pikolakszpak
30.12.06, 12:42
jak jest u Was z kąpielą? U mnie po prostu tragedia, córeczka wpada wecz w
histerię... Staramy się robić wszystko powoli i dellikatnie, kapiemy ją w
pokoju, temperatura podczas kąpieli to ok 24 stopnie więc na pewno nie jest
jej zimno. Mała zaczyna wrzask juz na przewijaku (na którym normalnie bardzo
lubi leżeć), jak mąż ją podnosi żeby przenieść do wanienki. Po kąpieli w
czasie nacierania oliwka wrzask trwa dalej. Córeńka ma 3 tygodnie, pierwsza
kąpiel była udana - nie płakała, a potem przez pierwsze dni smarowanie oliwką
sprawiało jej wyraźną przyjemność. Nie wiem dlaczego nagle taka zmiana, i nie
widać żadnej poprawy.
Zastanawiam się czy przez jakiś czas nie myć jej "na sucho", bo serce mi się
kraje, ale z drugiej strony może lepiej ją konsekwentnie przyzwyczajać do
kąpieli...
I tak kąpiel, która powinna byc dla niej relaksem po całym dniu i
przyjemnością , jest po prostu stresem, dla niej i dla nas oczywiście też.
Czy ktoś miał podobny problem? Czy da się temu zaradzić?
pozdrawiam