Witam, chciałabym powiedzieć o czymś, ku przestrodze, ku refleksji.
Mam dwoje dzieci, to pierwsze karmiłam zupkami, papkami ze słoiczków
wiadomych firm. W gazetach czytałam oczywiście o zdrowej żywności
używanej do ich produkcji. Drugie dziecko karmiłam i karmię swoimi
zupami, bo nabrałam dystansu

i jestem w domu cały czas. Od czasu
do czasu podaję desery ze słoiczków. Wczoraj rozmawiałam z kimś, kto
mieszka na wsi, gdzie uprawiane są warzywa i jarzyny dla firm
produkujących żywność dla niemowląt. Mówił o wielokrotnym
(kilkanaście razy) nawożeniu i opryskiwaniu tych "ziemiopłodów";
jest to zupełnie poza kontrolą. Co Wy na to??!!