12.05.08, 21:41
juz sama nie wiem co to tym myslec: corka ( 8 mies) intensywnie
cwiczy podciaganie sie, stanie i czworakowanie - na razie jej ruchy
sa niepewne i zdarza sie ze laduje na podlodze. Na ile Wy
asekurujecie swoje dziecko? Ja trzymam swoja caly czas przy sobie
ale musialabym trzymac jej raczki, nozki albo pod pachy - a
najlepiej samej nie pozwalac poznawac " nowego swiata" aby obylo sie
bez upadkow. Albo zakladac jej kask.
Bywa ze mala uderzy glowa o podloge dywan lub/i panele, placze, po
chwili przestaje i znow jest gotowa do akcji. Niestety po
wczorajszym upadku ma na czole sliwkesad
Co robic?
Obserwuj wątek
    • mika_p Re: upadki 12.05.08, 21:47
      Zabezpieczyć mieszkanie, żeby nie było ostrych kantów.
      Zakłądać skarpetki antypoślizgowe.

      Upadki przy nauce przemieszczania się są normalne. I uczą dziecko jak
      bezpiecznie upadać.
      • karolina_zet Re: upadki 12.05.08, 21:58
        mieszkanie zabezpieczone, corka chodzi glownie na bosaka.
        I wlasnie o ta nauke chodzi... szkoda ze taka bolesna, no i te lzysad
        • apolonina13 Re: upadki 13.05.08, 01:19
          no niestety-dziecku trzeba dać troche samodzielności

          dziecko zawsze asekurowane przez rodziców nauczone jest tego,że zawsze ktoś je
          złapie czy podtrzyma i to jest wielki błąd bo potem dziecko puszczone samopas po
          domu nie ćwiczy równowagi i stabilności ale się przewraca-przy tym jest pewne,że
          ktoś je "uratuje"

          moja się uczyła sama-żadnego prowadzania za rączki,nie siedziałam też z nią non
          stop,nie chodziłam za nią...bardzo szybko się nauczyła sama chodzić i
          bezpiecznie upadaćsmile

          bez siniaków chyba ta nauka nie jest możliwa
          • jagielon29 Re: upadki 13.05.08, 07:54
            Niestety trzeba "dac szanse" na upadki, oczywiscie w zdrowych
            granicach (jak np. stanie na wersalce i tylem zmierza do upadku z
            tejze wersalki, to asekurowacsmile)). Ten czas podciagania i cwiczenia
            siadania z tej pozycji to troche jak film sensacyjny - patrzysz i
            serce do gardla podchodzi, ale tak jak dziewczyny pisza- trzeba
            pozwolic na to i na upadki- w ten sposob szybko sie dziecko nauczy.
            Pociesze Cie, ze upadkow tego typu bedzie duzo mniej, ale przyjda
            kolejne sytuacje np. przy nauce chodzenia, wdrapywania sie na jakis
            podest itdsmile)))
    • mw144 Re: upadki 13.05.08, 07:41
      Przez ok 2-3 tyg od momentu wiedy dziecko odkryło, że może stawać i
      chodzić asekurowałam nieco, ale tak, żeby się młody nie zorientował,
      przy czym pozwalałam się przewracać i samo musiało sie podnieść, ja
      tylko uważałam, żeby przy upadku nie uderzał mocno główką w beton,
      terakotę itp. Na dywanie upadał do woli.
    • iza9919 Re: upadki 13.05.08, 08:15
      Nie martw się tak bardzo Karolinko upadki się zdarzają i zdarzac się bede, a my
      rodzice musimy pozwalac dzieciom na samodzielnosc. Jak moje dziecko weszło w
      etap cwiczenia raczkowania i wstawania, przeniosłam sie z nim na podłogę-
      rozłozylam na podłodze ciepły kocyk i tam spędzaliśmy czas, nie grozil wtedy np.
      upadek z wersalki itp.
      • monia356 Re: upadki 13.05.08, 08:32
        moj maly ma 9 miesiecy i tez jest na etapie raczkowania stawania
        przy wszystkim chodzenia prz meblach lub scianach, ale tych upadkow
        juz jest mniej co na poczatku, moim zdaniem dziecko nie uczy sie jak
        bezpiecznie upadac (bo jak mozna sie tego nauczyc lecac do tylu? co
        podlozy sobie raczke za glowe zeby nie bolalo:/) uczy sie wlasnie
        nie upadac! i zobaczysz ze z czesame bedzie coraz lepiej, a twoja
        mala jak stoi przy meblach to sama potrafi usiasc?
        • edzia.79 Re: upadki 13.05.08, 08:34
          a unas (10 mies) mega strup na nosie po upadku z kanapy.
          ale to byl wyjatek
          zazwyczaj nie asekuruje,dziecko bez guza sie nie wychowa.
          • monia356 Re: upadki 13.05.08, 09:02
            jejku nie rozumiem matek ktore twierdza ze dziecko bez guza sie nie
            wychowa!!! ja mojego synka rowniez nie asekuruje upada wstaje potem
            znowu upada ale mieszkanie zabezpieczone i mysle ze nic mu nie
            bedzie, a juz wogule upadek z kanapy uncertain jakas masakra, ja poprostu
            tego nie pojmuje
            • edzia.79 Re: upadki 13.05.08, 09:08
              napisalam wyraznie ze upadek z kanapy byl nieprzewidziana sytuacja i wielkim wyjatkiem.
              poczekaj az twoj maluch zacznie chodzic i rozbijac glowe o co sie da.
              a za starszakiem latajacym po placu zabaw i wdrapujacym na co sie da tez bedziesz biegac???
              pozwol dziecku na samodzielnosc.
              • monia356 Re: upadki 13.05.08, 09:16
                moj synek jest bardzo samodzielny, tak jak napisalam nie asekuruje
                go uczy sie sam swiata, ma siniaka na czole, i ok niech ma, rozumiem
                ze dzieci sie obijaja itp., tylko denerwuje mnie stwierdzenie ze
                dziecko bez guza sie nie wychowa!!
                • edzia.79 Re: upadki 13.05.08, 09:20
                  twoj ma siniak na czole wiec stwierdzenie sie potwierdza.
                  nie da sie tak wychowac dziecka zeby nigdy nie mialo zadnej stluczki ani guza na glowie.
                  pozdrawiam
                • jagielon29 Re: upadki 13.05.08, 09:35
                  Monia,
                  Moja corka przysunela drzwi na swoja strone i bach! w glowke
                  dostala. Guz byl...Niestety, nie pierwszyuncertain
                  Zaznaczam, ze drzwi zabezpieczone w ten sposob, zeby Mala sobie
                  krzywdy nie zrobila, kiedy wlozy palce przy zawiasach.
                  To tylko przykladsmile
            • silje78 Re: monia356 13.05.08, 09:26
              otóż nie zgodzę się z tobą. moja córka jest pilnowana, ale w
              granicach rozsadku. nigdy jej nie łapie jak się przewraca,
              mieszkanie mam zabezpieczone, ale musiałabym wszystko okleić gąbką
              żeby mała nie miała możliwości uderzenia się. n9ie uchronisz dziecka
              przed uderzeniem. choć są dzieci i dzieci. moja olka to taka iskara,
              ze spyszczona z oka na kilka sekund potrafi tak nabroić, że człowiek
              łapie się za głowę. a przyczyn upadku małej edzi nie znasz więc się
              nie wypowiadaj.
              poza tym te olki tak mają wink
              • edzia.79 Re: silje 13.05.08, 09:27
                swiete slowa.
                Olki tak maja smile
              • monia356 Re: monia356 13.05.08, 09:30
                ok niech dzieci upadaja, mnie zdenedrowalo stwierdzenie ze bez guza
                dziecko sie nie wychowa!!! znam przypadki ze jednak mozna!! moj maly
                nie jest tego wzorem ale inne dzieci tak, a jesli chodzi o ta
                kanape... a szkoda pisac
                ale pozdrawiam i oby bylo jak najmniej tych upadkow!
    • silje78 Re: upadki 13.05.08, 09:21
      uwazaj na mała., ale nie łap ją przy każdym upadku. moja ola
      nauczyła sie upadać jak zaczęła sama siadać (ok 6 mies). średnio
      utrzymywała wtedy równowagę i przy gwałtowniejszym ruchu upadała.
      ale dzieki temu nauczyła sie chronić główkę. jak lece na plecy czy
      na bok to odchyla główkę, tak ze wali nią rzadko. co innego
      uderzenia os tół czy krzeszłosad rogi mam pozabezpieczane, ale mała i
      tak co jakis czas uderzy główką, a to właśnie w ławę itd. pomimo, że
      ja pilnujemy to i tak nie da sie tego uniknąć. wczoraj uderzyła się
      policzkiem w fotelk od biurka, a po krótkiej chwili płaczu poprawiła
      czołem o ławęsad ma dwa zasinienia ale poza tym wszystko ok.
    • karolina_zet dziekuje 13.05.08, 18:24
      Wam za wypowiedzi smile
      utwierdzilyscie mnie w moim dzialaniu: trzba przewidywac w miare
      mozliwosci ruchy dziecka i czuwac ale bez wyjatkowego zagrozenia nie
      lapac.
      My tez bawimy sie prawie wylacznie na podlodze i upadki ktorych mala
      doswiadczyla to albo bolesne przekrecenie sie albo upadek bo probie
      stania.
      Trzymajcie sie dziewczyny - damy rade - bo kto jak nie my? smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka