Witam, jestem mama 2,5 miesięcznej córeczki, prosze Was o swoje
przemyslenia jak to było u Was- który okres z zycia dziecka
wspominacie najmilej, który najciężej, czy 0-3, czy 3-6, czy 6-9 czy
może 9-12 miesięcy??? Pytam, bo mnie czasem brak sił na wszystko,
malutka spi w dzień tylko raz i to podczas spaceru, około 2, 3
godzina potem już nie i nie mam czasu nawet nic zrobic w domu,
czasem ja kłade w leżaczku (choć nie powinnam) bo musze przeciez
czasem cos zjeść czy chociażby sie umyć i ogarnąc dom

( Mąż
pracuje od 8 do 19 więc cały dzień jestem sama w domu i czasem juz
nie mam siły jak widzę ile sprzątania na mnie czeka... Dlatego
pytam, czy najgorsze dopiero przede mną, czy może będzie lepiej?