Kurcze dziewczyny super temat ostatnio matysiaczek poruszyla o idealnych
mamach

a ja caly czas sie gryze z mija corcia (10,5miesica) ktora jest
cholernym NIEJADKIEM

NIESPIOCHEM i wogole tragedie mam z Nia...do niedawna
jadla mi po 70ml-120ml danego posilku, nawet czesto bylo to 300ml/dobe...ma
skaze bialkowa,nietolerancje laktozy,jest na nutramigenie,ostatnio jest
masakrycznie obsypana(czerwone liszaje ktore sie zlewaja w jedna wielka
plame)AZS taka diagnoze postawil lekarz...ale nie to chcialam zapytac,bo szlag
mnie trafia jak czytam posty:4miesiace i juz je lyzeczka...maja mala nie dosc
ze z laska cokolwiek zjada,to tylko wtedy kiedy jest spiaca zeby sie uspic

Wiem ze to moja wina,bo karmilam ja wlasnie wtedy zeby cokolwiek zjadla...czy
sa tutaj mamy dzieci ktore tak pozno jeszcze doily butle???
Bo kompleksow sie juz nabawilam czytajac na forum.
boje sie o zabki (ma 4) i wogole nie wiem jak to wszystko zorganizowac zeby ja
przestawic????
pozdrawiam.