rillia
28.12.07, 13:59
Nie ma kolki, bo sie nie pręży i ma miękki brzuszek. Jest najedzona,
przewinięta a plącze. Od dwóch dni tak sie męczymy. Nie wiem czy zrzucać to na
skok rozwojowy, czy może alergie pokarmową która nie ujawnia się krostkami.
Dziś idziemy do pediatry, zobaczymy co powie.
Może macie pomysły co to może być? Jak można dziecku pomóc? Uspokaja sie
jedynie w chuście, nawet same ręce nie wystarczają. Dodam że przesypia cała
noc z pobudkami na karmienie, bez żadnego płaczu.