sieczka2 19.09.08, 21:47 pediatra ocenila że mój synek ma skazę białkową i zaleciła mi smarowanie buźki mojego miesięcznego synka kremem elosone(ma strasznie suchą skórke i czerwone drobne krostki).ktoś może uzywał?? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
malunia_pl Re: używał ktoś kremu elosone?? 19.09.08, 22:14 Ja używałam. W podobnym przypadku jak Wasz. Elosone jest super, już po 2-3 razach wszystko ginie. Tylko że... Elosone to jest bardzo silny steryd. Nie można go stosować zbyt często lub zbyt długo bo synek może dostać odbarwienia skóry (mój miał białą plamkę na brzuszku). W przypadku buzi byłabym podwójnie ostrożna. Raz na jakiś czas posmaruj. Ale jeśli chcesz zwalczać ciągłe krostki to lepiej idź do dermatologa, może znajdzie coś bardziej bezpiecznego. Odpowiedz Link Zgłoś
daga_j Re: używał ktoś kremu elosone?? 19.09.08, 22:36 Podobno elosone to prawie to samo co elocom, czyli krem na sterydach. Z tego względu nie powinno się go stosować na twarz, a przynajmniej jak najrzadziej. Efekty stosowania są szybkie i bardzo zadowalające ale to nie jest lek na skazę.. On leczy objawy skórne, a w nadmiarze stosować nie wolno, więc mam nadzieję, że autorka postu otrzymała jeszcze jakieś porady od lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
skolgirl Re: używał ktoś kremu elosone?? 21.09.08, 12:22 Mój syn też ma skaze białkową. W pierwszy miesiącu miał na polikach istną skorupę. Elosan ( 2 razy użyty według zaleceń lekarza ) nie pomógł. Inny lekarz przepisał mi maść Elidel. Jest to substancja chemiczna ( nie steryd). Na ulotce jest napisane żeby stosować od drugiego roku życia, ale lekarka powiedziała mi, że wiele matek już to przetestowało na swoich niemowlakach i nie było żadnych skutków ubocznych. Ja też ją kupiłam ( koszt ok. 80 zł.) i uważam, że jest super. Po dwóch razach krostki całkowicie zniknęły. Teraz smaruję od czasu do czasu, gdy wyskoczy mu dużo krostek. Odpowiedz Link Zgłoś
jagabaga92 Re: używał ktoś kremu elosone?? 21.09.08, 21:52 Och, kolejny lekarz, który chciał być skuteczny... Unikajcie sterydów jak ognia, zwłaszcza na tak drobne zmiany, bo efekt rewelacyjnie szybki i "widowiskowy", a skutki... również mogą być "widowiskowe". Mam synka (4 lata) z atopowym zapaleniem skóry (właśnie od skazy białkowej) i po przetestowaniu wielu mazideł zostaliśmy przy wymienionym już Elidelu (tym za ok. 80zł) na "gorsze" zmiany i kremie Bambino (na codzień). A do tego dieta, bo bez niej żadne mazidła nie pomogą Odpowiedz Link Zgłoś