Dodaj do ulubionych

Pierwsza noc w domu z noworodkiem-ratunku!!!

12.12.08, 19:17
Witajcie. Ta noc była pierwszą naszą nocą w domu po porodzie. Tyle
że to był koszmar: nasz synek budzi się co 15 minut, i albo muszę
zmienić pamersa albo chce cysia.W szpitalu w pierwszej i drugiej
dobie przesypiał 1,5 - 2 godziny, a teraz budził się co chwilę. W
tej dobie też zaczął się u mnie nawał pokarmu, i myślę że mały się
nie najdada, tylko po 10 minutach ssania zasypia z piersią w ustach.
Próbuję go budzić, ale to nic nie daje, za chwilę chce znowu ssać.
Już nie daje rady psychicznie, a do dopiero 5 dzień naszego
wspólnego życia.
Doradzcie doświadczone mamy co zrobić jak go nakarmić, żeby się
najadł i przespał choć godzinę czy dwie, bo jak tak mają wyglądać
nasze najbliższe tygodnie to chyba nie dam rady.
Dzięki za odp.
Obserwuj wątek
    • kaskax25 Re: Pierwsza noc w domu z noworodkiem-ratunku!!! 12.12.08, 19:27
      Nie pociesze cie niestety. Takie po prostu sa noworodki. Do niedawna bezpieczny
      w brzuszku teraz potrzebuje po prostu ciebie. Malutki zoladeczek nie zapelni sie
      tak zeby spac po kilka godzin choc sa wyjatki. Karm malenstwo na zadanie, jak
      najwiecej przytulaj. Karm moze na lezaco wtedy bedzie to dla ciebie mniej
      uciazliwe. Pierwsze miesiace bywaja ciezkie ale juz niedlugo wszystko sie
      ustabilizuje. Napewno dasz sobie rade. On sie napewno najada tylko meczy go
      ssanie i dlatego zasypia a po chwili znow jest gotowy do jedzenia. Wiem ze nie
      powinnam polecac alemoze smoczek troszke by go zaspokoil. Ja tak zrobilam i
      mialam troche wolnego od wiecznego cycania. Pozdrawiam
    • buszynska Re: Pierwsza noc w domu z noworodkiem-ratunku!!! 12.12.08, 19:53
      Bedzie dobrze pocztki sa zawsze ciezkie .
      Wez go do lozka i przystawiaj nie wstawajac.
      Wiem ze to moze nie wychowawcze ale teraz Twoje nerwy sa
      najwazniejsze musisz dojsc do siebie wiec rob tak zeby jak
      najszybciej wrocic do rownowagi.
      z czasem bedzie coraz lepiej.
      Ja tez mysle, ze sie najada ale po prostu sie bieactwo meczy poza
      tym wszystko taaaaaaaaaakie nowe dookola i tylko mama jest znana na
      ty obcym swiecie
      trzymaj sie kochana i nie trac ducha bedzie lepiej!!!!!!!
      • korrra Re: Pierwsza noc w domu z noworodkiem-ratunku!!! 12.12.08, 19:56
        Oj dzięki Dziewczyny, najbardziej szkoda mi męża, który musi
        codziennie wstać do pracy z klientami, a też chce być przy nas...
        • beliska Re: Pierwsza noc w domu z noworodkiem-ratunku!!! 12.12.08, 20:02
          Juz Ty się tak nie lituj nad małżem. Ja do dziś uważam, że praca mojego męża w porównaniu z moją przy Michasi to pestkawink
          On wychodzi i ...odpoczywa, a ja jestem uwiązana przy naszym wrzaskunie. Będzie lepiej, a na razie spokoj i dużo cierpliwoścismile
    • magnolia22 Re: Pierwsza noc w domu z noworodkiem-ratunku!!! 12.12.08, 20:13
      Korrra, przed chwilą (mój Syn kończy 6 tygodni) to samo
      przerabiałam. Niczego Ci nowego nie napiszę, poza tym że trzeba to
      przeżyć.
      Ja 2 pierwszych tygodni z życia Patryka nie pamiętam... ale to
      przejdzie. Dopiero teraz, po miesiącu się stabilizujemy.

      Tutaj masz link do forum "karmienie piersią", jest tam Pani Ekspert,
      są też doświadczone mamy, które radzą bardzo mądrze.
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=570
      Jeśli Synuś zasypia przy piersi to połaskocz go pod szyjką, posmeraj
      pod bodziakiem po pleckach, albo połaskocz delikatnie po stópce (bez
      skarpetki). Weź też pod uwagę że takie Maleństwo ma maluteńki
      żołądeczek. Dużo się tam nie zmieści i błyskawicznie się trawi. Z
      każdym dniem może zjeść coraz więcej, ale początki to krew, pot i
      łzy, nie będę Cię oszukiwać. Ale ten amok szybko leci, uwierz mi smile

      Angażuj Męża w co się da, niech Tobie robi jedzonko, wszystko
      przynosi. Może też owińcie Malucha w rożek i niech go Mąż potrzyma
      na rączkach, a Ty idź spać? my tak robiliśmy... a Syn nie jest
      rozpuszczony i właśnie uczy się sam zasypiać (w łóżeczku).

      Zawsze w chwilach kryzysu pisz tutaj smile tu jest masa Dobrych Ludzi,
      którzy pomagają - ja się o tym przekonałam i gdyby nie to forum, to
      cieniutko by było...
      Trzymaj się cieplutko, walcz i pamiętaj że z każdym dniem będzie
      LEPIEJ.
    • magnolia22 A czemu Twój MĄŻ....???? 12.12.08, 20:19
      Kobieto, a czemu Twój Mąż chodzi do pracy?!?!
      On powinien przy Was siedzieć, załatwiać pesel dla Malucha, pójść po
      zakupy, kupić i podstawić pod Twój szanowny nos piwo Karmi (wspomaga
      laktację i pomoże Ci psychicznie - 1 dziennie)! Czemu on do roboty
      chodzi?!

      2 tygodnie powinien przy Was być?! w normalnej pracy mu dadzą, a
      zawsze przysługuje mu 2 tyg zwolnienia lekarskiego na członka
      rodziny.

      Mój Mąż już zostawia mnie na 4 dni bo jedzie w delegację, ale
      pierwsze 2 tyg był przy nas, nie karmił bo niby jak, ale liczy się
      organizacja codziennych spraw i wsparcie psychiczne (chociażby
      obecność i gotowość).
      • kaskax25 Re: A czemu Twój MĄŻ....???? 12.12.08, 20:27
        magnolia22 masz swieta racje moj maz warowal przy nas przez pelne dwa tygodnie,
        a co tam niech tez sie nacieszy!!!
        • majeczka_27 Re: A czemu Twój MĄŻ....???? 15.12.08, 10:08
          Racja!
          My załatwiliśmy dwa tygodnie opiekuńczego. Nie tylko mógł się nacieszyć
          potomkiem, ale także bardzo mi pomagał. Zmieniał pieluszki, kąpał małego,
          jeździł po zakupy, robił jedzonko i podawał mi je do łóżka, podczas gdy ja
          leżałam z synem wiszącym u cyca, obolała i nie mająca siły wstawać.
      • kaeira Re: A czemu Twój MĄŻ....???? 12.12.08, 20:59
        magnolia22 napisała:
        > Kobieto, a czemu Twój Mąż chodzi do pracy?!?!

        Teoretycznie masz świętą rację - ale należy pamiętać, że jednak są takie prace,
        w ktorych nie jest to możliwe, niestety.
    • errmaris Re: Pierwsza noc w domu z noworodkiem-ratunku!!! 12.12.08, 20:41
      po pierwsze - gratulacje!!!

      po drugie - tylko spokojnie, bedzie dobrze! smile
      to zawsze na poczatku takie przerazajace - a jak, a gdzie, a po co i
      dlaczego...

      dziewczyny maja racje - maz albo ktos powinien teraz byc przy
      tobie!!! a wy sie polozcie z dzieciaczkiem wygodnie i niech je.

      po takim szoku jak porod potrzebuje twojego ciepelka. no i w brzusiu
      mial jedzonko caly czas, a teraz musi sie nameczyc!

      wiem, ze chce sie wypoczynku, ale smoczka nie polecam - jezeli
      jestes zdecydowana karmic piersia.

      ja podalam dosc wczesnie i skonczylo sie dokarmianiem od 2,5
      miesiecy (nie powiem - ma to swoje zalety, ale karmiace wylacznie
      piersia mnie chyba zlinczuja wink).

      najwazniejsze to dobre nastawienie - jest i bedzie ciezko, ale kiedy
      zobaczys pierwsze usmiechy, to to wszystk pojdzie w zapomnienie!
      • kaskax25 Re: Pierwsza noc w domu z noworodkiem-ratunku!!! 12.12.08, 20:49
        Sory ale ja podawalam smoczka i karmilam tylko i wylacznie piersia przez
        pierwsze pol roku. Nikomu smoczka nie wciskam, kazdy ma swoje przekonania. Nam
        nie zaszkodzil wrecz przeciwnie bardzo pomogl.
        • errmaris Re: Pierwsza noc w domu z noworodkiem-ratunku!!! 12.12.08, 20:52
          Nie musi zaszkodzic, ale jak sie poczyta forum o karmieniu piersia,
          to to bardzo czesto sie zdarza.
          po prostu lepiej miec to na uwadze. ja nie wiedzialam i teraz
          zaluje, bo moze bylo by inaczej...
          • beatag05 Re: Pierwsza noc w domu z noworodkiem-ratunku!!! 12.12.08, 20:59
            Musisz sciagnac troszke pokarmu, bo pewnie za duzo lici i dziecko sie denerwuje.
            Pomimo ze sie nie najada to nie chce ssac. Sciagnij tylko troszke, tak zeby
            brodawki zmiekly. Powinno pomoc. Pierwsze dni z dzidzisiem sa trudne, dlatego
            musisz uzbroic sie w cierpliwosc. Pomyusl, ze ono takze uczy sie wszystkiego, na
            tym nowym swiecie. Czasem tez dzieci sa niespokojne bo odreagowuje trudy
            porodu.Za kilka tygpdni 2-3 wszystko sie ustabilizuje.Ale musi minac wiecej
            czasu zani, dziekcko nauczy odrozniac dzien od nocy.
            Powodzenia
            Pozdrawiam
          • kaskax25 Re: Pierwsza noc w domu z noworodkiem-ratunku!!! 12.12.08, 21:00
            Byc moze ze moze sie tak zdarzyc ale ja mialam takiego obzartucha ze potrafil
            zwymiotowac a i tak ssal dalej. Po prostu mial tak silna potrzebe ssania ze
            tylko smoczek potrafil go troche zaspokoic. Ale masz racje niech poczyta,
            zreszta decyzja i tak nalezy do niej. Pozdrawiam
          • kaeira Re: Pierwsza noc w domu z noworodkiem-ratunku!!! 12.12.08, 21:02
            errmaris napisała:
            > Nie musi zaszkodzic, ale jak sie poczyta forum o karmieniu piersia,
            > to to bardzo czesto sie zdarza.
            > po prostu lepiej miec to na uwadze.

            Tak tak, to prawda. Czasami jest OK, ale czasami bardzo szkodzi na karmienie. Dlatego lepiej smoczka nie wprowadzać przed upływem 4-6t, i zawsze obserwować czy nie pojawiają się problemy (m.in. słabe przyrosty, bolące brodawki, szarpanie przy piersi - więcej info na forum KP)
    • osa551 Re: Pierwsza noc w domu z noworodkiem-ratunku!!! 12.12.08, 21:10
      jedyna rada to PRZETRWAĆ i mieć przekonanie, że jutro będzie lepiej, naprawdę co
      dzień będzie lepiej, a za jakieś 2-3 miesiące podniesiesz się z pierwszego szoku wink
    • ma-fila Re: Pierwsza noc w domu z noworodkiem-ratunku!!! 12.12.08, 22:25
      Ja swojego niunia brałam na brzuch/pierś i jak się budził co
      kikanaście min to jakoś sam sobie dopełzał (2 cm) do sutka i
      pociamał. A jak przysypiał, to delikatnie łaskotałam w kark
      (policzek nie działał). Najedzony, przytulony i bezpieczny
      przesypiał nawet do 2 godz. A ja też spałam. Nic odkrywczego nie
      napisze - trzeba to przetrwać, będzie cudownie za 3 miesiące jak już
      będzie kontakt z dzieckiem i skończą się ewentualne kolki....
      Pamiętam jak ten tekst mnie wk...ał, a teraz sama to pisze. Niech
      mąż, mama, teściowa czy bliska ciocia choć na chwilę wpadną w dzień
      żebyś miała czas na prysznic, herbatkę przy gazecie itp, naprawdę to
      jest potrzebne. Ja też miałam męża zmęczonego po kilkunastu godz
      pracy 6 dni w tygodniu i nie chciałam go przeciążać dzieckiem. W
      konsekwencji po 2 miesiącach chciałam wyjść z domu i nie wrócić.
      Znam to i łączę się w bólu. Ale przetrwasz na pewno. Potem będzie
      tylko lepiej.
    • mruwa9 dla uspokojenia 12.12.08, 23:19
      zachowanie Twojego dziecka jest najzupelniej normalne i typowe dla
      wieku i minie za kilka-kilkanascie tygodni. Wyobraz sobie, ze
      jeszcze kilka-kilkanascie dni temu karmilas i nosilas swoje dziecko
      nieustannie, 24 godziny na dobe, wiec nie oczekuj, ze teraz nagle
      maluszek ma sie przestawic na karmienie co 3 godziny i spanie w
      twardym, zimnym lozeczku. Niektorzy nazywaja okres pologu
      4.trymestrem ciazy, bo noworodek dopiero sie adaptuje do zycia
      pozalonowego i potrzebuje na to czasu oraz spelniania wlasnych
      potrzeb, ktore moga jeszcze przypominac owe potrzeby plodowe
      (nieustanne karmienie i potrzeba bliskosci mamy). twoj pokarm jest
      lekkostrawny, dlatego noworodek karmi go blyskawicznie, czesto juz
      zanim skonczy tak naprawde ssac. Ma duze potrzeby energetyczne i
      duze potrzeby snu, stad takie zachowanie, ni to ssanie, ni to sen,
      aby pogodzic jedno z drugim. Ale nawet wtedy noworodek je, chociaz
      Tobie wydaje sie, ze nieefektywnie ciamka piers, krople pokarmu caly
      czas splywaja mu do brzuszka. Nie walcz z tym, po prostu zaakceptuj
      i wypracuj techniki, ktore uczynia ten, badz co badz krotki etap
      latwiejszym do przezycia. Czyli- np. chusta i nosisz w ciagu dnia
      dziecko w chuscie przy piersi, niech je i spi blisko Ciebie, a Ty
      bedziesz miala wolne rece, zeby surfowac po necie na przyklad, albo
      poloz sie z dzieckiem w lozku i karm na lezaco, bez patrzenia na
      zegar, obstaw sie piciem, przekaskami i stosem ciekawych filmow lub
      lektur do czytania podczas karmienia. Drzemki tez sa dobrym
      pomyslem. I tak sie relaksujcie. W nocy polecam wspolne spanie z
      noworodkiem, zawsze mozna kupic szersze lozko, zebyscie sie
      zmiescili we trojke wink Smoczki na tym etapie odradzam, bo moga sie
      zaczac cyrki z karmieniem piersia, czesto niewinny smoczek
      uspokajacz rozpoczyna krotka sciezke do zakonczenia karmienia
      piersia.
    • mama-123 Re: Pierwsza noc w domu z noworodkiem-ratunku!!! 13.12.08, 04:20
      POczatki sa rozne, ale na pewno bedzie lepiej. U nas dzieci tez nie
      chcialy spac w pierwsza noc. Maz je brali one lezaly na nim (bez
      gory od pizamy czyli cialo do ciala). Maluszki uwielbiaja taki
      dotyk, bicie serca i spia rewelacyjnie. Wiem, ze Twoj maz w pracy
      (moze uda mu sie wyrwac na kilka dni?)wiec tez potrzebuje snu, ale
      takie juz sa uroki rodzicielstwa i przez te pierwsze jakos musicie
      przebrnac. Sprobuj za to w dzien spac, gdy maluch spisprzatanie
      niech poczeka, pozwol innym (rodzinie, znajomym) Ci pomoc.
    • buszynska Re: Pierwsza noc w domu z noworodkiem-ratunku!!! 13.12.08, 08:15
      , najbardziej szkoda mi męża, który musi
      codziennie wstać do pracy z klientami, a też chce być przy nas...


      dziewczyny skad w Was tyle jadu. czemu sprzedajecie dziewczynie
      watpliwosci skoro jej szkoda meza to sa jej uczucia i po ca saczyc
      jad.
      A skad wy wiecie jakim jest czlowiekiem moze rzeczywiscie bardzo by
      chcial zostac w domu i byc z rodzinka a nie moze.
      Przeciez w koncu ktos musi zarabiac na rodzine jezeli on wychodzi i
      pracuje to ona zostaje w domu i opiekuje sie dzieckiem to chyba
      normalne.
      Skad wy wiecie czy jak wraca to jej pomaga czy nie dlaczego od razu
      zakaldac ze miga sie od pomocy.
      Tak wiem ze jest wielu panow ktorym sie nie chce nic przy dziecku
      robic ale jest wielu takich ktorzy po powrocie mimo zmeczenia
      pomagaj i dziela sie praca z zona.
      Dziewczyne trzeba wspierac a nie mieszac w glowie.
      A co do smoczka to skoro to moze pomoc uspokoic Maluszka a jej dac
      chwile wytchnienia to w czym problem i tak to ona sie bedzie musiala
      zmierzyc z ewentualnym odzwyczajaniem nie wy ....zwykly rachunek
      strat i zyskow.
    • el.dorotka Re: Pierwsza noc w domu z noworodkiem-ratunku!!! 13.12.08, 09:55
      TYLKO SPOÓJ MOZE CIE URATOWAC .
    • mika_p Re: Pierwsza noc w domu z noworodkiem-ratunku!!! 13.12.08, 11:15
      Mruwa dobrze pisze - jak zasypia z piersią w buzi, to nadal je. Noworodek
      zasypia naprawdę wtedy, kiedy wypuszcza pierś z buzi. Jak dotrwasz do tego to
      etapu, to prędzej czy później zaobserwujesz, że w buzi jest mleko - te krople z
      delikatnego ssania "przez sen" łączą się w większą porcję i co kilka minut
      dziecko przełyka. No a po kilkudziesięciu minutach zasypia z tym ostatnim
      niepelnym łykiem albo tuż po nim - i wtedy śpi, najczęściej dłużej niż kwadrans.
      Tylko trzeba mu pozwolić napełnić brzuszek tym tłustym mlekiem (bo po kilkunastu
      minutach ssania mleko zmienia się z bardzo słodkiego i wodnistego na mniej
      słodkie i tłustsze).

      Dodatkowa sztuczka polega na tym, zeby przykryć dzidziusia koszulką, którą
      miałaś na sobie. Twój zapach będzie mu towarzyszyl w śnie i zapewnial poczucie
      bezpieczeństwa.
      Maratony przy piersi trzeba zaakceptować, trwają tylko kilka tygodni.
      A po kilkunastu tygodniach mamy, które mają za soba etap wielogodzinnych
      karmień, pytają na forum z przerażeniem "czy to możliwe, że najada się w 5
      minut??? bo puszcza pierś i chce się bawić"
      • memphis90 Re: Pierwsza noc w domu z noworodkiem-ratunku!!! 13.12.08, 17:28
        > A po kilkunastu tygodniach mamy, które mają za soba etap wielogodzinnych
        > karmień, pytają na forum z przerażeniem "czy to możliwe, że najada się w 5
        > minut??? bo puszcza pierś i chce się bawić"
        >
        No właśnie, Miko, czy to możliwe, żeby nagle przejść z godzinnego cycania na
        10-minutowe? wink Ech, a tak mi dobrze było- kładłyśmy się obie do łóżka,
        książeczka, ciasteczko i herbatka pod ręką... Ja chcę do tego wrócić!

        Ale- odnośnie tematu wątku- polecam karmienie na leżąco, nam trochę zajęło
        nauczenie się tego i nocne maratony z siedzeniem na pociętym kroczu wspominam
        niezbyt miło- ale odkąd zaczęłam karmić na leżąco jest fantastycznie... Jak
        pisałam- Lila sobie je, ja czytam, oglądam TV i dyryguję mężem (bo przecież ja
        teraz karmię, KONIECZNIE muszę napić się herbatkiwink ). Nie przejmuj się,
        wszystko jest prawidłowo, a będzie lepiej- już za kilka dni zaczniecie się
        docieraćsmile
    • aleosochozi Re: Pierwsza noc w domu z noworodkiem-ratunku!!! 13.12.08, 21:02
      Karmienie na leżąco jest dobrym rozwiązaniem - jeśli potrafisz. A
      jesli nie - warto próbować sie tego nauczyć, to zamienia karmienie w
      chwile relaksu. Oczywiście jak już przestaną boleć brodawki.

      Na tym forum przeczytałam kiedyś (jeszcze jak byłam w ciąży) taki
      mniej więcej tekst :" niemowlaki maja irytujący zwyczaj wiszenia
      przy piersi i wszczynania awantury przy próbie zabrania im jej, więc
      lepiej obstawić się wodą niegazowaną i waflami ryżowymi i przertwać
      w ten sposób pierwsze kilka tygodni".
      I jak Młody zawisł tak u mojej piersi to sobie to przypominałam i
      jakos było mi lepiej.
      No i opanuj nawał (kapusta, pewnie wiesz), żeby nie nabawić się
      zastojów, bo będzie nieprzyjemnie
      • magda0807 karmienie na lezaco 14.12.08, 17:24
        to cudowna sprawa karmic na lezaco, zanim na to wpadlam 3 tygodnie sie meczylam
        po nocach.
        a potem spalam razem z dzieckiem podczas karmienia
        geniusz kto wymyslil ten sposobwink
    • magda0807 Re: Pierwsza noc w domu z noworodkiem-ratunku!!! 14.12.08, 17:19
      Nie zalamuj sie juz, bo przed Toba jeszcze wiele ciezkich nocy...
      Taka natura maluchow.
      Ja z pierwszych 3 tygodni nie pamietam nic co sie dzialo w nocy, bylam tak
      zmeczona, ze nie pamietalam czy karmilam dziecko czy nie.
      Zasypialam na siedzaco i nagle sie budzilam, bo snilo mi sie ze dziecko wypada
      mi z rak, a Niunia byla w lozeczku.
      Cierpliwosci duzooo....
      Powodzenia
    • minnetaki Re: Pierwsza noc w domu z noworodkiem-ratunku!!! 14.12.08, 23:15
      J.w. piszą - karm na leżąco i relaksuj się, za parę miesięcy dziecko
      po 5 minutach ssania zwieje i zacznie się wspinać na chwiejny
      taboret albo włazić do sedesu, będziesz za nim ganiać, żeby sobie
      świeżo nabytych zębów nie wybiło, smętnie wspominając te tygodnie,
      kiedy całymi dniami tylko leżałaś i karmiłaś smile
      Aha, na zasypianie przy karmieniu u nas nie działało smyranie
      nigdzie, niezawodna była próba zabrania piersi - natychmiast sie
      budził, łapał mocniej i na nowo zabierał się solidnie do ssania smile)
    • marsupilami25 Re: Pierwsza noc w domu z noworodkiem-ratunku!!! 15.12.08, 13:09
      Witamy w gronie Rodzicow. Gratuluje i zycze cierpliwosci, wytrwalosci i powodzenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka