amsterdama
23.04.08, 22:07
W tej chwil dla mnie to dramat: nie radzę sobie z karmieniem
naturalnym, dziecko (noworodek) traci na wadze, musi być dokarmiane,
mojego pokarmu juz prawie nie ma.
Przez to wielogodzinne szarpanie się malucha z piersią reszta
rodziny zaniedbana, a ja wykończona.
Czy któraś z Was nie karmiła pierią? Czy możecie mnie pocieszyć, że
to nie koniec świata? Czy dzieci na mieszankach rzeczywiście
cześciej chorują? Pomocy!