co może jeść mama karmiąca...

07.10.08, 17:04
pewnie powiecie że wszystko, ja dziś byłam w przychodni na ważeniu małej, i
pielęgniarka się zapytała co to za krostki mała na buzi. A ja mówię, że nie
wiem, więc pada pytanie co jem. No to mówię, to co poradziła mi położna i
siostry noworodkowe w szpitalu. A ta na mnie krzyczy że nie wolno mi nabiału
(w szpitalu nabiał był co rano), masła, pomidorów, zero wędlin no chyba że
drobiowe....
głupia już jestem, wychodzi na to że mogę jeść tylko suchy chleb albo i nie, i
pić wodę, mam żyć powietrzem????
Ja rozumiem że są różne "szkoły", ale.... co w końcu mogę jeść???
poradzicie, pomożecie?????
    • zanetaaaa Re: co może jeść mama karmiąca... 07.10.08, 17:14
      Witam!Te krostki jezeli sa czerwone i szorstkie(takie placki
      czerwone nie wiem jak to inaczej nazwac) to moze tradzik niemowlecy?
      Moja mala tak ma.Sam sie pojawia-najczesciej jak spi suzo na jednym
      policzku i mozna powiedziec,ze sam znika bo jak skora dostaje
      powietrza to skorka w tym miejscu blednie.Ja czesto samruje malej te
      miejsca kremem nawet jak nie ma krostek.
      Jem wszystko normalnie i pani doktor nic mi nie mowila,ze to od
      nabialu.Polecila tylko krem i powiedziala,ze to tradzik.
    • smerfetka8801 Re: co może jeść mama karmiąca... 07.10.08, 19:04
      można jeść wszystko-ja jadłam i jem co chce. z mlekiem i jego
      przetworami uwazaj-nie jedz po prostu za duzo bo bialko mleka
      krowiego faktycznie może uczulać.odstaw na kilka dni przetwory
      mleczne jak krostki znikną to tylko tego unikaj resztę jedz normalnie
      • hanah.vic Re: co może jeść mama karmiąca... 07.10.08, 19:58
        Ja jem wszystko i młoda jakoś żyje. Jak była malutka to też miła nie
        ładną buźkę-zmieniłam krem i jak ręką odjoł.Nabiału starałam się
        uniakać przez pierwsze 3 m-ce, ale jak na złość miałam wtedy
        straszną ochotę na jogurty i takie tam. Tylko z mleka zrezygnowałam
        całkowicie. Ale tylko dlatego, że już mi nie smakuje.
        • kinga38 Re: co może jeść mama karmiąca... 07.10.08, 20:08
          Ja pije baaardzo duzo mleka,jem codziennie platki na mleku,duzo
          jogurtow,kefir,duzo serow...i nic dziecku nie jest.
    • reninka72 wszystko moze jesc 07.10.08, 20:18
      jezeli PEDIATRA stwierdzi, ze dziecko ma alergie, wtedy mozesz sprobowac diety
      eliminacyjnej.
    • malunia_pl Re: co może jeść mama karmiąca... 07.10.08, 20:31
      Nie daj się zwariować.
      Mój synek miał bardzo duże problemy ze skórą (takie sączące sie
      krosty) i też lekarze zgodnie twierdzili że to alergia. Jadłam chleb
      pieczony w domu, i idnyka tez robionego w domu. Małemu po 2
      miesiącach (!) jeszcze sie pogorszyło.
      Teraz jem normalnie, słodycze tez. Krosty u Małego były problemem
      dermatologicznym.
      Więc -spokojnie z tą dietą eliminacyjną. Dziecko też ma mieć co
      ssać, nie tylko chleb i wodę bo nie urośnie wink
    • kra123snal Re: co może jeść mama karmiąca... 07.10.08, 20:53
      Taaaaaa, pielęgniarki potrafią nastraszyć. Czasami się zastanawiam,
      czy na pielęgniarstwo w większości kretynki idą. Kilka krostek na
      twarzy, to może być trądzik niemowlęcy, potówki, reakcja na zmianę
      temperatury... Kurczę, nie wszystko co wystaje ponad skórę jest
      alergią pokarmową!
      Najbardziej mnie śmieszą zalecenia co do pomidora a o selerze -
      najsilniejszym alergenie wśród warzyw, to już kretynki nie wiedzą.
      Zresztą, jezeli nawet byłoby to uczulenie, to przy małej reakcji gra
      jest niewarta świeczki. Więcej szkody by zrobiło odstawienie
      czegokolwiek niż jedzenie tego co te pojedyncze krostki powoduje.
      Nie słuchaj tej pielegniarki. Poza tym niedouczona jest, bo
      jakiejkolwiek diety eliminacyjnej nie można prowadzić na własną
      rękę, a jak się już nie je nabiału, to cholera trzeba suplementować
      wapń. Skąd ma go dziecko i Ty czerpać? Ze śliny znerwicowanej
      pielęgniarki?
      • 987ania Re: co może jeść mama karmiąca... 07.10.08, 22:36
        Na pielęgniarstwo w zdecydowanej większości idą osoby, które nigdzie indziej się
        nie dostały. Efekty widać. Panią pielęgniarkę wyślij do szkoły, niech się uczy
        dalej a nie bzdury gada.
      • asialili Re: co może jeść mama karmiąca... 07.11.08, 15:58
        Widzę ze mało wiesz jeżeli nie znasz podstawowych zasad swojego
        zywienia, otoz twoje dziecko moze miec wysypke tylko dlatego ze jest
        uczulone na kotrych produkt ktoy ty zjadasz moga to byc produkty
        mleczne co swiadczy o typowej alergi na mleko krowie tzw skazie
        białkowej czesto spotykanej ale nie tylko to uczula wiele produktow
        uczula bo sa nowe dla tak małego nierozwinietego układu pokarmowego,
        alergie mijaja około 2 roku zycia a nawet wczesniej jezeli bedziemy
        eliminowac z diety to co dziecko uczula potem stopniowo wprowadzac

        Reakcję alergiczną może jednak wywołać obecność w pokarmie antygenów
        dostarczonych z dietą matki. Bywa, że uczulenie pojawia się dopiero
        w drugim półroczu życia, gdy dziecko jest powoli odstawiane od
        piersi i zaczyna jeść kaszki na mleku modyfikowanym.

        Objawy mogą dotyczyć zarówno przewodu pokarmowego, skóry, jak i
        układu oddechowego. Bywają natychmiastowe, ale najczęściej pojawiają
        się kilka dni (czasem tygodni) po zjedzeniu pierwszej porcji mleka.

        Objawy skórne (najczęstsze)

        Niemowlęta - szorstka skóra, zaczerwienione (lakierowane) policzki,
        swę-dzące (czasem sączące się) grudki na pupie lub na nóżkach,
        bardzo silna ciemieniucha.

        Starsze dzieci - wysypka w zgięciach łokciowych, pod kolanami, na
        szyi, wokół płatków usznych.




        Objawy pokarmowe

        Niemowlęta - kolka brzuszna, ulewania, wymioty, niechęć do jedzenia,
        biegunka, wodniste, tryskające stolce (czasem z domieszką śluzu albo
        krwi).

        Starsze dzieci - zespół jelita nadwrażliwego z biegunkami i
        zaparciami.

        Objawy oddechowe

        Niemowlęta - przewlekły, wodnisty katar, upośledzona drożność nosa,
        duszność astmatyczna.

        Starsze dzieci - nawracające zapalenia ucha środkowego, suchy,
        napadowy kaszel, duszność krtaniowa lub oskrzelowa.

        Watrząs alifatyczny a nawet zgon
        Warto wiedzieć, że dzieci uczulone na białko mleka krowiego są
        bardziej niespokojne, nadwrażliwe, często źle śpią, miewają kłopoty
        z koncentracją.

        Dieta bezmleczna

        Leczenie alergii polega na całkowitym wykluczeniu z diety mleka
        krowiego i wszystkich jego przetworów. Jeśli karmisz piersią, sama
        także będziesz musiała ograniczyć lub wykluczyć ze swojej diety
        mleko krowie. By nie doprowadzić do odwapnienia organizmu, lekarz
        zaleci ci najpewniej wapń w tabletkach. Jeżeli niemowlę jest
        karmione mieszanką mleka krowiego, lekarz prawdopodobnie przepisze
        mu inną, zawierającą hydrolizaty kazeiny lub białek serwatkowych.
        Jest ona niskoalergiczna, łatwo przyswajalna i w pełni zastępuje
        mleko pod względem wartości odżywczych. Mieszanka mlekozastępcza
        jest więc pod- stawowym pokarmem niemowlęcia, a w diecie starszych
        dzieci służy jako baza lub dodatek do innych potraw.

        Starsze dziecko nie będzie mogło pić mleka, kakao, kefiru, maślanki,
        jeść twarogu, żółtego i topionego sera, masła, margaryny mlecznej,
        śmietany, maślanki, jogurtów. Niestety, na tym nie koniec - zakazane
        będą również lody, kremy, mleczna czekolada i mleczne cukierki
        (krówki, toffi, irysy). Musisz zwracać uwagę na wszelkie gotowe
        produkty, które mogą zawierać mleko i jego pochodne. Dlatego zawsze
        uważnie sprawdzaj ich skład, by nie narażać dziecka na
        nieprzyjemności.

        Co w zamian

        Dieta bezmleczna powinna zawierać wszystkie niezbędne składniki
        odżywcze. Maluch może jeść owoce (ale uwaga na cytrusy), warzywa,
        mięso (ostrożnie z cielęciną), wędliny, jajka, pieczywo, kasze.

        Kanapki zamiast masłem możesz smarować margaryną bezmleczną lub
        domowym majonezem. Do smażenia najlepiej używaj oleju lub oliwy.
        Zrezygnuj z dodawania śmietany do zup, możesz zagęszczać je żółtkiem
        lub roztartym ziemniakiem. Sery zastąp jajkami lub mięsem (są równie
        jak sery bogate w białko). Zupy mleczne przygotowuj na wodzie i po
        przestudzeniu dodawaj do nich preparatu mlekozastępczego. Zwracaj
        uwagę na pieczywo - do pumpernikla, chleba tostowego, bułek
        maślanych czasami dodawane jest mleko w proszku, dziecko na diecie
        bezmlecznej nie powinno go jeść.


        Na podwieczorek podawaj malcowi świeże owoce, musy owocowe, kisiele
        i budynie na mleku sojowym. Zamiast mlecznej czekolady zafunduj
        dziecku gorzką, zamiast krówek - suszone morele, rodzynki. Na
        wszelki wypadek nie kupuj ciastek, herbatników, wafelków. Sama
        upiecz w domu biszkopt lub kruche ciasto - będziesz pewna, że nie
        zawiera mleka, masła ani margaryny mlecznej. Większość (ponad 80
        proc.) dzieci najpóźniej w trzecim roku życia wyrasta z alergii
        (jeśli są na odpowiedniej diecie). Tylko u niektórych mogą rozwinąć
        się objawy alergii wziewnej.

        Gdy maluch skończy półtora roku, możesz zrobić tzw. test
        prowokacyjny, czyli wprowadzić do diety dziecka małe ilości mleka.
        Można to jednak zrobić tylko wówczas, gdy zezwoli na to lekarz
        opiekujący się dzieckiem. Zacznij od bardzo małych ilości jogurtu,
        twarożku albo kefiru. Nie spiesz się, na początku podawaj tylko
        jedną łyżeczkę dziennie. Uważnie obserwuj, czy dziecko nie ma
        objawów uczulenia. Jeżeli wszystko jest w porządku, powoli
        wprowadzaj do jego diety inne produkty mleczne.

        A może to wina laktozy

        Dietę bezmleczną zaleca się również dzieciom z nietolerancją
        laktozy. Niektóre dzieci z powodu niedoboru jednego z enzymów
        trawiennych nie trawią tego cukru, co powoduje wzdęcia, kolki, bóle
        brzucha, czasem biegunkę. Po odstawieniu mleka (zawierającego
        laktozę) po paru miesiącach następuje poprawa.



    • basia-78 Re: co może jeść mama karmiąca... 07.10.08, 21:06
      NAPOJE
      Pij bez obaw:
      – wodę mineralną niegazowaną,
      – słabą herbatę lub bawarkę,
      – herbaty owocowe i ziołowe,
      – kawę bezkofeinową albo słabą, normalną,
      – soki owocowo-warzywne,
      – kompoty,
      – jogurty naturalne, kefiry, maślanki

      Unikaj: napojów gazowanych (zawierają dużo cukru a bąbelki w nich
      zawarte mogą powodować kolki)

      MLEKO i PRZETWORY MLECZNE
      Jedz ostrożnie: jogurty naturalne, kefiry, maślanki, mleko zsiadłe,
      sery białe (mogą wywoływać reakcje alergiczne)

      OWOCE
      Jedz bez obaw:
      – banany,
      – brzoskwinie,
      – jabłka,
      – maliny ,
      – jeżyny,
      – porzeczki,
      – agrest,
      – soki, dżemy, jogurty, galaretki z tych owoców

      Uważaj na:
      – truskawki, poziomki, cytrusy (uczulają)
      – gruszki i pestkowce, np. śliwki, morele, czereśnie, wiśnie
      (niekiedy mogą powodować bóle brzucha i kolki)
      – owoce suszone (konserwowane chemicznie)
      – soki, dżemy, jogurty i galaretki z tych owoców

      WARZYWA
      Jedz bez obaw:
      – ogórki,
      – buraki,
      – marchewkę,
      – ziemniaki,
      – kapustę pekińską
      – kukurydzę,
      – pietruszkę,
      – koperek,
      – soję,
      – szpinak,
      – młodą fasolkę szparagową,
      – dynię,
      – kabaczek,
      – cukinię,
      – wszystkie rodzaje sałat

      Uważaj na:
      – cebulę i czosnek - mogą zmieniać smak mleka; cebula powoduje
      wzdęcia
      – kapusta, kalafior, groch, fasola, brokuły, bób - mają właściwości
      wzdymające i mogą powodować kolki u dziecka
      – pomidory i seler - zawierają silne alergeny
      – paprykę, chrzan, pory, grzyby




      PIECZYWO
      – jedz zwłaszcza ciemne i pełnoziarniste
      Uważaj na: pieczywo z konserwantami

      KASZA, RYŻ, MAKARON
      – wybieraj zwłaszcza te pełnoziarniste – jedz kilka razy w tygodniu

      JAJKA
      – ugotowane, zarówno na miękko jak i twardo – 2-3 razy w tygodniu

      Uważaj na białko – jest bardziej alergogenne niż żółtko

      RYBY
      – jedz najlepiej morskie (ugotowane lub pieczone) – dwa razy w
      tygodniu

      Unikaj:
      – surowych ryb, np. sushi
      – konserw rybnych i ryb marynowanych

      MIĘSO
      Jedz bez obaw (dwa razy dziennie):
      – mięso białe (drób, mięso z królika)
      – chudą wieprzowinę, jagnięcinę (kilka razy w tygodniu)
      – mięso grillowane lub duszone

      Unikaj:
      – tłustych wędlin, mięsa smażonego,
      – cielęciny i wołowiny (jeśli dziecko ma skazę białkową)

      SERY
      – jedz ostrożnie, są ciężkostrawne

      Uważaj na:
      – sery pleśniowe
      – pikantne sery i twarożki
      – w przypadku skazy białkowej u dziecka wyeliminuj produkty mleczne,
      ale musisz wtedy pamiętać o przyjmowaniu preparatu wapniowego

      TŁUSZCZE
      Używaj bez obaw:
      - masła (tylko i wyłącznie; nie stosuj żadnych substytutów),
      – oliwy z oliwek oraz oleju rzepakowego (najlepiej niskoerukowego)

      Unikaj:
      – smalcu i oleju arachidowego

      SŁODYCZE
      – możesz jeść w ograniczonych ilościach

      Uważaj na: miód, czekoladę, kakao, mak

      ORZECHY
      – uważaj zwłaszcza na orzeszki ziemne i pistacjowe; zawierają silne
      alergeny, mogą wywoływać nawet reakcje wstrząsowe

      ALKOHOL
      – wódka i inne wysokoprocentowe alkohole są zabronione
      – możesz sobie pozwolić na kieliszek wina czy małą szklankę piwa od
      czasu do czasu

      PRZYPRAWY i DODATKI
      Przyprawiaj bez obaw:
      – świeżymi ziołami,
      – koperkiem, natką pietruszki, szczypiorkiem,
      – majerankiem,
      – kminkiem,
      – innymi łagodnymi przyprawami ziołowymi

      Uważaj na:
      – barwniki, konserwanty, słodziki polepszacze oraz inne sztuczne
      dodatki do żywności
      – paprykę, pieprz, chilli, musztardę, ocet (mogą powodować bóle
      brzucha i kolki),
      – majonez,
      – ketchup
      – sól i cukier (w dużych ilościach)

      Obserwuj, jak na Twoją dietę reaguje maluch - jeżeli po spożyciu
      jakiegoś pokarmu zauważysz u niego niepokój, objawy kolki jelitowej
      lub wysypkę, to pokarmu tego powinnaś unikać dopóki układ pokarmowy
      malca nie dojrzeje na tyle, aby go tolerować.

      • kasiapro1 Re: co może jeść mama karmiąca... 07.10.08, 21:13
        Chyba ze te krostki to alergia,jak bylo w przypadku starszego syna i
        jadlam z tej pieknej listy moze 1%:
        na codzien:ryz,ziemniak,burak(pozniej),marchew(sypala)swinia
        (pieczona,duszona,sol,herbata slaba,kawa,final!!
        Zafnej surowizny,owoca,warzywa NIC!!!
        I tak po 6 m-cach wygladalam jak stara zamortyzowana matka polka,fuu.
        Nigdy juz tego nie powtorzylam,corka jest na butli,dieta byla
        przerazajaca!!!
      • kra123snal Re: co może jeść mama karmiąca... 07.10.08, 22:09
        basia-78 napisała:

        > NAPOJE
        > Pij bez obaw:
        > – wodę mineralną niegazowaną,
        > – słabą herbatę lub bawarkę,
        > – herbaty owocowe i ziołowe,
        > – kawę bezkofeinową albo słabą, normalną,
        > – soki owocowo-warzywne,
        > – kompoty,
        > – jogurty naturalne, kefiry, maślanki
        >
        > Unikaj: napojów gazowanych (zawierają dużo cukru a bąbelki w nich
        > zawarte mogą powodować kolki)

        A jak bąbelki przejdą do mleka matki? Tzn., że mleko będzie
        gazowane? Co za bzdura! Układ pokarmowy matki rozprawi się z
        bąbelkami skutecznie!
        Ziół nie powinno się pić w nadmiarze i tylko wybrane, ale to nie
        tylko podczas karmienia.
        >
        > MLEKO i PRZETWORY MLECZNE
        > Jedz ostrożnie: jogurty naturalne, kefiry, maślanki, mleko
        zsiadłe,
        > sery białe (mogą wywoływać reakcje alergiczne)

        Nieco wyżej jest napisane, że bez obaw mogą być konsumowane, więc to
        pewna niejasność się wkradła

        >
        > OWOCE
        > Jedz bez obaw:
        > – banany,
        > – brzoskwinie,
        > – jabłka,
        > – maliny ,
        > – jeżyny,
        > – porzeczki,
        > – agrest,
        > – soki, dżemy, jogurty, galaretki z tych owoców
        >
        > Uważaj na:
        > – truskawki, poziomki, cytrusy (uczulają)
        > – gruszki i pestkowce, np. śliwki, morele, czereśnie, wiśnie
        > (niekiedy mogą powodować bóle brzucha i kolki)
        > – owoce suszone (konserwowane chemicznie)
        > – soki, dżemy, jogurty i galaretki z tych owoców


        Maliny, jeżyny i banany są uznawane za alergizujące, nie sądzę, aby
        truskawki były mniej smile
        Gruszki i jabłka mają ten sam "profil" - dlaczego jedno można jeść a
        drugiego już nie?

        >
        > WARZYWA
        > Jedz bez obaw:
        > – ogórki,
        > – buraki,
        > – marchewkę,
        > – ziemniaki,
        > – kapustę pekińską
        > – kukurydzę,
        > – pietruszkę,
        > – koperek,
        > – soję,
        > – szpinak,
        > – młodą fasolkę szparagową,
        > – dynię,
        > – kabaczek,
        > – cukinię,
        > – wszystkie rodzaje sałat
        >
        > Uważaj na:
        > – cebulę i czosnek - mogą zmieniać smak mleka; cebula powoduje
        > wzdęcia
        > – kapusta, kalafior, groch, fasola, brokuły, bób - mają
        właściwości
        > wzdymające i mogą powodować kolki u dziecka
        > – pomidory i seler - zawierają silne alergeny
        > – paprykę, chrzan, pory, grzyby
        >
        >

        Soja jest jednym z najsilniejszych alergenów!!! Pietruszka również
        (mniej więcej na równi z selerem i porem). Stwierdzono, że czosnek
        nie zmienia smaku mleka, paruje porami skóry, może ale nie musi to
        dziecku przeszkadzać.
        Warzywa wzdymają matkę, ale dziecko? Sutkiem leci mleko a nie
        nadtrawione jedzenie.
        O papryce nic nie słyszałam. Dlaczego niby jej nie jeść?
        >
        >
        > PIECZYWO
        > – jedz zwłaszcza ciemne i pełnoziarniste
        > Uważaj na: pieczywo z konserwantami

        Istnieje teoria, żeby jednak jeść tylko białe...

        >
        > KASZA, RYŻ, MAKARON
        > – wybieraj zwłaszcza te pełnoziarniste – jedz kilka razy w tygodniu
        >
        > JAJKA
        > – ugotowane, zarówno na miękko jak i twardo – 2-3 razy w tygodniu
        >
        > Uważaj na białko – jest bardziej alergogenne niż żółtko

        Generalnie biało kurze, po mleku, jest uznawane za najsilniejszy
        alergen! Może powodować wstrząs anafilaktyczny, ale większość je,
        nie ma objawów i żyje! I to bez diety eliminacyjnej!
        >
        > RYBY
        > – jedz najlepiej morskie (ugotowane lub pieczone) – dwa razy w
        > tygodniu

        Taaa, alergeny, które często przy uczuleniu powodują wstrząs
        >
        > Unikaj:
        > – surowych ryb, np. sushi
        > – konserw rybnych i ryb marynowanych

        Surowych ryb unika się w ciąży. Dlaczego podczas karmienia? Bezsens
        (nawet ostatnio w TV to słyszałam smile )
        >
        > MIĘSO
        > Jedz bez obaw (dwa razy dziennie):
        > – mięso białe (drób, mięso z królika)
        > – chudą wieprzowinę, jagnięcinę (kilka razy w tygodniu)
        > – mięso grillowane lub duszone

        A jak zje smażone to co się stanie? Nic. Może więcej tłuszczów trans
        (niezdrowe) zje matka i dziecko
        >
        > Unikaj:
        > – tłustych wędlin, mięsa smażonego,
        > – cielęciny i wołowiny (jeśli dziecko ma skazę białkową)

        Tłustych wędlin? Tak jak zwykle, nie tylko podczas karmienia...
        >
        > SERY
        > – jedz ostrożnie, są ciężkostrawne

        Dla niej może, ale co to ma wspólnego z karmieniem?
        >
        > Uważaj na:
        > – sery pleśniowe
        > – pikantne sery i twarożki
        > – w przypadku skazy białkowej u dziecka wyeliminuj produkty
        mleczne,
        > ale musisz wtedy pamiętać o przyjmowaniu preparatu wapniowego

        A jak pikantne zje to dziecko mleka nie ruszy bo ostre
        będzie? smile)))))
        >
        > TŁUSZCZE
        > Używaj bez obaw:
        > - masła (tylko i wyłącznie; nie stosuj żadnych substytutów),
        > – oliwy z oliwek oraz oleju rzepakowego (najlepiej niskoerukowego)

        Masło zawiera białko krowie - nie przestrzegasz przy skazie?
        >
        > Unikaj:
        > – smalcu i oleju arachidowego
        >
        > SŁODYCZE
        > – możesz jeść w ograniczonych ilościach
        >
        > Uważaj na: miód, czekoladę, kakao, mak

        Na mak? A dlaczego?
        >
        > ORZECHY
        > – uważaj zwłaszcza na orzeszki ziemne i pistacjowe; zawierają
        silne
        > alergeny, mogą wywoływać nawet reakcje wstrząsowe

        Wszystkie orzechy mogą powodować wstrząs. Nawet swojskie
        włoskie smile)))))))))
        >
        > ALKOHOL
        > – wódka i inne wysokoprocentowe alkohole są zabronione
        > – możesz sobie pozwolić na kieliszek wina czy małą szklankę piwa
        od
        > czasu do czasu

        Alkohol jest dozwolony o ile nie ma karmienia w czasie utrzymywania
        się go we krwi (kalkulatory dostępne na internecie)
        >
        > PRZYPRAWY i DODATKI
        > Przyprawiaj bez obaw:
        > – świeżymi ziołami,
        > – koperkiem, natką pietruszki, szczypiorkiem,
        > – majerankiem,
        > – kminkiem,
        > – innymi łagodnymi przyprawami ziołowymi
        >
        > Uważaj na:
        > – barwniki, konserwanty, słodziki polepszacze oraz inne sztuczne
        > dodatki do żywności
        > – paprykę, pieprz, chilli, musztardę, ocet (mogą powodować bóle
        > brzucha i kolki),
        > – majonez,
        > – ketchup
        > – sól i cukier (w dużych ilościach)
        >
        > Obserwuj, jak na Twoją dietę reaguje maluch - jeżeli po spożyciu
        > jakiegoś pokarmu zauważysz u niego niepokój, objawy kolki
        jelitowej
        > lub wysypkę, to pokarmu tego powinnaś unikać dopóki układ
        pokarmowy
        > malca nie dojrzeje na tyle, aby go tolerować.
        >

        Jeżeli zauważy się, że coś szkodzi, to należy próbować po ok. 2
        tygodniach, aby mieć pewność, ze to to a nie zbieg okoliczności.
        Wtedy najwyżej po dodatniej próbie nie jeść przez 2 m-ce, po czym
        znowu robić próbę.
      • 987ania Re: co może jeść mama karmiąca... 07.10.08, 22:34
        ta lista to bzdura. A te pestkowce to hit!! Każdy owoc ma pestki (biologia kl. IV).
      • kaeira Re: co może jeść mama karmiąca... 08.10.08, 09:30
        basia-78 napisała:
        > Unikaj: napojów gazowanych (zawierają dużo cukru a bąbelki w nich
        > zawarte mogą powodować kolki)

        Ani cukier ani bąbelki w ŻADEN sposób nie wpływają na dziecko.


        > Uważaj na:
        > – cebulę i czosnek - mogą zmieniać smak mleka; cebula powoduje wzdęcia

        Prawie wszystko jakoś tam wpływa na smak mleka. I bardzo dobrze. Czosnek i
        cebula - owszem, mocno wpływają na smak mleka. Ale były badania, które wykazały,
        że dzieci jadły energiczniej i dłużej po tym, jak matka spożyła czosnek! Nie
        wszystkie, ale większość. (oczywiście, niektórym dzieciom z kolei nie zasmakuje.
        Wtedy mleczko przejściowo trochę mniej będzie smakowało i tyle.
        (Ekspert forum Karmienie piersią zawsze radzi czosnek oraz cebulę na
        przeziębienie dla matki karmiącej.)


        > Unikaj:
        > – tłustych wędlin, mięsa smażonego,

        Ani tłuste ani smażone w ŻADEN sposób nie wpływają na dziecko.


        > – cielęciny i wołowiny (jeśli dziecko ma skazę białkową)

        Większość dzieci które reagują alergicznie na mleko czy inny krowi nabiał może
        jednak jeść mięso krowie. (oczywiście nie wszystkie)


        > SERY – jedz ostrożnie, są ciężkostrawne

        To że coś jest (ewentualnie) ciężkostrawne dla mamy nie ma ŻADNEGO wpływu na
        dziecko.


        > SŁODYCZE – możesz jeść w ograniczonych ilościach

        Niby dlaczego w ograniczonych?? Szczególnie że bardzo wiele mam karmiących na w
        pierwszych miesiącach ogromne apetyt na słodkie.


        > ALKOHOL – wódka i inne wysokoprocentowe alkohole są zabronione

        ??? Niby dlaczego? Nie liczy się rodzaj alkoholu, tylko jego faktyczna ilość.
        Trzeba mieć świadomość, ile faktycznie alkoholu się wypija. Bo np. lampka wina
        może mieć sporo więcej alkoholu niż np mała (25ml) wódka - b. duży kieliszek
        może mieć czasami prawie 250ml, a wino może mieć 12 czy 13 procent alkoholu.)
        Więcej info o piciu alkoholu przy karmieniu tu:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=85256884&a=85266042


        > – sól i cukier (w dużych ilościach)

        Ani sól ani cukier nie mają ŻADNEGO wpływu na dziecko.
        • behemot_666 Gulasz i to ostry 07.11.08, 20:56
          Moj maly ssak najintensywniej pije jak sie najem gulaszu big_grin
          Przygotowujac gulasz poruszam chyba wszystkie zalecenia dietetyczne dla
          karmiacych hihihi. Jest w nim mieso wolowe, cebula duzo czosnku i ostra papryka.
          Maluch jest pol slowakiem wiec moze dlatego ostra papryka i czosnek mu w mleku
          nie przeszkadza , moze ma to po tatusiu - ten tez uwielbia zajadac sie gulaszem.
          Jakbym miala sie stosowac do tych wszystkich ograniczen o ktorych czytam to
          pewnie bylby na butli....
    • piekara06 Re: co może jeść mama karmiąca... 07.10.08, 21:22
      Powiem ci co ja jadłam. Piłam mleko i jadłam nabiał codziennie, ale
      bez przesady, jadlam pomidory, ogórki, jabłka, banany, rosół,
      makaron z białym sosem z dodatkiem chudej szynki (takie ala
      sagetti), ziemniaki ze schabem gotowanym na kostce rosołowej i
      zaprawiany maka i śmietaną,+ koperek prawie do wszystkiego, buraczki
      do ziemniaków,twarożek, kanapki z dzemem, wędliną, po ok 2,5
      miesiaca zaczęłam stopniowo jeść smarzone kotlety, mięso. Piłam soki
      jabłkowe rozcieńczone z wodą i nic gazowanego. Oczywiście trzeba
      obserwowac dziecko czy nic sie nie dzieje, ale u mojej małej nic sie
      nie działo.
      • marzena_gabi Re: co może jeść mama karmiąca... 07.10.08, 22:27
        dzięki wielkie smile)))
        ja też obstawiam że to jakiś ala trądzik, bo te krostki czerwonawe na powietrzu
        giną smile)) przede wszystkim się uaktywniają po karmieniu, kiedy mała jest
        policzkiem do mnie przytulona, czy po spaniu smile))
        i fakt w przychodniach są pielęgniarki "bardzo starej daty" smile)
        za tydzień idziemy do lekarza więc popytam co i jak smile) może mi powie czym
        smarować ten trądzik
        dzięki wielkie smile))
        jesteście bardzo pomocne smile)
        • 987ania Re: co może jeść mama karmiąca... 07.10.08, 22:57
          życzę, żeby lekarz był mądrzejszy, bo z nimi też różnie,
        • memphis90 Re: co może jeść mama karmiąca... 08.10.08, 18:56
          Moja mała ma podobnie- krostki na buzi, blednące na powietrzu. Położna kazała
          odstawić mleko i wszytskie przetwory... Odstawiłam. Po kolejnych 3 dniach
          wysypka była na uszach, szyi, dekolcie. Poszłam do pediatry, powiedziała, że to
          trądzik noworodkowy, a nie żadna atopia. Odstawiła mi dietę (alleluja!), buzię
          kazała przemywać roztworem sody (łyżeczka sody na 1/4 szklanki wody), smarować
          kremem, nie wprowadzać nowych kosmetyków. Ewentualnie mogę dodać wapno w syropie.
    • 987ania Re: co może jeść mama karmiąca... 07.10.08, 22:38
      jedz wszystko na zdrowie!
      • agar2208 Re: co może jeść mama karmiąca... 08.10.08, 00:10
        Mój synus ma takie szorstkie miejsca na policzkach, robią sie one czerwone.
        Czasami są słabsze, a czasami mocniejsze. Byłam u dermatologa, pani stwierdziła,
        że to prawdopodobnie alergia pokarmowa. Zaobserwowalam, że moze to byc alergia
        na czekoladę. Przestałam jeśc wszystko, co ją zawiera. Na początku cera sie
        poprawiła, ale po jakimś czasie znowu zrobiła się gorsza. Myślałam, że moża na
        nabiał, chociaz jem go w małych ilościach. Powiedziałam lekarce, że juz jem
        tylko sam chleb z wedliną, ona mnie ochrzanila i powiedziala, ze karmię i mam
        się dobrze odżywiac. Juz sama nie wiem po czym synek tak ma. Nie dokucza mu to,
        tylko brzydko wygląda.Po maści ładnie zeszło, ale można ją bylo stosowa 5 dni i
        wszystko wróciło od nowa. Teraz mam inna maśc i juz widzę poprawę. Masakra jak
        ciężko to wyleczyc. Najgorsze, ze takim małym dziecią nie robi sie testów
        • kasiapro1 Re: co może jeść mama karmiąca... 08.10.08, 08:42
          Z alergii pokarmowej wyrosnie i jak ma obciazone geny to przejdzie
          we wziewna,tak wiec walka z wiatrakami.
          Co uczula mozna jedynie sprawdzic jedzac jeden produkt i stopniowo
          wlaczajac pojedyncze nowosci.Niestety ja tak mialam.Jak przeszlam na
          butle bylo lepiej wylapac sprawce.
          Syn ma teraz 5 lat i z pokarowej maka i mleko.Robilam antygeny
          obciazeniowe,mase krwi na to biora.testy nie wyszly jak bul
          mlodszy,nie ma sensu krwi brac
    • glu-sia Re: co może jeść mama karmiąca... 08.10.08, 09:11
      Moja córeczka też nabawiła się takich krostek, gdy miała ok 1,5 miesiąca. 4
      lekarzy dało inną diagnozę. Ale gdy pediatra orzekła, że to atopowe zapalenie
      skóry kazała przejść na ścisłą dietę (m.in. bez białka) i bebilon pepti. I ...
      tu niestety była zbyt pochopna decyzja, bo te krostki (wg dermatologa) to był
      trądzik niemowlęcy. I dlatego, jeśli pojawią się zmiany skórne u Twojej
      córeczki, to idź z tym do dermatologa dziecięcego. My dostaliśmy specjalną papkę
      robioną na receptę i atoderm do pielęgnacji cery. I ... wszystko ustąpiło. Na
      tej drastycznej diecie byłam dość długo. Osłabiło mnie to bardzo i wykończyło
      jednocześnie i nie było potrzebne. A więc Marzena, pytaj dobrego specjalisty -
      dermatologa dziecięcego!!!!
    • kaeira Re: co może jeść mama karmiąca... 08.10.08, 09:39
      Polecam artykuł www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79400,3855207.html
      oraz forum:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=570
    • kubiakkasia Re: co może jeść mama karmiąca... 07.11.08, 17:48
      co do krostek to moja córcia tez takie miała. Oczywiście myślałam ze to od
      jedzenia,byłam u lekarza i stwierdzili ze to trądzik niemowlęcy,kazali myć
      przegotowaną wodą i niczym nie smarować. Ale nic jej się nie poprawiało i
      sąsiadka poleciła mi maść cholesterolową, do kupienia normalnie w aptece(chyba
      że nie mają to zrobią Ci na zamówienie). Smarowałam jej na noc bużkę i po 2
      dniach wszystko jej zniknęło. Do tej pory nic nie masmile A co do jedzenia to jem
      wszystko,oczywiście oprócz rzeczy wzdymających,ostrych i pieczonych. Nie ma co
      przesadzać,obserwuj dziecko i będziesz wiedziała co jeść a czego nie. Pozdrawiam
    • katharinasz-s Re: co może jeść mama karmiąca... 07.11.08, 20:40
      Mój Maciuś też miał całą buzię i główkę zsypaną krostkami. Lekarka nie zwróciła
      na to uwagi. druga powiedziała, że to typowy rumień dziecięcy. Ale obydwie
      polecały zachowywanie diety matki karmiącej. W skrócie: jeść rzeczy zdrowe,
      lekkostrawne (mięsa gotowane i pieczone), powstrzymywać się od wzdymających.
      Ograniczać mleko - lepiej jeść jego przetwory. a do picia najlepiej - woda
      niegazowana. Ale ja piję litrami kawę inkę z mlekiem. Owoce - początkowo jabłka
      i banany. A pomału wszystkie - na końcu cytrusy i orzechy.U mnie dochodzi
      jeszcze problem uczulenia na proszek do prania. Młody toleruje tylko Jelpa. On
      rzeczywiście jest delikatny. Tak samo było i ciągle jest u Kubusia. tak się
      zastanawiam dlaczego? W rodzinie raczej nie występowały alergie. W tej
      najbliższej...
      • kaskax25 Re: co może jeść mama karmiąca... 07.11.08, 20:44
        Nam na taki tradzik na twarzyczce pomogla masc eleosone to masc sterydowa ale
        tylko raz posmarowalam i zginal na zawsze. A tez twierdzili ze to albo skaza
        albo alergia. Powodzenia.
    • bafami Re: co może jeść mama karmiąca... 07.11.08, 20:44
      A ja zaczęłam delikatnie, gotowane mięsko i takie tam. Teraz (mały
      ma 3 miesiące) jem wszystko oprócz kapust, kalafiorów i innych
      wzdymających. Nawet mandarynki zjadlam - i nicsmile A na wypryski
      wszelkiego rodzaju polecam kąpiel w krochmalu. Na twarzyczkę okłady.
      Najczęściej krostki to potówki.
    • emigrantka34 Re: co może jeść mama karmiąca... 07.11.08, 22:13
      Napisze jedno - glupia pielegniara. Najlatwiej jest dowalic mlodej
      matce, wzbudzac w niej poczucie winy. A woda z kranu to juz
      podraznic nie moze? A krem jakis? Ja jadlam prawie wszystko w czasie
      ciazy, prawie wszystko w czasie karmienia, a o takiej diecie
      eliminacyjnej jakie sa w Polsce na porzadku dziennym to we Francji
      nikt nie slyszal. Moja corka nie miala i na razie nie ma alergii.
      Jedyne na co moze powinnas zwrocic uwage, to to mleko krowie. Odstaw
      je na pare dni i zobaczysz. A z wedlinami, pomidorami to babski
      zdrowo przesadzilo. Poza tym jak sama napisalas, to pielegniarka
      byla, a nie pediatra, wiec sie nie przejmuj.
    • wonderpig Re: co może jeść mama karmiąca... 10.11.08, 20:45
      Dziewczyno, nie daj się ogłupic! ja o mało nie dostałam anemii, bo słuchałam
      głupich bab zamiast lekarza. jadłam tylko kurczaki i marchewki oraz ziemniaki -
      efekt utyłam po porodzie 12 kg, a wyniki morfologii mam najgorsze w swojej
      historii. a prawda jest taka, że wystarczy, że dziecko głośniej zapłacze, a baby
      mówią Ci, że ma uczulenie na białko. mi położna powiedziała, że moje dziecko ma
      atopową skórę, a mała miała trądzik. Sorry, albo trądzik albo atopowa skóra.
      jedno z drugim nie ma nic wspólnego.
      cud, że poradziłam się lekarki, która popukała się w głowę i powiedziała, że mam
      jeśc wszystko, a jak mała dostanie skazy, to ona mi o tym powie, że mam przejśc
      na specjalną dietę
Pełna wersja