Dodaj do ulubionych

Ubieranie noworodka i werandowanie

17.06.07, 16:37
Czy któraś z Was może podzielić się dośiwadczeniami z ubieraniem noworodka w
te upały. W szpitalu często wietrzą i robią przeciąg, boję się o malucha. Po
powrocie do domu też nie wiem na ile mogę sobie pozwolić z uchalaniem okna (w
dzień i w nocy).
Obserwuj wątek
    • elza78 Re: Ubieranie noworodka i werandowanie 17.06.07, 18:34
      aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
      moj czerwcowy na drugi dzie po wyjsciu ze szpitala byl na spacerze BEZ
      WERANDOWANIA bo to jakis mrok w takie upaly zdzieckiem w domu siedziec
      ubierany byl w bodziak z krotkim rekawem i skarpetki lub pampersa, w wozku
      pryzkrywalam pieluszka zeby mu za goraco nie bylo, trzeba pamietac o czapeczce
      na glowk i kremie z filtrem
      zadnego werandowania zal tracic pogode smile
      • beniusia79 Re: Ubieranie noworodka i werandowanie 17.06.07, 18:48
        u nas bylo podobnie jak u elzy78. mysmy na pierwszym spacerzy byli juz dzien po
        porodzie (z polecenia lekarza). mala miala podejrzenie o zoltaczke, trzeba wiec
        bylo z nia isc na slonce. werandowac to mozna dziecko w zmie, nie w lecie.
        uwazaj tez, zebys malucha nie przegrzala.
    • oli77 Re: Ubieranie noworodka i werandowanie 17.06.07, 19:02
      Skoro na dworze cieplej niż w domu, to ubierać trzeba lżej, ja przykrywam
      pieluchą tetrową, żeby słońce miało "gorszy dostęp" wink Spimy przy otwartym
      oknie. Unikamy przeciągów.
      • roksanaa22 Re: Ubieranie noworodka i werandowanie 17.06.07, 19:19
        Ja "czerwcowa" córeczkę ubierałam tylko w body,bez czapki,smarowalam kremem z
        filtrem i rozkładałam parasol nad gondolą.Wychodziłyśmy natychmiast po wyjściu
        ze szpitala na 1,5 godz.W domu okna pootwierane jak w szpitalu,w nocy też.

        Do dziś ma się świetnie i NIGDY nie chorowała pomijając małe katarkismile
        • alabedz Re: Ubieranie noworodka i werandowanie 17.06.07, 19:36
          Serdeczne dzieki za odpowiedzi. Ja raczej jestem z tych matek co przegrzewaja
          i chetnie wyslucham kazdej opinii. Choc nadal boje sie tych pootwieranych okien
          w szpitalu. W domu łatwiej nad tym zapanować. Czas jednak na zmiany postaram
          się brać z Was przykład smile
          • ariana1 Re: Ubieranie noworodka i werandowanie 17.06.07, 20:39
            Przecież okna możesz zamnkąć w szpitalu jak ci będzie wiało. Nie wiem w czym
            problem. Faktycznie latem łatwiej dziecko przegrzać niż przeziębić. A co do
            werandowania, to ja mam obie córki jesienne i młodszej nie weranadowałam nawet
            minuty. Wyjechałam z nią na spacer w 8 dobie po porodzie, na godzinę.
    • basiak6 Re: Ubieranie noworodka i werandowanie 17.06.07, 21:54
      A w czym maja zaszkodzic przeciagi czy wietrzenie? Ja bym sie bardziej bala
      pomieszczen gdzie sie nie wietrzy.
      A uwazac bardziej trzeba na wczesniaki, a nie zdrowe dzieci urodzone w terminie,
      jakos musza budowac sobie odpornosc.
      Moje pierwsze dziecko bylo styczniowe, drugie bedzie pazdziernikowe, i do glowy
      by mi nie przyszlo zadne werandowanie, a ubierac mam zamiar w tyle warstw co
      siebie, plus kocyksmile
      W lecie pewnie okno najlepiej miec otwarte caly czas.
      • oli77 Re: Do basiak6 17.06.07, 23:28
        Posiedź w przeciągu i się przekonasz w czym mają zaszkodzić...
        • basiak6 Re: Do basiak6 18.06.07, 08:15
          Faktycznie, zapomnialam ze niektorzy ubieraja sie o kazdej porze roku jak na
          ciezka zime, wtedy rzeczywiscie zapoconemu mauchowi nawet przeciag moze zaszkodzic.
          No i nie ma to jak chronienie dziecka od poczatku przed otwartymi oknami i
          trzymanie w zamknietych pomieszczeniach, swietny sposob aby pozniej mialo taka
          mala odpornosc ze kazdy powiew wiatru moze zaszkodzicsad
          • alabedz Re: Do basiak6 18.06.07, 08:23
            Może nie mi oceniać, ale uważam tą wypowiedź za złośliwą w odniesieniu do
            poprzedniczki.
            Basiu, moje obawy co do otwartych okien mam uzasadninone. Moje strasze dziecko
            miało problemy z niedosłuchem. I niestety człowiek robi się bardziej lękliwy,
            jak ma takie doświadczenia.
            Stąd moje obawy.
            • basiak6 Re: Do basiak6 18.06.07, 11:38
              Przepraszam jesli styl mojej wypowiedzi kogos urazil, nie mialam takiego zamiaru.
              Poza tym nie bylo mowy ze chodzi o dziecko ktore ma niedosluchsad

              W kazdym razie u zdrowego dziecka nie uwazam przeciagow i wiatru za cos co
              powoduje problemy, duzo sie nasluchalam takich tekstow od babc i innych,
              podobnie jak np o przewianiu piersi (a takowy fenomem w nauce o laktacji nie
              istnieje).
              My lubimy miec otwarte okna i przewiew, a dziecko jest zdrowe jak rydz.
              • gato.domestico Re: Do basiak6 18.06.07, 15:46
                a co to?przewijanie piersi smile ?
              • oli77 Re: Do basiak6 20.06.07, 10:40
                Dla jasności, nie przegrzewam dziecka a wręcz przeciwnie... ale co tam, nie ma
                jak podsumować, że jak unikam przeciągów, to chowam dziecko pod kloszem...
    • binkaa Re: Ubieranie noworodka i werandowanie 18.06.07, 08:30
      moj syn urodzony w lipcu po 2 dniach w domu był na spacerku
      nie werandowałam
      po co ? skoro tak pieknie i ciepło było..
      • kat.s a co z maluchem listopadowo/grudniowym??? 18.06.07, 14:51
        a ja mam ermin na 17.11. choc wg mnie powinien to byc tydzien pozniej. Tak czy
        siak maluch bedzie pozno listopadowy. Tak więc co w moim przypadku? bo mam
        dosyc rad moich kolezanek, ktre twierdza ze rzez miesiac z dzieckiem z domu nie
        wyjde smile widaomo, pogoda jesienno-zimowa jaka jest, kazdy wie, wiec co w takim
        razie? bo mi sie wyaje ze jakos tak 10 dni od powrotu do domu mozna juz z
        dzieciątkiem wybrac sie na pierwszy, krotki-godzinny spacer? no oczywiscie
        wczesniej bym dziecko przyzwyczajala kladąc go ubranego jak na spacer - w wózku
        przy otwartym balkonie. CZy tak?
        • molowiak Re: a co z maluchem listopadowo/grudniowym??? 18.06.07, 17:08
          moja córa też była urodzona w listopadzie, próbowałam ją werandować, ale darła
          sie przy tym okrutnie, wiec po jakimś tygodniu po prostu wyszłysmy na
          półgodzinny spacer, później jak się zorientowałam, że mała cudnie na tych
          spacerach śpi, to włóczyłam się z nią godzinami
    • mala300 Re: Ubieranie noworodka i werandowanie 20.06.07, 10:52
      jak lezalam w szpitalu-dziecko urodzne 31 sierpnia.to gorne okno bylo caly czas
      otwarte-dzien i noc.i ja lepej spalam i dziecko-swieze powietrze.

      teraz mamy okno clay czas otwrte w sypialni-nie wyobrazam sobie zeby 3 osoby
      spay przy zamknietym oknie.

      na spacer ubieram w bodzika albo rampersa,bez czapki.mam parasolke,ktora chroni
      od slonca
    • mw144 Re: Ubieranie noworodka i werandowanie 20.06.07, 11:26
      Urodziłam w lipcu, pierwszy raz zamknęłam okna w domu w październiku i to też
      tylko na noc. Od 2 doby po urodzeniu młody wychodził na długie, min. 1,5 h
      spacery (szpital posiadał park, więc była taka możliwość). Ubranie - body z
      krótkim rękawem + pielucha, ewentualnie skarpetki, żadnych czapek itp
      wynalazków przeznaczonych na ciężką zimę. Odkąd skończył 2 tyg jeździ z nami po
      całym świecie, 3 noce spędził pod gołym niebem, nie wie co to katar, nie mówiąc
      już o jakichś chorobach. Z tego co zauważyłam, najgorszą odporność mają maluchy
      trzymane w domu, w sterylnych warunkach i ubierane jakby mieszkały w strefie
      podbiegunowej.
    • figrut Re: Ubieranie noworodka i werandowanie 20.06.07, 14:48
      Całą trójkę mam z lata i cała trójka na spacerze w dzień powrotu ze szpitala.
      Otwarte okna od zawsze, kąpiel przy otwartych oknach. Żadnych czapek w takie
      upały, wózek ocieniony parasolką, nie budką. Dziecko w upał w samej pieluszce
      bądź w lekkim body bez rękawków.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka