Hej dziewczyny!
Czy któras z Was tez ma takiego śpiocha, którego trzeba budzic do
karmienia? Mój Synek je 7-8 x na dobę, ale rzadko mu się zdarza
obudzić samemu i zapiszczec o jedzenie. Zwykle patrzę na zegarek i
budzę Małego sama co ok.3-4h. Martwię się, że może coś mu jest. Bo
to chyba nie jest normalne, zeby Mały nie dopominał się o pokarm

(
(dopiero jak sie wybudzi, szuka gorączkowo cyca, a potem już ładnie
ssie)
Na forum doczytałam się już, ze sennosć u takich maluchów czesto
spowodowana jest żółtaczką. W szpitalu po porodzie leżelismy 5 dni,
robiono 2x badania na bilirubine itp. Wyszły w normie, ale to było 5
dni temu, to może coś sie zmieniło i dlatego Mały tak śpi i śpi.
Prosze napiszcie, czy któraś z mam ma podobny problem i czy
rzeczywiscie powinnam sie martwic?
Aha, Mały ma 9 dni.
(spanikowana)
ania
+
Rafałek 14.02.08