no to nieźle sie porobiło,
moja grzeczna córeczka( 9 miesięcy dzis dokładnie) własnie mnie
pobiła. dziwne trochę...widać,że się zdenerwowała,pokrzyczała na
mnie i łup-łup walnęła mnie w dekolt.ale miała minę
co robię nie tak,jak trzeba? nigdy jej nie uderzyłam, ani nie bijemy
sie z mężem. nawet na nią nie krzyczę. dodam,że córka czasem jeszcze
krzyczy na kota,żeby do niej natychmiast przyszedł. oczywiście po
swojemu...