grabcia27
03.03.09, 09:11
Witam,mam pytanie do mam, chciałabym dowiedziec sie jak to wyglada u
innych rodzin? Ostatnio jak poszlismy do tsciow to coreczka usneła w
wozku, niestety w mieszkaniu sie rozbudziła, chciałam ja ululac ale
maz chciał dac nacieszyc sie dzidkom ( zreszta jak sie obudziła to
do niej mowili-uległam mimo tego ze wiedziałąm ze jest niewyspana (
ma 3 miesiace)i bezie płakac, niemineło pare minut jak sie zaczał
koncert, ale dziecka sie nie dało ululac-za duzo osob nowe mijsce. W
koncu zdecydowałam ze pojdziemy bo jest zmeczona i marudna. Efektem
tej wizyty było to ze dziecko wybijło sie ze swojego rytmu, a
tesciowie powiedzilei do meza ze utrudnim kontakty z wnuczka. I
zastanawiam sie czy tak trudno zrozumiec ze takie malutkie dziecko
jest zmeczone potrzebuje snu, a teksty tescuiowej typu ze ona juz
nie potzrebuje duzo snu - sa trudne do zrozumienia gdyz Mała dopiero
skonczy 3 miesiace. Pare lat temu kiedy moj brat przychodził do
mojej mamy z małym dzieckiem to wiedzileismy ze gdy jest jego pora
snu to był w pokoju w ktorym był ululany i nikt mu nie przeszkadzał
ani go nie rozbudzał. Zastanawiam sie czy to jest az tak trudne do
zrozumienia? Jak to wyglada u Was???