Dodaj do ulubionych

mała daje mi w kość :)

24.03.09, 19:57
Moje cudowne dziecko skończyło 9 miesięcy. Jest bardzo żywym pogodnym
dzieckiem ale już z charakterkiem. Kocham ją bardzo i lubię spędzać z nią czas
ale czasem ostro daje mi w kość.
Jest na etapie pełzania potrafi wszędzie się dostać a jeszcze nie rozumie że
tego czy tamtego nie wolno. Nie można jej spuścić z oczy bo ostatnio mało nie
wylizała obcasów od moich butów.
Wspina się po wszystkim co się da do stania ale nie zawsze jej wychodzi labo
się uderzy i jest krzyk.
Kąpie ją w brodziku ale ciężko ją tam utrzymać i umyć bo wierci się okrutnie.
Przewijanie i ubieranie czasem to prawdziwa walka smile
Zasypianie okupione wielokrotnymi siadami przewrotami i jękami.

Ja się cieszę że się rozwija tylko czasem wieczorem po prostu ledwo żyję.
Zastanawiam kiedy łatwiej będzie ją "okiełznąć" smile i na spokojnie wytłumaczyć,
że czapka jest niezbędna a kapcie taty nie są do jedzenia.

Długie to ale tak chciałam się trochę wygadać i zapytać inne mamy o
doświadczenia z maluchami w tym wieku.
Obserwuj wątek
    • ax-a1 Re: mała daje mi w kość :) 24.03.09, 20:52
      No to witam w klubie, czytalam Twojego posta i widzialam swoja corke- ktora ju znieraz wylizala moje buty- bo nie zdarzylam odebrac, dobrze wie ze nie wolno i tak to zrobi, przebranie- to walka o byc lub nie byc smile o jedzieniu ju znie wspominam, wiec czekam az minie ten okres i bede lato i spacery, dlugie spacery
    • anew3 Re: mała daje mi w kość :) 24.03.09, 21:14
      Dokladnie tak:byle do lata.Moje dziecie tez sie w domu nudzi i
      wyciaga co sie tylko da!Wcale sie nie dziwie!
      • renik78 Re: mała daje mi w kość :) 24.03.09, 22:20
        Mój jest taki odkąd skończył sześć miesięcy.Wcale Cię nie pociesze bo teraz ma
        szesnaście i niewiele się zmieniło.Cały dzień muszę mieć oczy do okoła
        głowy.Wiecznie gdzieś wyłazi,na oparcie narożnika,na łóżko a z niego na
        komodę,na taborety,na parapety i na co tylko się da.Do tego chociaż wie czego mu
        nie wolno,to i tak tylko czeka na moment kiedy będzie mógł dorwać się do
        kwiatka,śmieci,komputera i plecaka starszego brata.Po całym dniu padam na twarz
        ale wierze że mój kochany urwis kiedyś z tego wyrośnie.
        • beliska Re: mała daje mi w kość :) 25.03.09, 07:37
          Nie straszsad Mała jeszcze 7 mscy nie skońcyła, a ja padam po całym minionym okresie. Chyba na jakieś wspomaganie przejdęwink
          • annubis74 Re: mała daje mi w kość :) 26.03.09, 15:39
            >
            > Chyba na jakieś wspomaganie przejdęwink

            Też się nad tym zastanawiamwink Mam też wrazenie że moja córa jedzie
            na jakichś dopalaczach. Żeby chociaż powiedziała na jakichsmile
    • olunia882-to-ja Re: mała daje mi w kość :) 25.03.09, 08:43
      też tak myślalam jeszcze 2 mies temu. pocieszę cię że teraz to masz luz. mój
      stoi przy wszyskim a jak się zorientował że ma nogi do chodzenia to dopiero
      idzie tam gdzie nie wolno. wanienka poszła do piwnicy bo wyłaził i wskakiwał do
      wanny. teraz w wannie nie lepiej bo stoi i wykąpanie malego w pojedynkę graniczy
      z cudem, podobnie zmiana pieluchy i inne. więc ciesz się chwilą kochana.smile
      • mamajaneczki Re: mała daje mi w kość :) 25.03.09, 11:47
        Moja tez ma 9 miesięcy i daje w kośćsmile. Pełza wszędzie, próbuje dostać się do
        kabli lub wyjeść zawartość psiej miski. w wodzie psa płucze sobie rączki i
        spożywa wszystko co jest na podłodze. Nasza suczka juz przed nią ucieka. Ja też
        mam ochotęsmile
        • oda100 Re: mała daje mi w kość :) 25.03.09, 11:58
          moj syn ma 3,5 roku i tez jesszcze daje w koscsmile) w okolicach 3 roku
          zycia jest lepiej, bo dziecko madrzeje i juz nie je ziemi z
          doniczki..
          Zalezy od charkteru dziecka. Moj syn byl trudniejszy niz corka, a
          wychowuje ich tak samo.
          I jescze jedno - najgorszy dla mnie byl okres 1-2.
    • aanullaa Re: mała daje mi w kość :) 25.03.09, 12:37
      nie zawsze jest łatwo z takim maluszkiem...
      mój 9 miesięczny synek wcale nie jest lepszy, a do tego wszystkiego już chodzi i dosłownie wszędzie go pełno. na początku zabraniałam mu wielu rzeczy, ale obecnie staram się zainteresować go czymś innym niż buty czy wiertarka. wszystkie niebezpieczne, wartościowe i nie dla dziecka rzeczy pochowałam, a na ich miejsce poukładałam rupiecie, które dla mojego synka są skarbami... najlepsze zabawki to te zrobione własnoręcznie, puszki, pudełka z makaronem i innymi badziewiami w środku. zauważyłam ostatnio, że synek doskonale rozumie co znaczy słowo "nie" i im częściej jest używane tym bardziej on testuje moją cierpliwość, dlatego ograniczyłam używanie go.
      co do przewijania... hmmm... ucieka z goła pupą gdzie się da i trudno założyć pieluszkę, mam przygotowane kilka dziwnych przedmiotów na te chwile, wrzucam do łóżeczka, mały staje przy szczebelkach a ja zakładam pampersa.
      z zasypianiem nie ma problemu. o 20tej synek ląduje w łóżeczku, włączam mu kołysanki, zapalam czerwoną lampkę i idę odpocząć. chwilę się powierci, pośpiewa i zasypia. ale samodzielne zasypianie to kilka tygodni nauki, spróbowaliśmy, gdy skończył 3 miesiące i efekty są.
      myślę, że już niebawem dziecko zacznie więcej rozumieć. musimy uzbroić się w cierpliwość...
      póki co cieszę się z tego co mam, czasem jestem padnięta, ale jak mały przytupta i da mi buziaka (takie prawdziwe cium w usta i do tego ogromny uśmiech!!!), albo przytuli się nieproszony to zapominam o każdym rodzaju zmęczenia.

      pozdrawiam
    • renna100 Re: mała daje mi w kość :) 26.03.09, 10:22
      Opisałaś dokładnie moją córcię! Ma 9 miesięcy i też już testuje moją
      cierpliwość i wytrzymałość. Do tego sama się nie chce bawić, łazi za
      mną krok w krok. A myślałam, że ona jedna taka bo dzieci wszystkich
      znajomych w porównaniu z nią to aniołki.
      Ale jest tak kochana, że nie zamieniłabym jej na żadną inną smile
      • dare-czka Re: mała daje mi w kość :) 26.03.09, 10:41
        moj tez ma 9 mies,jest cudowny kiedy sie usmiecha,ale daje w
        kosc,wszedzie chce raczkowac,i sie wspima,a ja wszedzie za nim zeby
        go asekurowac.ma problemy zeby zasnac w dzien wiec nie mam czasu na
        nicsad.Jestem naprawde wykoncona i coraz czesciej mysle o niani zeby
        choc troche odetchnac..
    • annubis74 Re: mała daje mi w kość :) 26.03.09, 15:36
      moja córeczka ma 8,5 miesiaca ale jakbym o niej czytała
      trzeba mieć oczy dookoła głowy, bo pełza z zawrotną szybkością
      jeśli zastawiam jej dojście np. do donicy z kwiatem denerwuje się i
      piszczy
      wierci się kręci, wyrywa, przebieranie, przewijanie i kapanie to
      ostra walka. Dodatkowo nigdy nie była dzieckiem które spi w dzień
      ale ostatnio bije swój własny rekord. Śpi godzinę (ogółem)
      podzieloną na 2 drzemki. Jest radosnym pogodnym i uroczym
      dzidziusiem ale też czasem nie daję rady - bolą mnie ręce i
      kręgosłup od ciagłego łapania, przytrzymywania, szamotania się z nia
      przenoszenia itd.
      Peqwnie wynika toz tego etapu rozwoju, ale aż boję sie myśleć że za
      chwilkę zacznie chodzić
    • caro_lina78 Re: mała daje mi w kość :) 26.03.09, 21:20
      Dzięki dziewczyny za odzew. Przynajmniej wiem, że nie sama jestem w takiej
      sytuacji.

      Ciekawi mnie jeszcze czy wasze smyki już przesypiają noce, bo moja malutka jak
      ma dobrą noc to budzi się raz a jak kiepską to nawet 3-4. Rozcieńczam jej mleko
      stopniowo żeby odzwyczaić ją od nocnego jedzenia. Ale i tak dużo tej cienizny
      wypija nawet do 150ml więc nie wiem czy mi się uda smile

      Pozdrawiam i życzę dużo siły i cierpliwości dla super dzieciaków.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka