biedronkowa
25.04.07, 13:46
Wtam. Moja mała ma za niską hemoglobinę, muszę podawać jej jak najwięcej
mięska. Tylko, że mam problem, bo pomimo moich usilnych prób, ona nie chce go
jeść. Ostatnio jadłam sobie parówki na śniadanie i mała się do mnie
przyssała, żeby jej dać to, co sama zajadam. Więc skusiłam się i dałam jej do
spróbowania odrobinkę parówki...i o dziwo mała się nią zajadała jak niczym
innym. Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że parówki to syf. Ale jej
smakują, a ona nie chce niczego innego tknąć ! Czy parówki mają w ogóle
jakiekolwiek wartości odżywcze, czy mają w sobie chociaż trochę żelaza ? I
czy na moim miejscu dawałybyście niejadkowi taki syf, byleby jadł ? Sama nie
wiem już co jej dawać, wszystko jest be i ląduje wyplute na podłodze. A co
można jeszcze dawać żeby miało jak najwięcej żelaza ? Ona bardzo lubi owoce.
Pomóżcie. Co jej dawać ???