robatchek
29.09.08, 23:47
Córeczka niedawno przechodziła zapalenie oskrzeli, mocno się przy tym pociła,
gorączkowała. No i niestety, nie dopilnowałam, mimo codziennych zabiegów
higienicznych, w nocy spociła się mocniej, i na szyi, w zagłębieniu między
fałdkami, zrobiło jej się otarcie, taki jakby liszaj może, zaczerwienione,
wilgotne. Zaglądam tam co chwilę, zasypuję pudrem, próbowałam też sudokremu i
maści bornej, nic nie pomaga. Przez krótki czas jest sucho, po czym mała się
spoci, albo uleje, i wszystko zaczyna się od nowa. Nie mam pomysłu, nie chcę
eksperymentować, może macie jakiś sposób na to paskudztwo?