Dodaj do ulubionych

czekacie az

19.06.07, 11:30
dziecko samo zasnie,czy kladziecie je bo 19 wybila?
ja mojego kruszyna probuje nauczyc zasypiac ale nie wiem czy dobrze to
robie.po kapieli kaszka(odrobinke "zje")dobijamy cycem i do lozeczka.tu sie
problem zaczyna...ryczy...jo becy i becy a ja nad nim.probuje mnie podejsc
zagaduje znow beczy mnie oczeta znow beczy...co ja mam zrobic?wczesniej nie
mialam z tym problemow.po kapieli bralam na dol,do taty i czekalam az sie
zmeczy.czysem bylo to pol godz,czasem 2.teraz robie jw i nie wiem czy dobrze?
pytanie:klasc na sile czy czekac az sie zmeczy?
Obserwuj wątek
    • zona757 Re: czekacie az 19.06.07, 11:35
      aaa ma blisko 6 miesiecy
    • justasa Re: czekacie az 19.06.07, 11:37
      ja czekam az sie zmeczy tzn. zaczyna trzec oczka ,marudzic, czasem ciagnie sie
      za uszko i wiem ze jest spiacy.Kieys tez probowalam wczesniej klasc ale byl
      tylko ryk wiec teraz maly chodzi spac ok. 22 ale bez ryku.Padam na twarz
      zajmujac sie nim 15 godz, na dobe ale wole to niz ryk malego przed snem
      • kropka.kreska Re: czekacie az 19.06.07, 13:19
        ja tez czekam, nie klade na sile bo to nie ma sensu i tak nie usnie a tylko jest
        ryk i nerwy
    • anet77 Re: czekacie az 19.06.07, 11:56
      U nas jakos nigdy nie było specjalnych problemów z zasypeiniem. Zawsze po
      kąpieli było jedzenko a potem córcia była odkładana do łózeczka i zasypiała.
      Teraz ma juz 13 miesiecy i czasami fakt nie chce jej sie spać, kiedy ja kłade
      ale wtedy leży sobie ze swoja lala albo maskotką biedroneczką, śpiewa, cos im
      opowiada az zasnie. Bywa, ze pomarudzi, mama musi iśc pozegnac sie z córcia,
      potem tata ale jakos specjalnych problemów nie ma.
    • monikaa13 Re: czekacie az 19.06.07, 11:57
      przyznaje do trzeciego miesiaca maz nosil az zasnie a i to niera nie pomagalo i
      trzeba bylo jeszcze raz nosic i jeszcze raz i jeszcze,,,
      od 3 msc mala zasypia sama i w dzien i na noc, po kapieli, mleczko i do lozka,
      dostaje smoka i nieraz sobie gada, nieraz od razu zasypia, jak jest mocno
      zmecznona to zasypia przy mleczku, nie mamy z tym zadnego problemu jak narazie
      mala ma dokladnie 7 msc, nie ma jeszcze zebow pewnie jak beda szly bedzie
      troche gorzej
    • luschka Re: czekacie az 19.06.07, 12:18
      mój zasypia ok. 19.30-20. już o 19 robi się marudny bo przyzwyczaił się do
      kąpieli, potem mleczko, buzi i lulu. jak nie chce spać to sobie poleży
      pomarudzi, pogada, czasem zawoła i trzeba mu podać smoka. ma 9 mcy.
      śpi do 6.30-7
    • magdalas Re: czekacie az 19.06.07, 13:16
      dziecko się do wszystkiego przyzwyczaja, jak do tej pory się bawiło po kąpieli a teraz ma spać to karzdy
      by się wkurzył. U nas nie ma takich problemów bo od początku wie, że po kąpieki i kolacyjce idzie spać
      (ma 6 miesięcy i nigdy nie było inaczej), ale fakt jest taki że pora spania nie jest całkowicie ustalona,
      poprostu czekam aż trze oczka i zaczyna być marudna zawsze jest to między 18.00 a 20.00, a zabawa
      jest zawsze przed kąpaniem a nie po, polecam
      • kropka.kreska Re: czekacie az 19.06.07, 13:25
        u nas tez tak zawsze bylo ale sa dni kiedy jest z tym problem i wtedy NIE KLADE
        NA SILE SPAC - CZEKAM AZ SIE ZMECZY
        i chyba wlasnie takie bylo pytanie, wiec nie wiem czemu wypowiadaja sie
        dziewczyny, ktore nigdy nie mialy z tym problemu?
        kolezanka wyraznie pyta o cos a wy zamiast odpowiedziec to o swoich
        przezyciach,...jak nie macie co napisac to odpuscie sobie w ogloe
        czytanie ze zrozumieniem sie klania
      • zona757 Re: czekacie az 19.06.07, 23:02
        wista wio latwo powiedziec!!!!!!!!!1tatus wraca po pracy ok 19,19.30!
        ale dzis go nie naciskalam szalal z tata a i tak zasnol o tej samej porze co
        wczoraj 21.
    • k.chomik Re: czekacie az 19.06.07, 13:26
      My bawimy sie przed kapiela, a ze mała ostatnia drzemke ma o 16, to o 20 jest
      juz bardzo zmeczona, czasem trzeba kapiel przyspieszyc. Takze kapiel, jedzonko i
      do lozeczka. W lozeczku jeszcze sobie troche pogada, powygina sie i zasypia.
      Najwazniejszy jest staly rytm, wtedy dzieci tak nie protestuja. Mala ma
      skonczone 7 miesiecy.
    • storrada2 Re: czekacie az 19.06.07, 14:23
      mój syn ma 4,5 msc i od wczoraj uczymy go zasypiania samemu, przeczytałam
      świetną książkę "uśnij wreszcie". Radzą tam, by usypiać dziecko latem m. 20.30 a
      21 a zimą m. 20 a 20.30 ponoć najłatwiej wtedy zasnąć. Dzieciaczkowi daje się
      ulubioną zabawkę, przemawia spokojnie ok. 30 sekund i zostawia samemu, jeśli po
      3 min. ryczy wracamy na następne 30 sekund i znowu zostawiamy. Nie wierzyłam,
      ale wczoraj zasnął po mniej niż 30 min. a dzisiaj w dzień zajęło mu to 15 minut.
      Ważne żeby przestrzegać rozkładu dnia. Lepiej nad dzieckiem nie sterczeć, bo jak
      zaśnie i się obudzi a Ciebie nie będzie to znowu będzie ryk, musi zasnąć w
      samotności. Nasze po ok. 1 h budziło się, ale samo zasnęło.
      powodzenia
    • rybionek Re: czekacie az 19.06.07, 16:32
      Ja ci powiem, ze nic na siłę. U nas uregulowało się przez stały rytm dnia. Ja
      nie stosuję tych wszystkich metod kładzenia i podnoszenia-nie mam serca do tego,
      bo raz czy dwa próbowałam i jak widziałam, jak on mnie potrzebuje to czułam się
      jak wyrodna matka. Moja koleżanka ma taką zasadę-dzieci z wszystkiego wyrastają
      i tak faktycznie jest. Jedno co to nie usypiałam go kołysząc na rękach, bo
      brałam poprawkę na to, ze będzie coraz cięższy a ja miałam uszkodzone mięśnie
      przy kręgosłupie. On już tak zna nasz rytuał, że na dzień dzisiejszy nie czekam
      długo zanim zaśnie, max 15 minut(które warto poświęcić na utulenie do spokojnego
      snu) Po kąpieli dostaje wit., butlę, kładzie się a ja koło niego i tak usypia.
      Czasem go po główce głaszczę, czasem potrzebuje się przytulić, czasem się
      przewraca i kręci, ale czekam aż spokojnie uśnie i odkładam go do łóżeczka.
      • rybionek Re: czekacie az 19.06.07, 16:34
        i jeszcze jedno-chodzi dość późno spać i to tak od urodzenia. 21 kąpiel i 21.30
        już z reguły śpi. Próbowaliśmy wcześniejszych godzin i nie zdawało egzaminu.
    • monia19722 Re: czekacie az 19.06.07, 16:46
      moja Kasia o 18 zaczyna marudzić na kąpanie; nieważne czy nie śpi od 2 godzin
      czy dopiero od 15 minut smile) wybija 18 a ona czeka na kąpiel smile)po kapieli
      kładziemy ją do łózeczka, klepiemy po pampersiku i zasypia, ze spaniem jest
      superowa smile) od 19 mamy luzik, butle je albo od razu po kąpieli albo na
      snie smile) śpi do 6-7 rano. mam nadzieje że nie zmieni przyzwyczajeN smile) za 10
      dni konczy 7 miesiecy
    • zuzka78 Re: czekacie az 19.06.07, 16:50
      Do 4 miesiąca usypianie naszej córki było męczarnią - noszenie na rękach nieraz
      i 2 godziny, do skutku. Teraz ma 6 miesiący i jest dużo lepiej. Bardzo dbam o
      to, żeby jej dzień miał zawsze ten sam rozkład (ale nie na siłę, czasem jej się
      porzestawia jedzenie i spanie). W dzień spi 3 razy po 1,5 godziny, ostatnią
      drzemkę ma od 16:00 do 17:30 - kładę ją w dzień co 2-3 godziny. Kąpiel jest
      zawsze o 20:00, potem jedzenie i usypia sama na naszym łóżku. Kładziemy ją na
      boczek, dajemy smoczka i tulimy. Zasypia przeważnie po 15 minutach (jest już
      zmęczona od 17:30). Budzi się w nocy 2 razy na karmienie i sama po nim zasypia.
      Kiedyś to było nie do pomyślenia, w nocy w ruch szły suszarka i okap
      kuchenny smile. W dzień, kiedy gdzieś wyjeżdżamy albo jest u nas dużo ludzi,
      koszmar wraca. Nie chce usnąc w dzien, a wieczorem płacze okropnie mimo
      zmęczenia, w nocy budzi się co chwilę.

      Dzięki pewnym schematom dnia moje dziecko w porze zasypiania jest zmęczone i
      nie ma większych kłopotów z zasnięciem. Polecam.
    • mw144 Re: czekacie az 19.06.07, 21:07
      Czekam aż sam będzie chciał spać. Na ogół jest to 21-23:00.
    • tijgertje Re: czekacie az 19.06.07, 21:21
      U nas od samego poczatku byly rytualby o stalych porach. o 19.00 kapiel, potem
      piers (teraz juz nie) i spanie o 19.30. moj mlody ma juz ponad 3 lata, gdybym
      czekala az sie zmeczy, to urzedowalby pol nocy. Tak czasem zeszczlo mu dluzej,
      czasem ktrocej, ale wkoncu zasypial i majac od poczatku stale godziny snu do
      tej pory nie narzeka, jak jest kladziony do lozka. Oczywiscie usiluje nam
      wmowic, ze nie jest zmeczony, czasem spiewa jeszcze pol godziny, ale nigdy nie
      zasypia pozniej niz o 20.00, a my wieczor mamy dla siebie. Mam 3 mlodszego
      rodzenstwa, zawsze bylo u nas tak samo: przed bajka kapiel, po bajce "paciorek,
      sisiu i spac"smile Jak bylam troche starsza, gdzies na poczatku podstawowki, to
      sie probowalam buntowac, o na zewnatrz jasno bylo i dzieciaki wrzeszczaly pod
      blokiem, ale mama byla nieugieta. Z perspektywy czasu widze, ze miala racje, bo
      w ciagu dnia nie wyrabiala przy 4 dzieci. Sama przy jednym rozbrykanym urwisie
      czasem padam, nie wyobrazam sobie, zeby mial chodzic spac po 22.00, jak robia
      dzieci niektorych moich znajomych. Lepiej malucha od razu przyzywczaic, poki
      jeszcze nie pyskujesmile
      • ismen76 Re: czekacie az 19.06.07, 22:26
        U mnie identycznie jak u tijgertije z tą różnicą, że o 19 starsza córcia 10lat-
        czasem jeszcze ogląda bajkę i poczyta do ósmej ale obie zasypiają 20-20:30.
        Młodsza ma 5,5 miesięcy jest wciągnięta w ten system od 3 miesiąca życia.
        Zasypia sama, tylko zaglądam, całuję, głaszczę i wychodzę. Nie wyobrażam sobie
        inaczej. Jak słyszę, gdy naprawdę małe dzieci potrafią skakać po głowie rodzicom
        do bardzo późnych godzin nocnych to zastanawiam się kto kogo wychowuje. W takim
        wypadku doradzam przede wszystkim konsekwencje i jeszcze raz konsekwencje.
        Wiadomo trochę ciężko na początku ale naprawdę warto. Pozdrawiam;o)
        • zona757 Re: czekacie az 19.06.07, 23:14
          i tak,jestem w punkcie wyjscia.choc po dzisiejszym wieczorze dochodze do wniosku
          ze 19(choc niejednokrotnie o tej porze zasypial)w lato kiedy,tata do domu wraca
          moze byc dla niego zawczesnie.nie jestem matka ktora da sie wkrecic
          dzieciakowi,ale wyrodna tez nie jestem.chcialabym jedynie miec pewnosc ze te
          placze na marne nie pojda.pozdrawiam mamy i pociechy
    • oli77 Re: czekacie az 19.06.07, 23:51
      Rozumiem, ze już duży - z dużym czekam aż sam padnie, malutkiej pilnuję, żeby
      sie nie zmęczyła, bo wtedy płacze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka