Dodaj do ulubionych

Krew w katarku...

15.03.09, 18:15
Drogie mamy...mój synek ma od tygodnia katarek, troszke pokasłuję,
ale nie jest to silny kaszel...raczej normalny przy wirusowym
przeziębieniu...dzisiaj zrobiłam inhalecję, woda + sól kuchenna,
chciałam po tym odciągnąć katarek z noska i pojawiły się ślady krwi
wraz z katarkiem...czy powinnam sie martwić? Czy robie coś źle?? Ile
czasu można stosować otrivin?? W poradnikach piszą że max 3dni,
natomiast na ulotce podane jest 10 dni ciągiem...kupiłam już
euphorbium - homeopatyczne kropelki, bo mały ma ciągle mocno
zawalony nos, płacze strasznie przy odciąganiu fridą...koszmar po
porstu...jak sobie radzicie z przeziebienie?? dajecie środki
homepatyczne np stodal lub osscilococinum, czytałam że można
najmłodszym dawać...dziekuje za podpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • tijgertje Re: Krew w katarku... 15.03.09, 20:35
      Otrivin masz na mysli Xylometazoline? Jesli tego uzywasz dluzej niz
      3 dni, to krew z nosa to nic dziwnego. 10 dni mozna stosowac w
      wyjatkowych wypadkach za zgoda pediatry (nie kazde dziecko dobrze na
      to reaguje) i wowczas tylko raz dziennie! Mojemu mlodemu kiedys
      lekarka zalecila stosowanie przez 5 dni, trzeciego zaczelam dawac
      tylko na noc, bo nos lepiej odtyka, ale sluzowka byla obrzeknieta i
      zaczela sie lac krew z nosa, nie tylko nitki , ale normalnie
      ciurkiem kapalo jak chcialam nos lekko wyczyscic. Mlody jest
      alergikiem, ma wrazliwa sluzowke i mimo,z e ma juz 5 lat,
      xylometazoline uzywam sporadycznie w dawce o,250mg, mimo, ze po
      skonczeniu 2 lat norma jest 2x wieksza dawka, do nosa stosuje tylko
      roztwory soli fizjologicznej z dodatkiem wit B5 dla niemowlat, ( W
      Holandii to jeden z rodzajow dostepnych spreyow marki otrivin), bo
      nawet zwykla sol fizjologiczna stosowana przez 4-5 dni zbytnio
      wysusza mlodemu slozowke. jelsi uzywac Xylometazoliny to natychmiast
      odstaw, za 2-3 dni jak katar nie przejdzie to mozesz podac na noc,
      ale naprawde ostroznie, jesli sluzowka sie nieco zregeneruje.
      Ja mlodego smarowalam balsamem, kolo lozeczka kladlam rozkrojona
      cebule, ktora swietnie udraznia nos, do kapieli dodawalam olejek
      sosnowy, rozmarynowy albo eukaliptusowy, a pod nogi lozeczka od
      strony glowy podkladam zawsze przy katarze kilka grubych ksiazek,
      latwiej dziecku w nocy oddychac.
    • mamaijulio Re: Krew w katarku... 15.03.09, 20:40
      o matko, woda i sol kuchenna??? uzyj soli fizjologicznej do nosa! nie dziwie sie, ze krew poleciala Poza tym po co dziecko tyloma lekami faszerujesz Ja od lekarza na przeziebienie dostalam dla Syna witamine C Cebium i masc rozgrzewajaca a do noska sol fizjologiczna Jestem w szoku co Ty robisz A ja tak Ci lekarz kazal to jest jakis nienormalny chyba...
      • ka_siulek1 Re: Krew w katarku... 16.03.09, 07:47
        > o matko, woda i sol kuchenna??? uzyj soli fizjologicznej do nosa!
        nie dziwie si
        > e, ze krew poleciala Poza tym po co dziecko tyloma lekami
        faszerujesz
        Po pierwsze, coz to za reakcja na inhalacje z soli i wody.... to
        zawsze zaleca mi moja pediatra i bardzo pomaga, nawilża drogi
        oddechowe, działa nie tylko na katar alew świetnie nadaje się przy
        kaszlu...robiłam tak zawsze tzn, przy każdej infekcji, zawsze
        wzywałam lekarkę, bo mały miał poważniejsze objawy....zresztą o soli
        kuchennej przeczytałam także w gazetach dla mam i w książce, ale
        nie ważne...dziecku krew nie poleciała tylko pojawiła sięprzy
        czyszczeniu noska - nitki krwi w katarku...sól fizjologiczna dla
        mojego synka to akurat żadna pomoc przy tym katarze, nie na każdego
        to samo działo, soli używam na codzień, bo mamy bardzo sucho w
        mieszkaniu....poza tym co to za reakcja, ile leków poaje?????? Gdzie
        napisałam że podaję jakies leki???Euphoribium - to są kropelki do
        noska, homeopatyczne na bazie soli morskiej!!!! Poza tym nic nie
        podaje, zapytalam sie tylko czy ktos stosuje homeopatyczne leki u
        niemowląt...świetnie jak Twojemu maleństwu pomaga
        cebionik...gratuluje, u nas bywa bardzo róznie i zanim zabierzesz
        sie do ocenienia matki co też robi swojemu dziecku, to przeczytaj
        uważniej....to byłoby na tyle. Dziekuje poprzedniczce za odpowiedź,
        też mysle że to po otrivinie, ale i tak dawałam tylko na noc. Teraz
        nie daję. pOzdrawiam.
        • mama_frania Re: Krew w katarku... 16.03.09, 08:31
          Popieram- inhalacje wodą i sola kuchenną są najlepsze (moim dzieciakom świetnie
          odtykaja nosy). Przeciez nikt tej soli do nosa nie wsadza, chodzi o to by
          dziecko sobie wdychało takie "zasolone" powietrze. ja kropli do noska raczej nie
          stosuję, wkraplam kilka razy dziennie sól fizjologiczną, inhaluję, podaję cebion
          i wapno.
    • myszabw Re: Krew w katarku... 16.03.09, 09:47
      Witaj! Ja do oczyszczania noska i to nie tylko przy katarze używam Marimera - w
      areozolu i odciągacza (coś podobnego do fridy). Sól morska taka w ampułkach się
      nie sprawdzała, bo nie rozpuszcza wydzieliny i odciąganie nie dawało efektów.
      Marimer w areozolu jest pod lekkim ciśnieniem i dobrze rozpuszcza wydzielinę,
      którą potem łatwo usunąć odciągaczem, ba! ona sama wycieka pod jego wpływem gdy
      podnieść maluszka do pionu!. Polecam oba! Przed użyciem areozolu spróbuj
      najpierw na sobie żeby zobaczyć z jaką siłą nacisnąć.
      Lekarz polecał mi odciągacz podłączany do odkurzacza, nazywa się chyba
      "Katarek", zdębiałam, ale znajomi mówili, że jest doskonały. Nie próbowałam.
      Jeśli chodzi o krew w wydzielinie, to przy używaniu odciągaczy nic w tym
      dziwnego. Dziecko ma bardzo delikatną śluzówkę, a do tego spulchnioną katarem.
      Jeśli nie ma jej dużo, a jest tylko taka niteczka, która wychodzi przy
      odciąganiu, to nie ma obaw. Trzeba tylko delikatniej operować odciągaczem.
      Krople do nosa to faktycznie tylko przez 3 dni. Euphorbium wypróbowałam, ale nie
      widziałam jakiejś zdecydowanej poprawy, natomiast znajomej dziecku bardzo
      pomogły. Jeśli zastosowałaś jedne krople i nie pomogły, to wstrzymaj się raczej
      z kolejnymi. Nie można na dziecku eksperymentować.
      Odciąganie jest najważniejsze, bo zapobiega się zapaleniu uszka.
      Na katar nie podawałam żadnych leków, czy zresztą takie są? Chyba tylko te na
      przeziębienie uśmierzają jego skutki.
      Są olejki do inhalacji Oilbas, ale spytaj lekarza czy możesz je zastosować, bo
      na ulotce jest napisane że od 3 roku życia.
      Ciekawe jest rozwiązanie z tą cebulą. Nie zawadzi spróbować.
      • mama-mag Re: Krew w katarku... 17.03.09, 22:22
        Ja przy większym katarku stosuję wspomniany przez poprzedniczkę
        odciągacz "Katarek", który podłącza się do odkurzacza (naturalnie że
        nie ma tekiej siły ssącej jak odkurzacz smile) - jest rewelacyjny i
        bardzo polecam. Mój mały jak miał istnie zawalony nos to było wręcz
        zbawienie. Przed tym robiłam również nebulizacje z soli
        fizjologicznej. Poza tym do nosa Tetrisal i czasem też dawałam
        Euphorbium.
        Krewka też się czasem pojawia, czy ma katar czy nie. Powiem nawet,
        że jak stosowałam "Katarek" to krwi nie było, a pojawia się np. jak
        kataru już nie ma - tylko przy czyszczeniu noska, a robię to
        zwilżonym wacikiem - więc na logikę nic nie powinnam mu uszkadzać, a
        jednak nitka krwi czasem jest.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka