Witam,
1.09.2003 przyszedł na świat nasz synek Kubuś - pomijam fakt, że urodził się
szybko, lekarz złamał mu obończyk, przytył prawie 1 kg w czasie 1 miesiąca.
Od jakiś dwóch tygodni łapie już kontakt ze światem, zaczyna lekko gaworzyć,
w nocy nie ma problemu ze snem np. je o 20.00 - usypia ookoło 21.21.30 i śpi
do 1.00 - 1.30 w nocy potem znów jedzonko i śpimy średnio do 7.00.
Na kolki dostaje esputikon i zawiesinę debridat (przepraszam za błędy w
pisowni). Nasz niepojój budzi - jego marudzenie w ciągu dnia, bardzo chętnie
śpi na brzuszku mamy lub taty, z chwilą przeniesienia do wózeczka lub
łóżeczka - mija dosłownie 10 minut i Kubuś daje znać, że żyje. Lekarz mówi,
że może być to spodowowane nadwrażliwością układu nerowwego oraz tego, że
nie jest już karmiony piersią (niestety po dwóch tygodniach pokarm się
skońzył). Próby przystawienie go do piersi - irytują go - po prostu nic mu
nie leci. Czasem to jego "czuwanie" w ciągu dnia trwa nawet 7-8 godzin.
Można się zmęczyć

. W najbliższych dniach wykonamy mu badanie moczu - tak
profilaktycznie. Kuba nie ma żdanych problemów z sikaniem - robi to
naprawdę "szerokim" strumieniem. Może ktoś z uczestników Forum będzie umiał
nam podpowiedzieć - co może dolegać Kubusiowi. Dodam, że w
ramach "pacyfikowania" kładziemy pod noskiem Kuby nasze ubrania -
podkuszulek i czasem to działa.
Pozdrawiam
Łukasz