Dodaj do ulubionych

rozwydrzony maluszek

17.01.08, 10:19
Witam. Moja 6,5 miesięczna córeczka nie umie się nawet 10 minut sama
pobawić.Cały czas chce na rączki. Ja chciałabym zjeść śniadanie,
umyć się ale niestety ona mi nie daje. Myślę że trochę ją
rozpuściłam będąc na każde jej stęknięcie i teraz mam problem. Nie
wiem czy może czasem powinnam nie zwracać uwagi jak marudzi i
krzyczy do mnie.Skoro jest przewinięta i najedzona a ja muszę coś
zrobić. Boję się że to się może pogłębić. Napiszcie proszę jak Wy
postępujęcie w takich sytuacjach.
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • mirkad Re: rozwydrzony maluszek 17.01.08, 10:29
      miałam to samo po moim powrocie do pracy: babcia robiła co Milenka
      kazala tzn. brała ciągle na ręce i 2 tygodniach bunt - nie było do
      pomyslenia żeby dać ją do łóżeczka bo np. muszę odkurzyć (po
      południu jestem przeważnie sama z nią, a trzeba iśc chociażby
      siusiu); z bólem serca wkładałam ją i słychałam jak ryczy i łka,
      cały czas tłumacząc sobie że to dla jej dobra; "tortury" trwały 2
      tygodnie; teraz przynajmniej mogę ja dać do łóżeczka, posprzątać,
      ugotować coś a ona się bawi bez płaczu
      • sabciaa80 Re: rozwydrzony maluszek 17.01.08, 10:42
        czyli wychodzi na to że trzeba poprostu jej w pewnym momencie nie
        ulegać. Poprostu jestem zdominowana przez małą i czasami ręce mi
        opadają.Kupiłam chustę i trochę ją w tej chuście noszę ale
        chciałabym żeby ona czasem też się sama pobawiała.
        • bemm1 Re: rozwydrzony maluszek 17.01.08, 11:08
          oJ... nieprawda ze sa rozwydrzone... Sa na to jeszcze za male...
          Poczytaj o rozwoju niemowlaka... Niektoe dzieci takie sa... Mam
          dwojke synow. Roznica 2,5 roku... starszy jako niemolwak byl
          spokojny, siedzial grzecznie, moglam go zostawic w lozeczku i
          spokojnie sie naszykowac... Gdy zaczal chodzic czy nawet raczkowac w
          zasadzie bawil sie zabawkami, nie inetresowaly go szuflady itp... a
          Mlodszy.. o zgrozo!!!! wszedzie wlezie - ma 10mmiesiecy - raczkuje,
          wstaje , trzyma sie kanapy i sie przesuwa... Wszystko fajne oprocz
          zabawek!!!!!!!! w tej chwili nie chce siedziec w foteliku, lozeczku,
          najlepiej na podlodze!!! takze same widzicie!!!! Ja mam taki fotel
          na kolkach - bardzo pomocny - bo jak juz moco jeczy i nie chce
          siedziec, a musze cos zrobic, zabieram go z soba... w kuchni -
          probuje zabawic - podam miske czy talerz plastikowy... troche sie
          zajmie...poddaje sie tez... zreszta, pewnie rozpoznajesz juz pewnie
          rodzaje placzu swojego dziecka, ja widze kiedy maly sie zlosci i nie
          chce siedziec, zagaduj... do tej pory pomagalo... poza tym...
          maluszki w tym wieku pragna byc przytulane i nie boj sie ze
          rozpuscisz, dobrym rozwiazaniem jest tez chusta jak juz naprawde
          daje popalic...moze lezaczek... chustawka...bedzie cie widziec a ty
          rece masz wolne... ale spokojnie... jak widzisz nie ty pierwsza i
          nie ostatnia...pozdrawiam
          • sabciaa80 Re: rozwydrzony maluszek 17.01.08, 11:16
            dzięki za radę!
            Chustę kupiłam, leżaczek jest a wdupkę gryzie i krzesło i
            podłoga.....jakoś muszę sobie poradzić.
            pozdrawiam serdeczniesmile
            • hanusia91 Re: rozwydrzony maluszek 17.01.08, 12:16
              Oj skad ja to znam...Mojego tez wszystko "gryzie" za wyjatkiem
              rąk.Opadam juz z sil bo jestem z nim tydzien sama bo mąż
              wyjechał.Masakra.Muszę coś z tym problemem zrobić bo się wykończę.
              Pozdrawiam tymczasem.
    • nisar Re: rozwydrzony maluszek 17.01.08, 12:23
      Proponowałabym nie łapać na ręce jak marudzi ewidentnie z nudów, ale
      nie zostawiać też bez reakcji. Może uspokoiłaby się gdybyś do niej
      mówiła? Np. opowiadała co robisz i dlaczego? Jasne że treści maluch
      nie zrozumie, ale z jednej strony nie wymusi wzięcia na rączki a z
      drugiej nie będzie się czuł samotny. U mojej córki taki scenariusz
      się sprawdzał.
    • coco13 Re: rozwydrzony maluszek 17.01.08, 14:07
      a organizujesz jej zajęcie w czasie kiedy chcesz się zająć sobą ?
      Może sprubój włączyć jej jakąś myzykę, rozłożyć na kocyku na
      podłodze, położyć zabawki... może jakieś grające, reagujące na
      uderzenie rączką...? Może miejsce w które ją odkładasz (np.
      łóżeczko) jest już dla niej nudne ?
      U mnie podziałało.

      Pozdrawiam
      • sabciaa80 do coco 17.01.08, 15:37
        droga coco.Łóżeczko to ja już dawno schowałam bo nie lubiła go.
        Zabawy jej organizuje jakie tylko się da. Zabawki grajace, piszczące
        wszystkie ją nudzą.Kocha komputer telefon mój i pilota do
        telewizora. Już dałam jej telefon mój dzisiaj do zabawy to 10 minut
        miałam wolnego na obranie marchewkismileCały czas chce być w centrum
        zainteresowania. Koc rozłożony w pokoiju zabawek od cholery i chwile
        się zajmie i drze się. Tylko rączki i bujanko i yoopiii....
        Dwa zęby jej na dole wyszły i może nastęne się wykluwają i dlatego
        taka jest. Ale generalnie to zawsze taka zajmująca była.
        • mika_p Re: do coco 17.01.08, 18:21
          Kup sobie mrożoną marchewkę, to nie będziesz tracic czasu na obieranie i dziecko
          nie będzie płakać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka