malina510 12.09.08, 13:32 Hm, noworodek raczej nie upuści grzechotki, bo jej nie złapie. Podobnie z leżaczkiem (za wcześnie). No, może fotelik, ale i to niepolecane... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
wsb123 Pierwsze dni z noworodkiem 28.03.09, 21:51 boze co za ........ nic dodac nic ujac Odpowiedz Link Zgłoś
mrs.t Pierwsze dni z noworodkiem 14.08.09, 17:34 hehe, dokladnie, jakos nei widze mojego dzieciecia upuszczajacego grzechotke toz jeszcze jej zlapac nie potrafi Odpowiedz Link Zgłoś
valisqa Pierwsze dni z noworodkiem 07.08.10, 14:11 dziwią mnie te porady (w kolejnym już artykule), że biorąc dziecko do łóżka wyśpię się w nocy, bo będę karmiła przez sen. Przecież przed każdym karmieniem powinnam przewinąć malucha, a tego nie da się zrobić przez sen Odpowiedz Link Zgłoś
fasol-inka Re: Pierwsze dni z noworodkiem 07.08.10, 17:24 niby czemu? jak dziecko potrafi jeść i co godzinę to po co za każdym razem przewijać? Odpowiedz Link Zgłoś
ulik80 Re: Pierwsze dni z noworodkiem 12.09.10, 09:32 Po co przed karmieniem, skoro po i tak prawie zawsze jest kupa. Odpowiedz Link Zgłoś
greene3 Pierwsze dni z noworodkiem 07.08.10, 20:44 No tekst napisany przez kogoś, kto chyba dzieci nie ma, ale generalnie dobre zasady. Zwłaszcza kwestie proszenia o pomoc, włączania ojca w obowiązki przy dziecku oraz odmawiania wizyt, gdy nie mamy na nie ochoty. Ja jakoś z tym wszystkim nie miałam problemu i te rzeczy wydawały mi się naturalne, ale mam koleżankę, dla której nieodkurzona codziennie podłoga była większym problemem niż płacz dziecka a mąż po przyjściu nie tylko nie zajmował się dzieckiem (bo za małe i on nie umie), ale jeszcze "musiał" mieć ugotowany osobny obiad, bo te mdłe obiadki dla karmiących mu nie odpowiadały. "- Kiedy bierzesz prysznic, zabierz dziecko do łazienki w foteliku samochodowym, albo wózku. Spokojnie się wykąpiesz widząc, że maluch jest bezpieczny. Nawet jeśli zapłacze, nie poślizgniesz się na mydle biegnąc na ratunek, bo na własne oczy od razu przekonasz się, że powodem rozpaczy jest tylko upuszczona grzechotka." Patent dobry, osobiście przeze mnie stosowany - oczywiście przy starszym dziecku (od 2 mies.) i w leżaczku, bo na wózek nie mam miejsca w łazience a poza tym w wózku nic nie widać "- Korzystaj ze zdobyczy nowoczesnej techniki. Rób zakupy przez Internet, nawet jeśli w osiedlowym supersamie jest kilka złotych taniej. Sił, które zaoszczędzisz na dźwiganiu ciężkich siatek nie da się przeliczyć na pieniądze." Bo mamy mnóstwo internetowych sklepów spożywczych - bezsensowna rada. Mąż chętnie z domu wyskoczy po zakupy przecież. "- Jeśli czujesz, że wyjście na spacer cię przerasta, wystaw malucha na balkon. Jemu naprawdę jest wszystko jedno, gdzie złapie swoją dzienną dawkę świeżego powietrza, a ty zyskasz parę chwil spokoju." A ja nie mam balkonu jak mnie spacer przerasta albo jak pada to otwieram szeroko drzwi balkonowe. "- Nawet jeśli masz najpiękniejszy pokój dziecinny na świecie, na początek wstaw łóżeczko noworodka do waszej sypialni. Będziesz spała spokojniej, mając malucha na wyciągnięcie ręki." Hehe, ja chciałam wstawić łóżeczko do pokoju dziecinnego, ale już w szpitalu stwierdziłam, że to głupi pomysł "- Jeśli karmisz piersią, możesz wypróbować czy odpowiada ci (i twojemu partnerowi) spanie z dzieckiem w jednym łóżku. Wiele mam sobie to chwali - mogą karmić prawie przez sen i wstają rano wypoczęte." A to dobra rada, choć u nas się nie sprawdziła. Lepiej wysypiam się jak mała jest w łóżeczku. "- Nie przejmuj się całym światem. Dziecko płacze o 5 rano w niedzielę? Spróbuj je utulić, ale nie zadręczaj się, że pobudzi sąsiadów. Oni pewnie nie przejmowali się twoją sesją, kiedy remontowali łazienkę, prawda? Poza tym, statystyczni sąsiedzi mają dużo więcej zrozumienia dla noworodków niż dla wiertarek." Mój mąż zamykał drzwi i okna jak mała przez pierwsze dni darła się przy kąpieli. Rzucał przy tym tekstem "jeszcze na nas opiekę naślą". Po 2-3 dniach przestał się tym denerwować. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczek86 Re: Pierwsze dni z noworodkiem 11.09.10, 23:08 greene3 napisała: > "- Korzystaj ze zdobyczy nowoczesnej techniki. Rób zakupy przez Internet, > nawet jeśli w osiedlowym supersamie jest kilka złotych taniej. Sił, które > zaoszczędzisz na dźwiganiu ciężkich siatek nie da się przeliczyć na pieniądze." > Bo mamy mnóstwo internetowych sklepów spożywczych - bezsensowna rada. Mąż > chętnie z domu wyskoczy po zakupy przecież. Niekoniecznie bezsensowna. W mojej okolicy są przynajmniej 3 sklepy z dowozem do domu, a z jednego z nich (Piotr i Paweł) już wielokrotnie korzystałam. Mój mąż na przykład bardzo niechętnie skacze na zakupy, nawet ze mną, a co dopiero sam. Poza tym, jak robi się większe zakupy, to jest to naprawdę świetna opcja, bo przy większych kwotach dowóz jest za darmo, a nie musimy dźwigać (jak ktoś ma dyskopatię, to naprawdę robi mu to różnicę). Nie wspominając już o tych, którzy nie mają się kim "wyręczać". Moim zdaniem jest to bardzo sensowna rada Odpowiedz Link Zgłoś
matylda07_2007 Re: Pierwsze dni z noworodkiem 12.09.10, 10:18 Jak dla mnie cudowna jest rada, by znajomych "nie wpuszczać", przynajmniej na początku. Ja nie potrafiłam być tak asertywna... Miałam cc, wielki brzuch po porodzie i ogromne kłopoty z karmieniem+córka sypiała ze 3x po 20 minut w ciągu dnia. Jej rekordem było 40 minut. Na to wszystko przyszli się gościć: kilka moich koleżanek i kilku kolegów męża. Koledzy męża przyszli po prostu na imprezę. Żaden z nich nie przyniósł nawet tej głupiej grzechotki... Rodzę za 2 miesiące i tym razem na pewno nie będę przyjmować tak wcześnie gości. A już na pewno nie kolegów mojego męża. Jak się chcą napić, niech idą do baru. Odpowiedz Link Zgłoś