salezja
23.03.07, 14:05
Witajcie!
Czy są mamy, które nie używają tych wszystkich nowości, bo uważają to za
zbędny wydatek, czy tylko ja jestem taka okropna. A może jestem sknerą?
Sama nie wiem. Nie kupiłam mojej kojca, bo stwierdziłam, że jej nie potrzeba.
Nie kupiłam jej krzesełka do karmienia, bo też wydaje mi się, że to zbędny
przedmiot ( dawniej przecież karmiono na kolanach i ja też tak robię), a jak
troszkę urośnie to i tak będzie sama potrafiła siedziec na kanapie. Nie
kupiłam też huśtawki. Mam tylko chodzik ( wiem, wiem nie wolno, ale ja mam
swoje zdanie), no i wydałam nabyłam matę do zabawy, na której i tak się nie
bawiła, więc pożyczyłam koleżance.
Napiszcie jak wy to widzicie.
Pozdrawiam.