Dodaj do ulubionych

Czy mogę tak spróbować ? (kleik ryżowy)

01.03.09, 20:32
Witam ponownie - po którejś z kolei nocy z cyckiem w buzi malucha powiedziałam
sobie dosyć i postanowiłam zagęścić troche moje mleko w butelce. Kupiłam kleik
ryżowy odciągnęłam pokarm, zrobiłam mieszankę i co - moje dziecko pluło dalej
niż widziało. Potem spróbowałam jeszcze raz z małą porcją "na śpiocha" ale też
wypchnął smoczek językiem. I teraz nie wiem za bardzo co mam zrobić. Mały ma
4,5 miesiąca a rośnie duży i widzę że ma spore zapotrzebowanie na jedzenie.
Chciałabym ciurkeim chociaz ze 4h pospać a nie co 1,5h stać na baczność przed
łóżeczkiem i wyjmować na karmienie. Czy można zrobić kleik na gęsto? i dać np
6 łyżeczek i na to podać cycek? sama nie wiem. Szukałam różne publikacje i
archiwum forum ale akurat nie znalazłam odpowiedzi. Liczę na pomoc.
Obserwuj wątek
    • beetek Re: Czy mogę tak spróbować ? (kleik ryżowy) 01.03.09, 20:37
      oczywiście możesz podać maluchowi kleik na gęsto łyżeczką, najlepiej po kąpieli
      ale dziecko nie może być zmęczone bo będzie marudzić, potem daj pierś do
      popicia, ale szczerze mówiąc to nie gwarantuje że maluch będzie dłużej spał, ale
      oczywiście życzę udanej próby smile dodam jeszcze że moja mała po 1 kleiku (tyle że
      z butelki)przespała ciągiem 5 godz, teraz już niestety nie jest tak różowo smile
      • aniaontop Re: Czy mogę tak spróbować ? (kleik ryżowy) 01.03.09, 20:40
        No to będę płakać sad (hilfe) to co tu zrobić na małego głodomora ze skazą białkową?
        • aszatan Re: Czy mogę tak spróbować ? (kleik ryżowy) 01.03.09, 23:12
          Spróbuj dać Sinlac -jest bardzo smaczny, odżywczy i przygotowany dla dzieci z
          różnymi alergiami smile
    • semi-dolce Re: Czy mogę tak spróbować ? (kleik ryżowy) 01.03.09, 21:20
      Może nie kleik a kaszkę smakową, taką bezmleczna, zrobisz na swoim. Może jakaś
      jabłkowa mu posmakuje. A może nie ryżowy a kukurydziany.
    • myszabw Re: Czy mogę tak spróbować ? (kleik ryżowy) 01.03.09, 21:38
      Metoda którą chcesz zastosować jest ryzykowna, a efekt zwykle żaden.
      W ogóle z ryżowym to bym uważała, niektóre dzieci mają po nim zatwardzenie.
      Lepszy jest kukurydziany. Możesz spróbować natomiast metody "tankowania do
      pełna": nakarm dziecko wieczorem przed kąpielą i przed pójściem spać, a potem
      między 22.00 a 23.00 (ale nie później niż o 23.00)na śpiąco. Nie budząc go,
      wyjmij Maluszka z łóżeczka i przystaw do piersi, albo lepiej - odciągnij pokarm
      i nakarm z butelki, nawet w łóżeczku. Nie budź dziecka, raczej nie zmieniaj
      pieluchy, nie zapalaj mocnego światła. Możesz go nie odbijać. To powinno dać mu
      energię na kilka dobrych godzin. Zadbaj też o to żeby dziecko najadało się w
      dzień. Pozwalasz mu zasnąć przy piersi? Zmień ten nawyk. Budź Maluszka do
      jedzenia. Brak porządnego najadania się w dzień powoduje musi nadrobić w nocy.
      Jak chcesz dawać kleik lub kaszkę to lepiej na śniadanko lub któryś kolejny
      posiłek. Na forum ostatnio była dyskusja na temat karmienia wieczornego. Poszukaj.
      • semi-dolce Re: Czy mogę tak spróbować ? (kleik ryżowy) 01.03.09, 21:42
        Nie każde dziecko da się nakarmić na spiocha. Mojego się nie da. Nie zasysa i
        już, moge sobie cuda wianki odstawiać, jak śpi to nie e.
        • blanka321 Re: Czy mogę tak spróbować ? (kleik ryżowy) 01.03.09, 21:50
          Ja podaję małemu na wieczór po kąpieli łyżeczką sinlac (jest bardzo sycący)to przesypia 4 godziny. Myślę że możesz spróbować sinlac wiem z doświadczenia że smakuje dzieciom.
    • mika_p Re: Czy mogę tak spróbować ? (kleik ryżowy) 01.03.09, 23:34
      To, że kaszka pomoże, to mit. Głód jest tylko jedną z przyczyn budzenia się w
      tym wieku. Inną jest zapotrzebowanie na tłuszcze (dziecko intensywnie się
      rozwija, z jednej strony ma mnie "czasu" na jedzenie w dzien, z drugiej nocne
      mleko jets najtłustsze) - tego kleik nie zapsokoi, to węglowodany. Jeszcze inną
      jest konieczność przetrawiania całej masy wrażeń z całego dnia i stąd pobudki,
      niemające związku z głodem.

      Nie możesz spac z dzieckiem, musisz pełnić tę wartę nad łóżkiem?
      • aniaontop Re: Czy mogę tak spróbować ? (kleik ryżowy) 02.03.09, 09:10
        Spałam z małym jak miał kolki - teraz on ładnie śpi sam - tylko to budzenie się.
        A w takim razie kiedy powinien z tego budzenia nocnego "wyrosnąć"?
        • skierka27 Re: Czy mogę tak spróbować ? (kleik ryżowy) 02.03.09, 09:17
          Ja nie pociesze.Mam dziecko w podobnym wieku.Mala budzi sie w nocy baaardzo czesto.Tez probowalam podac jej cos konkretniejszego przed snem,ale mimo to i tak sie budzila.Kombinowalam,ale poki co poddalam sie.Ludze sie,ze kiedys w koncu pospi dluzej.Dodam,ze mala budzi sie czasem co 15,20 minut.Koszmar,ale co zrobic...Pozdrawiam i cierpliwosci zyczesmile
      • lenama_2008 mika 02.03.09, 22:43
        mika_p napisała:

        > nocne mleko jets najtłustsze) - tego kleik nie zapsokoi,

        mika - niedawno pytalam o to, ale niestety nikt nie podal
        odpowiedzi, mimo, ze argument ten jest podawany na nocne problemy
        dzieci w roznym wieku (tu autorka pyta o dziecko 4,5 miesiaca), wiec
        skoro masz taka wiedze to moze Ty odpowiesz?

        cytuje pytanie:
        pytam serio!
        z jednej strony istnieje teza, ktora czesto posluguja sie matki
        karmiace dlugo na zadanie oraz doradczynie (nie spotkalam sie z
        doradca) laktacyjne - 'mleko w nocy jest tlustsze' oraz 'dzieci
        piersiowe w drugim polroczu budza sie czesciej w nocy na karmienie z
        powodu zapotrzebowania na tlustsze nocne mleko'.

        z drugiej strony lekarze twierdza, ze niemowle nie potrzebuje
        (fizjologicznie) nocnego karmienia od 4-5 miesiaca - w wielu
        publikacjach oraz przykladach znanych mi dzieci znajduje
        potwierdzenie tej sytuacji.

        jaka jest podstawa i logika tezy o 'tlustszym nocnym mleku w drugim
        polroczu zycia dziecka'...?
        poza argumentem, ze sklad mleka dopasowuje sie do zapotrzebowania
        dziecka... wiadomo, ze po 6 miesiacu to zapotrzebowanie sie zmienia
        (tluszcze, zelazo), wlasnie dlatego zaczyna uzupelniac sie je
        stalymi ciezszymi pokarmami (warzywa, mieso, maslo/oliwa). poza tym
        w drugim polroczu wszystkie dzieci czesciej budza sie w nocy, bo
        skok rozwojowy, zabkowanie, lek separacyjny... wiele forumowiczek
        opisuje, ze te nocne karmienia (po 6m) to tylko takie cycanie a nie
        jedzenie.
        jakie jest uzasadnienie tej tezy? teoretyczne (wytlumaczalne), nie
        praktyczne...
        • mika_p Re: mika 02.03.09, 23:16
          Nie wiem, przyjełam na wiarę wink

          Ale możemy pomyśleć.

          W dzień jest cieplej niż w nocy, więc w dzień organizm matki zapewnia większą
          podaż płynu, za to w nocy nadrabia kalorycznością, bilans się wyrównuje.

          W dzień dużo się dzieje, choćby z tego faktu, że jest widno, cos słychać za
          ścianą, firanka się rusza. Noworodek i najmniejsze niemowlę ma to gdzieś, skupia
          się na cieżkiej robocie. Kilkunastotygodniowe potrafi się juz najeść w kilka
          minut. Je szybko. Mamy często piszą, że mają problem z karmieniem w dzien, bo
          dziecko ejst wszystkim zaciekawione - wtedy radzi im się karmienie w maksymalnie
          wyciszonym, zaciemnionym pokoju.
          W nocy dziecko ssie spokojniej, mniej się rozprasza, jest senne. Nie wiem, może
          przy gwałtownym ssaniu piersi prdukują bardziej wodniste mleko, bo tak jest
          łatwiej, a przy spokojnym tłustsze, bo jest więcej czasu na zsyntetyzowanie -
          mleko przeciez robi się głównie podczas ssania.
          Czyli, w dzień są szybkie kalorie na krótsze i gwałtowniejsze posiłki, a w nocy
          tłusto, bo spokojniej?

          Pewnie ma to też jakiś związek z dobowym cyklem hormonów u matki, może z
          poziomem cukru we krwi?
          _________________________

          Jest wiele przykładów na forum, że dzieci, które pod koniec I kwartalu śpią
          długo ciurkiem, zaczynają się budzić częściej własnie mając 4-5 miesięcy. Mój
          Pierworodny jest jednym z takich skrajnych przykładów, potrafił sypiać 10-12 h w
          nocy i w 5. miesiącu zaczał się budzić. Jego siostra chyba nigdy nie dobiła do
          6, ale tez w tym wieku zacżeła się budzić częściej. I nawet jak ją nauczyłam, że
          pobudka nie rowna się piersi, to do 3 godzin w tym okresie nie doszła. Jedną,
          dwie pobudki znosiła bez mleka, a za trzecim razem wyraxnie pokazywała, że chce
          jeść.

          Gdyby kaszka była cudownym remedium, nie byłoby zdumionych postów, że jak to,
          zjada kaszkę i dalej się budzi? A są. Częste dosyć. Skoro nie pomaga kaszka,
          przytulanie, noszenie, inne sztuki, to znaczy, że coś w tym mleku jest, skoro
          niemowlę domaga się go tak konsekwentnie w środku nocy smile
          • lenama_2008 Re: mika 03.03.09, 20:59
            mika - dzieki za odzew smile
            przetrawie to co napisalas. tak na szybko, to wydaje mi sie, ze
            nocny odpoczynek moze tez wplywac na lepsza produkcje mleka (wyzszy
            poziom prolaktyny).

            moj Mlody (8m) podziekowal za nocne jedzenie w wieku 5,5 miesiaca
            (wtedy byl jeszcze cyckowy), ale to nie znaczy, ze sypia doskonale
            (teraz zabkowanie). w ciagu dnia je niezle, ale bywaja tez dni kiedy
            najada sie chyba powietrzem smile roznie reaguje na Jego krotkie nocne
            przebudzenia [zel na dziasla, smok, przewrocenei na bok], ale Mlody
            nigdy nie dopomina sie o jedzenie... no i zaczelam sie zastanawiac
            dlaczego? skoro inne dzieci odwrotnie. wlasciwie tylko piersiowe
            dzieci...? no dobra, juz za duzo tych pytan. mam swiadomosc, ze
            pewnie moje nastepne dziecie bedzie na inne [mniej chetne do
            wspolpracy], wiec warto przygotowac sie na rozne opcje a ja jestem
            taki 'niewierny Tomasz', musze zrozumiec, zeby cos przyjac i
            zaakceptowac. dzieki, pozdrawiam.
            • epb3 Re: mika 04.03.09, 14:09
              moj syn w 2-im polroczu zaczal sie budzic i wiem dlaczego - zaczal sie ruszac.
              przewracal sie na brzuch i juz obudzony. a ja zawsze stosowalam taką metode -
              jesli dal sie uspic bez jedzenia tzn, ze nie obudzil sie z glodu i jesc nei dawalam.
    • alicja0000 Re: Czy mogę tak spróbować ? (kleik ryżowy) 03.03.09, 21:34
      mój synek ma 3miesiące i też podaje mu kleik ryżowy. Ale te ilości ,które
      podajesz to troche dużo. Ja na 120 ml mleka daję niecałą łyżeczkę od herbaty.
      Mleczko jest zagęszczone, mały zadowolony je i śpi kilka ładnych godzin.
    • grazyna.szc3 Re: Czy mogę tak spróbować ? (kleik ryżowy) 04.03.09, 15:07
      ja własnie robię kleik n gęsto na moim pokarmie i daję łyżeczką bo mój syn też butelki do buzi nie weżmie. Mały zjada cała porcję i jeszcze często krzykiem prosi o dokładkę hehehe.Poprostu czuje smak mamusinego mleka w nowej potrawie. A jak przy tym ładnie przytył a wcześniej miał niedowagę. No i długo po tym nie jest głodny
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka