a.25
18.06.03, 12:28
Witajcie
Mój synek 4,5 mies. ostatnio boi się Babci, jest to jedyna osoba na której
widok płacze wręcz wrzeszczy. Ogólnie jest b.pogodny i do wszystkich się
śmieje. Wcześniej się jej nie bał. Fakt, że Teściowa trochę mnie irytuje bo
np. przychodzi w odwiedziny, Dzciecko trzymam na rękach. Mały już ma
naburmuszoną minę.Teściowa zbliża się do Małego, on zaczyna płakać im
Teściowa jest bliżej tym on głośniej, ale ona nie zwarzając na nic bierze
siłą jego rączkę (Dziecko wyraźnie przyciąga ją do siebie) i chce go w nią
pocałować. Na moje uwagi nie reaguje, nie, przepraszam, robi to szybciej.
Potem po jakimś czasie, koniecznie chce zwrócić na siebie uwagę Dziecka, co
skutkuje wrzaskiem. Taka sytuacja trwa od ok. 2 ostatnich wizyt (czyli ok. 1
mies.).
Jak powiedzieć Teściowej żeby dała Maleństwu trochę czasu i się do niego nie
zbliżała za bardzo, to może mu przejdzie, tak żeby jej nie obrazić - w końcu
to babcia mojego dziecka, no i jak go do niej przyzwyczaić? Czy wystarczy dać
mu trochę czasu? Dodam że jest osobą bardzo zdecydowaną (pedagod z powołania)
i nie zawsze reaguje na to co się do niej mówi.
Może ktoś z was miał podobną sytuację i pozytywnie się z nią uporał.
Pozadawiam Ania