Dodaj do ulubionych

Doświadczenia mam :)

15.11.07, 14:27
Witam, jestem mama 2,5 miesięcznej córeczki, prosze Was o swoje
przemyslenia jak to było u Was- który okres z zycia dziecka
wspominacie najmilej, który najciężej, czy 0-3, czy 3-6, czy 6-9 czy
może 9-12 miesięcy??? Pytam, bo mnie czasem brak sił na wszystko,
malutka spi w dzień tylko raz i to podczas spaceru, około 2, 3
godzina potem już nie i nie mam czasu nawet nic zrobic w domu,
czasem ja kłade w leżaczku (choć nie powinnam) bo musze przeciez
czasem cos zjeść czy chociażby sie umyć i ogarnąc dom sad( Mąż
pracuje od 8 do 19 więc cały dzień jestem sama w domu i czasem juz
nie mam siły jak widzę ile sprzątania na mnie czeka... Dlatego
pytam, czy najgorsze dopiero przede mną, czy może będzie lepiej?
Obserwuj wątek
    • Gość: Mamabliźniaków Re: Doświadczenia mam :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.07, 14:37
      Jak moje maluchy były w tym wieku to zajmowanie się nimi było jak
      wakacje. Zobaczysz co będzie jak mała zacznie się przemieszczać.
      Korzystaj póki możesz ze słodkich chwil bo potem będzie ciężej. Już
      nie odłożysz dziecka do łóżeczka.
      • ullena2 Re: Doświadczenia mam :) 15.11.07, 15:40
        mam inne zdanie, dla mnie im dziecko starsze tym fajniej.
        najtrudniej było dla mnie do 3 miesięcy, bo synek ciągle płakał i
        płakał. Po roku jest duża ulga bo dziecko jest bardziej kontaktowe
        wiecej zabaw kuma i jest przesłodkie w swoich pierwszych słówkach.
        Po trzech latach dziecko jest juz całkiem samodzielne, można
        pogadac, powygłupiac się, pograc w piłkę. smile)
        • shannie Re: Doświadczenia mam :) 15.11.07, 17:53
          Dzięki za wsparciesmile ja karmie piersia i mała woła cyca co 1,5 do 2
          h, więc jak ja karmie to mija 15 minut, potem odbijanie, potem
          standardowo jest kupa, przewijanie, zabawa na przwijanku (bo wtedy
          super sobie grucha), mija chwila i ona znowu głodna bo minęło juz
          1,5 godziny ihihih... na leżaczku tez wytzrzymuje max 20 minut a tak
          to na rekach, w łóżeczku, przy cycu, płacz i inne, chce z nia
          spędzać każda chwilę ale mam doła, że zaniedbuje dom sad stąd moje
          pytanie czy będe miała kiedy to nadrobić smile)
          • sabciass Re: Doświadczenia mam :) 15.11.07, 18:01
            Może z czasem dziecko stanie się bardziej samodzielne, może musisz
            ją trochę przyzwyczajać, kup jej jakieś zabawki, może powoli matę
            edukacyjną. Moja mała potrafi się sobą zająć w ciągu dnia
            wystarczająco, żebym mogła co nieco w domu zrobić.
          • zuzanna771 Re: Doświadczenia mam :) 28.11.07, 13:47
            z każdym dzieckiem inaczej. Przy córce, póki nie usiadła byłam ledwo
            żywa i słaniałam sie na nogach. Spała na spacerach (tylko!), w nocy
            budziła sie co chwile, noszona na rękach (na rękach! nie w
            nosidełku, bo wrzask)Było STRASZNIE! Jak usiadła, dotarło do mnie,
            że wrzeszczała z nudów. Zabawki, ksiązeczki, potrafiła ładnych pare
            minut zająć sie sobą. Potem krótko koszmarny etap chodzenia za dwie
            rączki (do tej pory jak o tym pomyślę zaczynają mnie boleć plecy), a
            potem już z górki. Teraz mam drugie, 2 miesięczne- śpi w domu, noce
            spokojne... A tobie polecam chustę- taką na 1 ramie. Dziecko masz
            przy sobie a ręce wolne. (i można w niej karmić, więc karmisz i
            obierasz ziemniaki równocześnie!)
    • reteczu Re: Doświadczenia mam :) 15.11.07, 18:48
      Moim zdaniem najtrudniejszy okres to 0-3 miesiące.Dziecko się
      drze,nie wiadomo czego chce,nie umie się samo zabawić,nie
      siedzi,nudzi się.Im starsze,tym lepsze,a najlepsze chodzące,po 12
      miesiącu.
      Moja starsza córka ma ponad 4 latka:cud-miód!mała-dorosła!sama sobie
      jogurcik weźmie z lodówki,otworzy,zje,pudełko wyrzuci,łapki
      umyje,obsłuży się w łazience,ubierze,zajmuje się rysowaniem,wymyśla
      lalkom i miśkom zabawy,zajmie siostrę...właśnie,siostrę,która ma 5 i
      pół miesiąca i z każdym dniem jest fajniejsza,bo przekręa się na
      boczki,z brzuszka na plecki i z plecków na brzuszek,gada po
      swojemu,gryzie zabawki,a więc się nimi zajmuje,a ja mam czas coś
      zrobić w domu,leży na brzuszku długo i lubi tę pozycję,wkłada stópki
      i rączki do buzi-to trwa ładnych parę minut.Już jest dobrze,a będzie
      tylko lepiej.
      • eliszka25 Re: Doświadczenia mam :) 16.11.07, 01:02
        zgadzam sie z przedmowczynia. mialam dokladnie tak samo, jak ty (atorka watku).
        babel na samym poczatku tez spal tylko na spacerze. na dodatek nie bardzo umial
        ssac, wiec karmienie trwalo i trwalo. ja bylam ciagle niewyspana, zmeczona, a
        dom "lezal odlogiem", bo czesto nawet nie mialam czasu wejsc pod prysznic, a co
        tu mowic o jakims sprzataniu. tez bylam sama z maluchem przez caly dzien, bo maz
        wychodzil do pracy ok. 8.30 i wracal ok. 19.

        z czasem zaczelismy sie z bablem "docierac". wypracowalam sobie pewien rytm i
        bylo coraz lepiej. im babel jest starszy, tym wiecej czasu mam na inne rzeczy,
        oprocz zajmowania sie dzieckiem. teraz ma 13,5 miesiaca i zamierzam wrocic do
        mojego hobby (robienie na drutach), bo znow mam na to czas. mysle wiec, ze i u
        ciebie moze byc tylko lepiej. oczywiscie dzieci maja rozne okresy w rozwoju,
        kiedy jest ciezej, ale to jest zwykle krotkotrwale. im dziecko starsze, tym
        bardziej kontaktowe i tym dluzej potrafi zajac sie soba, a mama ma wiecej czasu
        dla siebie czy na inne zajecia.
        • lena216 Re: Doświadczenia mam :) 16.11.07, 08:17
          moja melcia byla dla mnie bardzo niewyrozumiala na samym poczatku
          juz nawet nie pamietam ile razy wstawalam w nocy, ale z dnia na
          dzien tygodnia na tydzien jest coraz fajniej najgorszy okres to od 0
          do 3 miesiecy potem jest tylko lepiej. mala na poczatku robila 10
          kup dziennie to jak wiedzialam ze znowu trzeba zmienic pampersa to
          robilo mi sie slabo. (a mosze dodac ze jestem sama bo maz za granica)
          nic nie moglam robic ani jest ani sprzatac teraz (mala ma 4 mies)
          jest super zajmie sie sama soba chocby przez yten moment jak ja jem
          czy sprzatam prawie nie placze wiecej sie bawi i wszystko przezywa
          wiec lepiej i dluzej spi .
          nie przejmuj sie bedzie dobrzesmile))))
    • monikaa13 Re: Doświadczenia mam :) 16.11.07, 08:35
      jaki wspominam najmilej - kazdy po 3 miesiacu, wczesniej myslalam ze
      umre z wyczerpania, stresu i nerwow, mielismy bardzo ciezko, ale z
      drugiej strony zal mi troche tego, bo corka juz nigdy ni ebedzie
      taka malutka
      • kasia79a Re: Doświadczenia mam :) 16.11.07, 10:16
        to pocieszające, co piszą mamy starszych bąbli, ja też jestem mamą
        2,5 miesięczniaka i tak jak shannie potrzebowałam nadzieji, że
        będzie lepiej- będzie czas, że by zjeść spokojnie, zająć się sobą i
        domem; dziękujęsmile
        • shannie Re: Doświadczenia mam :) 16.11.07, 11:53
          Jejku dzięki Wam za słowa otuchy, bo ten pierwszy post mnie zdołował:
          (( malutka juz troche lepiej, czasem wytrzyma w leżaczku nawet 30
          minut (stąd mój wpis tutaj), ale były sytuacje, że jak ona ciągle
          płakała to nawet do toalety musiałam z nią iść, juz niedługo kupie
          matę i mam nadzieję, tak jak piszecie, że wkońcu będę mogła
          spokojnie umyć włosy i zrobić lepszy obiad smile) buziaki dla
          wszystkich zmęczonych mamsmile
    • bacia14 Re: Doświadczenia mam :) 16.11.07, 12:23
      Ja mam też takie doświadczenia z pierwszych miesięcy życia synka.
      Zawsze mówiono mi, że potem będzie gorzej. A tymczasem z czasem było
      lepiej i to dużo lepiej. Synek od 11 dnia życia do s,kończenia 3 m-
      cy miał kolki, cały czas, czyli nie wieczorami, ale w dzień,
      wieczorem, czasem w nocy, mimo mojej bardzo ścisłej diety biedny się
      męczył. Miał niewykształcony wlot przełyku do żołądka. Spacerki
      odbywały się tak, usypiałam go przy piersi ubrana w kurtkę, on w
      kombinezonie-nie zapięty, po czym jak jajeczko przekładałam do wózka
      i na dwór na max godzinkę, bo potem się budził i był krzyk!W domu
      nie spał, chyba że przy cycu, czyli ja jak kłoda przy nim.
      miałam totalnie dość macierzyństwa i z zazdrością i niedowierzaniem
      patrzyłam na matki spacerujące po parkach, aklepach, spotykajace się
      na kawce w kawiarni i w kinie dla matek z dziećmi, ja nie mogłam, bo
      mały wiecznie krzyczał...
      Potem było lepiej i jak wracałam do pracy -mały miał 6 m-cy było już
      fajowo, brak krzyku, uśmiech na jego twarzy, miłe spacerki w wózku
      spacerowym. Mówię Ci bedzie lepiej, przetrwaj, nie ma innego wyjścia.
    • nataliak9 Re: Doświadczenia mam :) 16.11.07, 12:47
      jezeli chodzi o mnie to jak dotąd w okresie 0-3 miałam najwiecej dla
      siebie czasu, wszystko wysprzatane, obiad zrobiony juz z samego rana
      a ile ksiazek przeczytałam! potem mała stała sie bardziej
      absorbujaca ale jakos sobie radze, wszedzie ja zabieram, razem
      gotujemy w kuchni, ona w krzesełku. kup dziecku fajna mate napewno
      sie zajmie zabawą.ja tez mam w domu nie raz bałagan czego nie
      nawidze, przy dziecku tak jest nie przejmuj sie. ja licze, ze ok 2
      roku zycia dziecko stanie sie dosyc samodzielne.
      • mamadomka Re: Doświadczenia mam :) 16.11.07, 14:30
        u mnie podobnie jak u nataliak9 przez pierwsze 3 miesiące dosyć
        dobrze. malutki dużo spał ja mogłam sprzątać, odpoczywać, gotować.
        teraz ma skończone 4 m-ce i domaga się uwagi bez przerwy. nie mam
        serca zostawiać go kiedy mnie "woła" dlatego dużo się nim zajmuje
        zaniedbując dom. nieraz nie moge zjeść. miewam gorsze dni kiedy
        jestem tym wszystkim już naprawde zmęczona ale ten jego słodki
        uśmiech wszystko wynagradza i wciąż powtarzam sobie że będzie tylko
        lepiej. dodam że mój synek bardzo piszczy (o czy pisałam w innym
        wątku:4 miesiące i ciągle piszczy) i nieraz jest b. ciężko,
        szczególnie przy bólu głowy. z utęsknieniem czekam aż zacznie
        siedzieć, myśle że będzie tylko lepiej smile
    • anaj75 Re: Doświadczenia mam :) 16.11.07, 19:30
      U mnie, podobnie jak u większości tutaj, pierwsze 3 miesiące mega
      ciężkie. Dziecko non stop u piersi, śpiące po 15 - 20 minut w dzień.
      Ja w galopie pod prysznic - młody obok w leżaczku, by słyszał mój
      głos i dzięki temu nie darł się albo choć nie tak bardzo.
      Sprzątanie? - he, he, gotowanie? - wyczynem było zrobienie kanapki
      jedną ręką. Potem juz było lepiej, bo dzieć ssał regularniej, za to
      nie chciał leżeć. Nosiłam go wtedy w chuście, gdzieś tak do 6
      miesiąca. Jak dało się sprzątać z nim na plecach, to to robiłam. Luz
      blues po 6 miesiącu. Wtedy młode zaczęło się przemieszczać, dłużej
      interesować zabawkami. Po roczku tak odżyłam, że... zachciało mi się
      drugiegowinkNa szczęście młodsze okazało się 'lajtowym' egzemplarzem i
      z nim dużo mogłam zrobić. Zaczął się dawać we znaki dopiero koło
      roczkuwink
      Drugim, po wczesnym niemowlęctwie, trudnym okresem jest okres po
      drugich urodzinachwink
      Ale po trzecich, to już fajnie się robi... pewnie aż do okresu
      dorastaniawink
      Pozdrawiam i życzę sporo luzusmile
      • shannie Re: Doświadczenia mam :) 19.11.07, 17:10
        a dziękować, dziekować smile) juz minął tydzien i jest lepiej, wkońcu
        karuzela nad łóżeczkiem zaczęła ją interesowac na dłużej nic 5
        minut smile ufff smile)
        • shannie Re: Doświadczenia mam :) 28.11.07, 13:19
          smile Dzisiaj kończę etap 0-3, malutka kończy dzis 3 mce, a więc mam
          nadzieję, że będzie lepiej smile) pozdrawiam mamy 3 miesięczniaków i
          nie tylko oczywiściewink
          • fobia.1 Re: Doświadczenia mam :) 29.11.07, 22:46
            Oczywiście, że będzie coraz lepiej! Tak jak pisały dziewczyny -
            coraz lepiej będziecie się docierać a Ty coraz mniej stresować. No i
            odpuść sobie trochę " kładę na lezaczku choć nie powinnam" - pewnie
            że powinnaś jak masz dzięki temu 20 minut dla siebiesmile Jak Mały miał
            około 2-3 miesięcy przestawiłam się trochę na egoizm i zaczęłam
            więcej myślec o sobie i Małemu się to spodobało. Poza tym dziecko
            jest coraz bardziej komunikatywne, lepiej je rozumiesz, będziesz
            miec coraz więcej radości. Powodzeniasmile
    • el.sylwana Re: Doświadczenia mam :) 29.11.07, 22:55
      u nas pierwsze pół roku było wyczerpujące
      mała jadła non stop, spała po 15 min miedzy jednym a drugim karmieniem, jak nie
      jadła i nie spała to krzyczała - nie lubiła jak mama znikała z pola widzenia
      jedyne co było miłe to ze w nocy potrafiła przespać 6 godzin ciurkiem
      • shannie Re: Doświadczenia mam :) 30.11.07, 13:33
        Jakie to dziwne, ze każde dziecko jest totalnie inne, no nie? jedno
        spi w dzien, jedno w nocy, jedno lubi to, drugie to, i jak tu
        czerpać wiedze z książek, my-mamy jestesmy ksiązką dla naszych
        pociechsmilefobi-dziekuję za miłe słowa, leżaczek jest po to żeby na
        nim leżeć hiihih ole! pozdr
        • joanna515 Re: Doświadczenia mam :) 30.11.07, 13:43
          u mnie najgorszy czas tak jak wiekszosci: 0-3.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka