Witam
Moj synek ma 7 miesięcy i nie lubi jeżdzić autem

Jeśli wyjezdzamy
w porze drzemki to kołysany w foteliku z usypia (czasem z płaczem
czasem bez) ale jesli nie jest śpiący po paru minutach jazdy zaczyna
się straszny płacz wręcz rozpacz. Uspokaja się dopiero na rękach.
Nie pomaga herbatka uspokajająca przed drogą ani Viburcol. Nie wiem
co robić. Boję się z nim wyjeżdzać gdziekolwiek tak mi go żal jak
płacze ale zatrzymywanie się co pare minut to chyba nie rozwiązanie
zwłaszcza przy dłuższej drodze. W weekend wybieramy się z dłuższą
podróż...nasz pierwszy rodzinny wyjazd...a ja zamiast się cieszyć
boję się co będzie po drodze. Czy miałyście może podobnie z waszymi
dziećmi?? Proszę o radę