Dodaj do ulubionych

Rozpacz w samochodzie

26.03.08, 14:12
Witam
Moj synek ma 7 miesięcy i nie lubi jeżdzić autem sad Jeśli wyjezdzamy
w porze drzemki to kołysany w foteliku z usypia (czasem z płaczem
czasem bez) ale jesli nie jest śpiący po paru minutach jazdy zaczyna
się straszny płacz wręcz rozpacz. Uspokaja się dopiero na rękach.
Nie pomaga herbatka uspokajająca przed drogą ani Viburcol. Nie wiem
co robić. Boję się z nim wyjeżdzać gdziekolwiek tak mi go żal jak
płacze ale zatrzymywanie się co pare minut to chyba nie rozwiązanie
zwłaszcza przy dłuższej drodze. W weekend wybieramy się z dłuższą
podróż...nasz pierwszy rodzinny wyjazd...a ja zamiast się cieszyć
boję się co będzie po drodze. Czy miałyście może podobnie z waszymi
dziećmi?? Proszę o radę sad
Obserwuj wątek
    • sabciass Re: Rozpacz w samochodzie 26.03.08, 14:28
      U na pomogło rozebranie i zabawki, ale czasem dzieci i tak mają taki
      okres, że nic nie pomaga, siedzenie w foteliku jest be i tyle.
      • nullik Re: Rozpacz w samochodzie 26.03.08, 14:52
        Coś mi się zdaje, że u nas ten etap własnie sie zaczyna... Często
        jeździmy do teściów - podróż w jedną stronę trwa ok. 1,5 godziny.
        Kiedy Igor był mały i duzo spał nie było problemu, po prostu
        przesypiał podróż. Teraz planujemy podróż tak, żeby przynajmniej jej
        część przespał... bo kiedy nie śpi, zaczyna się złościć, płakać,
        prężyc w foteliku... Mam nadzieję, że kiedy zmienimy fotelik i
        będzie w nim mógł siedzieć i lepiej widzieć dookoła, to będzie mu
        wygodniej i przyjemniej.
        • mamcia.0 Re: Rozpacz w samochodzie 26.03.08, 15:21
          witam. moj syn tez zaczyna przerazliwie plakac jak tylko wklada sie
          go do samochodu. czasami pomagaja zabawki lub muzyka. czasami
          zasypia ze zmeczenia. mam nadzieje ze mu przejdzie bo musze wozic go
          do babci i juz teraz boje sie co to bedzie. mam nadzieje ze wyrosnie
          z tego. pozdrawiam.
    • marcelina1115 Re: Rozpacz w samochodzie 26.03.08, 20:32
      no to Was NIE pociesze sad mój ma rok i zalezy od humoru-czasem jest
      ok a czasem WYK!!!! nie pomoglo nic zmiana fotelika i ogladanie
      swiata - niestety sad
    • betty842 A ja jednak radzę zmienić fotelik. 26.03.08, 21:02
      Moj maluch uspokoił się jak zmieniliśmy fotelik na siedzący(od 0 do
      18kg).Wczesniej darł sie jak opętany,uspokajał sie dopiero na
      kolanach.Fotelik zmieniliśmy jak mały miał niecale 6m.Teraz jest
      spoko.Czasem jeszcze pomarudzi ale ogolnie jest ok.
      • palina22 Re: A ja jednak radzę zmienić fotelik. 27.03.08, 08:34
        proponuje zmiane fotelika na wiekrzy (0-18) moj syn tez sie zloscil
        gdy ruszalismy w droge czesciej jezdzil u mnie na kolanach bo nie
        moglam zniesc placzu a gdy mialam wrocic do pracy az sie balam jak
        bede go wozic do babci gdy zmienilam fotelik wszystkie problemy
        znikly maly siedzi i oglada swiat przez oknosmile zycze powodzenia,
        pozdrawiam
        • saha_ra Re: A ja jednak radzę zmienić fotelik. 27.03.08, 08:45
          mieliśmy to samo. mała w wieku 7mcy dostawała takiej histerii w
          foteliku, że nie mogłam przejechać nawet 5 minut. W końcu przestałam
          jeździć gdziekolwiek. Jestem przekonana, że przerażała ją ciemność i
          brak jakiegokolwiek widoku przed sobą. Jeździła wtedy w "skorupce"
          MaxiCosi Cabrio Fix, którą można montować tylko tyłem do kierunku
          jazdy. przed sobą miała więc tylko ciemne obicie tylnej kanapy. Gdy
          miała 8 mcy i rwała się do siedzenia z prostymi plecami, kupiliśmy
          jej następny fotelik (pow. 9kg, bo tyle już ważyła). Problemy
          skończyły się jak ręką odjął. Dzieciątko nie patrzyło wcale na osobę
          obok czy rodzica za kierownicą tylko było totalnie zafascynowane tym
          co widac za oknem. Znowu mogę wszędzie dojechać smile))
          Następne foteliki zalecane są jednak generalnie w 9-10 mcu i to przy
          wymaganej wadze dziecka. Można jednak w każdej chwili (jeśli kogoś
          stać) kupić fotelik 0-18 montowany do kierunku jazdy. Tak czy siak
          skoro twój synek nie wymiotuje, nie ulewa w aucie, to nie ma choroby
          lokomocyjnej. Nie pasuje mu sposób przewożenia i tyle.
    • eskamama Re: Rozpacz w samochodzie 27.03.08, 08:56
      Wielkie dzięki. Zyje w tej chwili nadzieją że zmiana fotelika
      pomoże. Tak mi się właśnie wydawało ze przestało mu być wygodnie w
      tym mniejszym. Musi tylko troche podrosnąc...na razie waży 7700. Mam
      nadzieje ze przeżyje jutrzejszy wyjazd w jako takiej formie
      psychicznej, a jak dojedziemy to juz będzie pięknie. Jedziemy do
      Kazimierza. Trzymajcie kciuki smile
      • betty842 To kup fotelik 0-18kg 27.03.08, 09:11
        Spokojnie pojezdzi w nim do 4 lat!A potem kupi sie tylko podkładkę
        pod tyłek.
    • agnieszka369 Re: Rozpacz w samochodzie 27.03.08, 09:23
      Witam,mój synek ma 10msc i od urodzenia nie znosi jazdy
      samochodem,niestety nie pomogła zmiana fotelika.W samochodzie płacze
      i krzyczy,dalsze podróże odbywamy w nocy aby mógł spać.Wiem że
      kiedyś z tego wyrośnie i pozostaje mi cierpliwie czekać.
    • katia8 Re: Rozpacz w samochodzie 28.03.08, 22:01
      U nas jest to samo. Córka ma prawie 6 miesięcy i jazda autem często kończy się
      histerią. Też sobie pomyślałam, że zmiana fotelika na montowany przodem do
      kierunku jazdy pomoże, ale ostatnio przeczytałam, że dla bezpieczeństwa dziecka
      powinno jak najdłużej używać się tego pierwszego nosidełka. Podsuwanie nowej
      zabawki pod nos co 5 min nie zawsze pomaga, a jak jest przemęczona, to i tak nie
      zaśnie, chyba, że jest już wycieńczona płaczem. Ostatnio zasnęła dopiero 5 min
      przed domem, a wcześniej, co się działo... Jestem w kropce.
      • betty842 katia8 29.03.08, 07:24
        Ja zmieniłam fotelik jak mały miał niecałe 6m.I teraz jest
        ok.Piszesz ze bezbieczniej jak dziecko bedzie jezdziło tyłem (czyli
        fotelik kołyska),być moze prawda.Ale pomyśl czy czasem jazda
        samochodem z zadowolonym bobasem nie jest jednak bezpieczniejsza niz
        jak maluch sie wydziera co powoduje ogolne zdenerwowanie pasażerów i
        kierowcy.
        • katia8 Re: katia8 29.03.08, 16:39
          Właśnie dlatego jestem w kropce
          • atenette Re: katia8 29.03.08, 19:52
            Przeciez jak fotelik jest wysoki to nawet jak dziecko siedzi tylem
            do kierunku jazdy to widzi wszystko za oknem. Ja mam fotelik 0-18kg,
            mala siedzi tylem i, jak nie spi, to oglada sobie co dzieje sie za
            oknem w tylnej lub bocznej szybie.
            Rowniez uwazam, ze dziecko jak najdluzej powinno jezdzic tylem. Przy
            (odpukac w niemalowane) wypadku sila uderzenia moze byc tak duza, ze
            dziecko, ktore jedzie tylem, jest o wiele bezpieczniejsze. Wbija sie
            wtedy plecami w fotelik, a w przeciwnym razie to pasy wbijaja sie w
            jego delikatne zeberka i brzuszek i moze dojsc do nieszczescia.
            • betty842 Re: katia8 29.03.08, 21:14
              No ja tez mam fotelik 0-18kg ale mamy przodem zamontowany ze względu
              na mały samochód(niby sie da zamontować ale wtedy mały ma nogi mocno
              podkurczone i nie umie wogole nimi ruszać).Ale dokladnie-tyłem w tym
              foteliku tez fajnie wszystko widać.A wydaje mi się ze lepiej kupić
              taki fotelik (do 4 roku życia) a potem podkładkę pod tyłek.
    • katia8 Re: Rozpacz w samochodzie 22.05.08, 10:29
      Zaglądałam tutaj wcześniej, bo też miałam podobny problem, a wybieraliśmy się za
      granicę ponad 1000 km. I co się okazało? Nasza córeczka nie potrafi zasypiać w
      foteliku samochodowym. Jak zaczynała marudzić, to robiliśmy sobie przerwę ,
      czasami poleżała na brzuszku, nosiliśmy ją na rękach, aż usnęła. Wtedy
      wsadzaliśmy ją do fotelika i w drogę. Jak się obudziła, to godzinę bawiła się
      sama, drugą godzinę musiałam ją zabawiać i znowu usypianie (córka średnio śpi w
      dzień, co 2-3 godziny po pół godzinki). I tak jakoś zajechaliśmy z niewielkim
      poślizgiem.
      Oczywiście jeżeli jedzie się samochodem pół godziny, a dziecko trzeba usypiać
      godzinę, to czasami skórka nie warta wyprawki. Ale teraz przynajmniej wiem, jak
      unikać takich sytuacji.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka