25.02.09, 20:39
Dziewczyny, przeżyłam dziś szok po telefonie od koleżanki.Otóż..moja
znajoma była z 5 m-czną córeczką na wizycie kontrolnej u pediatry.
Po kilku wymienionych zdaniach, ta "pochawaliła" się że karmi
dziecko nocą, piersią co 2 godziny. I została przez panią doktor
zbesztana, że jak można dopuścić do tego by karmić dziecko tak
często i w ogóle, jak ona funkcjonuje w dzień itd itp.Przecież mamy
już XXI wiek...
Koleżanka osłupiała i nawet nic nie odpowiedziała. Ja generalnie
jestem trochę w szoku, co Wy na to?
Obserwuj wątek
    • elwmit Re: XXI wiek 25.02.09, 21:59
      Ja "jestem w szoku", za każdym razem, jak słyszę, że jakaś mama mówi,
      o karmieniu dziecka w nocy, niezależnie od tego, czy co dwie godziny,
      czy tylko dwa razy. WEDŁUG MNIE NOC JEST DO SPANIA! Żołądek dziecka
      musi czasem odpocząć od wiecznego trawienia. Do tego właśnie służy
      sen nocny. Dziecko też człowiek i wyspać się musi. Wyobrażasz sobie,
      że ktoś będzie cię budził i karmił co dwie godziny przez całą noc?
      Dlaczego chcesz tak męczyć dziecko? Już po pierwszym miesiącu życia
      przerwa nocna (NA NIEPRZERWANY SEN) powinna trwać 6 godzin. W
      następnych miesiącach powinna być stopniowo wydłużana.
      Pięciomiesięczne dziecko może już z powodzeniem przesypiać 10 godzin
      Ale skoro ktoś chce męczyć siebie i dziecko, to w końcu jego sprawa!
      Tylko, że im dziecko starsze, tym trudniej będzie potem ten nawyk
      nocnego jedzenia zlikwidować. Oj będzie jeszcze dużo nieprzespanych
      nocy! Oj będzie!
      • skierka27 Re: XXI wiek 25.02.09, 22:03
        Przed chwil czytalam watek o sadzaniu dziecka w 3 miesiacu,teraz czytam,ze niemowlaka sie nie karmi w nocy...brak mi slow...swiat sie wywraca do gory nogamiuncertain
        • magdziula_r Re: XXI wiek 25.02.09, 22:12
          zgadzam się ze skierką27
          • mamajaneczki Re: XXI wiek 25.02.09, 22:30
            Uuu, to moja ma 8 miechów i nadal karmię ja w nocy. Jest na piersi, a pierś do
            roku podaje się na ŻĄdanie. Również w nocy
            • skierka27 Re: XXI wiek 25.02.09, 22:32
              Ja tez zbrodnie popelniam....karmie piaty miesiac w nocy co 15,20 minut....no czasem (ale bardzo rzadko) co godzine...Chyba jestem zla mamawink
            • sylvie81 Re: XXI wiek 26.02.09, 08:58
              Rzecz w tym, że na żądanie to nie znaczy 'za każdym razem, kiedy dziecko wyda z
              siebie jakikolwiek dźwięk', a, niestety, przez większość matek karmiących tak
              jest to traktowane...
      • misiupka1 Elwmit - prosze o odpowiedz :) 26.02.09, 09:42
        umieszczam twoje imie w temacie, zebys nie opuscila watku, bo
        chcialam sie dowiedziec jak to u ciebie przebiegalo z opuszczaniem
        karmien w nocy. Dodam jeszcze, ze probowalam przedluzyc odstepy, np
        jak zaczal po poltorej godziny marudzic, to bralam go na rece,
        pokazywalam zabawki, probowalam odwrocic jego uwage, ale juz po
        chwili darl sie w nieboglosy? Wiec takie 'wydluzanie' moze
        przesunelo czas karmienia w takim wypadku o 5 czy 10 minut, ale nie
        wiecej. A w nocy to juz w ogole nie wiem jak to zrobic. Najpierw spi
        okolo 3 moze 3.5 godzin, pozniej budzi sie co 2.
      • kaeira Re: XXI wiek 26.02.09, 11:42
        elwmit napisała:
        > WEDŁUG MNIE NOC JEST DO SPANIA!

        Według *ciebie*.


        > Żołądek dziecka musi czasem odpocząć od wiecznego trawienia.

        Nie musi - bo trawienie pokarmu kobiecego jest o wiele, wiele łatwiejsze niz innych rzeczy, np. mieszanki.


        > Wyobrażasz sobie, że ktoś będzie cię budził

        Dziecko *samo* się budzi


        > i karmił co dwie godziny przez całą noc?

        Nie wyobrażam sobie także, że ktoś mnie karmi co 2 albo 3 godziny w dzień - ale ja nie jestem niemowlęciem.


        > Już po pierwszym miesiącu życia przerwa nocna (NA NIEPRZERWANY SEN) powinna trwać 6 godzin.

        Powinna? Według kogo? Bo nie według wielu autorytetów pediatrycznych i od laktacji. (a także nie według eksperta forum Karmienie piersią, ani nie według mojej pediatry)
        A, już wiem - na przykład według starych poradników dla matek (ja zbieram takie starocie)- tylko one są z lat 50. i 60. XX zeszłego wieku. uncertain


        > Pięciomiesięczne dziecko może już z powodzeniem przesypiać 10 godzin

        Może - ale nie musi.


        > Tylko, że im dziecko starsze, tym trudniej będzie potem ten nawyk
        > nocnego jedzenia zlikwidować. Oj będzie jeszcze dużo nieprzespanych
        > nocy! Oj będzie!

        Oj a może nie będzie! Oj!

        Moja mała sama przestała się (zwykle) budzić na jedzenie w nocy w wieku ok. 18m. (Z tym że nie jest to wcale żelazna reguła - teraz ma 2,5 i nadal zdarzy się jej czasami obudzić). No i prawie zawsze mamy karmienie "nadranne".
        Ja się wysypiałam przepięknie - karmiłam w zasadzie nie budząc się, bo najpierw spała z nami, a potem obok nas w łóżeczku bez boku, i jak chciała, sama do mnie przełaziła.
        U nas nocne karmienie nie wpłynęło negatywnie na absolutnie nic. Apetyt małej budzi i budził zdumienie otoczenia. O próchnicę się nie martwiłam, bo wiem, że karmienie piersią jej nie powoduje.

        Oczywiście, że są dzieci ktore prawie od początku przesypiają noce, i fajnie. Ale sa i takie, ktore budzą się na jedzenie do 2 roku życia. I to, i to jest normą.

        Szczególnie w drugim półroczu wiele dzieci piersiowych budzi się na jedzenie wręcz częściej niż przedtem (albo zaczyna się budzić po kilku miesiącach przesypiania). Ma to związek ze stadium rozwojowym (m.in. zwiększone zapotrzebowanie na tłuszcz, którego w nocnym mleku jest więcej). ]
        Jeżeli w drugim półroczu mamę karmienie nocne bardzo męczy, może oczywiście próbować oduczać - ale nie zawsze nocne ostawienie równa się nocne przesypianie, niestety.

        Mi tam oduczanie nawet przez głowę nie przeszło - jak już napisałam, nocne karmienie bylo dla mnie naturalne, nie męczyło mnie, a po za tym jestem za podążaniem za potrzebami dziecka, a nie na odwrót - "uczenie" na silę roznych zachowań jest nie dla mnie.


        A propos, jeszcze zacytuję wypowiedz na temat jedzenia w nocy (w II polroczu) eksperta forum Karmienie piersią, Moniki Staszewskiej:
        "Budzenie nocą na karmienie od ok. 4-6 miesiąca życia jest właściwie normą u
        dzieci karmionych piersią. Chodzi w istocie o najłatwiejszy sposób zaspokojenia
        zwiększonego zapotrzebowania na tłuszcze, których właśnie w nocnym mleku jest
        więcej (mimo tego, że generalnie tłuszczu w mleku w drugim półroczu karmienia
        jest więcej). Karmienie w nocy wcale nie ma oznaczać podawania piersi na
        każde zawołanie co piętnaście minut czy pół godziny (przyczyn takich pobudek
        może być kilka choćby znikająca w ciągu dnia mama, łatwiejsze budzenie
        spowodowane intensywnymi snami, przyzwyczajeniem do trzymania piersi w buzi
        podczas spania), a raczej przerwy powiedzmy dwu-trzygodzinne. A jeśli i takie
        są nie do przełknięcia dla mamy można nauczyć dziecko, że je się tylko raz czy
        dwa nocą, albo zrezygnować z karmień nocnych całkowicie (choć w przypadku
        sześciomiesięczniaka jakoś za bardzo na ten wariant bym nie naciskała) biorąc
        pod uwagę, że takie zmiany spowodują najprawdopodobniej częstsze karmienia w
        ciągu dnia.
        pozdrawiam
        monika staszewska"
    • monpaj77 Re: XXI wiek 25.02.09, 22:51
      Tydzień temu na wizycie pediatra powiedziała mi to samo. "Jak można
      karmić dziecko 4-mne w nocy!" Powiedziałam, że dziecko mało przybywa
      na wadze spadlo z 25 centyla na 10, pani z poradni laktacyjnej
      zaleciła częste przystawianie do piersi, szczególnie w nocy, bo
      pokarm jest bardziej kaloryczny. Trochę ją zatkało. Mi nie
      przeszkadza karmienie w nocy, bo i tak chodzę późno spać, więc nie
      widzę problemu. A ona na to, "że mama musi sie w nocy wyspać, bo noc
      jest od spania, a dziecku trzeba dać odpocząc, przecież jego przewód
      pokarmowy nie może pracować 24h."
      • elwmit Re: XXI wiek 25.02.09, 23:39
        Współczuję Wam dziewczyny. W mojej rodzinie wszystkie dzieci w nocy
        spały, a jadły w dzień. Najmłodsza (9mies), też w nocy śpi. Ostatni
        raz je o 19-stej a pierwszy około 7-mej. W dzień je 6 razy: w tym dwa
        razy(rano i wieczorem) samego cyca, dwa razy oprócz cyca dostaje
        kaszkę(różne), raz zupka jarzynowa i raz banan z owsianką lub inne
        owoce. Do piątego miesiąca była na samym cycu(8 razy dziennie) i też
        spała w nocy.
        A mnie uczyli, że na żądanie, to się karmi noworodka, a nie niemowlę.
        I że już w okresie noworodkowym tzn. w pierwszym miesiącu życia,
        trzeba się starać wprowadzić w karmieniu stałe pory i stałe odstępy
        pomiędzy karmieniami. I takie postępowanie wydaje mi się bardzo
        słuszne, bo żadnych problemów "jedzeniowych" u nas nie było i nie ma.
        No i w nocy wszyscy zawsze mogli się wyspać. No, chyba, że zęby
        rosły... właśnie rosną cztery górne na raz, i w nocy były trzy
        pobudki z rykiem...ale to już inna para kaloszy.
        • prawujkowa Re: XXI wiek 25.02.09, 23:46
          ależ dyscyplina! wink
          ja jestem w tej większości, która karmi niemowlęta na żądanie i bardzo to sobie cenię i chwalę.
          • agar2208 Re: XXI wiek 26.02.09, 00:33
            Mój synek ( 9 mc) odkąd skończył 2 mc przesypia mi całą noc. Również karmie
            piersią, czasami zdarza się, że się jednak obudzi i płacze, bo chce cyca.
            Oczywiście daję mu.
            Co mają zrobić dziewczyny, jak ich dzieci budza się czesto w nocy i chcą
            cyca???? Nie wyobrażam sobie nie dać w takiej sytuacji.
            Przecież na siłę nie budzą dziecka i nie wpychają mu cyca do buzi. Budzi się, bo
            jest głodne.
            Każde dziecko jest inne i trzeba do każdego podchodzić indywidualnie. A matka
            chyba wie, co dla dziecka jest najlepsze.
            • sylvie81 Re: XXI wiek 26.02.09, 09:02
              Dzieci budzą się w nocy, co nie znaczy, że są wtedy głodne - niestety, jest to
              akurat kwestia przyzwyczajenia. Tylko trzeba się trochę skupić, żeby wpaść na
              to, czego dziecko w nocy oczekuje, a przecież szybciej zatkać mu buzię cycem...
              Bez zastanowienia. A później słyszę o 5-latkach, które w nocy jedzą, piją i się
              bawią. Dla mnie to nie do przyjęcia.
              • misiupka1 Re: XXI wiek 26.02.09, 09:33
                A ja jestem za spaniem w nocy, chcialabym przespac cala noc, ale moj
                3 miesieczny chlopaczek budzi sie kilka razy nadal. Czytalam, ze juz
                od trzech miesiecy mozna sie spodziewac wydluzania przerw w
                karmieniu, a od czterech miesiecy dziecko fizjologicznie jest zdolne
                do przespania calej nocy po obfitym wieczornym karmieniu. A ponoc
                dziecko ktore zasypia na cycu i dopiero jest przekladane spiace do
                lozeczka, kojarzy zasypianie z faktem ssania i gdy obudzi sie w
                nocy, to nie zasnie dopuki nie dostanie cyca, nie dlatego ze jest
                glodne, a dlatego ze tak skojarzone ma te dwie rzeczy. Ponad to nie
                budzi sie bo glodne, a dlatego ze male dzieci maja inny rytm dobowy
                i inne fazy snu, wiec czesciej niz dorosli przebudzaja sie w nocy.
                Taka teoria...haha a w praktyce - moj maly mial kolki i jedynym
                sposobem usypiania go bylo usypianie na rekach, czasem z cycem.
                Przyzwyczail sie. Dopiero teraz udaje nam sie go polozyc do lozeczka
                jeszcze nie spiacego i tak zasypia, ale przychodzi to z trudem i nie
                zawsze sie udaje. I mam takie pytanie w zwiazku z tym - Jak udalo ci
                sie wprowadzic te przerwy regularne i oduczyc dziecka jest w nocy?
                Ja jestem bardzo ciekawa i chcialabym sprobowac. Nie krytykuje przy
                tym mam ktore wciaz karmia w nocy i chca karmic w nocy, kazdy ma
                inne zdanie na te tematy, a nawet to, ze opisalam co wyczytalam
                w 'madrej' ksiazce nie znaczy, ze inni specjalisci nie maja innego
                zdania. A wracajac do tematu - moj maly mial te kolki zy boje
                brzuszka i odrywal sie od piersi co 5 minut i wydaje mi sie ze tak
                sie nauczyl, bo teraz nie ma juz kolek, ale je najdluzej 10 minut i
                glodny czasem jest po godzinie, czasem po dwoch, gdy jest czyms
                zajety lub spi, to czasem potrafi przespac 3 godziny, a wieczorem je
                dluzej ale przysypia a gdy widze ze przysypia i nie moge go obudzic
                laskoczac to go odrywam, wtedy sie oburza i chce jesc dalej, wiec mu
                podaje, a on wezmie cyca do buzi, ciamknie dwa razy i spi, wiec
                wydaje mi sie ze juz nie z glodu a po prostu - bo tak sie nauczyl
                zasypiac.
                • sylvie81 Re: XXI wiek 26.02.09, 10:04
                  Zgadzam się z tym co piszesz: kwestia przyzwyczajeń. Mój malec zasypiający przy
                  piersi był zawsze budzony lub odkładany do łóżeczka: albo jadł dalej albo spał,
                  co po prostu oznaczało, że jest już najedzony. Po 4 m-cu życia przesypiał noce.
                  Na początku spróbowaliśmy mu dać wodę w butelce do picia trochę wcześniej niż
                  zwykle się budził, czyli 'na śpiocha'. Wystarczyło kilka malutkich łyczków i się
                  nie obudził wcale. Po 3 takich próbach po prostu mu już tej wody nie daliśmy i
                  też spał. I tak już zostało. Zaczął jeść więcej w dzień.
              • pacynka27 Re: XXI wiek 26.02.09, 10:20
                sylvie81 napisała:
                A później słyszę o 5-latkach, które w nocy jedzą, piją i się
                > bawią.

                Ja o takich pięciolatkach nie słyszałam.
                Mój synek jadł w nocy kiedy chciał. Nie kiwnęłam palcem w celu oduczenia go
                ssania piersi nocą. Kiedy skończył rok i 4 dni po prostu sam z siebie przestał
                się budzić na jedzenie. Od tamtej pory śpi spokojnie całe noce. No czasem jak
                latem jest gorąco obudzi się i poprosi o wodę. Ale za 2 minuty znowu śpi.
                Córeczka ma teraz 4 miesiące i je kiedy chce i w dzień i nocą. Nie mam zamiaru
                tego zmieniać.
        • igna-sia Re: XXI wiek 26.02.09, 09:32
          elwmit napisała:

          > Współczuję Wam dziewczyny.
          Nie ma czego współczuć. Żadne niemowlę nie potrzebuje jeść co
          godzinę (szczególnie w nocy). To jest ich wybór, że karmią tak
          często.
          • alioszka1 Re: XXI wiek 26.02.09, 09:48
            moja mala odkad skonczyla 1 zrobilam jej przerwe w nocnym karmieniu nie protestowala wiec chyba nie chciala jesc jak sie budzila to dawalam jej piciu i po paru lykach zasypiala teraz ma 9 miesiecy i nie pamietam kiedy budzial sie w nocy uwazam ze noc jest od spania ale nie neguje matek ktore karmia w nocy to zalezy od dziecka jak chce jesc to nie je smile
            • misiupka1 Re: XXI wiek 26.02.09, 10:05
              a piciu jak? moj maly nie tyka butelki?
            • camel_3d Re: XXI wiek 26.02.09, 10:30
              taa,..moj maly je o 24 a potem o 6 rano..
              dzis zjadl o 1 (nie wiem czemu , ale prezspal 12)..a potem o 5 zaczal sie drzec
              tak, ze nic nie pomagalo.... zadna woda, smoczek i td.. tylko mleko.. kurde.. a
              bywaly juz noce od 20 do 6.30 ....fak...
    • kinga_owca Re: XXI wiek 26.02.09, 10:27
      taaa, w XXI wieku piersi powinny kobietom zaniknąć, to ewolucyjna
      pomyłka, skoro są butelki i mieszanki
      a w nocy karmić jest fee, mama się musi wyspać
      a w dzień dziecko powinno już od 3 m-ca sikać na nocnik, jeść nożem
      i widelcem i samo się ubierać
      i żeby nie zajmowało czasu mamusi, musi się samo bawić, odłożone do
      łóżeczka natychmiast zasypiać, siedzieć grzecznie skrępowane w
      leżaczku i najlepiej nie płakać
      dziewczyny - chyba się naczytałyście za dużo bzdurnych poradników...
      dziecko to dziecko - i każde jest inne - jedno przesypia noce a
      drugie nie, tak, jak dorosły - jeden chce spać o 20 a drugi o 20
      zaczyna dzień
      nie ma pojęcia, że dziecko "powinno", naokoło słyszę, że dziecko w
      tym wieku powinno to czy tamto
      chce jeść w nocy to widocznie jest mu to potrzebne - i naprawdę
      można odróżnić jedzenie od pociamkania, pociamkanie może być
      przyzwyczajeniem, ale nie jedzenie
      jak czytam o tych terroryzowanych mamusiach to mnie skręca

      hanah.vic - na miejscu koleżanki zmieniłabym natychmiast pediatrę...
      przepraszam, że w Twoim wątku dałam upust emocjom, ale już nie mogę
      czytać o sterroryzowanych mamusiach które nie mogą się wyspac,
      zrobić sobie trwałej i wyskoczyć na piwko, bo dzieciak się drze...
      wrrrrr
      • matysiaczek.0 Re: XXI wiek 26.02.09, 10:35
        no i mnie ponosi, jak czytam takie rzeczy..Noc jest do spania a dzień do jedzenia...taaaaa. I wcale nie czuję się pokrzywdzona wstawaniem nocnym, i nie jestem zmęczona w dzień, mało tego! Dodam, że zdarza się nam z małżem poseksić po takim nocnym karmieniu, co w nocy, kiedy jesteśmy zaspani i cieplutcy jest baaaardzo przyjemne, nie trzeba się nigdzie spieszyć i uważać na drzwi, żeby starszaczka nie wpadła. Nie potrzebuję współczucia jakiejś forumki, co to w jej rodzinie dzieci w nocy nie karmiło się. Popieram kingę obiema rękami i nogami - nic dodać nic ująć...pozdrawiam
      • pacynka27 Re: XXI wiek 26.02.09, 10:42
        Tak, niektóre mamy się pomyliły. Chciały mieć tresowane małpy a przez nieuwagę
        sobie dziecko sprawiły.
      • hanah.vic Jak to funkconuje u mnie 26.02.09, 21:39
        Dziewczyny,
        dzięki za odzew.Ja napiszę jak to wygląda u mnie;moja córa ma 13 m-
        cy, karmię ją piersią "na żądanie" i nie widzę w tym nic złego. W
        nocy śpi z nami (od 20 do 23 u siebie w łóżeczku, potem wędruje do
        nas), tak nam wygodnie,ja się wysypiam i młoda też.Teraz ząbkuje,
        noce są ciężkie, ale nie narzekam-takie życie. Chciałam mieć
        dziecko,więc oprócz tych wspaniałych chwil na klate trzeba przyjąć
        także te mniej przyjemne.
        kinga_owca, całkowicie sie z Tobą zgadzam. Ja bardzo szybko
        porzuciłam poradniki typu"jak być super matką" i pozwoliłam sobie
        na "słuchanie" własnego dziecka. I jak dobrze zauważyłyście, każde
        dziecko jest inne. Koleżance poradziłam to samo;zmienić pediatrę.
        Dodam tylko że to jej 2 dziecko, pierwsze było karmione piersią 2
        lata i nikt nie robił z tego powodu szumu..
        Pozdrawiam
    • dzieciuchy2 Re: XXI wiek 26.02.09, 11:11
      Moja cora ma 12 mies.i na pierś budzi sie o 12 w nocy i 4 nad
      ranem.Przecież mleko w piersi nie zawiera cukru, nie tuczy ,nie
      zagraża próchnicy,zawiera naturalne przeciwciala,dziecka nim nie
      przekarmisz- pewnie ze fajnie by bylo jakby dziecko przespalo noc a
      dzieci sa rózne jedne potrzebuja pic w nocy ,a inne przesypiaja .To
      co pediatrzy mówia to jedna sprawa (teoria) a praktyka to druga
      sprawa.Noc jest do spania, a nocnik do siusiania - a dziecko to nie
      robot ,ktory można zaprogramować!!!
      • skierka27 Re: XXI wiek 26.02.09, 11:24
        Troche mi sie cisnienie podnosi,jak czytam,ze sama sobie tak nauczylam...Jasne.Od urodzenia szarpalam Mala w nocy,zeby tylko jej co chwile cyca wepchnac...Nie,no kobietki,troszke zrozumienia.Przeciez na sile jej nie budzilam i nie karmilam.Jako noworodek budzila sie co 2,3 godz,ale teraz (nie wiem czemu)budzi sie non stop.I wcale nie zasypia zawsze przy cycu,bo czesto sama w lozeczku.U nas sie wszytsko rozsypalo(caly ten porzadek dnia i nocy)po pobycie w szpitalu.I choc staram sie z tym walczyc,nie da rady.Zrozumcie kobietki(panowie rowniez),ze nie kazde dziecko jest tak proste w obsludze,jak wasze.Mojej na sile do niczego nie zmusze.A podawanie w nocy wody....hmm...chyba,ze lyzeczka big_grin ,bo nie znosi butelki...Jak macie takie,ze spia w nocy,to fajnie.Szczerze zazdroszcze.Ale pociesza mnie to,ze niektore mamy rozumieja takie mamy jak ja.I wcale nie uwazam,ze jestem gorsza,bo moja cora nie przesypia nocy.Po prostu taki egzemplarz.Cieszcie sie,jak macie dzieci prostsze w obsludzesmile
        • misiupka1 Re: XXI wiek 26.02.09, 13:43
          Rozumiem cie, i w ogole jakies takie ekstremalne wypowiedzi mnie
          irytuja - gdy ktos uwaza ze ma stuprocentowa racje i koniec i zero
          zrozumienia, ja tez karmie w nocy co dwie godziny, i jeszcze pewnie
          dlugo bede tak karmic, bo moj Finn dopiero ma 3 miesiace, wiec to
          inna sytuacja niz twoja, ale to nie znaczy ze nie chcialabym po
          jakims czasie te sytuacje zmienic i nie karmic w nocy lub karmic
          mniej. Karmie co dwie godziny i nie uwazam sie za cierpiaca i
          zterroryzowana. A wypowiedzi typu ze dlatego ze chcialabym sie
          wyspac to jestem zla matka i 'chcialam miec tresowana malpe' a nie
          dziecko to mnie rowniez podnosza cisnienie. Albo ze matka ktora
          chcialaby isc do fryzjera to potwor a nie matka. Ludzie sie tu
          wypowiadaja z taka zloscia i zupelna nietolerancja wobec innych, ze
          tylko jedno mi przychodzi na mysl... ze takiej nietolerancji i
          osadzania innych naucza swoje dzieci. Dla tych osob - powodzenia
          zycze.
      • sylvie81 Re: XXI wiek 27.02.09, 08:53
        Nie wiem, skąd wzięłaś teorię o tym, że mleko z piersi nie zawiera cukru i nie
        zagraża próchnicy - jest dokładnie przeciwnie! Porozmawiaj ze stomatologiem.
        • pacynka27 Re: XXI wiek 27.02.09, 09:13
          Nie wnikam czy mleko zawiera cukry proste czy nie. Wiem jedno, mój syn przez 2
          lata zasypiał przy piersi. Teraz ma 6,5 roku i 100% zdrowych zębów (ma jeszcze
          wszystkie mleczaki). I raczej nie ma wyjątkowo mocnych zębów po mnie czy mężu bo
          my mamy raczej przeciętne, sporo leczonych smile
          Czytałam, że mleko mamy wręcz chroni przed próchnicą. U nas, jak widać, ta
          teoria się potwierdziła.
        • kammik Karmienie a próchnica 27.02.09, 11:58
          I po raz setny raz link:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21000&w=87925167
          Proponuję korzystać z usług douczonych stomatologów.

    • dzieciuchy2 Re: XXI wiek 27.02.09, 10:54
      Poczytaj troche na temat mleka z piersi-bo ten twoj stomatolog to
      sie chyba pomylil, bo mleko z piersi jest slodkie ale cukru nie
      zawiera,Ja karmilam moja starsza corke dlugo piersia i ma do teraz
      zabki zdrowiutkie, ma 9 lat (mimo ze zapomina niekiedy je
      czyscic).Nie slyszalas o prochnicy butelkowej?Ja karmie mloda juz
      rok i jestem dumna ze w nocy nie je mleka innego niz moje,Woda i
      mleko z piersi nie zagrazaja prochnicyz!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka