Spinki do włosów

06.01.08, 09:37
Czy są spineczki do włosów które można bezpiecznie i bez obaw założyć 7
miesięcznemu niemowlakowi?
Mojej córeczce włoski bardzo wchodzą do oczek więc boję się aby nie popsuła
sobie wzroku a obcinać trochę mi szkoda bo słodziutko wygląda. Myślę więc o
spineczkach ale boję się żeby nie zrobiła sobie nimi krzywdy bo jest strasznie
ruchliwa lub żeby sobie ich nie zdjęła i nie włożyła do buzi.
Czy są tu osoby które spinają włoski takim maluchom? Jakich spineczek używacie?
    • mika_p Re: Spinki do włosów 06.01.08, 11:52
      Obetnij.
      Twoje wrażenia estetyczne kładziesz na jednej szali z komfortem dziecka lub
      zagrożeniem zycia dla niego?
      Każda spineczka da się ściągnąć z włosów, zwłaszcza prostych, może się zsunąc -
      a mała spinka w buzi niemowlęcia to niebezpieczeństwo zadławienia.
      • mika_p Re: Spinki do włosów 06.01.08, 11:56
        Są małe gumki do włosów, myślę, że bezpieczniejsze niż spinki, bo miękkie - ale
        kitka na czubku głowy nie wygląda słodko, moim zdaniem. No i dalej jest kwestia
        komfortu dziecka.
      • b.bujak hmmmm 06.01.08, 12:11
        tu nawet nie chodzi o wrażenia estetyczne...
        nie wiesz, Mika, że nie wolno obcinać dzieciom włosków w pierwszym
        roku życia ???
        ja mojemu synkowi spinałam włoski spineczką - jest zdrowy i ma się
        dobrze big_grinD
        • papiki Re: hmmmm 06.01.08, 12:25
          b.bujak napisała:
          > nie wiesz, Mika, że nie wolno obcinać dzieciom włosków w pierwszym
          > roku życia ???

          Dlaczego?
          • b.bujak Re: hmmmm 06.01.08, 12:37
            bo się wówczas dziecku rozum obcina
        • alpepe Re: hmmmm 06.01.08, 12:32
          co????
          Co za zabobon.
          Jak dziecko ruchliwe, to pewnie, że to trochę niebezpieczny zabieg, ale można
          obciąć, jak dziecko śpi.
          • papiki Re: hmmmm 06.01.08, 12:44
            No tak, w średniowieczu wierzono, że długie włosy - długi rozum,
            krótkie włosy - krótki rozum. Ale mamy teraz XXIw.!!!
            • b.bujak Re: hmmmm 06.01.08, 12:51
              to są prawdy ponadczasowe!
              • alpepe Re: hmmmm 06.01.08, 17:40
                zapomniałaś emotikonu na końcu: wink
                • b.bujak Re: hmmmm 06.01.08, 19:54
                  nie zapomniałam wink
    • kami315 Re: Spinki do włosów 06.01.08, 12:56
      Szukaj spinek płaskich i dobrze przylegających do głowy, sprawdzaj też czy nie
      są w stanie zsunąć się z włosków. Jeśli mała będzie w stanie złapać ją ręką i
      zsunąć, to niedobrze. Sprawdzaj często, czy się nie poluzowała. I ogólnie
      pilnuj. Ja wreszcie podcięłam grzywkę, bo mi się znudziło pilnowanie smile
      • szamalka Re: Spinki do włosów 06.01.08, 13:11
        Padłam twarzą w monitor i osunęłam się na klawiature. Już kiedyś był
        wątek o fryzjerce, która też niechciała przyciąć grzywki
        niemowlakowei bo wierzyła w ten zabobon. Co jak co ale lepiej
        przyciąć troche grzywke niż marnować dziecku wzrok albo narażać je
        na połknięcie spinki. Pomyśl, że dziecko w domu albo na spacerze
        zgubi spinke a ty wpadniesz w panike bo będziesz myslała, że
        połknęło i co wtedy zrobisz-każdą kupe będziesz sprawdzać?
        (przepraszam za dosłowność).
        Skoro zazwyczaj rzucamy ryżem na ślubie, unikamy drabin,
        przydeptujemy upuszczony przedmiot itp itd to dotąd jak te nasze
        zabobony nikomu nie szkodzą to jak komuś robi się od tego lepiej to
        niech wierzy.
    • edit38 Re: Spinki do włosów 06.01.08, 15:05
      Dzięki za odpowiedzi.
      Chyba jednak skuszę się na podcięcie grzywki chociaż troszkę mi szkoda bo
      właśnie zaczynają się małej włoski kręcić (ja miałam sprężynki do momentu
      pierwszego podcięcia a teraz proste jak druty)
      Zastanawiam się jednak jak tego dokonać żeby nie zrobić jej krzywdy nożyczkami
      bo nawet 10 sekund nie potrafi usiedzieć spokojnie a na spaniu też będzie ciężko
      bo przeważnie śpi na brzuszku lub na boku a poza tym w dzień bardzo mało i
      czujnie śpi (potrafi się przebudzić gdy ją przykrywam kocykiem.
      • osa551 Re: Spinki do włosów 06.01.08, 19:42
        Moja córka miała takie włosy od urodzenia, że pierwszy raz musiałam
        jej podciąć jak miała 4 miesiące. U fryzjera tak się zafascynowała,
        że była w miarę spokojna.

        Pilonowanie nie ma sensu bo i tak nie upilnujesz. Lepiej się
        pożegnać z grzywą.
        • apolonina13 Re: Spinki do włosów 06.01.08, 19:59
          przerobiłam przy córce wszystkie rodzaje gumek i spinek-każdą ściągała a mnei
          nie bawiło zakłądanie jej ich co minutę wiec obcinałam samą grzywkęsmile
          wyglądała cudnie a przy okazji nie było problemu z włosami w oczach(i jedzeniuwink)
      • gagula78 Re: Spinki do włosów 06.01.08, 20:03
        Mój synek od urodzenia ma wielką czuprynę, jak to powiedział lekarz:
        ponadprogramową, więc aby ulżyć dziecku musiałam obciąć mu włoski jak miał chyba
        5 miesięcy. Obcinałam sama, jeśli masz odwagę proponuję Ci mój sposób. Wsadziłam
        małego w nosidło na piersi przodem do lustra i zaczęłam obcinać. Mały był
        zafascynowany odbiciem w lustrze.
        W zabobony nie wierz, jakoś nie uważam, żeby mój rozum był krótki, a włosy
        miałam również jak synek dłuuuugie i obcięte przed roczkiem, podobnie jak mój
        brat i kilku znajomych. Skończyliśmy studia i pracujemy i świetnie nam się
        wiedzie smile))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja