Dodaj do ulubionych

nigdy więcej dzieci????

21.02.07, 20:23
witam serdecznie!
dzielę sie swoimi problemami i bardzo proszę, nie potepiajcie mnie. Mam
prawie 3 miesięcznego syna. Młody daje strasznie do wiwatu z powodu nie
kończących się kolek. Nie zliczę juz wymienianych mlek, podawanych
specyfików, sposobów na złagodzenie ataków.... Ten niekończący się wrzask i
czekanie do następnego ryku całkowicie pozbawiły mnie radości macierzyństwa.
Patrzę na to dziecko i zastanawiam się nad popełnionymi grzechami, bo
przecież to kara, a nie radość. Nie mam sił mówic do niego, uśmiechać sie do
niego...Kiedyś myślałam o dwójce dzieci. Teraz, na sama myśl- robi mi się
niedobrze... Do tego męża prawie nie ma w domu- dużo pracuje. Kiedy słyszę od
niego, że poradzimy sobie to trafia mnie cholera, bo to tylko ja muszę sobie
radzić z dzieckiem. Nie mam sił słuchać pocieszeń typu; nie martw się, jak
skończy 3 miesiące to będzie lepiej. Z której strony , pytam, będzie lepiej?3
miesiące za 4 dni i co? I nic. Krzyki, wycie i to durne robienie rzeczy,
które niby mają pomóc. Jestem załamana...Czy jestem jedyna- wyrodna matka,
która tak myśli??? Dziewczyny, co ja mam robić, żeby w ten sposób nie mysleć
o własnym dziecku??? A może iść do psychiatry, bo to chyba nie jest normalne..
pozdrawiam Was i szczerze zazdroszczę radości, jaką czerpiecie z bycia matką
Obserwuj wątek
    • magdalenast77 Re: nigdy więcej dzieci???? 21.02.07, 20:31
      Witaj!

      Potrafie Cie zrozumiec. Moje dziecko kolki mialo tylko kilka razy w zyciu.
      Jednak ten krzyk,i wlasna bezradnosc sa trudne do wytrzymania.Czesto sie
      zastanawialam co czulabym do coreczki, gdyby te ataki byly czeste. Zlosc,
      niechec, irytacje?Nietrudno mi sobie to wyobrazic. Jednak naprawde jestem
      przekonana ze lada dzien kolki ustana a Twoje dziecko stanie sie o wiele
      bardziej kontaktowe. Kiedy malutki czlowiek zaczyna sie usmiechac, gaworzyc,
      caly swiat go interesuje, kiedy czujesz ze masz z nim kontakt, ze nie jest
      bezosobowym bytem, okazuje sie ze warto bylo przetrwac kolki, placze,
      nieprzespane noce. Bedzie duzo lepiej, juz za chwilke.Moge Ci to obiecacsmileI to
      stanie sie wlasnie tak, z dnia na dzien

      Pozdrawiam
      Magda
      Magda
      • pitulac Re: nigdy więcej dzieci???? 21.02.07, 20:34
        Magda, czytam Twojego posta i płaczę. Tak bardzo chciałabym odczuwać to o czym
        mówisz...

        pozdrawiam Cie serdecznie
        • magdalenast77 Re: nigdy więcej dzieci???? 21.02.07, 20:53
          A czym karmisz malucha? Probowalas nutramigenu? dziecie moich znajomych
          strasznie dawalo im w kosc kolkami,zmaiana mleka na Nutramigen pomogla od
          razu.Moze to alergia na krowie bialko tak sie u Twojego dziecka objawia? Z
          kolei dziecko mojej kolezanki rowniez mialo kolki, ktore skonczyly sie
          samoistnie niemal w dniu skonczenia trzech miesiecy. Oczywiscie Phantomka moze
          miec racje, ze przyczyna placzu moze byc inna. Zawsze istenieje taka mozliwosc.

          A tak swoja droga, milosc do dziecka zadko objawia sie w chwili jego
          urodzenia.U wiekszosci mam to proces stopniowy, ktory czasami bywa opozniany
          przez takie, jak Twoja sytuacje. Wiem po sobie, ze mimo iz dziecko powinno sie
          kochac bezwarunkowo, to o wiele latwiejsze jest to, gdy ma sie te
          usmiechy,zabawy,kontakt. I to u Ciebie tez przyjdzie.

          Czy masz mozliwosc pojsc za rada Phantomki i znalezc troche czasu dla siebie?
          Powierzyc dziecko komus na kilka godzin, odpoczac,odreagowac. To bardzo wazne.

          Skad jestes? jesli z wroclawia, to moglabym ci jakos pomoc.

          Pozdrawiam
          Magda
          • pitulac Re: nigdy więcej dzieci???? 21.02.07, 21:03
            Magda,

            nistety jestem z poznania. karmie go teraz bebilonem ha. teraz zostal tylko
            nutramigen albo bebilon pepti.
            • magdalenast77 Re: nigdy więcej dzieci???? 21.02.07, 21:13
              Sprobuj wiec. Dla nas nutramigen jest paskudny, ale dla dziecka nie stanowi to
              wiekszego problemu. Moja coreczke karmilam na poczatku piersia, potem bebilonem
              pepti, a kiedy okazalo sie ze i on ja uczula przeszlysmy na nutramigen.
              Wstretny w smaku ale bardzo skuteczny przy roznych zoladkowo-skornych
              problemach. Zreszta w opisie na puszce jest zalecenie do stosowania przy
              kolkach.

              Pozdrawiam i zycze skucesow

              Magda
            • sadaga Re: nigdy więcej dzieci???? 22.02.07, 12:03
              Witaj!! Może spróbuj dawać małemu debridat. Jest bardzo skuteczny. Z tym że
              jest to lek wydawany na receptę. Mojemu synkowi pomógł po około 3-4 dniach od
              właczenia do diety. Problem sie skończył. Co prawda nie miałam aż takich
              przejść jak Ty. Mój synek tylko późnym popołudniem płakał z powodu kolki. A i
              tak byłam wyczerpana i jego płaczem i tym ze nie wiem jak mu pomóc. Szkoda że
              sama musisz być z małym tyle godzin. Gdyby ktoś Ci pomagfał na pewno byłoby
              lepiej. Trzymam kciuki za szybkie rozwiązanie problemu, bo niestety nie mogę Ci
              inaczej pomóc. Trzymaj się!! I daj znać czy debridat pomógł, jeśli postanowisz
              podać go małemu. Pozdrawiam!
      • phantomka Re: nigdy więcej dzieci???? 21.02.07, 20:37
        Takie myslenie w sytuacji, kiedy kolki trwaja 3 m-ce jest jak najbardziej
        normalne. Ja po tygodniu mialam dosc macierzynstwasmile
        Natomiast to nie jest ani pocieszajace ani pomocne, wydaje mi sie, ze musicie
        szukac rozwiazania dwoch sytuacji: po pierwsze szukac przyczyny kolki, bo nie
        jest to jednak normalna reakcja dziecka 3 m-cznego - pomimo ze podreczniki
        mowia o tym, ze kolka moze trwac do 3 m-ca zycia, to zwykle lekarze dysponuja
        na tyle skutecznymi lekami czy odpowiednim mlekiem, ze te kolki powinny juz sie
        skonczyc - wiec moze przyczyna jest jednak inna.
        Po drugie, koniecznie potrzebujesz oderwac sie od tej sytuacji i to nie tylko w
        postaci wyjscia raz w miesiacu. Moze, o ile to mozliwe, zatrudnijcie jakas
        pomoc, ktora bedzie przychodzic chociaz raz w tygodniu i odciazac Ciebie, bo w
        takiej sytuacji bardzo latwo wpasc w depresje, co spowoduje duzo wieksze szkody
        dla Was wszystkich.
      • ann317 Re: nigdy więcej dzieci???? 26.02.07, 20:00
        Życzę powodzenia i dużo wytrwałości. Moje dziecko praktycznie nie miało kolek,więc bardzo Ci wspólczuję. Nie jesteś wyrodną matką tylko matką ,która jednak zagladając na to forum szuka rozwiązania problemu.Myślę,że od 4 miesiaca będzie dużo lepiej. Szkoda,że nie karmisz piersią bo wtedy kolek jest mniej i kontakt matki z dzieckiem niepowtarzalny.
    • goshak1 Re: nigdy więcej dzieci???? 21.02.07, 20:36
      Nie jestes wyrodna matka. Ja mam taka sama sytuacje. Moja corka skonczy 3
      miesiace za 6 dni. Wrzaskom nie ma końca. Ja juz nie wyrabiam a maz cale dnie w
      pracy. Pocieszam sie, ze to stan przejsciowy i nie przywiazuje sie do tej
      magicznej daty 3 miesiecy.
      • benignusia Re: nigdy więcej dzieci???? 21.02.07, 20:46
        pamiętaj że małego też to bolicryingnie jesteś wyrodną matką absolutnie!!poprostu
        jesteś zmęczona,masz dość...z każdym dniem będzie coraz lepiej.nie obwiniaj
        siebie za takie myślenie-3 miesiące ciągłego krzyku potrafi zmęczyć....i nie
        dziwie sie że nie myślisz o drugim dziecku.do 8-go m-ca mojej córy też nie
        myślałam!!trzymam za was kciuki...
      • pitulac Re: nigdy więcej dzieci???? 21.02.07, 20:50
        o matko, współczuje ci bardzo!!! rozumiem cie w 100%

        pozdrawiam
    • haidi0111 Re: nigdy więcej dzieci???? 21.02.07, 21:01
      Rozumiem Cię!!! Eryk za tydzień kończy 3 m-ce, kolki są co prawda sporadyczne,
      ale mam w domu jeszcze córeczkę dwa i pół roczku! I naprawdę czasami marzę o
      tym by przez poł dnia ich nie było...
      Dwie ważne rzeczy:
      -niedługo twój maluch zacznie sie usmiechać i gaworzyć i uwierz że te uśmiechy
      potrafią wynagrodzić wszystko.
      -w październiku kiedy jeszcze byłam w ciąży córeczka miała ciężkie zapalenie
      gardła, doszło do utraty przytomności z powodu temperatury i wyladowaliśmy w
      szpitalu. Od tej chwili powiedziałam, że znosę wszystko żeby tylko moje dzieci
      byłu zdrowe
      A i jeszcze po trzecie:
      -kiedy Lidka miała 4-7 mcy miała koszmarne problemy z zasypianiem i ze snem
      ogólnie, tak w dzień jak ii w nocy, nabierałam podobnych odczuć jak twoje
      szarpiąc ją wrzeszczącą w wózku dniem i nocą. Odkad nauczyliśmy ją zasypiać
      samodzielnie w łóżeczku zapomniałam o tamtym koszmarze w przeciagu tygodnia

      pozdrawiam gorąco
    • ania.silenter Ja też tak myślałam:)))) 21.02.07, 21:15
      Jak pierwsza córka miała 3 miesiące (wcześniak)
      i
      jak druga córka miała 3 miesiące (megakolki do prawie 5 miesiąca życia)
      teraz starsza ma 3 lata, młodsza 22 miesiące a ja...
      myślę o trzecim maluszkusmile))))
      pozdrawiam
      • aniulek87 Re: Ja też tak myślałam:)))) 21.02.07, 21:21
        nie jestes wyrodna matka. jesli to cie pocieszy to moj synek mial kolki i
        przełamania(pewnie nie wiesz co to i w to nie uwierzysz jak wiekszosc z was)i
        przy tym plakal 2razy bardziej niz na kolkach wrecz krzyczl. pozdrawiamy na
        pewno nie dlugo minie i bedziecie razem gadac i sie bawic.
    • gosika78 Re: nigdy więcej dzieci???? 21.02.07, 21:32
      Ja i bez kolek przy w miarę grzecznym dziecku tak myślałam smile
      Czas szybko mija, jeszcze trochę zęby zaciśnij i będzie dobrze.
    • sweet.devil Re: nigdy więcej dzieci???? 21.02.07, 22:21
      Slonko ja wiem przez co przechodzisz. Moja corka ma 6,5 miesiaca a kolki miala
      do 3,5 miesiaca zycia codziennie 2godzinne ataki. Ja nie zartuje, naprawde
      przez 3miesiace nie bylo dnia zeby nie miala kolki i nic jej nie
      pomagalo.Plakalam razem z nia a pozniej juz wysiadalam psychicznie...Wmawialam
      sobie ze to przejdzie i czekalam i przeszlo. Ale jak jedno przeszlo drugie
      przyszlo. Po kolkach przyszly inne problemy. Sa dni kiedy mam naprawde dosc,
      potrafie siasc gdzies w kacie i porzadnie sie wyplakac. Moja corka nie nalezy
      do najgrzeczniejszych dzieci.Nie chcee ssac smoka, nie pije z butelki ani z
      kubeczka, nie ma mowy o podaniu jej zadnego sztucznego mleka ani kleiku czy
      kaszki! I to nie jest wcale tak, ze nie probowalam jej do tego wszystkiego
      przyzwyczaic. Spedzilam wiele tygodni, stracilam duzo nerwow i lez kiedy
      probowalam przyzwyczaic Nadie do smoczka,do butelki. Chcialabym pomalu
      odstawiac dziecko od piersi...Probowalam kilka razy ale mysle ze to mi sie nie
      udasad Po 10godz. z moim Maluchem jestem nieraz jak wypompowany balon!! Nie mam
      na nic ochoty a w glowie mam tylko piski, wrzaski i jeki mojej córci jak jej
      cos nie opowiada, zabawka jej sie nie podoba albo nie wezmiesz jej na rece jak
      cos jej wpadnie w oko i chce do tego podejsc.Naprawde kiedy patrze na inne
      dzieci, ktore sa jak aniloki w porownaniu do Nadii,to az mnie nerwy biora!
      Nie wiem co to znaczy i jak to jest kiedy dziecko samo zasypia odlozone do
      lozeczka.Nadia spi w swoim lozeczku ale dopiero jak porzadnie przysnie przy
      piersi.Nie zasnela jeszcze nigdy bez piersi,tzn, zasnela jak robilam to na
      sile, ale to bylo z wycieczenia po godzinie wielkiego placzu.Naprawde mam dosc,
      ostatnio caly tydzien mialam depresje bo mala bardzo ciezko mi zasypiala a
      przez caly dzien byla niedobra ale przeszlo.Jednego dnia jest lepiej innego
      gorzej.Ale jak patrze na jej rozemiana sliczna buzke to wlasnie to dodaje mi
      sil i mowie sobie ze dam rade.Kazdego miesiaca mowie sobie ze za miesiac bedzie
      lepiej bo bedzie wieksza ale chyba jesy coraz bardziej rozwydrzonasmilejak narazie
      nawet nie chce myslec o drugim dziecku bo jesli trafilo by sie podobne
      charakterkiem a nie daj boze jeszcze bardziej to chyba bym juz osiwiala!Ja
      dalam rade juz prawie do 7 miesiaca wiec Ty tezdasz!Glowa do gory!Nie jestes
      sama i jedyna!
      • asiek1975 o, to nie tylko ja mam Nadie! 22.02.07, 00:23
        sweet devil- czy Twoja coreczka ma na imie Nadia czy moze to skrot od Nadzieja?
        Bo ja mam Nadie i jeszcze nie spotkalam sie na tym forum z tym
        imieniem.Pozdrawiam goraco!
        • sweet.devil Re: o, to nie tylko ja mam Nadie! 22.02.07, 09:31
          Tak moja coreczka ma na imie Nadia, nie nadziejasmile
    • aynne A może... 21.02.07, 22:31
      Urodziłam wcześniaczka w zeszłym roku (35tc).
      Jak wróciłam do domu po jakimś czasie mały dostał kolkę - wrzask,
      bezradośc i totalne wyczerpanie psychiczne przy bezradności
      jaką ma sie wobec dziecka z kolka. Położna środowiskowa
      poradziła mi mimo, że mały nie ukończył nawet 1 miesiąca
      podawanie herbatki z kopru włoskiego Hippa. Pomogło chyba. Ale poza tym
      (karmiłam małego swoim mlekiem + modyfikowanym od 2 tyg życia),
      usłyszałam o butelce antykolkowej Dr Brown`a. Te butelki są nieco
      dziwne, ale skuteczne, przynajmniej podziałały na mojego synka i znam
      jeszcze kilka przypadków. Może, jeśli nie próbowałaś, to kup taką butelkę i
      herbatkę, nie zaszkodzi spróbowac, a jakby podziałało, to wreszcie
      odpoczniesz...
      • czarna83 Re: A może... 21.02.07, 23:37
        aynne dołanczam sie do ciebie z ta butelka rzeczywiscie rewelacja moj synus ma
        10 miesiecy takze uz nie ma kolek ale na poczatku szok wiec dowiedziałam sie o
        tej butelce i kupiłam pare razy po podania jedzonka ta butelka była ogromna
        poprawa.tak mysle niektore dziewczyny mowia ze maja dosc jak dziecko ma kolke 3
        miesiace,a moj brat miał kolke prawie rok i jakos mama wytrzymała a 30 lat temu
        nie było takich butelek kropli ani mlek,takze dziewczyny nie macie az tak zle i
        teraz sa rozne sposoby na złagodzenie dolegliwosci kolkowych.pozdrawiam
    • lilianna33 Re: nigdy więcej dzieci???? 21.02.07, 23:39
      butelka antykolkowa dr.browns jest naprawdę super. polecam gorąco.kupisz w
      sklepach internetowych z art. dla dzieci kosztuje ok.20 30 zł
      • marcelkowamama Re: nigdy więcej dzieci???? 22.02.07, 08:32
        moj synek nie mial kolek co prawda ale ja mialam gleboka depresje poporodową,
        spotegowana jeszcze problemami mieszkaniowymi i innymi ktore akurat naraz z
        porodem sie pojawily. w pierwszym miesiącu poprostu moj stan byl taki ze nie
        wiedzialm co sie wokol mnie dzieje, ciagle ktos musial ze mna byc bo nie
        wyrabiałam.wieczorem padalam na lozko , nie umyta i w opakowaniu....myslalam
        wtedy ze to juz zawsze tak bedzie, ze nigdy nie bede wiedziala o co chodzi temu
        "kosmicie" w łozeczku, ze juz nigdy nie znajde czasu na film, ksiązke,
        makijaz....minelo 9 miesięcy, "kosmita" zamienil sie w mojego najukochanszego
        synka, bez wiekszych problemów sie rozwija, jest grzeczny, mam czas dla siebie.
        Tamten straszny czas minąl. Ale mimo tegonie wydaje mi sie zebym chciala sobie
        to zafundowac drugi raz....nie, chyba nie.
    • basiok Re: nigdy więcej dzieci???? 22.02.07, 08:48
      Miałam tak samo z pierwszym dizeckiem, kolki, albo nie weim co do 4 miesiąca.
      Byłam u psychiatry, w końcu przeszłam na butelkę i jak rękąodjął, nawet nie
      brałam leków. A teraz mam drugie dziecko i od drugiego miesiąca znów jazda na
      całego i znów depresja. Odstawienie od piersi w drugim miesiącu niestety nie
      pomogło. Tym razem wzięłam leki, ale teraz zamierzam je odstawić. Po prostu
      niektóre dzieci płaczą więcej i trzeba siędo tego przyzwyczaić. Moje ma jeszcze
      jazdy na spacerach, wyje czasem tak, ze chciałabym się schować. Też chciałabym
      mieć cały dzień i noc aniołka, czasami dziecko jest rozkoszne, szkoda że tylko
      przez krótkie chwile. Na pocieszenie dodam, że jak skończą się kolki to przyjdą
      problemy z ząbkami, nocne strachy itp. Na szczęście później o wszystkoch złyćh
      rzeczach się zapomina, a dzieci potrafią być słodkie. Trzymaj się.
    • marmalada a probowalas uzyc suszarki lub odkurzacza? 22.02.07, 08:55
      mojemu dzieciaczkowi to pomoglo. jak dostawala ataku kolki i zaczynala plakac to
      bralam ja na rece i wlaczalam suszarke. zawsze pomagalo. do tej pory (prawie 6
      mies.) mala uwielbia szum suszarki i powiew cieplego powietrza. codziennie po
      kapieli susze jej wlosy a mala rozklada sie jak plazowiczka - zarzuca rece za
      glowe i mruzy oczkasmile
      pomagal tez odkurzacz.
      mysle ze brzuch nie przestawal jej od tego bolec ale na pewno ja to wyciszalo i
      uspakajalo. pomagalo tez zasypiac. powodzenia. i nie poddawaj sie.
      • pitulac Re: a probowalas uzyc suszarki lub odkurzacza? 22.02.07, 09:26
        dziewczyny!!!

        strasznie dziękuję Wam za ten odzew. Może to okropne, ale pociesza mnie trochę
        myśl, że nie ja jedna mam takie problemy.
        Odkurzacz, suszarka, herbatki i inne, za przeproszeniem, duperele juz
        Przerabiałam.
        Dobija mnie fakt, że całymi dniami siedzę z tym czopem. Nie mam tu rodziny,
        znajomi też w poznaniu albo jeszcze dalej- we Wrześni. Niby mieszkam blisko
        Poznania- raptem 5 km do miasta, ale dla kogoś bez samochodu to staje sie
        problemem. Marzę, żeby iść do pracy i oddać go do żłoba, ale nie mogę, bo
        przecież nie ma miejsc w żłobkach.
        Dziś zerwał mnie o 6:00, a potem wył, bo zmęczony. Jak słyszę jak się rozkręca
        do płaczu to już mnie trafia. Straszna ze mnie matka, wiem to . Robię wszytsko
        koło niego, bo wiem, że taki jest mój obowiązek. Z waszych postów przenika
        ciepło, nawet jeśli opowiadacie o swoich diabełkach albo długich problemach z
        kolką. Swoją drogą muszę też iść do psychiatry, bo , kto wie, czy nie mam
        depresji.
        Dziewczyny, jesteście nieocenione. Dziękuję Wam za odpowiedzi i bardzo żałuję,
        że nie możemy się spotkać na babskich pogaduchach.
        ściskam Was serdecznie i pozdrawiam
        • kkosiek Re: a probowalas uzyc suszarki lub odkurzacza? 22.02.07, 09:51
          p.s. normalna z ciebie matka, rzadko kiedy się zdarza kobieta z anielską
          cierpliwością, przy dziecku najlepiej mieć wsparcie.
          Ja nawet zaczęlam chodzić na terapię, bo myślałam że mi brzydko mówiąc
          odpierdoczylo....ale nie,to normalne, nie mów że jesteś niedobra...jesteś
          niedoświadczona i razem z małym szkrabem uczysz się macierzyństwa...pozdrawiam
    • aga330 Re: nigdy więcej dzieci???? 22.02.07, 09:48
      Ja urodziłam pierwsze dziecko w wieku 17 lat!zostałam sama.córka darła się cały czas.nikt mi nie pomógł.kończyłam szkole i musiałam pracować u znajomych mojej mamy na swoje utrzymanie.nikt mi nie chciał zostać z mała bo tylko płakała.było mi ciężko. Bardzo.uspokoiła się jak wyszły jej pierwsze zęby.mój chłopak mnie bił i nie zajmował się dzieckiem moja mama pomagała tylko jak byłam w pracy
    • kkosiek Re: nigdy więcej dzieci???? 22.02.07, 09:48
      moje dziecko nie miało kolek ale też przeżyłam traumę bo się uwieszał do cyca
      na kilkanaście godzin nawet.... byłam w szoku i nie mogłam uwierzyć że marzenia
      o idealnej dziecinie legły przy karmieniu piersią....
      Szału dostawałam, nikt mnie nie rozumiał...bo jak to?!?!?!?!? Przecież to takie
      naturalne...Dopiero po kilku miesiącach, kiedy to synek się "odczepił" zaczęło
      się lepiej dziać. Chyba kżdy dzieciak ma coś na dzień dobry, rzadko się zdarza
      dziecko bez problemu....
      Życzę siły i cierpliwości, opłaca się czekać, tymbardziej że kolki to nie
      wieczność.
      Pozdrawiam, mama Antosiasmile)
    • aga330 Re: nigdy więcej dzieci???? 22.02.07, 09:53
      Rano do szkoły po nieprzespanej nocy potem do roboty na zmywak.urodziłam po trzech latach drugie dziecko.było jeszcze gorzej z moim chłopakiem ale dla dobra dzieci ją głupia ślepo zakochana.trzy lata temu odeszłam z dziećmi i teraz mam kochanego faceta i trzecia córkę.los mi wszystko wynagrodził.pamiętaj że zawsze moglabys mieć gorzej np.chore dziecko albo coś innego.nie poddawaj się.
    • aga330 Re: nigdy więcej dzieci???? 22.02.07, 09:59
      I nie jesteś wyrodna tylko zmęczona. Ją sobie to tłumaczyłam że dużo matek nie docenia że ma dziecko bo te co nie mogą dostąpić tego szczęścia chętnie by się z nami zamieniły.uwierz mi.wiem że jest ci trudno ale to wszystko minie.później przyjdą inne kłopoty w szkole dzieci mam pyskują i naprawdę zawsze są sytuację gdy matce się wydaje że jest źle i ma już dosyć.głową do góry
      • marcelkowamama Re: nigdy więcej dzieci???? 22.02.07, 10:07
        ja jeszcze chcialam dodac ze uroki macierzynstwa zaczelam dostrzegac dopiero gdy
        odstawiłam malego od cycka, czyli okoł 3,5 miesiąca mial, bo tez byl wiszący ale
        nie ssacy smile i tak musialam w koncu odciagnac i dac butelke. Powiedzialam dosc i
        sie od tej pory jakos zaczelo ukladac. I tez na poczatku zajmowalam sie nim
        jakby z obowiązku, bez jakichs wiekszych uniesien.Nie było u mnie milosci od
        pierwszego wejrzenia. Dopiero jak zacząl sie miedzy nami kontakt taki, ze maly
        zacząl sie usmiechac , gaworzyc, przytulac to dopiero zaczelam odczuwac ze go
        naprawde kocham.
        • kasiamaja26 Re: nigdy więcej dzieci???? 22.02.07, 10:20
          pomimo tego ze moje dziecie kolek nie mialo czulam sie przez pierwszy miesiac
          dokladnie tak samo jak ty, robilam przy niej wszystko bo czulam ze to mój
          obowiązek ale byłam tak potwornie skonana że nie potrafiłam sie cieszyc
          macierzyństwem, jak tylko słyszałam że zaczyna płakać oblewał mnie zimny pot ze
          strachu przed własnym ukochanym wyczekanym dzieckiem,ale wszystko w końcu
          mineło a sposób bardzo prosty przyjechała moja mama zabrała małą na jedną noc
          do swojego pokoju przynosiłą jedynie na karmienei co 3 godz wyspałam sie w
          końcu a wieczorem zostalam odwieziona (siłą wink)przez mojego męża do miasta
          poszlam do kina na lody na zakupy, wierz mi ze te 24 godziny wystarczyly zeby
          zmienic punkt widzenia,od tej pory co najmniej raz w tygodniu mam takie
          wychodne po to żeby nie zwariować.Moja coreczka ma teraz 8 m-cy i kocham ją
          najmocniej na świeciewink)Pitulac odpocznji po prostu i nie zadreczaj myślami
          typu jestem złą matką - matka jesteś dobrą tylko po prostu zmęczoną.Pozdrawiam
          ciepło.
        • pitulac Re: nigdy więcej dzieci???? 22.02.07, 10:20
          Aga330, powiem Ci, ze jestes TWARDA BABA!!!!
          Powdziwiam takie kobiety. Wszystkie Was podziwiam!
          Młody juz zaczyna gadac i usmiecha się do mnie, ale to nadal nie rekompensuje
          mi jego wrzasków. Boże, kiedy zacznę dostrzegac uroki macierzyństwa? Bo na
          razie to mroki...

          pozdrawiam was serdecznie
          • aga330 Re: nigdy więcej dzieci???? 22.02.07, 10:30
            Ani się obejrzysz.ją do dziś pamiętam swoją sytuację jakby wczoraj a minęło już 10lat.nie wiem czy to pocieszenie ale jest takie przysłowie małe dzieci mały kłopot -duże dzieci duży kłopot.ja w to wierzę bo teraz problemy w szkole i wszystkie inne fochy i dąsy są o wiele gorsze niż kolki i ząbkowanie razem wzięte.moja córka twierdzi że jej nie kocham bo prosiłam żeby posprzątała po sobie w kuchni
    • justasa Re: nigdy więcej dzieci???? 22.02.07, 10:22
      Boze Pitulac jak ja cie rozumie!!pisalam na tym forum jakies 5 tyg. temu ze
      jestem wyrodna matka,myslalam ze oszaleje!myslalam czasem o tobie ,co tam u
      ciebie?!widze ze niestety nie ma poprawy,u mnie poprawa nastapila ,maly
      skonczyl 4 mies. z dnia na dzien ze tak powiem!pitulak uwierz bedzie lepiej, ja
      tez myslalam ze osiwieje!jeszcze nie jest bardzo dobrze ale duzo lepiej!maly
      smieje sie ,gaworzy .. jeszcze troche nie trac nadziei!ja juz prawie ja
      stracilam a tu nagle pojawil sie usmiech i wesole gaworzenie malego-jeszcze
      troszeczke i bedzie dobrze!trzymaj sie!
      • pitulac justasa! 22.02.07, 10:28
        witaj!!!
        fajnie, ze się odzywasz i ciesze sie, że u Ciebie nastąpiła poprawa wink
        no tak, u mine bylo ciut lepiej po przejsciu na bebilon ha, a teraz od nowa
        jest jazda...
        no ale co, chyba nie ma co narzekac, no nie? Nie jestem sama, a niektore z nas
        maja jeszcze gorzej w zyciu.
        pocieszam sie, ale jakos mi to nie wychodzi crying

        pozdrawiam cie serdecznie i dziekuje, ze o mnie myslisz czasami
        • madziamn1 Re: justasa! 23.02.07, 18:01
          witaj ja tez mialam problem ze swoja dzidzia miala kolke i darla sie w
          nieboglosy to bylo nie do wytrzymania pomogl jej nutramigen, szczerze polecam.I
          PAMIETAJ NIE JESTES SAMA. JAK BYS CZEGOS POTRZEBOWALA TO NAPISZ DO MNIE A
          POSTARAM SIE POMOC. MIALAM TAKI SAM PROBLEM JAK TY UWIERZ MI DA SIE PRZETRWAC A
          POTEM JEST TYLKO LEPIEJ.USZY DO GORY. MOJ ADRES:m.michalak-nowak@wp.pl
      • margaretka01 Re: nigdy więcej dzieci???? 22.02.07, 10:42
        Bardzo dobrze rozumiem co czujesz,to samo miałam z synkiem,przeczytałam te
        posty i widze że mój to był indywidualista,ryczał do 9m,a ja często razem z
        nim.Uspokajał się tylko na spacerach i to od czasu gdy siedział i coś mogło
        odwrócić jego uwage.Biegaliśmy z nim po różnych doktorach,różne badania ale
        oczywiście nic(chociaż to raczej dobrze).Kolki minęły z dnia na
        dzień,niezapomne tego dnia gdy rano ze zdziwieniem obudziłam się wyspana a mały
        słodko się do mnie uśmiechał.Musisz podejść do tego trochę inaczej i próbować
        tłumaczyć sobie ,że on nie robi ci na złość,ani nie chce żebyś to przez niego
        tak zle się czuła,on cierpi a ty nie potrafisz mu pomóc.Musisz uzbroić się w
        cierpliwość,próbowałaś masażu słoneczko-księżyc to też na chwile pomagało.Teraz
        mam córke 9m,nie miała problemów z kolkami,a czas laczy rany zobaczysz że ty
        też kiedyś o tym koszmarze zapomnisz.Trzymam kciuki.
    • mamagrubiatka Re: nigdy więcej dzieci???? 22.02.07, 10:37
      pitulac, moj maly ma teraz 4,5 miesiąca....moj nie mial kolek, byl i jest
      grzecznym dzieckiem, a przez pierwsze trzy miesiąc ryczalam co dzien...Dasz
      rade..jestem z poznania, gdybys chciala sie wygadac, spotkac alebo cos
      potzrebowala, daj znac na maila, chetnie sie z tobą spotkam!pzdr
    • niemcowa75 Re: nigdy więcej dzieci???? 22.02.07, 10:52
      witam,moj synek skonczyl tydzien temu 4 miesiace, tez bardzo przezywalam jego
      kolki, definitywnie i ma nadzieje raz na zawsze pomogl na lefax, niemiecki lub
      czeski firmy bayer, doslownie po drugim dniu podawania jednej dawki przed
      posilkiem byl spokoj, nie wiem jak dzila wiem ze jest skuteczny bylm pod
      wrazeniem, polecila mi go polozna, kupilma w necie kilka opakowan, -zuzylam
      jedno-(25zl z przesylka)reszte oddalam znajomym w potrzebie lub spodziwajacych
      sie dziecka, glowa do gory, tez bylam zalamana i przemeczona, brudna, nieumyta,
      z wlosami jak straki, wicznie podminowna, teraz klopoty sie skonczyly a wlosy
      powychodzily smile
      • cotomabyc Re: nigdy więcej dzieci???? 22.02.07, 10:56
        Niemcowa dajze jakiego linka na ten lefax bo ja podobnie jak autorka postu juz
        padam/ Pozdsrawiam
    • katarinaa77 Re: nigdy więcej dzieci???? 22.02.07, 10:54
      ja mam córeczkę 4,5 miesiąca. nie mogę powiedzieć bo nie jest bardzo
      absorbującym dzieckiem. jest dość pogodna i wesoła,przesypia całe nocki, nie
      miała kolek, mało płacze. ale czasem potrafi mieć zły dzień jak 3 dni temu,
      marudzi i płacze od rana do wieczora. wtedy po kilku godzinach trafia mnie
      szlak. wyła mi tak bez powodu dzień cały a ja jeszcze wściekła na męża bo
      pojechał na kilkudniową integrację i akurat wtedy mała się wścieka. sama mam
      później nerwy na siebie, że się na nią złoszczę. potrafię cię zrozumieć bo gdy
      tylko trochę popłacze to ja dostaje obłędu. mój mąż też cały dzień w pracy ja
      sama z dzieckiem. na mojej głowie dom i dziecko. odkąd mam dziecko to obiecałam
      sobie , że już nigdy nie powiem, że kobieta siedzi w domu z dzieckiem. to nie
      jest siedzenie tylko ogromny obowiązek. dziecko poczłania tyle energii i czasu
      jak nic innego. mimo, ze córcia nie daje w kość to na dzień dzisiejszy nie
      planuję więcej dzieci.
      nie martw się na pewnoniedługo się wszystko ułoży i będzie lepiej, miną te
      cholerne kolki i bedziesz się cieszyć macierzyńtwem.
      trzymam kciuki smile
    • gruba_dynia Re: nigdy więcej dzieci???? 22.02.07, 11:21
      Nie będę już się powtarzać, kolezanki wyżej napisały już wszystko. To co
      odczuwasz to normalka, nie znam żadnej matki nawet "niekolkowej" która byłaby
      rozkochana w swoim maluchu od początku. POczątki to ciężka fizyczna praca i
      psychiczna próba.
      Przejdź koniecznie na nutramigen. Naprawde moze pomóc. Czy stoswałaś
      gripewater?
      • aszpilka Re: nigdy więcej dzieci???? 22.02.07, 11:58
        Mam dwojke dzieci: 4-letnia KArolinke i 5 miesiecznego Piotrusia.Z Karolcia
        mielismy pare problemow zdrowotnych ale one szybko mijaly.Nie bylo kolek ani
        bolesnego zabkowania.Narzekalam jednak,ze wciaz musze ja nosic,karmic,pierwsza
        noc przespala gdy miala 11 mies.Mialam chwilami dosyc i zastanawialam sie jak
        to bedzie kiedys,bo zawsze zakladalismy,ze chcemy dwojke dzieci.Myslalam,ze
        chyba jednak sie nie zdecyduje.Po trzech latach naszla ochota na drugie dziecko
        i wlasciwie odrazu nam sie udalo "zajsc".Piotrus byl wyczekiwany i taki
        zaplanowany.Niestety w ciagu jego % miesiecy zycia nabiegalismy sie tyle po
        lekarzach co nigdy dotad.Po urodzeniu bylam dluzej,niedawno znowu w
        szpitalu.Ciagle cos mu dolega pomijajac kolki i bolesne zabkowanie ,bo to
        pestka w porownaniu do prawdziwych problemow zdrowotnych.Nie bede wymieniac co
        mu jest,bo to dluuuuga ,niekonczaca sie lista.Tez czasami mam dosc,nie mam
        czasu dla cory,dla meza ,a co mowic o chwili dla siebie.Jeden klopot sie
        koczy,kolejny zaczyna.Wracam wspomnieniami do czsu gdy Karolcia byla taka mala
        i mysle sobie,ze glupia bylam,iz wtedy narzekalam na zmeczenie,bolacy
        kregoslup.To wszystko minelo!!!!!!!!!!!!!!Jak zaczynaja sie prawdziwe problemy
        zdrowotne czlowiek mysli sobie:jakbym chciala aby mial co najwyzej
        kolke...Musisz byc silna,bo co bys zrobila gdyby przyszly jeszcze wieksze
        problemy niz kolka?Szkoda mi oczywiscie Ciebie i Maluszka ale ciesz sie,ze jest
        zdrowy,ze nie ma zadnych wirusow ani bakterii,ze nie placze przez ciagle
        badania,wbijanie wenflonow w raczki i glowe.Docen to co masz,bo mozna latwo
        stracic swoje szczescie gdy sie je nie doceni.Wyspisz sie wkoncu i maly
        przestanie plakac.Trzymaj sie cieplo i meznie!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • mdevine Re: nigdy więcej dzieci???? 22.02.07, 11:53
      Miałam ten sam problem. Teraz mój synio jest najcudowniejszy, budzi mnie swoim
      śmiechem i wcale, dosłownie wcale nie płacze. Nawet podczas szczepienia.
      Spróbuj spojrzeć na to tak: maluszek bardzo cierpi. Strasznie go boli to małe
      ciałko, którego jeszcze nie jest świadomy. Jesteś jedyną osobą, na którą może
      liczyć, więc płacząc woła "Mama, ratuj!!!" Bezradność jest straszna, ale
      świadomość, że płacze bo musi, a nie dla kaprysu bardzo pomaga. Może spróbuj
      nosić go w chuście, będzie czuł Cię obok cały czas i może to podziała?
    • asia0212 Re: nigdy więcej dzieci???? 22.02.07, 12:10
      Czułam to samo jakieś 17 lat temu.Córka wyła całe noce.wypróbowałam wszystkie
      mleka(nawet te dla wcześniaków),specyfiki na kolki,syropki,czopki.Moja mama
      mówiła,że ja taka nie byłam też myślałam,że to kara mieć takie dziecko.Oczy
      miałam podkrążone,chudłam,byłam chodzącą nerwicą.Bałam się pomyśleć co będzie
      jak wrócę do pracy.Gdy córka miała niecałe 5 miesięcy sytuacja powoli zaczęła
      się zmieniać i nastąpiły wymarzone,przespane noce.Lata minęły córka wyrosła na
      spokojną,ładną nastolatkę i z radością pomaga mi w opiece nad swoją
      siostrą(14msc).Odpłaca mi za nieprzespane nocesmile

      img340.imageshack.us/img340/3865/129va7.jpg
    • joan2705 Re: nigdy więcej dzieci???? 22.02.07, 12:42
      Moj syn (teraz 8 misiecy) na szczescie nigdy nie mial kolki, ale i tak czasem
      bywa tak nieznosny, ze mam go po prostu dosyc, a musze przy tym zaznaczyc, ze
      mieszkam za granica i nikt mi nie pomaga - maz pracuje, a babcie sa daleko,
      daleko...Kazda z nas ma chyba lepsze i gorsze chwile i nie ma co zadreczac sie
      z tego powodu.
    • aventura1 Re: nigdy więcej dzieci???? 23.02.07, 18:21
      mam to samo, tyle za moj maly ma dopiero 5 tygodni...a skad jestes..? tez
      jestem bezradna
      • pitulac Re: nigdy więcej dzieci???? 23.02.07, 18:54
        czesc dziewczyny!

        mlody oczywiscie ryczy z powodu kolek. Moi znajomi z Wrześni tak przejeli się
        moim stanem psychicznym, że zorganizowali telefoniczne konsultacje z pania
        doktor neonatologiem. Gadałyśmy chyba przez godzinę i o to wyniki tej rozmowy;
        musze zbadac mu siuśki, bo może wyje z powodu zakażenia dróg moczowych
        mam dawać ju viburcol- czopki na uspokojenie- rewelacja!!!!!
        zaprzestać podawać debridat, bo często przynosi odwrotny do zamierzonego efekt
        sab simplex dawać tylko rano i wueczorem
        no i najważniejsze- przejść na nutramigen!!!
        Młody ma już za sobą dwa posiłki nutramigenowe- o dziwo łyknął je bez
        sprzeciwu, co bardzo mni ecieszy, bo slyszałam, ze nie jest najlepszy w smaku i
        dzieci nie chcą go pić
        Na rezultaty tego wszytskiego trzeba poczekać, ale mam nadzieję, ze teraz
        bedzie tylko lepiej. Ups, zapomnialam,że nie bede wypowiadac tego slowa, wole
        słowo- inaczej. Tak więc bedzie inaczej, mam nadzieje. Mlody wyje jeszcze z
        innego powodu- kiedy jest zmeczony i znudzony. No ale czym zabawiac takiego
        czopka? Macie jakieś pomysly?

        pozdrawiam was serdecznie!!
      • pitulac aventura1 23.02.07, 18:56
        jestem z poznania. Trzymam za Ciebie kciuki!!! Nie daj się depresji, a jak
        będzie cie brac to biegnij do lekarza po jakieś prochy. Ja tak zrobie w
        poniedzialek; musze zaczac cos brac, bo inaczej popdane w chorobe psychiczna

        pozdrawiam Cie serdecznie!
        • naturella Re: aventura1 23.02.07, 19:36
          Pitulac, mój synek ma rok i trzy miesiące, ale doskonale pamiętam te koszmarne
          początki. Gdy nie spał i nie jadł, to wył. A spanie to była dla niego ostatnia
          rzecz, jaką miał ochotę robić. Jak skończył miesiąc, to nie spał w dzień w
          ogóle. Stale noszenie na rękach, kołysanie, karmienie cycem, odbijanie -
          pamiętam, że czasem go przewijałam, byle tylko czymś go zająć, byle tylko
          chwilę nie ryczał. A kolek nie miał. Taki typ. Usypianie wieczorne - koszmar,
          zasypiał o północy, ale byawało, że o 1.30. Którejś nocy usypiałam go od 19 do
          4.30. Spał 4 godziny, po czym znowu zaczął ryczeć i zaczął się nowy dzień.
          Chodziłam nieprzytomna, z bolacą głową, blada jak ściana, wyrzucając sobie, po
          co mi bło dziecko, za jakie grzechy taka kara. Nie miałam w ogóle świadomości,
          że to moje dziecko, ale jakoby jakiś straszny obowiązek, na który się
          zgodziłam. Płakałam codziennie, na męża wracającego z pracy czekałam ze
          wzrastającą agresją, że już powinien być, co on sobie myśli. Marzyłam o tym,
          żeby moje dziecko zniknęło. Tak było...

          Jak skończył 3 miesiące, rzeczywiście ZACZĘŁO być lepiej. Nie z dnia na dzień.
          Ale powoli, powolutku... odkryłam nowy sposób usypiania, mały zaczął
          kontaktować, zajęła go na chwilę karuzelka, potem jakaś muzyczka, zabawka, już
          mogłam spokojnie wziąc prysznic. Potem zaczął się interesować matą, jakoś
          lepiej spał w nocy... a we mnie narastała miłość do tego dziecka. Powoli,
          powolutku, aż w końcu, kiedy miał pół roku życie zrobiło się całkiem proste, a
          synka kocham nad życie. Teraz byłby dzieckiem idealnym, gdyby nie niechęć do
          jedzenia i niewielka chęć do spaniasmile
        • aga330 Re: aventura1 23.02.07, 22:36
          Polecam melisę z pomarańcza dwie torebki do kubka w najgorszym razie deprim.ale melisa sama powinna pomoc.co do czopkow viburcol to rewelacja.powinny być też dla dorosłych.zostaw w niedzielę chłopa z dzieckiem i won do fryzjera albo do kinemapolis -takie macie fajne w tym poznaniu
      • gosiasz22 Re: nigdy więcej dzieci???? 25.02.07, 12:01
        Moja córcia wczoraj skończyła pół roczku.Przez 3,5 mies. wrzeszczała od 17 do
        24. A właściwie zawsze kiedy nie spała. Używałam odkurzacza, suszarki. Trochę
        pomogało. miałam dosc, nawet Jej nie lubiłam. Na myśl o drugim dziecku
        kiedykolwiek robiło mi się słabo.Teraz jest dużo lepiej. Choc dalej budzi się 4
        razy w nocy, śpi tylko na spacerze, non stop chce byc na rączkach inaczej
        krzyczy i płacze. Też jeszcze momentami mam dosyc, ale już dużo rzadziej. Trzeba
        przetrwac ten ciężki czas, a z Tobą jest wszystko w porządku. Buziaki.
    • wronka30 Re: nigdy więcej dzieci???? 23.02.07, 23:19
      Pitulac wierz mi na slowo, ze jeszcze bedzie dobrze. U nas kolki byly do trzech
      miesiecy z kawakiem, przeszly niespodziewanie po dlugich meczarniach dzien w
      dzien. Mialam te same odczucia i mnie moje dziecko prawie wcale nie cieszylo. W
      parku jak patrzylam na male spokojne, smiejace sie dzieciaczki to wylam, tak
      bylo mi przykro. U nas nawet bylo darcie na spacerach. Wszystko jednak minelo,
      a mala stala sie rechoczaca smieszka. Jest cudna, kooooooooooocham ja calym
      sercem. Zobaczysz, wszystko sie zmieni. Pozdrawiam mocno i glowa do gory,
      Monika
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka