Dodaj do ulubionych

medycyna naturalna w leczeniu alergii pokarmowej

12.12.08, 12:31
Moja 3-miesięczna córeczka, karmiona tylko piersią, jest alergikiem. Byłam
dzisiaj na badaniach (biorezonans) zaleconych przez
p.alergolog i wyszła córeczce wysoka nietolerancja na dużo różnych pokarmów.
Na diecie eliminacyjnej jestem już od dawna. Dalsze zalecenia to leki
homeopatyczne i odczulanie.
Czy któraś z was miała doświadczenie z podobnymi sposobami leczenia alergii
pokarmowej?
Obserwuj wątek
    • jagabaga92 Re: medycyna naturalna w leczeniu alergii pokarmo 12.12.08, 12:41
      Pewnie zaraz przeniosą ten wątek na Medycyne naturalną, ale póki co chętnie
      porozmawiam tutaj, bo mam podobny problem, tyle że ciągnie sie juz ponad 4 lata sad

      U mojego synka alergia pokarmowa jest "pod postacią" atopowego zapalenia skóry.
      Medycyna konwencjonalna zawiodła, homeopatia też sad Dziwię się pomysłowi
      "odczulania" 3-miesięcznego dziecka. To jest malutkie dziecko i wszystko dopiero
      sie kształtuje. Więc chyba na początek najlepiej regulowac wszystko odpowiednią
      dietą i ew. probiotykami. Tak małego dziecka nie faszerowałabym żadną "farmacją".
      • marysia.piekos Re: medycyna naturalna w leczeniu alergii pokarmo 12.12.08, 13:19
        Zaproponowano mi odczulanie malutkiej metodą biorezonansu, bez "farmacji". A ja
        tak sobie myślę, że jak wyeliminuję alergizujące pokarmy to może wszystko będzie ok?
        Co prawda panie prowadzące bicom twierdziły że alergia np. na mleko nie
        przejdzie sama z siebie. Z drugiej strony, wiele mam niemowląt uczulonych na
        mleko, pisze na tym forum że jednak przechodzi z czasem.
        • jagabaga92 Re: medycyna naturalna w leczeniu alergii pokarmo 12.12.08, 13:32
          jest duża szansa, że małej to minie, chociaż homeopata powiedział nam kiedyś, że
          alergia jeśli jest, to jest na stałe, tyle że objawia sie inaczej (np. później
          zaczynają "chorować" stawy, więc nie chodzi sie już do alergologa, tylko do
          reumatologa). Sama więc nie wiem, co o tym myśleć.

          A na czym ma polegać ten biorezonans?

          Tak jak juz pisałam, leczenie konwencjonalne i homeopatyczne u nas zawiodło, ale
          od jakiegos czasu stosujemy metodę BSM, a więc też "bio-", z tym że BSM to
          bioemanacyjne sprzężenie z mózgiem - madrze nazwa brzmi wink, ale chodzi o
          odpowiednie trzymanie dłoni na głowie, aby pobudzić do pracy regeneracyjnej i
          leczniczej odpowiednie partie mózgu. Nie chcę zapeszać, ale efekty: najlepsze z
          dotychczasowych leczeń smile
          • 5_monika Re: medycyna naturalna w leczeniu alergii pokarmo 15.12.08, 12:37
            jest duża szansa, że małej to minie, chociaż homeopata powiedział
            nam kiedyś, ż
            > e
            > alergia jeśli jest, to jest na stałe, tyle że objawia sie inaczej
            (np. później
            > zaczynają "chorować" stawy, więc nie chodzi sie już do alergologa,
            tylko do
            > reumatologa).
            zupełnie bez sensu
            przy leczeniu homeopatycznym organizm nie reaguje alergicznie,
            organizm doprowadza się do stnu równowagi
            schodzi na stawy jak to nazwała lekarka czyli ogólnie myśląc
            homeopatycznie choroba schodzi w głąb ortgnizmu jeśli jest tłumiona
            konwencjonalnymi lekami, szczególnie tyczy się to sterydowych.
            pzdr
      • marysia.piekos prośba do moderatorek 12.12.08, 13:20
        nie przenoście wątku na "medycynę naturalną" bo szukam wypowiedzi mam które
        przeszły podobne problemy ze swoimi niemowlakami. Tu ich jest najwięcej smile
        • naszaheidi Re: prośba do moderatorek 12.12.08, 15:46
          Dla mnie jako matki syna z alergia i astma(5 lat) biorezonans to
          magia dla naiwnych.Poczytajcie na forum alergie.
          Nie odczula sie dzieci ponizej 5 r.z!!!!!
          To istne naciaganie i zerowanie an bezradnosci rodzicow.
          Lepiej zaplacic za prywatna wiz. do dobrego alergologa i sie go
          trzymac a nie uspokajac swoje nerwy u magikow.
          czesto ci "lekarze" nie maja tytulow naukowych.U nasalerg. wyszla na
          bialko mleka i jak sie okazalo na soje nic a nic, a jednak skucha,bo
          poinformowalam tego magika na co dziecko reaguje,ze leczymy od
          urodzenia u drX to mu mina zmarniala.Bylo to na ul.Dragonow 6
          chyba,radze unikac ich jak ognia.dziecko przechodzi marsz alergiczny
          tzn, z uczulenia na jablko pojdzie na wziewy brzozy-to
          al.krzyzowa.Lekko nie jest,ale gwarancja sukcesu jest staly kontakt
          z lekarzem.Od urodzenia mam dwoch alergologow,niby kazdemu wierze
          ale sprawdzam u drugiego.I dziala to swietnie.Z pokarmowej z wiekiem
          wyszedl,wziewna jest obstawiona lekami jak trzeba zareagowac,wiem co
          i jak podawac.Przepraszam za haotyczny styl,ale lece po syna
          • marysia.piekos Re: prośba do moderatorek 12.12.08, 15:59
            naszaheidi napisała:

            > Dla mnie jako matki syna z alergia i astma(5 lat) biorezonans to
            > magia dla naiwnych.Poczytajcie na forum alergie.
            > Nie odczula sie dzieci ponizej 5 r.z!!!!!
            > To istne naciaganie i zerowanie an bezradnosci rodzicow.
            > Lepiej zaplacic za prywatna wiz. do dobrego alergologa i sie go
            > trzymac a nie uspokajac swoje nerwy u magikow.
            > czesto ci "lekarze" nie maja tytulow naukowych.U nasalerg. wyszla na
            > bialko mleka i jak sie okazalo na soje nic a nic, a jednak skucha,bo
            > poinformowalam tego magika na co dziecko reaguje,ze leczymy od
            > urodzenia u drX to mu mina zmarniala.Bylo to na ul.Dragonow 6
            > chyba,radze unikac ich jak ognia.dziecko przechodzi marsz alergiczny
            > tzn, z uczulenia na jablko pojdzie na wziewy brzozy-to
            > al.krzyzowa.Lekko nie jest,ale gwarancja sukcesu jest staly kontakt
            > z lekarzem.Od urodzenia mam dwoch alergologow,niby kazdemu wierze
            > ale sprawdzam u drugiego.I dziala to swietnie.Z pokarmowej z wiekiem
            > wyszedl,wziewna jest obstawiona lekami jak trzeba zareagowac,wiem co
            > i jak podawac.Przepraszam za haotyczny styl,ale lece po syna

            Mam podobne odczucia. Tylko że jestem sama tym bezradnym rodzicem sad Skierował
            nas na te badania lekarz pediatra alergolog - taki konwencjonalny smile
            No nic, spróbuję poprowadzić swoją dietę w oparciu o składniki które podobno
            mogę i zobaczymy.
            Bo na razie zasuwam same ziemniaczki wink
    • jestem_mama marysia-rada 12.12.08, 13:31
      czy mogłabys napisac jak taki biorezonans wyglada,ile sie placi i jak dlugo
      czeka?corcia moja tez na prawie wszystko uczulona.
      • marysia.piekos Re: marysia-rada 12.12.08, 15:42
        badanie odbyło się w gabinecie medycyny naturalnej, pod kontrolą
        pediatry-alergologa, prywatnie - 120 pln. Na ok. 50 podstawowych alergenów.
        Bezbolesne całkowicie smile
      • marysia.piekos Re: marysia-rada 12.12.08, 15:54
        Dziecko ma przyłożony kawałek przewodnika do jednej rączki, a drugą pani dotyka
        drugim przewodnikiem zmieniając kolejne alergeny... Na potencjometrze sprawdzany
        jest rezonans zachodzący pomiędzy alergenem a skórą. Wysoki - ok, niski -
        nietolerancja składnika.
        Potem dostaje się spis co można jeść a czego nie.
        Wiem że u starszych dzieci ta metoda jest uznawana przez medycynę konwencjonalną.
        Będę chyba sprawdzać, w sumie nie zaszkodzi. I tak wszystko wprowadzam do diety
        powoli. Na odczulanie chyba się zdecyduję żeby sprawdzić czy działa. Wybiorę
        sobie jakiś jeden alergen, np. mleko i zobaczymy.
        Ja jestem raczej sceptykiem w stosunku do takich metod, ale już tylko zostaje mi
        to albo odstawienie od piersi (mała reaguje niestety również obrzękami i opuchlizną)
        • naszaheidi Re: marysia-rada 12.12.08, 17:39
          jesz same ziemniaki?
          Moze dziecko reaguje na skrobie zle?
          jadlam 4 produkty:ryz,buraki,marchew,swinie,z czasem indyka.ez
          przypraw,slodyczy porazka.
          Po 6 m-ca przeszlam na B.pepti i od razu bylo lepiej.Oczywiscie
          unikalam produktow alergizujacych,do tej pory nie pije syn
          mleka,zadnych tam zasmiecionych danonkow itp.Wspolczuje,wiem co
          przechodzisz.
          • marysia.piekos Re: marysia-rada 12.12.08, 19:11
            te ziemniaki udało mi się wprowadzić na "czysto". Kilka dni maleńka miała piękną
            skórę a dziś coś znowu się zaczyna dziać. Czy to możliwe że jakiś alergen z
            dawien dawna nagle zadziałał pomimo diety? Ja najchętniej nie jadłabym w ogóle.
            Naszaheidi, czy Twój synek z czasem uodpornił się na inne produkty po za mlekiem?
            Ja już jestem na prawdę załamana. Nie wiem co robić, mojej maleńkiej bardzo
            doskwierają te wysypki.
            • moj_malutki Re: marysia-rada 12.12.08, 20:21
              Ja sama odstawiłam dziecku Bebilon Pepti bo po długich obserwacjach doszłam do
              wniosku że to on uczula mi dziecko sad ,syn jadł na tym bebilonie kaszki przez 3
              miesiące sad ,a mogłam nie słuchać lekarzy i karmić dziecko tylko piersią.teraz
              mam podwójne wyrzuty sumienia,raz że mój syn pił sztuczne mleko dwa że
              podawałam mu to co mu szkodzi sad Mój mały je tylko Sinlac,a z pozostałych rzeczy
              zje mięso z królika,marchewkę,dynię,jabłuszko i kilka innych ulubionych
              owoców.Bazuję na kilka smakach na krzyż,ja sama jestem na śmniesznej
              diecie,tragedia.Dziecko ma prawie 11 miesięcy.Widzę poprawę po odstawieniu Pepti
              ale na inne produkty moje dziecko jest jednak uczulone.A ja mam AZS.Na innym
              forum dziewczyny poleciły mi abym to ja przebadała się w kierunku celiakii,bo
              mogę ją mieć i wtedy ten gluten który zjadam uczula moje dziecko,że to wcale nie
              musi być typowa skaza białkowa.Zbadam krew bo zaczynam być w kropce już
              • naszaheidi Re: 12.12.08, 20:46
                Dziewczyny,celiakia jest choroba dziedziczna,moze dziecko miec
                nietolerancje glutenu a ty chorobe jelita wrazliwego jesli po
                zjedzeniu chleba cos ci dolega,ale to chyba bardziej dziecko cierpi.
                Jedz pieczywo kukurydziane,ryzowe,do dostania w skl. z
                ekolog.zywnoscia.Polecam maszyne do chleba,pieklam super chleby.
                Czy syn uodpornil sie na art.spozywcze?NIE!!!
                Nie nalezy podwac alergenu do czasu samoistnego zaakceptowania go
                prze organizm,w innym wypadku wytwarzaja sie przecieciala walczace
                z "trucizna" i dopiero mozna pozbawic dziecko jedzenia danego
                produktu do konca zycia.Poza tym pamietajcie,alergia to nie tylko
                objawy zewnetrzne,one jako pierwsze sygnalizuje problemy.Mozna
                doprowadzic do znieszczenia ukl.pokarmowego i dopiero bedzie polka.
                U nas jajko wprowadzane bylo 4x!!!Naprawde zjadl jajko bez
                sraczki,wymiotow w wieku lat 2.Przepiorka nie szla takze.Chleba nie
                podawalam,bo tez bylo podejrzenie nietolerancjii glutenu,na szczecie
                okazalo sie nieprawda.Pierwsza skorke prawdziwego chleba zjadl majac
                1,5 roku.W bulkach jest mleko,serwatka wiec mowie tu o 100% chlebie
                z m.pszennej.Pytajcie, jesli bede umiala odpowiem.Wiem co to oznacza
                jesc kanapki w szafie bo dziecko ryczy i wyciaga rece ze tez chce,az
                serce mi pekalo i nie moglam jesc za bardzo.
                A,co do B.Pepti wiele dzieci nie akceptuje nawet hydrolizatu
                serwatki,corka dlatego od poczatku jest na nutrze i dobrze jej idzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka