Najpierw witam wszystkie mamy, jestem nowa na tym forum.Mam synka
RONNY, ma teraz 4 miesiace. Mieszkam za granica od wielu lat. A moj
problem jest taki:
Rodzina mojego meza mieszka w Polsce (bardzo chetnie tam jezdzimy),
ale po ostatniej wizycie (bylismy na 3 tygodnie)jestem w szoku!
Karmilam synka tylko miesiac bo mialam bardzo ciezke zapalenia
pluc,prawie miesiac lezalam w szpitalu, oczywiscie pokarm mi znikna,
oraz przez cala medycyne. No i w Polsce jak zobaczyla rodzina ze
karmie synka butelka poprostu mnie wyzwali, ze jestem nie
odpowiedzialna,niedobra mama,ze nie powinalam miec dzieci itd..
Obojetnie kogo spotkalam kazdy sie na mnie patrzal jak na jakas
chora,nawet na ulicy kobiety mnie zaczepialy.
Jak byla piekna pogoda to synek mial tylko body ubrane,byl
nakremowany i lezal w cieniu to sie ze mna klucili ze za cienko
ubieram, wszystko robilam zle.
Tu gdzie mieszkam kazdy karmi dziecko jak uwaza, i nikt na ulicy ci
sie nie wtranca do tego!
A szczyt wszystkiego dzis byl e-mail od tesciowej "czy ronny jest
jeszcze zdrowy, i ze ona wyczytala ze dzieci na butelce sa pozniej
glupie i grube. Zadzwonilam do niej i powiedzialam jej moje zdanie i
ona wielce obrazona odlozyla sluchawke.
Musialam sie troche wyzalic

Mam nadzieje ze wy nie musicie takich
kazan sluchac, przedewszystkim butelkowym mama zycze duzo
wytrzymalosci
Pozdrawiam