Mój 10-mies (8,5 mies wiek korygowany) Filip juz od dluższego czasu
ma problem z odparzeniami, ale teraz to już jest masakra

((
Płacze, jak mu przemywam pupę wodą, odparzenia robią się
błyskawicznie po kontakcie z kupką (szczególnie rano, jak robi ze
trzy kupki pod rząd ), tworzą różowoczerwone rozpulchnione plamy i
gdzieniegdzie pojawiają się czerwone punkciki ranek, w których
pojawia się krew
Przetestowałam już: Linomag maść, Sudocrem, Bepanthen, zasypka
Daktarin na sucho, Clotrimazolum, Pimafucort... i ręce mi juz
opadają bo nic nie działa.
Macie jakieś sugestie?
Filipowi jakiś czas temu wyszło z badania kału przerost grzybów w
układzie pokarmowym - candida++, ale wtedy nie było jeszcze takiej
masakry
Jest dwa tygodnie po antybiotyku, potem po przeleczeniu Fluconazolem
na grzyby (ale nic to nie dało, bo odparzenia pojawiły się już w
trakcie). Bez przerwy dostaje probiotyki - Dicoflor30 i BioGaję na
zmianę.
I nic...
A dziecko cierpi... juz nie mogę na to patrzeć