migotka-25
28.06.08, 15:37
Witam,
Mam 4 miesięczną córkę. Od chwili skończenia 2 miesięcy mała
załatwia się raz w tygodniu. Wcześniej robiła 1 kupę dziennie. Teraz
musimy na nią czekać czasem ponad tydzień. Karmię ją wyłacznie
piersią. Wiem, że pokarm kobiecy jest małoresztkowy i tak żadka kupa
mieści się w normie, ale moje dziecko strasznie się przy tym męczy.
Puszcza wielkie bąki, strasznie przy tym płacząc. Najgorzej jest pod
koniec okresu bez kupki. Mała ciągle wtedy płacze i bardzo boli ją
brzuszek. Nadyma się, ale nic z tego nie wychodzi. Już dwa razy nie
wytrzymałam i włożyłam jej czopek glicerynowy. Pomogło od razu, ale
przecież nie mogę tego robić cały czas. Byliśmy u trzech róznych
lekarzy i wszyscy twierdzą, że to norma. Ale moje dziecko się męczy!
Zrobiliśmy już nawet USG brzucha i wszystko jest w porządku. Podaję
jej probiotyki i odstawiłam witaminę d3 - też nie pomogło.
Czy któraś z was ma podobnego mało srającego maluszka? Czy magę
zrobić coś jeszcze?
Dodam jeszcze, że sama nie mam problemów tego typu (często zdarza
się, że jak mama nie robi regularnie kupy to i dziecko też). Dietę
mam dobrą, lekkostrawną i pełną błonnika. Nie jem tylko nabiału bo
mała nie toleruje.
Pozdrawiam,