po telefonie
          koleżanki, która napadła na mnie że NATYCHMIAST mam biec do apteki.
          Jeszcze raz Wam dziękuję i pozdrawiam!
        • blueluna Re: witamina D3 - problem 29.12.06, 23:37
          > Może w "innych" krajach mająś więcej słońca i czystsze powietrze? To zależy

          Nie. W innych krajach po prostu mysla. U nas czesto nie, robi sie pewne rzeczy
          z klapkami na oczach, rutynowo.
          Na katarek - antybiotyk. Na kazda zmiane skorna - steryd (gdy w calym
          cywilizowanym swiecie uzywa sie do tego celu, o ile trzeba - niesterydowych
          lekow przeciwzapalnych na bazie ibupromu - u nas sa one nawet niezarejestrowane
          a wielu lekarzy nie ma o nich pojecia). Kazde dziecko - kropelki z wit. D3.
          • violetta821 Re: witamina D3 - problem 30.12.06, 10:24
            witamina D3 jest z reguły przepisywana dzieciom,które rosną zbyt szybko(aby
            uniknąć krzywicy).po urodzeniu synek rósł tak szybko,że podawanie tej wit było
            wskazane. teraz ma 11m-cy i wzrost 86cm. pozdrawiam
      • onion75 Re: witamina D3 - problem 30.12.06, 00:10
        kiniamum napisała:

        > no wlasnie dziewczyny tez mecza naszego pediatre forumowego o witamine D3.
        > Dlaczego jest taka rozbieznosc jezeli chodzi o jej podawanie...? To bardzo
        > dziwne.. W Polsce sie podaje-prawie notorycznie a w innych krajach nie.. Nie
        > rozumiem tego..

        bo w Polsce funkcjonuja jeszcze zalecenia z lat 50-tych dot podawania wit d3, a
        wtedy faktycznie istnial problem krzywicy( blueluna o tym wyzej wspomniala)
        Teraz jak kobiety biora w ciazy witaminy, dobrze sie odzywiaja dzieci nie maja
        takich niedoborow jak kiedys.
        Poza tym obecnie niektorzy lekarze uwazaja, ze dziecko w letnie dni jest w
        stanie zmagazynowac potrzebny zapas wit d3 na cala zime. Jak jest naprawde nie
        wiem, nie jestem lekarzem.

        Obecnie wiecej jest przypadkow przedawkowania witaminy. Wezcie pod uwage, ze
        wszystkie kaszki, i inne jedzonka dla dzieci sa witaminizowane.
    • anka3002 Re: witamina D3 - problem 30.12.06, 00:08
      ciekawostka: mieszkam w Irlandii, gdzie przez caly rok jest bardzo malo slonca,
      nawet latem ciagle pada, poza tym matki z dziecmi raczej malo chodza na spacery
      i... nikt tu nie podaje witaminy D3. Malo tego, nawet nie ma jej w aptece i nie
      bardzo wiedza po co sie ja podaje, a nie ma zachorowan na krzywice. Gdy
      chcialam kupic np. cebion multi czy inne witaminki dla niemowlat, powiedziano
      mi, ze to niepotrzebne gdyz w mleku jest wszystko. Ja i tak podaje, zrobilam
      zapas w Polsce. Kompletnie tego nie rozumiem...
    • imoan8 Re: witamina D3 - problem 30.12.06, 02:48
      Jak najbardziej możesz poczekać, nawet jeśli miałyby być to dwa czy trzy
      tygodnie. A po drugie, jak już wcześniej parę osób pisało, nie zawsze jest
      potrzeba dawania D3, a czasem wręcz jest niewskazane i lekarz to musi ocenić.
      Pozdrawiam
      • agava07 Re: witamina D3 - problem 30.12.06, 11:12
        Ale jak polski lekarz działa rutynowo, to odpowiedzialność spada na polskie
        matki. Musimy same zadecydować, bo konsekwencje poniesie dziecko.
    • gosika78 Re: witamina D3 - problem 30.12.06, 21:36
      Spokojnie poczekać, poprosić lekarza o skierowanie na badania krwi na zawartość wapnia we krwi i wtedy ewentualnie podawać. Moja córka niestety ma (podobnie jak wiele dzieciaków) zaburzenia metaboliczne właśnie przez przedawkowanie cudownej witaminki.
    • bomba001 Re: witamina D3 - problem 30.12.06, 21:52
      możesz spokojnie poczekać. ale... ktoś powołuje sie na przykład irlandii- gdzie
      większośc dzieci jest karmiona sztucznie. i w każdym mleku kaszce etc jest wit.
      d3. i to trzeba wziąć pod uwagę. jeżeli karmisz piersia- prawdopodobnie
      powinnaś podawać profilaktycznie- 1 kroplę vigantolu. to ptofilaktyka. a jeżeli
      chodzi o mądre panie co twierdzą, że krzywicy nie ma: proponuję wycieczke do
      przedszkola, gdzie teraz kila lat maja ofiary mody niepodawania d3. dzieci są
      po prostu "krzywe", dzieci mają słabo zwapnione kośc (u nas w przedszkolu były
      testy- ok 70% dzieci ma zmiany ocenione jako krzywicze!!!). jakoś prawie nikomu
      nie przychodzi do głowy kwestionowac obecności witamin w odżywkach dla dzieci,
      ale jeżeli ktos nie karmi nimi, to musi podawać. a raczej lepiej niech podaje.
      jedna kropla na pewno nie zaszkodzi, a może pomóc dowapnić kości, jest to
      przecież profilaktyka na starość.
      • blueluna Re: witamina D3 - problem 30.12.06, 23:47
        bomba001 napisała:


        > jedna kropla na pewno nie zaszkodzi,

        Na pewno?
        Swietnie.
        To moze moj syn jest kosmita.
        Bo jemu zaszkodzilo.

        > a może pomóc dowapnić kości,

        Pod warunkiem ze nie dostaje jej za duzo, bo wtedy na dowapnienie nie ma co
        liczyc. Chyba ze nerek.

        > jest to przecież profilaktyka na starość.

        Caly pic w tym zeby profilaktyka bardziej nie szkodzila niz ma pomoc.

        Wytlumacz mi prosze, skad ten opor do badania zanim sie dziecku zleci podawanie
        w ciemno witaminy tak silnie dzialajacej jak wlasnie wit. D3?
        Przeciez nawet nie trzeba kluc dziecka, choc idealnie byloby zestawic wynik
        moczu i krwi - ale tak naprawde wystarczy zbadac mocz?

        Kazde dziecko jest inne - jedno jest wiecej na sloncu, inne mniej, jedno
        dostaje wiecej sztucznych witaminek podawanych przez rodzicow (lub np. tranu),
        inne mmiej, jedno je wiecej mleka sztucznego - a drugie mniej, rozna jest tez
        wrazliwosc na ta witamine a zdarza sie wrecz nadwrazliwosc, w roznym tempie
        dzieci rosna, rozna maja diete.

        Ale niewazne - profilaktyka jest podawanie kropelki witaminy D3 codziennie
        kazdemu dziecku.
        Bez badan, nawet raz na jakis czas. Moze profilaktyczne powinny byc badania a
        nie faszerowanie dziecka tak silnym lekiem?

        A jesli chodzi o podawanie witaminek - temu tez jestem przeciwna, uwazam ze
        jesli dziecko je urozmaicony pokarm i jest zdrowe, nie ma problemow z
        przyswajaniem - to absolutnie zadne witaminki w postaci proszku czy tabletek
        nie sa mu potrzebne.
        To tak gwoli jasnosci.
        Moj syn nie dostaje tez zadnych gotowych kaszek - uwazam je za puste
        weglowodany bez wiekszej wartosci.

        Jedynym zrodlem wit. D3 u niego - poza sloncem, byla niewielka ilosc mleka z
        puszki ktore dostawal.
        A mimo to suplementacja, profilaktyczna, tej witaminy - namieszala nam bardzo.
        Naprawde nadal sadzisz ze jedna kropla na pewno nie zaszkodzi?
        Powiedz to mojemu dziecku.
        • renia1807 do Blueluna 31.12.06, 00:34
          Czytam post za postem i ten temat mnie bardzo poruszył. Nawet trochę
          przestraszył! Ja daję córce tą witaminę już rok , bo ma jeszcze nie zarośnięte
          ciemiączko.
          Blueluna jesteś w temacie, więc chciałabym cię zapytać jakie są objawy
          przedawkowania wit. D3? Czy to można jakoś naocznie bez badań zaobserwować? Co
          powinno niepokoić, na co zwracać uwagę? Odpowiedz proszę.
          • blueluna Re: do Blueluna 31.12.06, 00:51
            Jesli chcesz miec pewnosc to po prostu zbadaj jej mocz, niech oznacza ilosc
            wapnia i kreatyniny.
            Idealem byloby tez zbadac krew - oznaczyc ilosc wapnia, fosforu, fosfataze
            alkaiczna.

            Tak jak pisalam - u nas objawami bylo wzmozone pragnienie (to praktycznie
            zawsze wystepuje aczkolwiek trudno to wychwycic jesli dziecko zwykle pije duzo
            lub to przedawkowanie nie jest wielkie), dziwne kaszki na skorze (a co jakis
            czas na skorze pojawial sie taki drobniutki pyl - dlatego mielismy robione
            badania metaboliczne, czy to nie jakas choroba na tym tle), teraz wiem tez ze
            to iz lzy pozostawialy po sobie bialy slad na skorze to tez byl wapn.
            Czesto objawem sa zaparcia, wymioty, u malego dziecka ulewania, wzdecia. U nas
            tego nie bylo.
            Za to najpowazniejszym objawem bylo silne oslabienie miesni i wzmozenie
            odruchow.
            Organizm moze roznie reagowac.
            Pewne objawy moga byc tak niespecyficzne ze trudno je powiazac - dopiero gdy
            sie wie co je wywolalo, to wszystko wskakuje na swoje miejsce.


            • monikaaleksandra Re: do Blueluna 09.01.07, 16:54
              Moje dzicko dostaję tę witaminę, 1 kroplę co 2 dni, dopiero od miesiąca.
              Wcześniej nie było takiej potrzeby, lekarka badała regularnie twardośc kości
              czaszki, ostatnio zdecydowal, żeby dać wit, bo nia ma słońca, ale kości czaszki
              były OK.
        • bomba001 Re: witamina D3 - problem 31.12.06, 13:25
          rozumiem że twojemu dziecku zaszkodziło, moze się zdarzyć. ale to nie znaczy że
          wiekszości zaszkodzi. a zmiany krzywicze u dzieci w "moim" przedszkolu? -
          badania zlecone oprzez ue. wielkie miasto, światli rodzice- ich znam. zalecenia
          lekarskie. jak sie do nich odniesiesz? też masz na to jakieś wytłumaczenie?
          wszędzie na świecie pokarmy sa wzbogacane, mi wit d3, obowiązkowo dla dzieci. u
          nas nie, więc się podaje prof kroplę dziennie. naparwdę tępa jesteś, to co
          twojemu dzieciakowi zaszkodziło pomagamilionom innych. mojemu mleko modyf
          zaszkodziło, czy to znaczy że zniechęcam innych do podawania dzieciom? nie, to
          przypadłośc mojego dziecka.
    • kgbx2 Re: witamina D3 - problem 30.12.06, 23:18
      wstrzymaj się - ja zaczęłam podawać w 7 tyg. bo wtedy dopiero wypadła mi
      wizyta a położna powiedziała ze można z tym poczekać bo ewentulany niedobór
      szybko się uzupełnia.
      • kasia2404 Re: witamina D3 - problem 31.12.06, 00:11
        lekarz zalecił mi podawanie devikapu 2 krople dziennie,terz zastanawiam się czy
        to nie za dużo ? jakie są objawy przedawkowania wit d3 ?
        • gosika78 Nie rozumiem Was dziewczyny... 31.12.06, 09:46
          Czy to naprawdę taki problem pójść do laboratorium zrobić badanie krwi?
          Wpiszcie sobie w googlach "poziom wapnia we krwi".

          Co do objawów - u mojej córki nie było ŻADNYCH.
          • karolx1 Re: Nie rozumiem Was dziewczyny... 09.01.07, 13:51
            www.babyboom.pl/niemowleta/zdrowie/krzywica_i_witamina_d3.html
            Czyli to jednak karmienie piersią a nie sztucznym mlekiem zapobiega niedoborom
            wit d3
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka