Dodaj do ulubionych

powrót do pracy

17.09.03, 22:41
Za 6 tygodni wracam do pracy, a moja 4-miesięczna córeczka miesiąc temu
przestała akceptować wszystkich oprócz rodziców. U babci na rękach, która ma
się nią opiekować wrzeszczy wniebogłosy. Co robić? Przeczekać - przejdzie
samo, czy przyzwyczajać na siłę? Jestem zrozpaczona, a na prawdę muszę
wrócić do pracy. Pomocy!
Obserwuj wątek
    • patrycjas2 Re: powrót do pracy 18.09.03, 08:24
      Witaj,
      Wiem, co to znaczy powrót do pracy. Ja tez musialam wrócic. Prace zaczelam w
      tym tygodniu, a moja córcia skonczy dopiero za tydzien piec miesiecy. Bardzo za
      nia tesknie i bardzo mi jej brakuje. W tej chwili jest z moim mezem, ale ja
      wolalabym, aby byla ze mna. Niestety musialam tez wrócic do pracy. Czasem
      zauwazylam, ze jak zostaje moja mala u dziadka, to tez placze. Ale mam
      nadzieje, ze to kwestia czasu i sie przyzwyczai. Mysle, ze twoje dzieciatko
      równiez si przyzwyczai do babci, tylko daj mu troche czasu.
      Pozdrawiam
      Mama Oli
    • skylight Re: powrót do pracy 18.09.03, 09:23
      ^ tygodni to masz jeszcze kupę czasu !!! Spokojnie, wiem co mówię. Ja mam
      opiekunkę - i nie jest to nikt z rodziny, żadna sąsiadka - zupełnie nikt
      znajomy - obca osoba. I na dwa i pół tygodnia przed moim pójściem do pracy
      byłyśmy razem tzn. w trójkę, codziennie. Dzidzia stopniowo przyzwyczajałą się
      do niani, wszystko robiłyśmy na początku razem (łączenie ze spacerami), później
      powoli zaczynałam się ewaukować z domu i najpierw na godzinkę, później na dwie
      itd., by dzidzia się powoli przyzwycajała do mojej nieobecności. Nie było
      problemów później, chociaż początkowo myślałam, ze dałam jej za mało czasu -
      ale okazało się, że tak nie jest.
      Najlepiej żeby babcia, która ma się opiekować dzieckiem była z Toba codziennie -
      nie tylko dorywczo. Krzyki i lamenty to normalne na początku. Pamiętam, ze ja
      strasznie wręcz się bałam o moją małą, ale niania okazała się super dobrą
      kobietą i nie zamieniłabym jej na nikogo innego - nawet na babcię jedną czy
      drugą ..!!!!
      Pa !
      • 11ulla Re: powrót do pracy 18.09.03, 18:02
        pracuje od 4 dni, malutki został z nianią (obca kobietka)
        juz dwa tygodnie przed pojsciem do pracy niania przychodzila na ok 3 - 4
        godziny dziennie
        Maurycek się oswajał (nie bardzo lubi obce osoby- nawet mamę męża niezbyt
        toleruje). Były spacerki, noszenie, przewijanie i karmienie łyżeczką i
        flaszeczką
        Po tygdniu było juz całkiem niezle i zaczełam znikać z domu, okazało sie ze jak
        wychodze to jest lepiej....tcohe się smucil, ae zaraz zaczynał chciec się
        pobawić
        Troche nie chciał jeść od niani, przyzwyczajony był do piersi i do flaszeczki
        zawsze ode mnie...ale po kilku dniach jakoś poszło i kaszka z butelki i słoiczki

        pierwszy dzien mialam stresa jak nie wiem co, drugiego dnia było już
        lepiej...ale dalej wszystko w pracy leciało mi z rąk
        Dziś już ja trzymam sie niezle, malutki jest zadowolony
        ...tylko jest jeden minus......odzywyczaja sie od cyca...dzis wrocilam o 15.30
        do domu....a do tej chwili nie zechcial cyca,
        woli zjeść "nic" niż cyca sad

        pozdrawiam
        ulla i maurycy (06.04.2003)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka