monikapie
24.07.08, 15:11
moja corcia niedlugo skonczy 10 mies. od urodzenia byla bardzo absorbujaca (do
toalety wysakiwalam w biegu, non stopo karmilam, wiec mnie w trakcie karmil
maz), zawsze glosno i duzo plakala.
Dzis jest o niebo lepiej ale i tak jestem niezmiernie zmeczona. Corcia nie
chce bawic sie sama (chyba ze cos ja baaardzo zainteresuje ale juz nie mam
pomyslow), jak tylko wsadze ja w kojec zaczyna sie ogromny wrzask i wrzeszczy
tak dopoki nie skoncze gotowac czy ogarnac cokolwiek. nawet na rekach sie
prezy, ciagle cos pokazuje paluszkiem ja jej to daje a ona po 3 sek. chce cos
innego. na zakazy reaguje histeria, w wozku tez nie za dlugo posiedzi, w nocy
budzi sie bardzo czesto.
Oczywiscie sa krotkie chwile w ciagu dnia, kiedy dostaje glupawki i smieje sie
z byle czego. Jest bystra, szybko sie uczy, duzo juz potrafi , duzo rozumie.
Tylko ciagle chce atrakcji.
Czy ktos ma takie wymagajace dziecie? Jak sobie z tym radzicie?