Dodaj do ulubionych

Rozpuściłam Malucha buuu

03.01.07, 11:13
No właśnie .. a było już tak ładnie - Mały ma 5 mies, do pewnego czasu spał
ze mną , potem nauczyłam go sporym wysiłkiem spać samemu i zasypiać samemu w
łóżeczku (met. Tracy Hogg), jakiś miesiąc temu zrobił się bardzo rozdrażniony
i pozwoliłam mu zasnąć przy mnie , przy piersi podczas karmienia, potem miał
szczepienie, po którym był nie bardzo i znów się ugiełam,i tak jeszcze kilka
razy, troche z poczucia winy a to że mu smutno, a to mąż mnie namówił ( bo on
tak kwęka , przy tobie się uspokoi..) i stało się - nie daję rady już go
położyć do spania samego, strasznie protestuje, znowu zasypia tylko przy
piersi i jak ja próbuję wstać to kwiczy... Czy któraś z Mam tak miała, czy to
się da naprawić ? Pocieszcie mnie że tak... pewnie znowu muszę powalczyć a
jak pomyślę co mnie czeka to mnie strach ogarnia.. a chyba muszę coś z tym
zrobić , przecież nie będę z nim spała w nieskończoność, proszę o jakieś
słowa otuchy..smile Magda
Obserwuj wątek
    • ewa_mewa Re: Rozpuściłam Malucha buuu 03.01.07, 11:18
      Nie wiem jakiego pocieszenia oczekujesz ale skoro raz udało Ci sie nauczyć synka
      zasypiać to drugi ra też Ci sie uda smile Chyba po prostu musisz zacząć wszystko od
      początku. A smoka używasz? Ja nauczyłam synka zasypiać samodzielnie (ale ze
      smokiem) jak miał 3 miesiące (do wtedy karmilam piersią), teraz ma 7 m-cy i
      przymierzam sie do nauki zasypiania bez smoka, choć na razie nie bardzo mi sie
      chce - bo póki co jest super.
      • magme Re: Rozpuściłam Malucha buuu 03.01.07, 11:22
        nie używamy smoka ani nie jemy z butelki, a szkoda mi tej butelki zwłaszcza bo
        chciałam małego oduczyć jedzenia w nocy a czytałam żeby wtedy zamiast piersi
        podać np, wodę w butelce a jak mam to zrobić jak on butli wcale nie chce,
        karmimy się cały czas tylko piersią...
    • khw3 Re: Rozpuściłam Malucha buuu 03.01.07, 11:47
      Coś mi się wydaje, że stwierdzenie "rozpuściłam malucha" nie jest właściwe. 5
      miesięczniak potrzebuje bliskości! Jeśli jednak zdecydowałaś, że ma spać sam, to
      musisz być konsekwentna i wytrwała. Jeśli zaś myślisz czasem, że może mu smutno
      itp i trzeba malucha poprzytulać, to zastanów się, czy już teraz warto go
      separować.
      Z mojego doświadczenia wynika (mam teraz 3 synka), że nocne przytulanie, czy
      spanie z dzieckiem wcale nie oznacza rozpieszczania. Maluchy ewidentnie
      potrzebowały bliskości i jeśli była potrzeba, spały z nami. Najmłodszy ma 4
      miesiące i wieczorem śpi w kołysce, ale zwykle w nocy bierzemy go do łóżka, bo
      po prostu spokojniej śpi, nie wybudza się. W dzień, jeśli kładę go w kołysce,
      rzadko przesypia więcej niż pół godziny, a jeśli śpi wtulony w kogoś, potrafi
      spać trzy godziny.
      Gdy uznawałam, że czas na odseparowanie, co wiązało się zwykle z odstawieniem od
      piersi, to konsekwentnie szłam wyznaczoną drogą i dwa razy obyło się bez
      problemów i mam nadzieję, że jak przyjdzie pora, teraz też tak będzie.
      Zatem rozważ wszystkie za i przeciw i jak już będziesz pewna, bądź konsekwentna!
      I jeśli udało się raz, to uda się też kolejny!
      Powodzenia!
      • magme Re: Rozpuściłam Malucha buuu 03.01.07, 12:07
        wygląda mi to dość znajomo- to przesypianie przy kims nawet 3 godzin a samemu
        około 40 minut, tylko że w nocy Maly się wybudza do jedzenia,ale masz rację -
        muszę sie jeszcze zastanowić co z tym zrobić,na razie doszłam do tego tylko, że
        chciałabym karmić piersią jak najdłużej a spać z Małym jeszcze może z
        miesiąc,no i jak to pogodzić wobec tego... ale dzieki za dobre słowo i odzew,
        pozdrawiam <Magda
    • asiamamusia Re: Rozpuściłam Malucha buuu 03.01.07, 13:33
      cześć magme, znam cię z forum chustowegosmile nasza córeczka ma prawie roczek i
      powiem ci że ja do tej pory nie wiem jak powinno się postępować. była od
      początku dzieckiem bardzo słabo śpiącym i marudzącym i tak jak u ciebie, jak
      skończyła 4 miesiące z każdym dniem gorzej. w nocy pobudki po 15 razy.
      zasypiała tylko przy piersi, smoczka oczywiście nie chciała. lekarka odrzekła
      wtedy, że mała się nie najada już tylko mlekiem i żeby kleik dawac na noc
      łyżeczką. nic to nie zmieniło. pobudki tak samo. a ja ją karmiłam w nocy co
      godzina praktycznie bo tak sie darła. teraz z perspektywy czasu uważam że to
      nie było słuszne, powinno się ją przetrzymywać i próbować za wszelką cenę
      uspokoić w inny sposób. efektem tych praktyk było przyzwyczajenie do tych
      wybudzeń i poprawa właściwie dopiero jakieś 2 tyg. miała miejsce, kiedy szlag
      mnie trafił i zupełnie zaniechałam nocnych karmień. wszystko jest fajnie jak
      dziecko jest malutkie, ale potem te nocne pobudki są wykańczające strasznie dla
      obojga. bardzo dobrym sposobem jest podanie na wieczór sciągniętego mleka z
      butli, wtedy wiesz ile zje i nie ulegniesz tak łatwo w nocy. moja tez miała
      wielkie opory, ale jakoś się przyzwyczaiła w końcu z butelką aventu. a co do
      wspólnego spania: ja nie byłam w stanie wyspać się z córką, śpi potwornie
      niespokojnie. już wolałam wstawać do niej te kilkanaście razy. jakby co, pisz
      na privsmile
    • karola1982 Re: Rozpuściłam Malucha buuu 03.01.07, 13:40
      a moze po prostu zabkuje?
      • magme Re: Rozpuściłam Malucha buuu 03.01.07, 14:09
        raczej nie, w kazdym razie nic nie widać a ponieważ i ja i mąż dostaliśmy
        pierwsze zęby tak około 7 miesiąca to Krzyś chyba tak samo będzie miał (wierząc
        wszytskim mądrym artykułom na ten temat), nie wiem ale budzenie się co 1,5
        godziny w nocy do karmienia jest raczej męczące, na razie spróbuję go wziąć
        sposobem, właśnie zakupiłam kubek z dziurką (nie niekapek bo z takiego trzeba
        umieć ciągnąć jak z butli a on nie umie) i spróbowałam dać małemu wodę , jakoś
        idzie , może mleko się mi też uda tak podać a ajk się przyzwyczai to i w nocy
        wodę...
        • magme Re: Rozpuściłam Malucha buuu 03.01.07, 14:17
          a butli nie szło kompletnie nauczyć , mieliśmy różne butelki i rózne smoczki-
          mamusia wydała chyba fortunę- i tylko w efekcie straszną histerię z odmawianiem
          jedzenia na cały dzień- ma dzidziuś charakterek , chyba niestety po mnie ja też
          nie jadłam z butelki- jestem łyżeczkowym dzieckiem smile
    • mysia125 maluch wyrosnie... 03.01.07, 14:05
      ..a tobie bedzie szkoda tego przytulania wink

      moim zdaniem to, ze malec chce byc blisko to nie jest rozpuszczanie, zwlaszcza,
      ze jest taki maly..

      pamietam, ze w pierwszym roku nasz maly przechodzil rozne fazy - spanie samemu w
      swoim pokoju, zasypianie tylko, gdy ktos obok glaszcze policzek, niezasypianie
      wcale, bo po co tracic czas, spanie tylko na spacerze - a ty sie matko martw, ze
      sama nie odpoczniesz, zasypianie only przy cycku...ale wszystko to trwalo
      krotko. Teraz na przyklad ma tak, ze pieknie spi sam, ale kolo 5 rano melduje
      sie u nas, gramoli na srodek, przesuwajac kota i tak spimy jeszcze dwie godziny.

      a z tracy tylko probowalam. Wlaczyl mi sie instynkt pierwotny, ktory mowi NIE
      wszystkim tym, ktorzy mowia, ze bliskosc rozpuszcza. Za to Tracy imo genialnie
      opisala w swojej ostatniej ksiazce nocnikowanie - to akurat sprawdza mi sie co
      do joty.

      wiec sie nie przejmuj, bo matka w nerwach = nieznosne dziecko wink



      --------------------------------------
      Kasia & Felix 23/01/2005
      Felix for beginners
      • magme Re: maluch wyrosnie... 03.01.07, 14:15
        Mysiu to o nocnikowaniu jest w dwulatku? mnie ostatnio zaskoczył mój Tato
        upierając się że ja siadałam na nocnik w wieku 8 miesięcy!!?? nie bardzo mu
        wierzę ale on się upiera..
        no a co do mojego Malucha to ja już nie wiem .. moze faktycznie teraz ma taką
        fazę po prostu.. teraz na przykład zasnął sobie sam, najadł się i powiercił -ja
        odeszłam na chwilkę , zaglądam a on śpi... strasznie mi trudno wyciągnąć
        jakiekolwiek zależnosći w jego zachowaniu ostatnio, też mi szkoda przytulania
        tylko mojemu mężowi smutno samemu w sypialni a ja u dzidziusia mam niewygodne
        łózko i bolą mnie plecy i biodro ostanio - pewnie z tego owijania się dookoła
        małego , ja mam tak że w jakiej pozycji zasnę przy małym tak mogę spać całą
        noc...
        • asiamamusia Ale tak w ogóle... 03.01.07, 14:32
          to jak najbardziej zgadzam się z tym, że przy takim maluchu nie ma mowy
          o "rozpuszczeniu", potrzebuje on bliskości jak najbardziej. Bardzo ciężko jest
          znaleźć po prostu złoty środek pomiędzy "możliwościami matki" a potrzbami
          dziecka, jeśli jest ono akurat dzieckiem własnie marudzącym i uspokajającym się
          wyłacznie przy piersi. Ja w pewnym momencie, jak jeszcze byłam z małą w domu,
          doszłam stopniowo do liczby 24 karmień na dobę (oczywiście bardzo krótkich) bo
          inaczej non-stop był ryk. Nie było żadnych zębów, córka się po prostu darła. I
          teraz z perspektywy czasu myślę, że właśnie mogłam próbować jej dawać tę
          bliskość w inny sposób, bo później odczuczenie się tego uspokajania poprzez
          pierś to był koszmar po prostu w momencie kiedy wróciłam do pracy. Spałam 2-3
          godziny na dobę. Każde dziecko inne, jedne mają fazy, a mojej tak zostało...
      • mamaubunia Re: maluch wyrosnie... 05.01.07, 23:26
        Mam pytanko apropo nocnikowania.
        W ktorej ksiazce Tracy to opisuje??Jezyk dwulatka????
        Z gory dziekuje!
    • czarnika Re: Rozpuściłam Malucha buuu 03.01.07, 14:45
      a mój synek skonczył 6 miesiecy i spi ze mna i zasypia przy piersi i wcale mi
      to nie przeszkadza. on lubi moja bliskość a ja lubie jak sie we mnie wtula.
      niemowlęctwo trwa tak krótko... starsza córka nauczyla się spać sama jak
      skończyła 3 lata i nie było z tym problemow więc mały też kiedyś będzie chciał
      spac sam i kiedys juz nie bedzie chciał ani potrzebował mojej piersi do
      usypiania (dużo póżniej pewnie zamiani ja na inną smile))
      • magme Re: Rozpuściłam Malucha buuu 03.01.07, 15:10
        A , przepraszam, że spytam , co na to Mąż? bo mój nie jest zachwycony
        perspektywą spania samemu w sypialni przez nie wiadomo ile jeszcze albo żeby
        maluch spał z nami w jednym łóżku, a 3 lata to bardzo długo, jakoś sobie tego
        nie wyobrażam, ale każdy robi jak lubi wink, pozdrawiam , magda
        • czarnika Re: Rozpuściłam Malucha buuu 03.01.07, 15:12
          mąż jest w domu tylko w weekendy a Mały spi na swojej połówce materaca dzięki
          czemu możemy byż z mężem jeszcze bliżej smile)
          • magme Re: Rozpuściłam Malucha buuu 03.01.07, 15:15
            to macie bardzo fajnie wink)))
            u nas mąż jest w domu co noc , mały ma swój pokój i swoje łóżeczko które w 90%
            ostatnio robi za kojec do zabaw...
            • czarnika Re: Rozpuściłam Malucha buuu 03.01.07, 15:18
              mały też ma swój pokój ale korzystamy z niego tylko przy zabawach. co do
              łóżeczka to pełni funkcję półki na bobasowe kosmetykismile
              • mejka1987 Re: Rozpuściłam Malucha buuu 05.01.07, 18:01
                Moja niunia chyba jest aniołkiem od tej pory co sie jej skonczyly kolki spi
                bardzo ładnie czasami nawet 6 godzin przespi w nocy ma prawie 3 miesiace a ja
                tylko chyba z 2 razy nie przespalam nocy teraz slodko sobie spi w foteliku wale
                w klawiature muzyka gra i jest git a jak tylko otworzy oczka zobacyz mamusie to
                pelen usmiech na jej twarzy owszem umie sie upomniec o mleczko ale to tylko w
                dzien w nocy spi ze mna niewiem gdyby spala w lozeczku to chyba bym musiala spac
                pod nim musze slyszec jej oddech inaczej nie usne jak tylko chrząknie to ja juz
                sie budze jestem przewrazlliwiona ale coz smile oto ona -->
                www.nikola.naszbobas.pl
                • oda100 Re: Rozpuściłam Malucha buuu 05.01.07, 19:55
                  ach, jak trafi sie dziecko, co kazda dolegliwosc bardzo przezywa, nie moze
                  spac, placze, potrzebuje ramion mamy to ciezko bedzie raz na zawsze pozbyc
                  sie "lokatora" w twoim lozku. Dziecko czesto zmienia rytm, ze na dluzsza mete
                  nawet nic nie planuje. To ze dzis syn zasypia ladnie i spi spokojnie NIC nie
                  oznacza na dzien jutrzejszy. Przynajmniej takie sa moje doswiadczenia. Moj maly
                  aniolkiem nie byl i czesto mu ulegalam, w koncu sytuacja (raz u siebie raz u
                  mnie) stala sie rowniez niejasna dla dziecka. Poniewaz ewidentnie maly mial
                  ochote na spanie obok mnie i piersi przeniosl sie do mnie na stale w okolicach
                  8 miesiaca. Przyzwyczailam sie i czekam az dorosnie do samodzielnego spania.
                  Znam nieliczne dzieci przesypiajace w wieku 5 miesiecy noce w swoim lozeczku i
                  karmione piersia. Albo to kwestia charakteru dziecka albo rygorystycznej szkoly
                  przesypiania nocy bez jedzenia i mamy.
            • guruburu Re: Rozpuściłam Malucha buuu 05.01.07, 22:21
              A dlaczego bez męża? (co za wścibstwo wink
              Nie mieścicie się w trójkę? A próbowałaś ustawic łóżko dziecka obok waszego,
              zdejmując z dziecięcego jedną sciankę - tak, zeby było w zasięgu?
    • mamaubunia Re: Rozpuściłam Malucha buuu 05.01.07, 23:23
      Mam podobne doswiaczenia i dylematy.Juz dwa razy przechodzilismy metode Tracy,za
      kazdym razem było mało przyjemne.Pierwszym razem Kuba nauczyl sie zasypiac
      samemu ale zaczelam mu dawac picie i wszystko sie zaczelo od nowa(pobudki
      nocne).Potem byla druga proba i definitywne odstawienie od piersi wiec korzysc
      jest ale zaczal sie budzic kolo 5tej i musi zjesc butle a potem spi juz z nami
      nawet do 9.30.
      Sama nie wiem co o tym myslec boje sie ze przyzwyczai sie do spania z nami i
      trzeba bedzie znowu zaczynac od nowa.
      Syncio ze spaniem jest taki malo przewidywalny albo my malo konsekwentnisad(
      Coż...dla paru minut spokojnego snu zrobie wszystkosmile
      Pozdrawiam!!!
      P.S. Kubunio ma 10 miesiecy.
    • tatko1 Re: Rozpuściłam Malucha buuu 06.01.07, 15:04
      a jak spał sam to nie karmilaś go całą noc? Może ma większe zapotrzebowanie na
      jedzonko i dlatego się tak budzi? Nie każdy 5 mies da radę przespać całą noc bez
      mleczka. Potwierdzam zdanie innych mam że zaspokajanie bliskości /albo wg mnie
      też karmienie w nocy / dla 5 mies to nie żadne rozpuszczanie tylko potrzeba,
      ktorej raczej nie zastąpi żadna namiastka. Rozpuszczać będziesz jak będziesz
      paść roczniaka slodyczami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka