Dodaj do ulubionych

usypianie w wozku

24.03.07, 14:28
czesc dziewczyny mam problem z usypianiem mojego 7.5 miesiecznego syna .Do
czwartego miesiaca zycia usypialismy go na rekach potem za namowa meza
poddalam sie i zaczelam usypiac malego w wozku po prostu byl juz taki ciezki
ze nasze kregoslupy nie wytrzymywaly .W noy spi tez w wozku albo z nami w
lozku i zasypia przy piersi .O zasnieciu w łóżeczku nie ma mowy- drze sie
strasznie.wiem ze tak nie mozna w nieskonczonosc .Prosze dziewczyny jak to
wyglada u was czy ktoras ma tez taki problem?
Obserwuj wątek
    • zuzalus Re: usypianie w wozku 24.03.07, 17:02
      Ja najpierw Małą również usypiałam na rękach i to głównie przy cycku niestety,
      później też miałam dość tego noszenia i przeniosłam się na wózek ale co chwila
      musiałam ją bujać i też miałam dość, w nocy spała ze mną więc nie miałam
      takiego problemu. Obecnie ma 7,5 miesiąca i od 3 miesięcy śpi sama, sama
      zasypia choć czasem w dzień muszę ją troszkę pobujać na rękach (bardzo rzadko)
      ale to chwilkę potem odkładam i usypia. Naukę zaczęłam od nocnego spania i
      zasypiania, po kąpieli i nakarmieniu, całowałam w główkę mówiłam dobranoc i
      odkładałam do łóżeczka, zostawałam przy niej ale bez kontaktu wzrokowego
      (konieczny był miś i śpiworek-tak jest do dziś) jak marudziła to niech marudzi
      ale jak płakała to brałam na ręce uspokajałam i znów do łóżeczka. W sumie u
      nas za pierwszym razem się udało od razu i potem jakoś poszło, gorzej było w
      dzień ale też z czasem powoli się nauczyła, śpiewam jej zawsze kołysankę- od
      małego tą samą i to też pomaga. Wiem jedno przy nauce zasypiania ważna jest
      konsekwencja (jak się wybudzi w nocy to nie leć od razu do niego tylko poczekaj
      10 minut może sam uśnie- u nas tak było no chyba że jest pora karmienia) ale
      też nic na siłę, ja nie mogłabym patrzeć jak dziecko zanosi się płaczem,
      naszczęście obyło się bez tego. Życzę Ci powodzenia i jaknajmniej kłopotów przy
      nauce. Wierzę że Ci się udasmile
      Pozdrawiam
      Ola
      • lankal84 Re: usypianie w wozku 24.03.07, 18:09
        Kacper 9 miesiecy do 8 usypiany tylko i wylacznie na rekach teraz probujemy w
        wozku czasmai sie udaje w lozeczku nie ma mozliwosci zeby usnal
        w nocy spi ze mna strsnie sie wierci w lozeczku sie nam wybudza i siada
        jak usypiam go w wozku to najpier chwile ponosze pocaluje i wkladam do wozka
        zaslaniam budke (aha ja mam raczke od wozka tam gdzie jego glowa wiec mnie nie
        widzi smile i spiewam mu kolorowe kredki i oczywiscie musze go dyrdolic w tym wozku
        smile calkiem porzadnie
        narzie to mi odpowiada i nei bede jego i siebie stresowala by sam spal w lozku
        swoim smile
      • denea Re: usypianie w wozku 24.03.07, 18:49
        U nas było podobnie. Maciek ma 8 m-cy, do 5-go zasypiał w wózku. Oduczyłam
        bujając chwilę na rękach i odkładając do łóżeczka, potem klepanie po pupie albo
        po plecach, albo głaskanie po główce. Początki są trudne, kilka razy usypianie
        długo trwa zanim dziecko "załapie". Teraz czekam aż będzie śpiący, chwilkę
        trzymam na rękach - do momentu aż się troszkę wyciszy czyli przestanie wierzgać
        a potem go odkładam do łóżeczka i jeszcze chwilę leciutko poklepuję. Bywa że
        zasypia przy piersi ale bywa i tak że possie i zaczyna marudzić, wyraźnie życzy
        sobie żeby go położyć smile
        Pozwalam mu trochę pomarudzić, ale nie płakać, biorę wtedy na ręce i przytulam.
        Przy "nauce" robiłam tak samo.
        Jak Zuzalus napisała - najważniejsza jest konsekwencja. Nawet jak Cię już
        będzie szlag trafiał nie łam się i nie sięgaj po wózek - opłaci się !
    • lidek0 Re: usypianie w wozku 24.03.07, 18:39
      A po co wogóle usypiałaś go na rękach? Przecież dziecko błyskawicznie się
      przyzwyczaja. Teraz poniekąd na własne życzenie czeka Was ciężka praca, musicie
      i to jak najszybciej przyzwyczaić dziecko do zasypiania w łóżeczku.
      • hilda78 Re: usypianie w wozku 24.03.07, 19:37
        wiesz nie każdy ma od razu tą świadomość żeby nie brać na ręce i usypiać bo
        będzie później przerąbane, to zależy od matki ewentualnie ojca bo są tacy którzy
        dźwigają do 2 roku życia (znam osobiście) i nie mogą przełamać przede wszystkim
        siebie do nauczenia dziecka zasypiania bo wydaje im się że robią mu krzywdę.
        Wiem bo sama bujałam Maryśkę w wózku bujałam na rękach a ona w tym bujaniu coraz
        bardziej wymagająca była, bujałam więc tak 5,5 miesiąca i to mój mąż pierwszy
        spróbował uśpić ją w łóżeczku udało się choć było głośno, każde kolejne
        usypianie wyglądało naprawdę lepiej po 2 tygodniach kładę i wychodzę z pokoju i
        rozumiem z perspektywy że warto było dla dziecka i dla siebie.
    • mw144 Re: usypianie w wozku 26.03.07, 08:24
      Spróbuj przekładać do łóżeczka, gdy zaśnie w wózku. Choćby z tego względu, że
      dziecko w tym wieku jeśli już tego nie robi to lada moment zacznie samo z wózka
      wychodzić i wtedy może sobie zrobić krzywdę. Postaraj się, żeby łóżeczko było
      przytulne (ochraniacz, maskotki, ulubiony kocyk itp., żeby dziecko lubiło w nim
      przebywać i nie miało wrażenia, że leży w łóżeczku "za karę".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka