Dodaj do ulubionych

doświadczone mamy - pytania

05.05.03, 11:50
mam do Was, doświadczonych mam kilka pytań, otóż byłam ostatnio z wizytą u
koleżanki która 3 tyg temu urodziła, sama niedługo zobaczę swojego bobaska
dlatego wypytałam sie jej o rózne rzeczy, niektóre metody bardzo mnie
zdziwiły i chciałabym dowiedzieć sie czy tak się faktycznie robi?
- pranie w czystej przegotowanej wodzie i gotowanie (ja wyprałam ciuszki w
mleczku lovella)
- karmienie dziecka co 3 godziny - nie na ządanie -pierś + mieszanka ("kup
sobie profilaktycznie nan do dokarmiania")
- kąpiel w wodzie z dodatkiem mleka a dziecko wcześniej namydlone na stole
(nie zmarznie??)dopiero potem do wanienki
- i ta temperatura w pokoju 25 stopni a mały w koszulce, kaftaniku i
podwójnej tetrowej pieluszce i śpioszkach jeszcze był przykryty -nie było mu
za gorąco??
powiedzcie co o tym myślicie?
Obserwuj wątek
    • strzygga Re: doświadczone mamy - pytania 05.05.03, 12:01
      nastka77 napisała:

      > - pranie w czystej przegotowanej wodzie i gotowanie (ja wyprałam ciuszki w
      > mleczku lovella)
      zależy co kto lubi i na co komu szkoda lub nie czasu. Poza tym wszystko zależy
      od dziecka. Jeżeli wypierzesz rzeczy w pralce w Lovelli, albo innym proszku dla
      dzieci i później wyprasujesz (przynajmniej dla noworodka) to pranie w
      przegotowanej wodzie chyba jest przesadą.

      > - karmienie dziecka co 3 godziny - nie na ządanie -pierś + mieszanka ("kup
      > sobie profilaktycznie nan do dokarmiania")
      Według mnie tzw. wygodnictwo. Karmienie na żądanie jest męczące (wink). Mój
      szkrab przez 3 miesiące nie odrywał się prawie od piersi. Też wolałabym żeby co
      3 godziny dostał butlę z jakąś mieszaniną i dał mi spokój na resztę czasu,
      żebym mogła odpocząć. Odpoczywam teraz kiedy młody ma 9 miesięcy i przeszedł
      częściowo na dorosłe jedzenie.
      Swoją dzidzię jak się urodzi karm na żądanie - umęczysz się, ale te chwile
      zostaną zawsze dla Ciebie. Pamiętaj, że piersi produkują tyle pokarmu ile
      potrzebuje dziecko.

      > - kąpiel w wodzie z dodatkiem mleka a dziecko wcześniej namydlone na stole
      > (nie zmarznie??)dopiero potem do wanienki
      Można dziecko najpierw namydlić, później "wypłukać". Nie zmarznie jeżeli masz
      ciepło w pokoju. Jeżeli wolisz możesz kąpać bezpośrednio w wanience. Wszysko
      zależy od Ciebie. Po co mleko do wody - tego nie wiem, chyba, żeby było więcej
      zamieszania.

      > - i ta temperatura w pokoju 25 stopni a mały w koszulce, kaftaniku i
      > podwójnej tetrowej pieluszce i śpioszkach jeszcze był przykryty -nie było mu
      > za gorąco??
      Było. Może mamie było zimno.
      Zasada numer jeden - dziecko ubierasz tak jak siebie + jedna cienka warstwa.
      Jak będzie większe możesz z niej zrezygnować. Przegrzanie malucha jest gorsze
      od wszystkiego.

      Kończę ze złośliwościami.
      Życzę, jak już będziesz mogła przytulić swoje cudo, żebyś była normalną mamą.
      • dorrit Re: doświadczone mamy - pytania 07.05.03, 09:20
        Karmienie - na zadanie, jest najlepsze dla dziecka, wszyscy (albo prawie)
        pediatrzy Ci to potwierdza i znajdziesz to w publikacjach naukowych oraz
        popularnych. Wiele dzieci "ustawia" sobie z czasem odstepy miedzy karmieniami,
        ktore staje sie bardziej regularne. Jak sie masz stresowac, to kup i trzymaj na
        wszelki wypadek mieszanke. Ja mam blizniaki i nie dalam rady wykarmic obu, ale
        jednego dalabym rade.
        Pranie - ja pralam od poczatku w pralce, w normalnym "doroslym" proszku; ale
        moje dzieci nie mialy zadnej alergii, wysypki itp.
        Kapanie - nie slyszalam, zeby wczesniej namydlac, w jakim celu?
        Przegrzewanie - jesli dziecko jest wczesniakiem, ale ma b.niska wage, oraz w
        pierwszych dniach zycia - odczuwa zimno bardziej niz my i potrzebuje byc
        cieplej przykryte. Potem juz nie, wystarcza 1 warstwa wiecej niz my nosimy,
        dziecko wyrabia sobie wlasny mechanizm termoregulacji.
        Sa ksiazki o wychowaniu dziecka, tam na pewno o tych rzeczach pisza!
        Pozdrawiam!
        • dorrit Re: doświadczone mamy - pytania 07.05.03, 09:24
          A mleko do kapieli - czemu ma sluzyc???
    • enut Re: doświadczone mamy - pytania 05.05.03, 12:12
      nastka77 napisała:
      > - pranie w czystej przegotowanej wodzie i gotowanie (ja
      wyprałam ciuszki w mleczku lovella)
      Oczywiscie, ze ubranka trzeba wyprac w jakims detergencie
      dla dzieci przed ubraniem pierwszy raz maluszka, by sprac
      jakies tam pozostalosci chemiczne i inne. Ja uzywam tez
      Lovelli, ale proszku, mleczko podobno sie lepiej
      wyplukuje; slyszalam tez, ze Jelp jest lepszy na plamy,
      ale czesciej uczula. Sama woda tego nie spierze, a
      gotowac ubranek nie trzeba, niektorych nawet nie mozna.
      Pieluszki tetrowe to lepiej gotowac, reszta, po co?
      > - karmienie dziecka co 3 godziny - nie na ządanie
      -pierś + mieszanka ("kup sobie profilaktycznie nan do
      dokarmiania")
      Teraz sie karmi na zadanie, przeciez jak dziecko bedzie
      glodne, to nie bedziesz czekala na wyznaczona godzine,
      sluchajac jak placze. Jesli bedziesz miala wystarczajaco
      pokarmu i maluszek bedzie sie najadal, to niepotrzebne
      bedzie dokarmianie mieszanka. Mozna kupic mieszanke, tak
      na wszelki wypadek, ale lepiej zaczekaj, zobaczysz w
      szpitalu jak to bedzie, przeciez potem w kazdej chwili
      mozesz kupic co trzeba.
      > - kąpiel w wodzie z dodatkiem mleka a dziecko wcześniej
      namydlone na stole
      > (nie zmarznie??)dopiero potem do wanienki
      Jakiego mleka? Krowiego? Takiego maluszka kapie sie w
      zwyklej wodzie (nie musi byc przegotowana, jesli nie
      szkodzi dziecku, ale to wszystko wyjdzie w "praniu") i
      delikatnym mydelkiem dla dzieci. Czasem dzieci sa
      wrazliwe i wtedy mozna uzywac innych akcesoriow do mycia
      (zeli, plynow, itp.) ale wiekszosci z nich nie mozna
      uzywac ponizej 1 miesiaca zycia, chyba ze lekarz zaleci.
      Namydlenie dziecka poza wanienka jest dobre, bo wtedy
      wygodniej jest: w wanience tylko pluczesz, a tak to jedna
      reka musisz trzymac maluszka, a druga mydlic. Ale sprobuj
      jedno i drugie i zobaczysz co wygodniejsze. Pamietaj
      tylko, by pomieszczenie w ktorym kapiesz dziecko bylo
      cieple, bez przeciagow - wtedy dziecko nie zmarznie poza
      wanienka.
      > - i ta temperatura w pokoju 25 stopni a mały w
      koszulce, kaftaniku i
      > podwójnej tetrowej pieluszce i śpioszkach jeszcze był
      przykryty -nie było mu
      > za gorąco??
      Jest powiedzenie, ze lepiej 10 razy przechlodzic dziecko
      niz raz przegrzac. Temp w pokoju powinna byc ok 20
      stopni, do spania moze byc ciut mniej, a dziecko ubiera
      sie w tyle warst co Ty + jedna. Sprawdzaj zawsze plecki
      dziecka - jak sa spocone, to jest mu za cieplo, jak
      zimne, to ubierz cieplej.

      Mam nadzieje, ze troche pomoglam. Ja tak robie, jak
      opisalam i nie mam zadnych problemow z dzieckiem (ma
      teraz 9 miesiecy) i tez korzystalam z wielu rad na forum.

      Nat
      • aneczkag Re: doświadczone mamy - pytania 05.05.03, 20:56
        enut napisała:

        > Oczywiscie, ze ubranka trzeba wyprac w jakims detergencie
        > dla dzieci przed ubraniem pierwszy raz maluszka, by sprac
        > jakies tam pozostalosci chemiczne i inne. Ja uzywam tez
        > Lovelli, ale proszku, mleczko podobno sie lepiej
        > wyplukuje; slyszalam tez, ze Jelp jest lepszy na plamy,
        > ale czesciej uczula. Sama woda tego nie spierze, a
        > gotowac ubranek nie trzeba, niektorych nawet nie mozna.
        > Pieluszki tetrowe to lepiej gotowac, reszta, po co?

        Ja odkryłam cudowny sposób na spieranie kupek (w 40 stopniach niw zawsze mi
        puszczały i zostawały takie beżowe plamy) - własnie gotowanie. Więc teraz
        wszystkie ubranka malutkiej, o ile można, piorę w 90 stopniach!!!!
    • agni71 Re: doświadczone mamy - pytania 05.05.03, 12:45
      nastka77 napisała:

      > > - pranie w czystej przegotowanej wodzie i gotowanie (ja wyprałam ciuszki
      w
      > mleczku lovella)

      Mysle, ze mleczko Lovela wystarczy - i pranie w jak najwyzszej dopuszczalnej
      temp. dla danego typu ubranek czy poscieli.

      > - karmienie dziecka co 3 godziny - nie na ządanie -pierś + mieszanka ("kup
      > sobie profilaktycznie nan do dokarmiania")

      Metody, jak sprzed 30 lat - ja karmilam na zadanie - czyli na poczatku roznie,
      czasem co 3, a czasem co 1 godzine. Mieszanki moje dziecko nie zna do dzis - ma
      juz prawie 8 miesiecy.

      > - kąpiel w wodzie z dodatkiem mleka a dziecko wcześniej namydlone na stole
      > (nie zmarznie??)dopiero potem do wanienki

      O tym mleku pierwsze slysze. Sposob mycia faktycznie proponowany w szkole
      rodzenia, ale u nas sie nie sprawdzil - mylismy normalnie w wodzie.

      > - i ta temperatura w pokoju 25 stopni a mały w koszulce, kaftaniku i
      > podwójnej tetrowej pieluszce i śpioszkach jeszcze był przykryty -nie było mu
      > za gorąco??

      Moglo mu byc za goraco - choc noworodki faktycznie lubia ciepelko.

      Radze Ci - kieruj sie zdrowym rozsadkiem.

      aga
    • anna.michal Re: doświadczone mamy - pytania 05.05.03, 17:04
      Zgadzam się z dziewczynami. Zalecenia co najmniej dziwne.

      Do prania używałam proszku Jelp, ubranka i pościel prałam w 40C, a flanelki i
      pieluchy tetrowe, których przez chwile używałam i służyły również jako śliniak
      w 60C. Po praniu wszystko prasowałam.

      Karmiłam na żądanie i wcale nie było to co 3 godziny (buusad - taka wygoda)
      Mój Michał jadł przeważnie co 2h, ale były dni że wisiał na cycu po 20-30min i
      to co godzinę. Najgorsze były okresy jego zwiększonego zapotrzebowania na
      mleczko. Ma to większość dzieci (6tygodni,3miesiące) i wtedy rzeczywiście można
      zwątpić w swoje możliwości karmienia i skusić się na mieszankę. Nam się udało
      przetrwać. Mleko sztuczne dodawałam tylko do zupek, jak smyk był już większy.

      Kąpaliśmy się od razu w wanience, w zwykłej ciepłej (ok 36-38C) wodzie i
      ciepłym pomieszczeniu (24-26). Używaliśmy mydełka dla dzieci - Bobas, Bambino.
      Po kąpieli oliwka i krem na pupe. Owszem można namdylać na stole, tylko trzeba
      uważać z przeniesieniem do wanienki takiego śliskiego bobasa.

      My taką temperaturę w pokoju akurat mieliśmy, ale nie z wyboru, Maluch urodził
      się 6 maja i w tym czasie były upały. Ubrany był tylko w kaftanik (na początku
      z długim, nieco później z krótkim rękawem) i śpioszki. W dzień spał przeważnie
      przykryty flanelką, w nocy - cienkim kocykiem.

      Na spacer też wychodziliśmy nie za grubo ubrani. A jak miał 1,5 miesiąca to był
      to krótki rękaw, krótkie spodnie, skarpetki i cienka czapeczka z daszkiem. Do
      przykrycia na wszelki wypadek flanelka.

      Lepiej jest dziecko cieniej ubrać niż przegrzać.

      Efekt tego wszystkiego jest taki, że Michałek, który ma rok nie chorował. A
      przeziębił się trochę gdy miał 5 tygodni właśnie na skutek przegrzania. Wtedy
      jeszcze bałam się go lekko ubrać (pierwsze dziecko)- wystarczyło samo body z
      krótkim rękawkiem a ja mu ubrałam jeszcze welurowego pajaca.

      Kieruj się intuicją - jeżeli Tobie jest ciepło to dziecku prawdopodobnie też.

      Pozdrawiam

      Ania
    • aniamr Re: doświadczone mamy - pytania 05.05.03, 20:15
      Gdzie taka dziewczyna się uchowała?? Brzmi to jak opowieść o naszych
      babciach.Ja prałam normalnie w proszku dla dzieci i to nawet z naszymi
      ciuchami, a ostatnio nawet kilka razy wyprałam w zwykłym proszku dla dorosłych.
      Kąpiel?? Niegdy nie przesadzaliśmy. Mała urodziła się w pażdzierniku i często
      było tak, że kaloryfer w jej pokoju się zapowietrzał i bywało chłodno ale z
      tego powodu nie przenosiliśmy kąpieli gdzie indziej. Najważniejsze by było
      miedzy 19-21 stopni. A co do karmienia to ja też dokarmiałam, ale czy to było z
      butelki czy z cyca to zawsze na rządanie.
      Czyń tak jak Ci mówi Twoje matczyne serce i nie przesadzaj. Powodzenia
      • wioleta4 Re: doświadczone mamy - pytania 06.05.03, 09:21
        Fajny ten Leksykon!
        Ciekawe czy owija szczelnie dzidziusia grubym becikiem,aby mial proste nozki!
        • edytek1 Re: doświadczone mamy - pytania 06.05.03, 16:56
          Tego typu znajome omijaj z daleka , bo sobie nerwy popsujesz. Nie dokarmiaj, bo
          przyniesz maluchowi więcej szkody niz pozytku, ubieraj lekko, bo mały będzie w
          potówkach, mleka do kąpieli nie dolewaj daj mężusiowi niech sobie wypije a kąp
          tak jak Ci wygodnie. Mama prawie 13 miesięcznej Karolinki.
    • macinak Re: doświadczone mamy - pytania 06.05.03, 18:34
      sama wiesz, że tak się nie robi.smile)))
      Pozdrawiam Gośka
    • paulanna Re: doświadczone mamy - pytania 06.05.03, 23:57
      Niekoniecznie nazwałabym się sama doświadczoną mamą (prawie siedmiomiesięcznej
      Paulinki) ale odzywam się bo jedna rzecz mnie bardzo zdenerwowała - ta
      dotycząca karmienia co 3 godziny. Przez takie "doradzanie" wiele dziewczyn
      czuje się niepewnie w tych pierwszych i najważniejszych godzinach i dniach po
      urodzeniu dzidziusia ( a nawet jak widać jeszcze przed ) i sięga bardzo szybko
      po mieszanki. A przecież w większości przypadków nie byłoby to konieczne i mam
      nadzieję, że w Twoim też nie będzie. Przystawiaj do piersi według potrzeby bez
      patrzenia na zegarek i stare dawno nieaktualne "normy".
      Pozdrawiam.Ania.
      • orlaa Re: doświadczone mamy - pytania 07.05.03, 00:31
        Hej!

        Bedac w ciazy obdarzano mnie wieloma poradami i niektore z nich potraktowalam
        jako obowiazek w pielegnacji dziecka. Jednak, gdy juz zostalam mama,
        postanowilam miec wlasne podejscie do wielu spraw, kierujac sie wlasna intuicja.
        I tak oczekujac na dziecko zakupilam proszek do prania przeznaczony dla ubranek
        dzieciecych i w nim wypralam pierwsze rzeczy mojego dziecka. Gdy malec byl juz
        na swiecie, wypralam kilka jego rzeczy z naszymi w zwyklym proszku. Malec nie
        mial zadnej reakcji negatywnej i od tamtej pory pranie robie "rodzinne" /a
        proszek dla dzieci jeszcze stoi/.
        Szkoly karmienia sa rozne. Ja karmilam na zadanie i gdyby matka natura mi
        pozwolila, to tylko piersia /oczywiscie do pewnego momentu, kiedy to wprowadza
        sie inne posilki/. Moj synek nie "uregulowal" sie z jedzeniem i jadl co 2
        godziny przez cala dobemajac juz kilka miesiecy. W koncu lekarz sam
        stwierdzil, ze malcowi trzeba narzucic godziny karmien dla naszego i dziecka
        dobra.
        Moj maz poczatkowo kapal synka /od pierwszych dni maz nie dal sobie odebrac tej
        przyjemnosci/ namydlajac go na "stole", a oplukujac w wanience - synek byl
        zadowolony, a wkrotce przeszedl na kapiel tylko w wanience i plyn do kapieli
        plus szampon. Synek rowniez byl zadowolony. Obecnie kapiel to rewelacja dla
        malca, ktora moglaby sie nie konczyc, choc woda z uplywem czasu coraz
        zimniejsza.
        Ubior - to cos , co chyba wyroznia moje dziecko wsrod wiekszosci dzieciatek.
        Urodzil sie latem, wiec przez pierwsze miesiace nosil albo sam leciutki
        kaftanik+pampers, albo body lekkie z krotkim rekawem lub bez rekawka +pampers,
        albo sam pampers. Nie marzl, a przykrywany czyms cienkim noca i tak sie
        rozkopywal /do dzis spi na kocyku a nie pod nim - ale tak lubi i nie marznie,
        nie choruje/. W kolejnych miesiacach rowniez nie przydaly nam sie ubranka
        cieple - duzo musialabym pisac.
        W wielu innych temat rowniez kieruje sie intuicja i wlasnym rozsadkiem. Moj
        malec skonczyl 9 miesiecy, jest kula chodzacej energii, zjadlby wszystko, pije
        ogromne ilosci plynow, jest radosnym i zdrowym dzieckiem - a to wszystko daje
        nam poczucie prawidlowej opieki nad ta nasza perelka. Moja mama byla
        pielegniarka, pracowala na odzialach dzieciecych i sama przyznala, ze wiele
        pewnikow zostalo juz obalonych. Poczatkowo obawiala sie naszego chowu dziecka,
        choc nam w tym pomagala wg naszych metod. A obecnie nasze chowanie uwaza za
        rewelacyjne.

        Opisalam wlasne podejscie, nie narzucam tego innym. Maluszki niby wiekowo
        podobne, ale wieloma cechami moga sie roznic jak np. alergie. Zycze powodzenia!
        Serdecznie pozdrawiam
        Ania
        • wioleta4 Re: doświadczone mamy - pytania 07.05.03, 08:34
          Co do karmienia,to jezeli piersia-oczywiscie na zadanie.Lecz jezeli jest na
          mieszance od poczatku,to nie wyobrazam sobie inaczej jak tylko co trzy godziny
        • zosimama Re: doświadczone mamy - pytania 12.05.03, 00:54
          Zgadzam się jak najmocniej, że co dziecko to inna para kaloszy... Na razie
          jestem średnio doświadczoną mamą, Zośka ma 11 tygodni, ale pomagałam w
          wychowywaniu niejednego dzieciaczka.
          W naszym przypadku wygląda to następująco:
          1) pranie rodzinne - ani razu nie pralam w dziecięcym proszku, nie gotowałam, a
          wyprasowałam tylko raz jedną pieluszkę tetrową i to tylko dlatego, że służyła
          jako podkładka do prasowania jakiejś koszuli. Ale co bym robiła, gdyby dziecko
          było uczulone??? Zasada przedstawiona w "Pierwszym roku dziecka", to
          konieczność dobrego wypłukania detergentów z odzieży.
          2) wszystkie zwierzęta-ssaki radzą sobie bez mieszanek, może i kobiecie sie uda
          wykarmić dziecko własną piersią?! Oprócz sytuacji krytycznych, mleczka w piersi
          zawsze bedzie tyle ile trzeba. Składnikiem równorzędnym przy karmieniu oprócz
          mleka jest CIERPLIWOŚĆ. Gdy na 3 i 4 dzień po porodzie jest nawał mleka, gdy na
          7 dzień popękały brodawki. Gdy trzytygodniowe dziecko wydaje się nie najadać...
          itd.
          3) u nas kąpiel w odrobinie mleczka do kąpieli wlanym do .... umywalki albo
          brodzika prysznicowego, i potem bez płukania - choć to nie za bardzo mi się
          podoba, ale nie wiem jak ten problem rozwiązać.
          4) temperatura normalna, ubieranie normalne, tzn. dwa razy "chłodniej" niż każe
          polska tradycja.
          Wogóle wszystko powinno się robić normalnie, bo inaczej kończy się na urwaniu
          głowy. Chociaż... co ja mogę wiedzieć? - Zośka zdrowa, wesoła, prawie bez
          nałogów...
          Na pewno Ci się uda, Nastko!
    • martaj7 Re: doświadczone mamy - pytania 13.05.03, 12:40
      A ja wiem na co to mleko! Kleopatra sie w mleku kapalasmileA pamietacie taka
      reklame mydla Luksja?..............

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka