Dodaj do ulubionych

spacery zimą?...

24.09.08, 16:03
Dziewczyny,a zwłaszcza zimowe mamy - mam do Was pytanie.
moje dziecko urodzi się w październiku (termin za 2 tygodnie) i usłyszałam z
kilku stron, że oj, jak będę miała takie zimowe dziecko, to nie będę z nim
wychodziła na spacery, bo zimno... Trochę mnie to przeraża, bo wyszłoby na to,
że jeśli temp. będzie mniejsza niż -5 st. to całą zimę bedę musiała
przesiedzieć w domu???
Powiedzcie mi, jak to jest z Waszego doświadczenia. Nie mam oczywiście zamiaru
łazić z noworodkiem 3 godziny po mrozie minus 20, ale sądzę, że takie
siedzenie w domu jest jeszcze gorsze dla zdrowia niż wyjście na krótki choc
mroźny spacer...
Obserwuj wątek
    • lukrecja34 Re: spacery zimą?... 24.09.08, 16:08
      ja urodziłam 6 października i wychodziłam z córką na spacery przez CAŁĄ
      zimę-chyba,że wiało niemiłosiernie lub padało poziomo.córa ani razu nie miała
      kataru,ja zresztą też.no i gdzieś tę wagę też trzeba zrzucaćsmile)a poza tym dla
      zdrowia psychicznego czasem trzeba wyjść do ludzi.
      • macda Re: spacery zimą?... 24.09.08, 16:12
        Jak jest powużen minus 10 i nie wieje jak na Gubałówce to wychodź spokojnie.
        Tylko najpierw dziecine poweranduj trochę na balkonie. Milych spacerów smile
    • madz-ia80 Re: spacery zimą?... 24.09.08, 16:13
      Spacer w życiu matki na macierzyńskim, zwłaszczw a zimowe ciemne dni
      to jedyne śiwatełko w tunelu smile) Ja w zimie jak tylko było O st to
      i 3 godziny na dworze byłam. Miałam obcykane najlepsze kawki i
      gorocę czekoladki na wynos. Mnie takie wyjścia ratowały przed
      depresja.
      A dzidzia ma 13 miesięci i raz chora była ale w maju na zapelenie
      gardła.
    • mamma320 Re: spacery zimą?... 24.09.08, 16:16
      Oczywiście wychodzić!! Trzeba tylko dziecko do tego przygotować. Maja starsza
      córka urodziła się w listopadzie, w drugim tygodniu po porodzie zaczęłam ją
      wietrzyć (ubierałam ciepło i otwierałam okno), po mniej więcej kolejnym tygodniu
      były krótkie spacerki. Oczywiście trzeba odpowiednio ubrać dziecko i siebie -
      nie zapomnij o ciepłych rękawicach dłonie bardzo szybko marzną jak się prowadzi
      wózek.
      --
      Pozdrawiam Karolina
      https://suwaczki.maluchy.pl/li-20822.png
      https://suwaczki.maluchy.pl/li-20823.png
      • glagonia Re: spacery zimą?... 24.09.08, 16:23
        dzieki dziewczyny za krzepiące odpowiedzi....
        już się martwiłam, ze będę złą matką, jeśli zamierzam wyprowadzać dziecko na mróz wink
        rozumiem, że w granicach zdrowego rozsądku itp....
        dzięki za porady
    • smerfetka8801 Re: spacery zimą?... 24.09.08, 16:56
      jestem przekonana ,że dzieci które są n dworze w kazda pogodę-
      wdeszcz czy śnieg są zdrowsze i bardziej odporne.
      oczywiście na mrozie -20 nie siedzi się dwie godziny a kilka-
      kilkanascie minut ale wyjść trzeba codziennie-albo przynajmniej
      dziecku okno otworzyć smile
    • deodyma Re: spacery zimą?... 24.09.08, 18:40
      urodzilam 6 listopada 2007 roku. ze szpitala wypisano nas 12
      listopada a na pierwszy spacer wyszlam z malym 20 listopada, czyli
      gdy mial dokladnie 2 tyg.
      wychodzilam z nim na spacery, gdy byly u nas mrozy -14 stopni. przez
      ten czas nie zachorowal nam ani razu.
      siedzac z dzieckiem w domu, zrobisz mu wieksza krzywde. dziecko
      codziennie powinno wyjsc chociaz na godzinny spacer. ja ze swoim
      chodzilam po miesiacu na dwugodzinne spacery a potem nawet na
      trzygodzinne.
      jesli bedziesz siedziala z dzieckiem caly czas w domu, bedzie Ci
      chorowac.
    • pacynka27 Re: spacery zimą?... 24.09.08, 20:55
      Mój synek urodził się pod koniec września. Na spacerki chodziliśmy codziennie
      nawet przy sporym mrozie. Mały prawie nie chorował a jeśli już to miał zapalenie
      gardła, nigdy nic poważniejszego. W czasie tych infekcji też codziennie
      spacerowaliśmy (zalecenie pediatry, który uważał że czerwone gardło nie jest
      powodem aby dziecko kisić w domu). Teraz synek ma 6 lat i widzę, że jest
      bardziej odporny niż znane nam dzieci.
      • conny25 Re: spacery zimą?... 24.09.08, 21:01
        Moja mala jest z 28.10. i po wajysciu z szpitala, bylismy nastepnego
        dnia 30min na spacerze ( to byl 4 dzien po porodzie) i codziennie
        toraz wiecej. Mala zawsze byla zdrowa. Nie musisz czekac rzadnych
        dwoch tygodni az wyjdziesz mozesz po paru dniach isc.

        pozdrawiam
        • monaka5 Super 24.09.08, 21:12
          macie mamusie ZDROWE podejście do dzieci!!! smile
          Syn urodził się 25.03.2005r. pierwszy spacer w 4 dobie życia.Córka
          15.02.2008 i pierwszy spacer w 5 dobie życia.
          Obydwoje są zahartowani dzięki codziennym spacerkom smile
          Pozdrawiam serdecznie Monika
          • glagonia Re: Super 24.09.08, 23:39
            No, to ja tez bede hartowac mojego malca, a co! smile Tez sadze, ze zdrowsze jest
            oddychanie swiezym powietrzem niz kiszenie sie w domu. Dobrze ze to rowniez sie
            sprawdza w przypadku malutkich niemowlaczkow...
    • mama_frania1 Re: spacery zimą?... 25.09.08, 01:43
      w Skandynawii dzieci nawet w mrozy spaceruja, a maluchy wystawia sie opatulone w wozkach na drzemke... w UK (troche cieplej, wiem) dziewczynki caly rok chodza w podkolanowkach, chlopcy w spodenkach tez czesto... choruja zdecydowanie rzadziej niz polskie maluchy.
      • mama_frania1 Re: spacery zimą?... 25.09.08, 01:46
        za szybko poszlo - a noworodki (UK ciagle) na spacer chadzaja zaraz po wyjsciu ze szpitala (przy standardowym porodzie - po 12-24 godzinach).
    • koza_w_rajtuzach Re: spacery zimą?... 25.09.08, 09:05
      Moja córka urodziła się zimą (w styczniu) i od pierwszego spaceru nie zdarzył mi
      się dzień kiedy nie wyszłabym z nią z domu! Czy śnieg, mróz, chlapa, czy potem
      deszcz, upał - zawsze wychodziłyśmy! Córka zdrowa jak ryba. Pierwszy i jedyny
      raz w życiu chora była w wieku 20 miesięcy (trzy dni).
      • lauresia Re: spacery zimą?... 25.09.08, 09:22
        Ja bym tam z noworodkiem po deszczu ani po mrozie -20 nie łaziła smile
        • koza_w_rajtuzach Re: spacery zimą?... 25.09.08, 11:27
          > Ja bym tam z noworodkiem po deszczu ani po mrozie -20 nie łaziła smile

          Przy temperaturze minus 20 stopni to sama bym nie wyszła z domu.
          Ale deszcz akurat nigdy mi w spacerach nie przeszkadzał.
    • hanah.vic Re: spacery zimą?... 25.09.08, 10:10
      Moja młoda urodziła się w styczniu, tydzień siedziałyśmy w domu a
      potem to już codziennie spacery. Na początku 30 min, i potem z
      każdym dniem wydłużałam ten czas. Teraz ma 8 m-cy i jeszcze się nie
      zdażyło by miała choćby katarek. Zdrowa jak końsmilejak dla mnie
      dziecko trzeba wietrzyć.
      Pozdr
    • mamulenka Re: spacery zimą?... 25.09.08, 11:40
      Ja też nie wnikałam w zimna. Chodziłam na spacery, a gdy nie miałam czasu lub
      ochoty, to wystawiałam małego na balkon, więc niezależnie od temperatury i
      opadów był na dworze. Potrafił spać na dworze w mróz 2 godziny, podczas gdy w
      domu zwykle przesypiał 40 minut.
      Zimą miałam najczystszy balkon w całym bloku wink
      • kasiapro1 Re: spacery zimą?... 25.09.08, 14:54
        Syn ur. 24.10 i niestety przelamie stereotyp ze wietrzone dziecko
        nie choruje.karmiony byl piersia,zazal chorowac od 6 m-ca zycia.Nie
        pogoda,ale alergia miala u nas negatywne znaczenie.
        Spacerowalam z nim codziennie po 3X,inaczej sie darl.Mase butow
        zniszczylam,sama chorowalam,bo nieraz przemoklam.Ludzie w glowe sie
        pukali,bo na osiedlu zywej duszy niebylo tylko my jak rodzina stroza.
    • easyenglishpz Re: spacery zimą?... 25.09.08, 22:50
      co za bzdury--nie wychodzic zima na spacer??nie urzeduj z dzieckiem
      godzinami, jednak maly, godzinny spacerek dobrze mu zrobi.
      • matylda07_2007 Re: spacery zimą?... 26.09.08, 09:38
        No to ja się jeszcze dorzucę smile Urodziłam 15 października. Na początku, przez krótki czas, nie wychodziłam, bo się organizowałam. Miałam szczęście, bo nawet koniec października był dosyć ciepły.
        W zimie wychodziłam nawet jak było -8. Przez całą tą zimną porę roku nie wyszłam może ze 2 razy, bo był silny wiatr (ale zima ogólnie dosyć łagodna była).
        Nawet kiedy padał śnieg, ubierałam się ciepło, dziecko oczywiście też (wózek nie przemakał) i łaziłam z półtorej czy 2 godziny. Zawsze wybierałam porę drzemki.
        Jak była ładniejsza pogoda, szłam w mało ruchliwe (w sensie samochodów) miejsca i czytałam książkę chodząc (super sprawdzał się mały lasek z alejkami i działki z asfaltowym deptakiem). Później dostałam odtwarzacz mp4 od męża, więc słuchałam muzyki i oglądałam filmy tongue_out Jeśli padał deszcz lub śnieg, kontemplowałam.
        Tęsknię czasem za tymi spacerami. Młoda ma teraz tylko jedną drzemkę, którą spędzamy w domu, bo inaczej nic bym nie zrobiła. I kawy się nie napiła wink
        Będzie git. Zobaczysz big_grin Nie martw się na zapas.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka