2kobietka 15.02.09, 21:35 Co sądzicie o chodzikach?Czy wsadzac synka czy lepiej nie? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
kama_mama_olka Re: Chodzik 15.02.09, 22:00 "Przede wszystkim ogranicza zdobywanie umiejętności samodzielnego chodzenia. Kiedy dziecko chodzi w chodziku nie wszystkie mięśnie pracują. Najgorsze jednak, że wyeliminowany jest przy tym zmysł równowagi. Dziecko stale jest bezpieczne, ciągle podparte a przecież podczas swobodnego chodzenia tak nie będzie. Niemowlę używające przez dłuższy czas chodzika, zacznie chodzić dużo później i będzie częściej upadać, przy czym upadki mogą być bardziej niebezpieczne, ponieważ dziecko przyzwyczaiło się do szybkiego poruszania. Po wyjęciu z chodzika - a kiedyś trzeba wreszcie to uczynić - maluchowi wydaje się, że może sobie pobiec." Odpowiedz Link Zgłoś
symbolica26 Re: Chodzik 15.02.09, 21:46 Absolutnie nie!!! Każdy fizjoterapeta powie Ci żeby zapomnieć że coś takiego jak chodzik wogóle istnieje. dziecko jest tak naprawde unieruchomione w chodziku niczym w dybach, zmuszane do przyjęcia tej pozycji 9powstają skrzywienia kręgosłupa, nóżek, dziecko uczy się chodzenia na palcach zamiast na całej stopie) Polecam przeczytać ten artykuł: www.rozwojdziecka.pl/conieco/warto_wiedziec/pytanie_o_wstawanie.pdf muszisz mieć acrobat reader, foxit reader czy inny program który Ci otworzy plik pdf Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
symbolica26 Re: Chodzik 15.02.09, 21:54 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=87962561&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
agazagie Re: Chodzik 15.02.09, 21:57 Ja zdecydowanie nie chcę żadnego chodzika. Zapowiedziałam już to teściowej, która wyraziła chęć kupna dla wnuczka. Ona nie widzi problemu w sadzaniu dziecka na 15-20 minut co jakiś czas. Ja jednak inaczej to widzę. Jak już ktoś wspomniał - wady postawy, chodzenie na palcach - to głównie wina chodzików. Chociaż jest garstka dzieci odporna i nic im się nie dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
betty842 to zależy 16.02.09, 09:31 Jeśli synek ma zadatki na raczkowanie to lepiej nie wkładać go do chodzika.Mój synek w chodziku chodził 2 tyg,potem zaczął raczkować i chodzik schowałam (nieprawda,że dziecko w chodziku omija etep raczkowania). Jeśli zdecydujesz że nie będziesz używała chodzika (bo szkodzi) to musisz też założyć że nie będziesz pomagała dziecku w chodzeniu w żaden inny sposób.Co z tego że nie włożysz go do chodzika ale pod paszki czy za rączki będziesz prowadzić-to szkodzi w takim samym stopniu co chodzik a dodatkowo uszkadzasz SOBIE kręgosłup. Znam rodziców których dzieci przebywają godzinami w chodziku i to szkodzi dziecku.Ale te 10-15 min dziennie nie jest szkodliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
carolinecat Re: nigdy w życiu 16.02.09, 09:43 betty, nie porównuj "naturalnego" wspierania dziecka (np. trzymania za rączki) z chodzikiem, w którym obciążone są niewłaściwe partie kręgosłupa, dziecko przybiera nienaturalną postawę, co może prowadzić do skrzywienia. poza tym ciekawy wniosek wynika z Twojego postu - dziecku można nadwerężyć kręgosłup, ale SOBIE to już broń Boże nie. wspieranie dziecka przy chodzeniu to wcale nie większy wysiłek, niż przy zwykłych pracach domowych, czy codziennej pielęgnacji dziecka. i zawsze można wzmocnić mięśnie pleców prostymi ćwiczeniami. Odpowiedz Link Zgłoś
betty842 Re: nigdy w życiu 16.02.09, 12:44 Kochana,nie wierz w to,że jeśli chodzisz z dzieckiem pod paszki czy za rączki to szkodzisz mniej niż w chodziku.Chodząc z dzieckiem pod paszki czy za rączki wymuszasz na nim postawę stojącą do której być może nie jest jeszcze gotowe.Tak więc albo ktoś jest konsekwentny i mówi "nie" chodzikowi i wszelkiemu innemu pomaganiu dziecku w chodzeniu albo używa chodzika w mądry sposób.Dziecko w chodziku nie wisi (jak już gdzieś słyszałam) tylko wspiera się rączkami na stoliczku (przynajmniej mój tak chodził)-podobnie zreszą jak w pchaczu (a pchacz przecież dozwolony jest). A więc są dwa wyjścia:albo bez chodzika i wszelkiej pomocy albo chodzik i pomaganie w chodzeniu.To pierwsze nie szkodzi wogóle. Odpowiedz Link Zgłoś
elzbieta_1983 betty842 16.02.09, 15:33 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=91421767&a=91422526 Odpowiedz Link Zgłoś
betty842 Re: betty842 16.02.09, 18:26 Nie rozumiem o co ci chodzi.Przecież napisałam że prowadzanie pod paszki czy za rączki SZKODZI w takim samym stopniu co chodzik.Zawitkowski napisał że najlepiej nie ingerować w naukę chodzenia w żaden sposób (ani chodzikiem ani prowadzaniem pod paszki czy rączki).Ile z Was mówi:"Chodzik szkodzi!" ale prowadza dziecko za rączki czy pod paszki (bo trochę nie zaszkodzi)? Skoro NIE INGEROWAC to NIE INGEROWAC a nie prowadzić pod paszki i usprawiedliwiać się że trochę nie zaszkodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
elzbieta_1983 Re: betty842 16.02.09, 19:48 to tylko na potwierdzenie, nie wiem po co nerwy (a przynajmniej tak to odebrałam), a po co w takim razie uogólnienie "Ile z Was.."?? Myślę, że podobna ilość mam prowadza maluchy jak i nie prowadza, wkłada w chodziki jak i nie wkłada.. Odpowiedz Link Zgłoś
betty842 Re: betty842 16.02.09, 20:05 elzbieta_1983 napisała: > to tylko na potwierdzenie, nie wiem po co nerwy (a przynajmniej tak to > odebrałam), Post był skierowany do mnie więc myślałam że źle zrozumiałaś moją wypowiedź i posłałaś mi te linki.Sorki jeśli cię uraziłam. Odpowiedz Link Zgłoś
elzbieta_1983 Re: betty842 16.02.09, 20:25 i sie nie dogadałyśmy, ale nic to już po sprawie mam nadzieję, ze Ty też nie odebrałaś moich postów jako zarzutówpozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
elzbieta_1983 Re: Chodzik 16.02.09, 10:51 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1017&w=71605205&a=71605205 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1017&w=73906372&a=73962137 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1017&w=89802982&a=89957905 a to posty z forum gdzie odpowiada fizjoterapeuta p.Zawitkowski Odpowiedz Link Zgłoś
jolaa27 Re: Chodzik 16.02.09, 19:33 u mnie starsza córka(5lat) chodziła w chodziku i dzis nic jej nie jest,pewnie powiedzie ze ma szczęście i ze jest w tej małej grupie dzieci którym chodzik nie zaszkodził,możliwe.Chodziła w nim krótko bo w wieku 10-cy poszła sama,dodam ze nigdy nie raczkowała.Natomiast synek który ma 10-mcy chodzik ma właściwie miał bo już sie go pozbyłam gdyż nie chciał z niego korzystać,nie lubił.Za to kocha biegać na czworaka:}uczy sie wstawać itd.Na koniec powiem że chodzik ułatwia życie bo wsadzi sie dziecko i ma sie z głowy(tak mówia moje kolezanki)ale dziś wiem że bez chodzika też da się świetnie żyć i dziś raczej bym juz swojej córci w niego nie wsadzała Odpowiedz Link Zgłoś
mama.franka.h Re: Chodzik 16.02.09, 19:59 Ja też jestem na nie, chociaż chodzik bardzo kusi, bo przecież dziecko siedząc w nim ma zajęcie, a nieoszukujmy się. Ale 1. Chłopczyk którym opiekowałam się 5 lat temu do dziś chodzi na paluszkach a mama namiętnie wkładała go do chodzika 2. Dziewczynka mojej koleżanki również uwielbiała chodzik, teraz 2 i pół letnia późno zaczęła chodzić - jak miała 1 i 4 miesiące i też chodzi na paluszkach do tego "zamiata" jedną nóżką 3. Synek mojej siostry również korzystał z chodzika, dziś 4 latka, nosi butki ortopedyczne tzn ma zlecone ich noszenie ale na paluszkach niechodzi. To nie znaczy, że to się stało przez chodzik ale lepiej dmuchać na zimne. Ja już i tak ma wyzuty, że mój synek namietnie spędza czas w leżaczku - foteliku namiętnie się w nim bujając. Chodzik - nie dziekuję, poczekam aż sam zacznie chodzić Odpowiedz Link Zgłoś
betty842 Re: Chodzik 16.02.09, 20:09 mama.franka.h napisała: > Ale > 1. Chłopczyk którym opiekowałam się 5 lat temu do dziś chodzi na > paluszkach a mama namiętnie wkładała go do chodzika Syn mojej koleżanki również chodzi na paluszkach a w chodziku nie spędził ani minuty. Jak już wcześniej napisałam chodzik należy MĄDRZE użytkować. Odpowiedz Link Zgłoś