Witajcie
moja córcia kończy 5 miesięcy. Do tej pory nie było żadnych problemów z
kąpielą. Mała albo sobie zadowolona leżała, albo nóżkami tak mocno chlapała,
że byliśmy cali mokrzy

. Poszliśmy z nią nawet do AquaParku co też
przyjęła nadzwyczajnie.
Kilka dni temu jednak podczas kąpieli (kąpał ją mąż) chlapnęła tak nóżkami,
że woda z mydłem dostała się jej do oczka

. Wrzask był niepojęty i tak w
zasadzie jest do tej pory. Myśleliśmy, że moża jak ja ją zacznę kąpać to jej
sie nie będzie "źle kojarzyło", ale tak nie jest

.Poradźcie kochane jak
dzidzię przekonać z powrotem, że kąpiele są fajniutkie.