Dodaj do ulubionych

szmery w serduszku

29.05.08, 18:56
moja córcia ma 3,5 miesiąca, wczoraj bylismy u pediatry i pani doktor
wysłuchała u małej jakieś szmery w serduszku i dała nam skierowanie na usg
serca, jestem okropnie przestraszona, bo w mojej rodzinie choroby serca
zdarzały się często, od razu zapisałam sie do kardiologa dziecięcego, ale
wizytę mamy dopiero za tydzień, a ja jestem już siwa z nerwów.
pani pediatra stwierdziła co prawda, że u małych dzieci takie szmery zdarzają
się dosyć często, ale wcale mnie to nie pociesza, może ktoś z Was był w
podobnej sytuacji? prosze podzielcie się doświadczeniami, bo ja normalnie od
zmysłów odchodzę, dzięki z gory za odpowiedzi
Obserwuj wątek
    • anjak27 Re: szmery w serduszku 29.05.08, 19:16
      U mojego synka też wysłuchano szmery, zrobiono mu badania, m.in.
      echo serca i doktor w szpitalu dziecięcym w Prokocimiu (Kraków)
      powiedziała mi że serduszko noworodka może się różnić od serca
      dorosłego, dlatego iż w życiu płodowym jest to wszystko trochę
      inaczej zorganizowne. Często jest tak że serduszko malucha "nie
      zdąży" się "przestawić" na tryb pracy pozamacicą i stąd te szmery.
      (Piszę to tak, jak ja zrozumiałam). Druga sprawa może to być przez
      anemię (też mieliśmy takie podejrzenia, bo synek był anemikiem).
      Wszystko dobrze się u nas skończyło, a z doświadczenia wiem że dużo
      dzieci ma szmery (2 dzieci koleżanki, też teraz wszystko u nich ok.)
      Mam nadzieję że Cię trochę uspokoiłam, najlepiej zrobić badania, a
      jestem pewna że i w waszym przypadku będzie dobrze. Trzymam kciuki i
      powodzenia życzę
    • natka1218 Re: szmery w serduszku 29.05.08, 19:31
      moja Natalia urodziła sie z zaburzeniami rytmu komorowego, od razu słychać było
      szmery. Ale po 3 miesiącach byłam z nią u kontroli. Szmery będzie miała całe
      życie bo ma strunę która daje szmery, co pediatra za każdym razem słyszy te
      szmery. Na początku siwiałam za każdym razem gdy słyszałam o tych szmerach teraz
      wiem ,że one zawsze będą. Na usg kardiolog zobaczy ta strunę, ale koniecznie
      spytaj sie o echo serca i nalegaj na zrobienie nawet dla własnego spokoju
      pozdrawiam
      • marcelina4 Re: szmery w serduszku 29.05.08, 19:38
        natka, u nas tez pediatra coś mówiła o strunie, tylko ja nie bardzo wiem na czym
        to polega, czy to jest jakaś zmiana chorobowa i czy to się leczy? oczywiscie
        bedę nalegała na zrobienie echa serca, strasznie się boję tej wizyty, zeby nie
        wyszła jakaś poważna sprawa
        • natka1218 Re: szmery w serduszku 29.05.08, 19:52
          marcelinka spokojnie jeśli to struna to luz. Struna jest to więzadło w komorze
          serca. Z tym że posiada je zaledwie 40% populacji. Niczym nie grozi, u dzieci
          powoduje szumy (szmery). Nie wpływa na zdrowie, można uprawiać sporty wyczynowo.
          Ewentualnie w starszym wieku może powodować arytmie serca ale tym nie ma co sie
          martwic. jedne dzieci maja piegi nasze mają struny.
    • mamaly Re: szmery w serduszku 29.05.08, 20:40
      Hej. Moja córka (obecnie 5 lat) ma od urodzenia szmery w sercu.
      Miała robione USG oraz echo serca i jest zdrowa jak ryba. U dzieci
      bardzo często występują (chyba do okresu dojrzewania) tzw. szmery
      niewinne w sercu i nie świadczą o żadnej chorobie. Zrób badanie,
      żeby mieć pewność, ale u dzieci to norma, więc istnieje duże
      prawdopodobieństwo, że Twoje dziecko jest jak najbardziej zdrowe.

      Życzę spokoju i dobrych wyników badań.

      Pozdrawiam,

      A.
      • marcelina4 Re: szmery w serduszku 29.05.08, 20:57
        Dziewczyny kochane, dziękuję Wam bardzo za słowa otuchy, jednak siedzę jak fakir
        na gwoździach, bo jak pisałam w mojej rodzinie dużo jest i było "sercowych"
        jak urodzila się moja coreczka, to oczywiście z gory zakładałam, że pójdę z nia
        do kardiologa, tak na wszelki wypadek, ale ponieważ do wczoraj nie bylo żadnych
        złych objawów, to chciałam troszkę odczekać z tą wizyta, bo mała tak bardzo źle
        znosi pobyt u lekarza, więc nie chcialam jej stresować, ale teraz to oczywiście
        konieczność i nie zamierzam juz tego odkladać.
        Pediatra mowiła też, że małe dzieciaczki mogą mieć nawet dziurki lub ubytki w
        serduszku ( brzmi to naprawde okropnie , które z wiekiem zarastają, a jak się
        taki ubytek stwierdzi, to trzeba dziecko kontrolować regularnie, żeby upewnić
        się, że nie ma potrzeby interwencji chirurgicznej, mnie to juz normalnie skóra
        cierpnie na sama myśl o czymś takim
        • isabell75 Re: szmery w serduszku 30.05.08, 00:02
          Mój synek 9 miesięcy też miał skierownaie na usg serduszka, bo
          pediatra dosłuchał się szmerów.Pierwszy raz byłam u kardiaolga jak
          miał 4 miesiące.Rozumiem Cie że jesteś wystraszona i spanikowana, bo
          sama taka byłam, ale spokojnie szmery u niemowlaków to powszechny
          stan. U mojego synka stwierdzono dodatkową nitkę w sercu, która to
          podczas pracy serduszka powoduje szmer.Nic absolutnie niC groznego.
          Dodatkowo ma dziurkę na 4 mm i normalnie może z tym życ, w niczym to
          nie przeszkadza.Oczywiście jezdzimy na kontrole,ale syn zdrowy jak
          ryba a kontorola nie zaszkodzi.Moja Pani kardiolog wytłumaczyła mi
          że mnóstwo dzieci ma dodatkowe nitki czy jak to innni zwią struny,
          mają też dziurki a wiele z nich nawet o tym nie wie.To są sprawy
          zupełnie nie zagrażające zdrowiu. Więc śpij spokojnie, nie
          zamartwiaj się.
          • martynix78 Re: szmery w serduszku 30.05.08, 07:05
            ta ''dziurka'' to przeplyw pomiedzy np przedsionkami - w zyciu
            plodowym takie przeplywy umozliwiaja sercu prace (dziecko nie
            oddycha i nie ma krazenia plucnego, a krew musi byc gdzies
            przepapowywana, wiec przeplywa miedzy np przedsionkami) jakos do
            poltoraroku te przeplywy powinny pozarastac. moj synek ma 9 mcy i ma
            jeszcze 1-en przeplyw nie zarosniety. w takiej sytuacji trzeba
            kontrolowac czy przeplyw zarosnie. jesli nie - trzeba bedzie
            zmierzyc jego wielkosc (moze mozna to zrobic badaniem
            dopplerowskim), bo moze bedzie on na tyle maly, ze nie bedzie
            wywieral wplywu na prace serca wink ja narazie czekam, ale u Ciebie
            wogole moze nie byc zadnych przeplywow tylko struna rzekoma, wiec
            nie ma sie co martwic na zapassmile
    • mw144 Re: szmery w serduszku 30.05.08, 07:32
      U mnie to rodzinnewink Starsze dziecko miało, minęly ok 3 roku życia.
      Młodsze też miało - skoro miało pierwsze, to lekarka nawet nie
      widziała sensu robienia dokładniejszych badań. Teraz ma 2 lata i po
      szmerach ani śladu.
      • martynix78 Re: szmery w serduszku 30.05.08, 13:04
        zaroslo sie ok 3 roku zycia? to b. fajnie, bo myslalam, ze jak do
        1,5-2 lat sie nie zarosnie, to juz bedzie zawsze. to pocieszajace
        mw144
    • a.nya Re: szmery w serduszku 30.05.08, 08:06
      U córki w wieku 3 lat pediatra usłyszała szmery, zrobiliśmy USG i
      okazało się że są to szmery niewinne, które powinny zaniknąć do
      7r.ż.Obecnie córa ma 5 lat i pediara już tego nie słyszy. Przy synku
      zaraz w IIdobie życia pediatra-neonatolog usłyszał szmery, okazało
      się że ma wadę serca: dwa miedzykomorowe ubytki mięsniowe i
      szczelinowaty otwór owalny. Byliśmy pod opieką poradni
      kardiologicznej w Prokocimiu, brał od urodzenia odpowiednie leki
      nasercowe i w wieku 3 m-cy okazało się ze wasdjuż nie ma-zarosła
      sięsmile A to jak nas nastraszyli w szpitalu po urodzeniu nigdy nie
      zapomnę, uważam że lekarka sporo przesadziła!!!i mam jej to szczerze
      za złe, bo przez to będę żyła 20 lat mniej. Jednym słowem wydała na
      niego wyrok a mały po trzech miesiącach nie miał już wady , następną
      konsultację mamy dopiero za rok.
    • uleczka80 Re: szmery w serduszku 30.05.08, 08:37
      Ja mam to samo z moim mlodym.Naprawde nie masz co sie
      zamartwiac .Mojemu malemu oprucz tego ,ze sa szmery ,to dziurka sie
      nie zmniejsza a ma juz 11 mc.(a lekarz zapewnia mnie ze to normalne
      i mamy czekac,a ufam jej)naprawde nie stresuj sie nie
      potrzebnie ,dzidzie masz jeszcze mala ,wiedz minie to.poczekaj do
      badan i sie nie stresuj bo naprawde osiwiejesz i dziecko zamiast
      mamo bedzie wolac babciusmile))Pozdrawiam
      • monia356 Re: szmery w serduszku 30.05.08, 08:55
        nie martw się co prawda mój synek tego nie ma, ale ja miałam, a
        teraz jest ze mną wszystko dobrze smile skoro ponad 20 lat temu lekarze
        mi pomogli to nie ma co się w tych czasach zamartwiać smile
        pozdrawiam
        • marcelina4 Re: szmery w serduszku 30.05.08, 15:40
          dziękuję wam za odpowiedzi, troszkę jestem spokojniejsza, ale tylko troszkę, bo
          juz sama nie wiem czy się nakręcam, czy rzeczywiście coś jest nie tak, moja
          córcia ma np. często zimne rączki i nóżki, czasem nawet wilgotne, ale zimne,
          myslałam, że to nic takiego, bo ciepłotę ciała dziecka sprawdza sie na karczku,
          ale teraz sobie myślę, że może to ma jakiś związek z serduszkiem? poza tym
          czasem wydaj mi się, że przez sen oddycha tak szybko, nie ciągle, ale ma takie
          "napady" szybkiego oddechu, tez nie wiem co to jest, miewa równiez podkrążone
          oczki i takie leciutkie zasinienie wokól ustek, ale to się zdarza rzadko, nie
          jest to stan przewlekły.
          teraz siedzę i kojarzę te wszystkie fakty i naprawdę mam juz pietra, chyba
          zwariuję do czasu wizyty u kardiologa, oby nam się trafił jakiś lekarz z
          prawdziwego zdarzenia, który podejdzie do sprawy poważnie
          • natka1218 Re: szmery w serduszku 31.05.08, 22:11
            marcelinka jesteś matką i nakręcanie i pietrowanie to taka nasza przypadłość
            więc każda matka cię rozumie i nawet jakbyśmy tu napisały 1000 postów i tak w
            głowie będą ci się kłębić tysiące myśli a różne pierdoły dawać oznaki,że coś
            jest nie tak. A jeszcze jak to twoje pierwsze dziecko to panika jest tym wieksza.
            mojej też nóżki i raczki są zimnawe a w nocy jak w dzień miała dużo wrażeń ma
            taką sapkę jak psinka . Ale zobaczysz że będzie wszystko oki wink daj znać co ci
            powiedział kardiolog
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka