No właśnie .. a było już tak ładnie - Mały ma 5 mies, do pewnego czasu spał
ze mną , potem nauczyłam go sporym wysiłkiem spać samemu i zasypiać samemu w
łóżeczku (met. Tracy Hogg), jakiś miesiąc temu zrobił się bardzo rozdrażniony
i pozwoliłam mu zasnąć przy mnie , przy piersi podczas karmienia, potem miał
szczepienie, po którym był nie bardzo i znów się ugiełam,i tak jeszcze kilka
razy, troche z poczucia winy a to że mu smutno, a to mąż mnie namówił ( bo on
tak kwęka , przy tobie się uspokoi..) i stało się - nie daję rady już go
położyć do spania samego, strasznie protestuje, znowu zasypia tylko przy
piersi i jak ja próbuję wstać to kwiczy... Czy któraś z Mam tak miała, czy to
się da naprawić ? Pocieszcie mnie że tak... pewnie znowu muszę powalczyć a
jak pomyślę co mnie czeka to mnie strach ogarnia.. a chyba muszę coś z tym
zrobić , przecież nie będę z nim spała w nieskończoność, proszę o jakieś
słowa otuchy..

Magda