Dodaj do ulubionych

czy naprawdę wszystkie jesteście idealne?

    • jacksparrow1 Re: czy naprawdę wszystkie jesteście idealne? 20.03.09, 13:38
      Dzieci zostawiam, bo jedno jest na tyle starsze ze moze zostac z
      mlodszym.Syna przytrafilo mi sie zostawic jak musialam wyjsc przed
      blok odebrac corke ze szkoly.Jak oczekiwanie sie przedluzalo,
      poprosilam znajomego zeby poszedl i sprawdzil( no dziecko mialo okolo
      roku)
      Nie wiem co to sa soczki pysie, jedza slodycze i inne takie
      smakolyki, staram sie zeby pily raczej przefiltrowana wode, ale jak
      nie ma to coz poradze...
      Przytrafilo mi sie sprzedac klapsiora na tylek, przytrafilo mi sie
      krzyknac i...
      NIE JESTEM IDEALNA MATKA>
      NIE ma takiej na swiecie.Kazda z nas ma jakies wady, a te co wypisuja
      dyrdymaly ze nigdy nie zrobily tego czy owego to klamia w zywe galki
      oczne.
      • bweiher Re: czy naprawdę wszystkie jesteście idealne? 20.03.09, 14:21
        jacksparrow1 napisała:

        > Kazda z nas ma jakies wady, a te co wypisuja
        > dyrdymaly ze nigdy nie zrobily tego czy owego to klamia w zywe galki
        > oczne.


        Tak jest! Kłamią ! My wszyscy kłamiemy ! Mniej lub więcej...
    • mysz1978 Re: czy naprawdę wszystkie jesteście idealne? 20.03.09, 13:39
      he, he - jasne ze nie jestem idealna smile Moje dziecko tez nie jest idealne wiec
      pasujemy do siebie wink
    • tiuia Re: czy naprawdę wszystkie jesteście idealne? 20.03.09, 14:19
      matysiaczek.0 napisała:

      > Proszę napiszcie, ze dajecie parówki i wędliny ze sklepu

      Jasne że dajemy. A niby jakie miałabym dawać mięso: upolowane? wink

      > że zostawiacie dzieci
      > same w domu na minutkę,

      Gdy Tymon jest ze mną w domu, nie wychodzę bez niego i nie zostawiam go samego w domu nawet na minutkę.

      > że nie codziennie dajecie zupkę,

      Niecodziennie daję, co więcej nie codziennie chce mi się w ogóle gotować i było parę dni gdy Tymon dostawał pizze na obiad (o zgrozo...)

      > że nie zawsze wychodz
      > icie na spacer,

      Nie wychodzę codziennie (czasami mi się nie chce, czasami pogoda jest do d...)

      > ze starszaki czasem siedzą z niemowlakami, jak mama prysznic bi
      > erze,

      Tego jeszcze nie wiem, ale jak się dowiem to opowiem;P

      > że dzieci piją soczki pysie, że jedzą danonki, piją wodę z kranu przegoto
      > wana....takie tam.

      Pysiów ani Danonków nie, bo mi nie smakują więc ich nie kupuję. Ale Tymon pija soki z kartonów litrowych (jablowe, brzoskwiniowe, wiśniowe, czarna porzeczka, czy na co tam mamy ochotę). Z jogurtów to ostatnio króluje Fantazja (bo można mieszać białe ze słodkim). Wodę z kranu pijemy od początku (przegotowaną), ale mamy też zwykle wodę żywiec (którą sobie upodobałam, a ktora zdaje się do najzdrowszych nie należy według różnych badań).

      > i wiele wiele innych....nie wspomne o sterylizowaniu butelek, dotykaniu (całowa
      > niu) rączek dziecka, oblizywaniu smoczka i łyżeczki, kąpaniu....itd
      >

      Nigdy nie miałam sterylizatora, butelki raz na jakiś czas wyparzałam we wrzątku. Kąpiemy codziennie, bo to fajna rzecz i Tymon lubi kąpiele;P

      > niech napisze ktoś kto jest tak samo nieodpowiedzialny jak ja, bo mnie krew zal
      > ewa i na żyg się zbiera jak czytam posty idealnych mam, które "tylko dbają o zd
      > rowie"

      Chyba nie jesteś jakąś specjalnie nieodpowiedzialną matką. Ja na domiar złego wysłałam dziecko do żłobka jak miało 11 miesięcy. A teraz, jak siedzę w domu i czekam na kolejne, dalej wysyłam Tymona do żłobka zamiast trzymać w domu i usiłować bawić się z nim przez 10 godzin dziennie. Aaa, i już od dawna daję mu do picia krowie mleko!
      Tymon o dziwo wydaje się zadowolony z życia i krzywda mu sie nie dziejewink
      • matylda07_2007 Re: czy naprawdę wszystkie jesteście idealne? 20.03.09, 14:38
        -daję danony
        -ale również jogurty
        - parówy, a jakże!
        -wędliny nie daję, bo Młoda nie lubi
        -codziennie mamy zupkę, chyba, że Młodej zachce się danona/jogurta/twarożka zamiast
        -nie chodzę codziennie na spacer z dzieciem. Sama nie lubię, kiedy wieje mi w twarz i rypie śniegiem
        -nie oblizywałam i nie oblizuję smoczka, ale czasem jemy tą samą łyżką czy widelcem
        -bywają dni, że objadamy się słodyczami
        -nie zostawiam na minutkę, nawet na pół
        -wsuwamy fryty w mc (niestety rzadko, bo u nas nie ma maca) i popijamy shake'm
        -sterylizowałam (butle, smoki), a jakże, ale do pewnego momentu
        -karmiłam piersią krótko, śmiałam wymięknąć po 8 tygodniach męki i wizyt na pogotowiu
        -pijemy herbatę owocową z sokiem malinowym i miodem oraz soczki
        -Młoda je, to co my
        -używam chusteczek do pupy, nie wody z mydełkiem smile
        -oglądamy bajki
        Co prawda Młoda już niemowlęciem nie jest, ale "podczas" Jej niemowlęctwa też popełniałam grzechy.
        Jeju.... straszne! wink
    • delfinek1409 Re: czy naprawdę wszystkie jesteście idealne? 20.03.09, 14:36
      Watek jest po prostu cudowny! Śledzę go od wczoraJ i ciągle chce mi się śmiać!! Nie będe pisała co robię a czego nie, bo idealana nie jestem, o co to to niesmile Ale co będę sama podkładała ogień pod stos oblizywanych smoczków ułożony przez inkwizycję idealnych?
      Świat jest piękny! Nie jestem JEDYNA leniwa, nie jestem JEDYNA niedbała, nie jestem JEDYNA nieodpowiedzialna! Wreszczie znalazłam swoje siostry i przyjaciółki!!!
      Pozdrawiam wszystkie mamuśki, które zabrały głos i które dorzucą jeszcze coś od siebie!I które najzwyczajniej w świecie KOCHAJĄ SWOJE DZIECI!!!
      Matysiaczek na Prezydenta!!!
    • madziajot1 Re: czy naprawdę wszystkie jesteście idealne? 20.03.09, 14:42
      Witam w gronie "wyrodnych"!smile)
      W życiu nie wyparzałam butelek, smoczków, zabawek itp. Piorę od
      samego początku wszystkie ciuszki z naszymi, daję parówki, frytki
      (żeby był spokój w samochodzie) itd... Generalnie nie trzęsę się, bo
      ani nie mam na to czasu ani ochoty. Dzieci nie są alergikami, w domu
      nie jest co najmniej niesterylnie, bo chcemy żyć, a nie spędzać
      czasu na sprzątaniu i układaniu zdrowego jadłospisu dla dzieci.
      Też czasami się zastanawiałam, czy ja jestem dobrą matką, ale skoro
      nasze dzieci żyją i są szczęśliwe, to chyba nie jest tak źle.
      Pozdrawiam
    • anulla_la Re: czy naprawdę wszystkie jesteście idealne? 20.03.09, 14:51
      Też nie jestem idealna i dobrze mi z tym! Pierwsze dziecko, a jakoś fioła nie
      dostałam tongue_out
    • majka_77 Re: czy naprawdę wszystkie jesteście idealne? 20.03.09, 15:16
      trzylatkowi daję parówki, ale te, których skład podany jest na opakowaniu, a
      także wędliny drobiowe i szynkę z serii wiesz, co jesz
      Mały jada danonki, ale nie jest fanem, woli jogurty
      od czasu do czasu dostaje czekoladę i domowe ciasto
      generalnie je to co my - od rosołu, przez chińczyka po kuchnię meksykańską
      na spacer nie wychodzimy jak pada albo wieje, że łeb chce urwać, albo jak
      jesteśmy gdzieś w gościach, co wypełnia dzień skutecznie, bo z dwójką maluchów
      raczej nie wpada się na pół godzinki (chyba, że pogoda jest szczególnej urody)
      kąpiemy się codziennie nie tylko z powodów higienicznych, nie codziennie myjemy
      głowę (poza sezonem piaskownicowym, kiedy jest to obowiązkowe)
      ogląda telewizję 45 minut dziennie
      od czasu do czasu włączam mu kompa z grą o Bobie Budowniczym
      czasem zostawiam z nim na chwilę przed telewizorem młodszą siostrę, ale Małą
      szybko zabieram, bo na TV jest moim zdaniem za malutka - skończyła dopiero rok
      (Młody zaczął przygodę z pudłem po 2 urodzinach)
      Młoda je słoiczki - nie chce mi się gotować tylko dla niej
      ale nie jestem w stanie zostawić ich w domu samych nawet, jeśli mam iść do zsypu
      pół piętra wyżej
      za to chętnie zostawiam ich samych bawiących się w pokoju i tylko czasem
      nasłuchuję nerwowo smile
      no i zabieram ich na zakupy do centrów handlowych, ale nie za często i nie jak
      szaleje grypa
      podsumowując: zdrowy rozsądek ponad wszystko
      • majka_77 i jeszcze 20.03.09, 15:36
        oboje usypiali przy piersi, Mała używa smoczka, raz dziennie wyparzonego
        piją przegotowaną wodę, jedzą chrupki
        jak mnie wkurzą (solo albo w duecie) zostawiam samych w pokoju i idę sobie
        powrzeszczeć w poduszkę, albo porzucać gumową kaczką. bardzo odpręża, polecam smile
    • ula2689 Re: czy naprawdę wszystkie jesteście idealne? 20.03.09, 15:56
      nie jestem idealną matką i nie zamierrzam być.do zrobienia mieszanki używam wody
      z kranu przegotowanej,w zimę nie wychodziliśmy na spacer bo mieszkamy na wsi i
      nie było możliwości,czasem zostawiam synka na minutę w zamkniętym aucie i idę do
      sklepu po chleb,zdarza mi się oblizać mu smoczek,butelki i smoczki wyparzałam
      tylko do końca 3 miesiąca,nie wietrzę codziennie sypialni itd...
    • ama_bilis Re: czy naprawdę wszystkie jesteście idealne? 20.03.09, 15:58
      Nie jestem idealną matką, nie zawsze daję zupki, często daję cukierki i włączam
      filmy (żeby choć mieć chwilę spokoju) - ale uparcie dążę do ideału, co jest
      ciągłym źródłem frustracji. wink

      amabilis.blox.pl
    • minerwamcg Re: czy naprawdę wszystkie jesteście idealne? 20.03.09, 16:26
      Powiem na wyrost, bo u mnie dziecię w przenośni i dosłownie za
      pasem smile - nie mam ambicji bycia matką idealną. W zupełności
      wystarczy mi bycie matką dość dobrą, całkiem niezłą, wystarczająco w
      porządku.
      Też chcę żyć. Nie mam zamiaru na najbliższe lata zmieniać się w
      jakiś monstrualny mamotwór, poświęcający dziecku każdą sekundę
      życia, i jeszcze obciążony poczuciwm winy, że za mało, bo przecież
      powinnam poświęcić każdą sekundę dwa razy.
      Za stara na to jestem. Napady perfekcjonizmu już miałam,
      przerobiłam, przeszło mi. Jakieś ambicje w życiu zrealizowałam,
      dowartościowana jestem, teraz mam zamiar wziąć na luz, a dziecko po
      prostu kochać takie jakie będzie, i nie zamartwiać się, że gdybym
      stanęła na głowie i zaklaskała uszami, byłoby lepsze. Jak ja będę
      spokojna i szczęśliwa, to jemu też się udzieli smile
    • tym08 Re: czy naprawdę wszystkie jesteście idealne? 20.03.09, 16:26
      to i ja sie podpisuje jako nieidealna matka, bo pozwalam obcym
      dotykac dziecka (psom tez, jak sie przyplata ktorys do wozka),
      zabawek nie mylam juz od wiekow, mloda czesto chodzi z brudnymi
      lapkami od rana do wieczora, bawi sie butami, zdaza sie ze i
      pielucha jest na niej przez 12 h uncertain, oblizuje lyzeczke (ale smoczka
      nie, bo jakos mnie odrzuca) i specjalnie jej nie wyparzam. danonkow
      nie probowala, ale inne slodzone jogurty (choc rzedko, bo nikt w
      domu raczej nie jada),
      probowala kinder bueno, sklepowa wedline i owszem (parowek nie
      znosze wiec nie bylo okazji), pizze, koncentrat pomidorowy, ser
      zolty.
      Ah, i nie zawsze wychodzimy na spacer, bo albo mi sie nie chce, albo
      mloda sobie zasnie nie o tej godzinie co zwykle, no i usypia tylko
      przy cycusmile
      Wiecej grzechow nie pamietam...ale nie zaluje, bo dziecko jast
      zdrowe i szczesliwe, tak zreszta jak mysmile
      Pozdrawiam*
      • tym08 Re: czy naprawdę wszystkie jesteście idealne? 20.03.09, 16:35
        zapomnialam jeszcze o tv - wlasciwie to codziennie "przykuwam" mloda
        do krzeselka i zostawiam przed telewizorem, zebym chociaz czesc
        obiadu w spokoju zrobila, a akurat o tej porze leci Weakest link
        (najslabsze ogniwo??), ktory uwielbia, dostaje chrupka w lapke i juz
        jest chwila spokojuwink
    • tangerka jesteś po prostu normalna! 20.03.09, 16:47
      jak większość mam, jak sądzę! Tylko mamuśki - kwoki z reklam jogurtów są
      bardziej krzykliwe i koniecznie wszystkim chcą zaimponować swoją heroiczną
      postawą wobec dziecka, dlatego wszędzie ich pełno i pierwsze się rzucają do
      krytyki! A wtedy tym normalnym, przeciętnym mamom, co mają dobrze poukładane w
      głowach zaczyna się wydawać, że coś z nimi nie tak i że może powinny się
      bardziej starać, skoro inne mamy karmią dziecko wyłącznie ekologiczną żywnością,
      co dzień gotują wymyślne dania specjalnie "dziecinnie" ozdobione albo biegają z
      niemowlakiem na 7 różnych zajęć. A wymienione przez ciebie "przewinienia" to
      raczej drobiazgi w porównaniu z wyczynami wychowawczymi stosowanymi przez mamy w
      USA albo w Niemczech, daję ci słowo, możesz się przestać przejmować!
    • doda8201 Re: czy naprawdę wszystkie jesteście idealne? 20.03.09, 21:46
      no to i ja nie jestem idealna fakt wędlin nie daje bo Młody za Młody ale parówki
      lubię i jeśc zapewne będzie, zostawiam dziecko samo nawet na więcej niż minutkę
      ale jestem w tym czasie w obrębie mieszkania, na spacer wychodzę codziennie bez
      względu na pogodę ale ze względu raz że lubię, dwa Młody śpi a ja odpoczywam a
      trzy spacer to jedyna okazja dla mnie żeby zapalic (i to jest strasznie
      nieidealne), starszaki z nim nie siedzą z racji ich braku, nie pije pysiów -
      powód ten sam co z wędlinami, mleko ma od urodzenia na kranówie, butelki i
      smoczki wyparzyłam ze 2 razy w życiu, piorę w naszym proszku, nie prasuje,
      oddałam do żłobka dziecko żeby wrócic do pracy, rączki całują tylko mama i tata
      - babcie mają zakaz ale to raczej z przekorytongue_out, kąpie codziennie bo robi to tata
      a ja mam wtedy czas na posiedzenie z nogami w górze. Wsadzam do leżaczka, nie
      usypiam, w nocy jak mi się nie chce wstac do niego to włączam kolysanki i udaje
      że mnie nie ma, uważam, że są brzydkie dzieci i wiele wiele innych...mam kilka
      zagrań "idealnej mamy" typu nie zostawiam sama Mlodego w aucie czy w wózku
      przed sklepem nawet na chwile bo mam schizę że ktoś ukradnie mi go, nie oblizuje
      smoczka ale nie ganiam go obmywac po każdym upadku... i to chyba cała lista
      moich grzechów
      • mamavinca Re: czy naprawdę wszystkie jesteście idealne? 21.03.09, 08:19
        Nie jestesmy wszystkie idealne bo wlasnie zamiast bawic sie z
        dzieckiem lub gotowac, sprzatac, prasowac itp. kiedy spi to siedzimy
        przed kompem smilesmilesmile
    • atra1 Re: czy naprawdę wszystkie jesteście idealne? 21.03.09, 09:54
      Z tej listy bulwersuje mnie tylko zostawianie dzieci na minutkę i pod opieką starszaka, jeśli starszak też mały. Dla mnie skrajna nieodpowiedzialność i nic nie jest w stanie chyba wytłumaczyć takiego zachowania. "Musiałabym upaść na głowę"

      Reszta - heheh - zdecydowanie taksmile
      • gabi071984 Re: czy naprawdę wszystkie jesteście idealne? 21.03.09, 19:08
        z tego co napisałaś to zazwyczaj kąpie co drugi dzień i nie codziennie wychodzę
        na spacer
        no ale napewno nikt nie jest idealny ale zostawiać na minutkę samo w domu to już
        zaniedbanie także tego nie polecam pozdrawiam
    • linaki Re: czy naprawdę wszystkie jesteście idealne? 21.03.09, 19:38
      ach dziewczyny czy nie najwazniejsze jest aby nasze maluchy byly
      szczesliwe,i czuly sie kochane?
      moj synek ma 2,5miesiaca...wiec nie wchodza w gre parowki i inne
      jedzonka.
      jak mial 2h to byl juz na rekach u 2babc,2dziadkow,tatusia,ciocismile
      wiec po jakiego grzyba nie mialabym po powrocie do domu przyjmowac
      gosci?
      maly jest calowany po raczkach,policzkach a twarzyczke ma jak jedwab
      kapie czasem co 3dni,na poczatku karmilam piersia ale tez
      dokarmialam.nie kupilam sterylizatora i gotuje w garnku...smoczek
      ssie ale nie wyparzam jak spadnie tylko plucze w wodzie,mamy 2koty...
      jak gotuje to maly jest ze mna mam go w wozku lub lezaczku.
      je ile chce i kiedy chce..a noc przesypia 6h
      kapie sie a maly jest w wozku...
      raczki wkladamy do buzi juz 3tyg i nie myje mu ich co chwile...
      a dzieki temu ze nie stresuje sie,nie mysle co powinnam a czego nie
      i zdaje sie na instynkt maly juz 2,5tyg usmiecha sie gaworzy i nawet
      a gugu mowi,i eeeeeee i uuuuuuu i aaaaaaaa...kopie jak
      szalony,zaczyna sam sie podnosic jak lezy na brzuszku...nie placze i
      nie marudzi..no chyba ze bardzo glodny....nie wiem co to znaczy byc
      niewyspanym,i miec ryczace dziecko.
      podejrzewam,ze to wszystko to kwestja podejscia do wychowania,i jak
      my jestesmy na luzie i spokojne to nasze maluchy to czuja i
      odpowiadaja tym samym
    • siasiunia1 Re: czy naprawdę wszystkie jesteście idealne? 21.03.09, 20:41
      matysiaczek, myślę że jakbyś weszła na forum mam z starszymi dziećmi lub drugimi to rzadziej byś spotykała sie z postami tego typu smile
      ja jestem dosyc wyluzowaną matką pierwszego dziecka. dzieć pije soczki, żre parówki, pije wodę z filtra nieprzegotowaną.
      nie daję danonków bo mała ma uczulenie na mleko. i tak naprawdę naoglądałam sie takich jej reakcji skórnych że teraz jak ma parę plamek, jak zje coś co jej nie zaszkodzi czy nie sypnie to macham ręką.
      co do spacerów to jak byłam na macierzyńskim i wychowawczym twardo wychodziłam codziennie z małą mając przekonanie że wtedy się zahartuje i będzie mniej chorować. odpukac tfu tfu działa.
      tyle ze wiesz - pierwszą parówkę dziecko dostało jak skończyło rok, pierwszego pysia jak miała 15 miesięcy. gdy miala 3-4 nie czułam potrzeby dawania jej tego typu rzeczy.
      pzdr
    • emigrantka34 Re: czy naprawdę wszystkie jesteście idealne? 21.03.09, 22:34
      Jezeli chodzi o jedzenie, ja jestem slowfoodowa dziewczyna i
      przywiazuje ogromna wage kad zarcie pochodzi.., chociaz z drugiej
      strony gdy mam dzien, ze sie nie da ugotowac, ide do sklepu i daje
      mlodej hippa....jednak generalnie rzecz biorac wszystko co mloda je,
      jest robione w domu, a kasze, makarony i maki je razowe i bio. Mieso
      mam od zaprzyjaznionego dostawcy - mieso bez konserwy, wszystko
      naturalne.
      Z kolei zdarzylo mi sie wyjsc pare razy z domu i zostawic ja sama w
      lozeczku na 5-10 minut (np wyjsc po chleb do pierkarni, ktora jest na
      parterze)....
      butelek nie sterylizowalam, nawet myje je niezbyt porzadnie...
      smoczek pare razy oblizalam....jak spadnie na ziemie to przemywam,
      ale nie myje...
    • w_miare_normalna Re: czy naprawdę wszystkie jesteście idealne? 21.03.09, 23:58
      Ja na punkcie wyparzania butelek mam zgorem,więc robię to nadal,ale
      to pewnie dlatego,że mała od często dostaje pleśniawki,aż
      podskórne,więc się boję.
      Kąpie co 2 dzień,smoka nie raz tez zdarzy mi się wziąć do buzi,daje
      parówki cielęce,ale danonków nie bo ma skazęwinkna spacer tez zdarzy mi
      się nie iść jeden dzień,gdy się np.źle czuję,mała czochra psa,bawi
      się na podłodze,a i ostatnio często je z nami obiad,więc spróbowała
      już nawet kotleta smile
    • m_laczynska Re: czy naprawdę wszystkie jesteście idealne? 22.03.09, 00:45
      A ja mam centralnie znieczulicę na branie do buzi rzeczy z podłogi. Z wiekiem
      dziecka to się pogłębia. Doszłam już do tego (o zgrozo, chyba musiałam upaść na
      głowę), że dziecko dostało z powrotem do rączek i do buzi zabawkę, którą
      upuściło w wagoniku metra. Nie mówiąc o tym, że chrupki i inne prażone ryżyki
      jadamy z podłogi...
      Za to jeśli chodzi o spacery to jesteśmy idealni! Byliśmy nawet w największe
      mrozy i pluchy.
      Aha i dzisiaj rano młody zjadł pierwszą parówkę! Bardzo mu smakowała. I nadal
      żyje. Na deser zjadł murzynek, który wczoraj upiekłam (częściowo z podłogi wink)
    • figrut Re: czy naprawdę wszystkie jesteście idealne? 22.03.09, 03:57
      Matysiaczek, czy Ty naprawdę wierzysz w to, co dziewczyny tutaj piszą ?
      Rozejrzyj się dookoła siebie w realu, tam mieszkają takie same matki jakie są i
      na forum. Widzisz wokół siebie ideały ? Nie każda ma odwagę napisać, że nie jest
      tak słodko, jak by sama chciała i na forum się dowartościowuje. Zerknij na moją
      sygnaturkę. Na początku wiele osób próbowało mi dokopać z tego względu, bo skoro
      taki partner, to powinnam być bita jak diabeł w sieci, mieć szlaban na kasę i z
      całą pewnością jestem stuknięta że z kimś takim jestem, bo 99% kobiet na forum
      ma partnerów bez skazy. Jak czytasz o ideałach na forum, to pomyśl sobie, że
      najczęściej jest to próba dowartościowania się za wszelką cenę. W necie jesteśmy
      anonimowi (prawie), a to daje ogromne możliwości marzeń o tym, że choć dla kogoś
      tam jesteśmy super, cudowni, bez rysy. Dwa lata temu spotkałam na emamie swoją
      znajomą z reala. Ona już raczej wie kim jestem, bo zmieniła nick (nie dochodzę
      na jaki, bo mnie to nie obchodzi). Długi czas czytałam o tym, jak to ona sobie
      nie pozwala na pewne sytuacje z mężem, jaką to ona ma świetnie płatną pracę bo
      jest po studiach, nosi rozmiar 36-38, ma własny dom urządzony w myśliwskim
      stylu. Na forum "wychowanie" krytykowała pewną mamę za nieporadność w samotnym
      wychowywaniu syna. Utkwiło mi w pamięci, jak po moim przyznaniu się do samej
      matury bez wyższego kłóciła się ze mną o to, że dziecko nie jest żadną
      przeszkodą w skończeniu studiów, co ona sama właścicielka trzech synów może
      potwierdzić.
      Traf chciał, że kiedyś potrzebowała fragmentu z lektury dla syna i ogłosiła się
      na forum. Zaoferowałam, że jej ten fragmenty przeskanuję i prześlę na pocztę.
      Kiedy podała swoją pocztę na gg okazało się, że miałam ją już w swojej skrzynce
      adresowej, bo to znajoma z reala której zdjęcia z wspólnej imprezy przesyłałam.
      Z wszystkich jej opowieści zgadzało się tylko to - ma trzech synów, jest bardzo
      ładna, choć nosi od lat rozmiar 40 (i nie wiem po cholerę go zaniża, bo jest
      naprawdę zgrabna), ma własny dom choć z myśliwskiego wystroju jest tylko
      drewniana boazeria, poroże jakiegoś zwierza na ścianie i zabytkowa skóra z
      niedźwiedzia pod porożem - to tylko pokój gościnny, reszta jest zupełnie
      zwyczajna, czyli panele laminowane, linoleum i zwykłe płytki w kuchni nad
      zlewem, odnowione krzesła, cerata na stole kuchennym. Nie zdała matury z
      polskiego, pracuje w biurze firmy przewozowej za prawie 1400 zł., mąż normalnie
      jest w porządku, ale jak się upije, ona ucieka przed nim do sąsiadki w domu
      obok, jeden z synów siedzi w areszcie i czeka na rozprawę za narkotyki.
      To, że w realu niektóre fakty się pokrywają, nie oznacza wcale, że wygląda on
      tak, jak na
      forum opisany wink
      • matysiaczek.0 figrut 24.03.09, 13:24
        ales pojechała. Prawda. Mdli mnie jeszcze bardziej w takim razie. zakładając, ze tylko niewielki odsetek piszących, pisze prawdę, faktycznie do bani wszystko. Najśmieszniejsze jednak jest to, ze te idealne matki, mają monopol na krytykowanie innych. Najbliższy przykład: chodzik. Żadna nie przyzna się, że uzywa/uzywała, krzyczą tylko na inne mamy, zeby nie kupowac, nie wsadzać doń, bo kaplica normalnie. Dziwne, ze jednak producenci chodzików nadal maja zbyt, bo przecież ciągle pokazują się na rynku nowe modele, a i do najtańszych takie "zabawki" nie należą.

        Ale bardzo pocieszające jest to, ze te nieidealne mamy zdecydowały się jednak powiedzieć prawdę, fakt - w tłumie to może i zginie, nikt nie wypomni później "a ty dajesz to, albo robisz tamto". Ale liczy się fakt "wyjścia z ukrycia".
    • atena12345 Re: czy naprawdę wszystkie jesteście idealne? 22.03.09, 11:10
      1. Parówki daję od czasu do czasu ale dopiero odkąd skończyła jakieś
      1,5 roku
      2. Wędliny daję, staram się kupować te droższe ale i tak nie mam
      pewności, że lepsze sad
      3. Niemowlaka nie zostawiam samego w domu ani na minutkę, 5-6 latka
      na 2 minutki przy zejściu do piwnicy
      4. Nie codziennie daje zupę: mija córka miała wczoraj urodziny (6) i
      mogła jeść co chciala - jadła gó...e chipsy - czekam na lincz smile
      5. Czasem nie wychodzimy na spacer
      6. Starsza córka zostaje czasem w pokoju sama z niemowlakiem, jak ja
      ide np. do toalety
      7. Pysie piją, cole czasem też i fast foody sie zdażają
      8. Jedzą danonki, piją wodę przegotowaną, córce dawałam mleko z
      kartonu jak skończyła 2 lata (podobno to morderstwo)

      Widać nie jestem idealna. Pozdrawiam


    • bafami Re: czy naprawdę wszystkie jesteście idealne? 22.03.09, 12:45
      Ja jestem wyrodną matką. Nie prasuję ubranek, piorę w normalnym
      proszu z płynem do płukania (nie prasuję też ubrań moich i męża,
      chyba, że mam czas raz na 2 tyg), wracam o 17 do domu o 18 wychodzę
      na aerobik i wracam okolo 20.00 (2 razy w tygodniu), nie kąpię
      codziennie dzieci, starsza siedzi przed telewizorem kilka godzin
      dziennie (robię przerwy przymusowe na zabawę z mamą), kiedy gotuję
      obiad albo się kąpię starsza siedzi z niemowlakiem, daję smoczek,
      piję piwo karmiąc piersią itd.....

      wszytkie mamy cos za uszami ale utarło się, że fajnie być idealną.
      Nie przejmuj się
    • attiya Re: czy naprawdę wszystkie jesteście idealne? 22.03.09, 14:08
      ja mniej więcej taka jestem - no parówek jeszce nie daję, bo dzieć za mały ale o
      zgrozo - nie kupuję ekowarzyw, podaję słoiczki - i to nei z Gerbera tylko te
      tańsze z Bobovity a jak nosze dziecia w chuscie to w podróbce za marne kilka zł
      a nie w diydymosie za 1000 zł....
    • monikakluszczynska Re: czy naprawdę wszystkie jesteście idealne? 23.03.09, 16:48
      Lista grzechów
      1) Noszę w pionie, ale trudno tego nie robić jak ma się w posiadaniu
      6-miesięczne niemowlę, które waży 10,5kguncertain
      2) myję butelki zwykłą wodą
      3) od przypadku do przypadku czyszczę i myję zabawki
      4) nie wychodzę na spacerki codziennie
      5) zasypiam przy karmieniu
      i mam się z tym dobrze Mikuś jest zdrowysmile
    • scarlet_s Re: czy naprawdę wszystkie jesteście idealne? 23.03.09, 22:24
      Ja bym się tak nie męczyła na forum, jak by mi się tak zbierało, jak
      tobie.
      Jeżeli chodzi o żywienie dzieci, to daje wędlinkę ze sklepu, ale tą
      w górnej półki, parówki rzadko. Soki z kartonu małemu, bo córcia
      uczulona i musi mieć te dla niemowląt. Za to codziennie obiad z 2
      dań smile Dzieci nigdy nie zostawiam, nie wychodzimy tylko jak dzieci
      chore, lub pada, wieje. Staram się byc raczej idealną matka smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka