pom
28.01.07, 22:20
Wieczorem dziecię zaczęło mi wymiotować. Chlusnęło obiadkiem sprzed kilku
godzin, potem samą woda ,którą dałam do picia... Na sam widok wieczornej butli
z kaszą cofnęła mu się cała reszta, którą miał w żołądku. Podanie picia kończy
się zwracaniem. Jeszcze ma odruch wymiotny, choć już nie ma czego zwracać.
Teraz śpi bidulek, a w żołądku puściuteńko.
Co ciekawe:
nie ma gorączki
nic go nie boli
cały czas był pogodny choć osłabiony
Nie mam pojęcia co robić w tej sytuacji... Momentami się przebudza i chce
wymiotować, tylko nie ma czym.