witam,
mój synek ma 9 miesięcy i od kilku dni strasznie się buntuje i złości. Wścieka
się np gdy sadzam go do krzesełka przed posiłkiem (jeść lubi), gdy odbiorę mu
zabawkę (bo np wychodzimy), gdy nie może czegoś dosięgnąć (zaczyna raczkować i
jak ma dobry humor to sobie podejdzie, ale jak ma focha to tyłka nie ruszy).
Gdy go biorę na ręce wygina się w pałąk bo chce żeby go prowadzać pod paszki
(przy meblach już stawia kroczki samodzielnie). Gdy tego nie spełnię (bo nie
chcę go nadwyrężać) - wścieka się. Gdy się wścieka - piszczy i krzyczy, potem
przechodzi w płacz ze łzami. Czy Wasze maluchy w tym wieku też mają takie
jazdy? Jak wtedy reagujecie?
Ja na razie reaguję w ten sposób, że nie biorę od razu na ręce jak się wścieka
tylko najpierw spokojnie ale stanowczo tłumaczę, że nie się brzydko zachowuje
i takie tam bla, bla... i czekam aż się uspokoi i wtedy biorę na ręce, a jeśli
się nie uspokaja to staram się odwrócić uwagę jakąś zabawką ale nie biorąc na
ręce i wtedy zwykle się też uspokaja.
Czy takie fochy są normalne w tym wieku - miną i znowu będzie fajnie, czy tak
mu zostanie?

pozdrawiam