kasiak1004
09.04.09, 11:55
niewiem jak zaczac, jestem zalamana i chce to napisac, bo mieszkamy
poza PL i nie mam tutaj nikogo z kim moglabym o tym pogadac, a tatus
dziecia przezywa jeszcze bardziej niz ja.
chodzi o to, ze mlody ma 6 mies i musi miec operacje na glowke. za
szybko zrosly mu sie szwy kosci czaszki.
czytalam o tej chorabie, ze moglo to sie juz zaczac kiedy jeszcze
bylam w ciazy, ale gin ciagle mi mowil ze wszystko jest ok, usg i
inne badania tez niczego niewykazaly. maly urodzil sie z wieksza
glowka, troszke w ksztalcie jajka ale nitk nie mowil ze jest cos nie
tak. dostal 9pkt abgara, ten jeden to przez skorke mu odjeli.
jak chodzilismy do pediatry pytalam sie o ta glowe, szczegolnie, ze
jakies 2 mies temu jak zaczely wypadac mu wlosy zauwazylam zyle
ktora idzie przez cala glowke od ucha do ucha i na kazdej wizycie
pytalam czy wszystko jest ok a lekarz mowil ze tak. no to sie
uspokoilam szczegolnie ze maly sie dobrze rozwija. ma 6mies
przewracqa sie na boki i na plecki, probuje raczkowac a nawet
chodzic przy pomocy, stabilnie siedzi, korzysta z nocnika, wola a
raczej steka tylko na kupke, siuskow jeszcze niekontroluje, smieje
sie caly czas, jak sie rozgada to przestac niemoze.
ten lekarz to zawsze sie tylko smial ze przyszedl jego ulubiony
pacjent z duza glowa.
2tyg temu trafilismy do szpitala, mlody mial znow problem ze skora,
na szczecie naszego lekarza nie bylo i powiedzieli nam zeby jechac
do dzieciecego. no i tam spytalam sie o ta glowke, lekarce sie
niespodobala wielkosc i ksztalt, zrobili rentgena i polozyli nas w
szpitalu na kilka dni, zeby przyspieszyc tomografie glowki.
wczoraj powiedzieli nam co i jak i ze maly powinien miec operacje,
oczywiscie nie musimy sie zgodzic ale jak podrosnie to bedzie mial
problemy z pamiecia, z uczeniem sie z koncentracja, prawdopodobnie
bedzie go czesto bolec glowa itp no i wygladac moze nieciekawie, bo
juz teraz glowa rosnie mu tylko z tylu i czolo wybija sie do przodu.
zdecydowalismy sie i maly bedzie mial to robione najprawdopodobniej
w maju, bo szpital tez sie musi przygotowac i musza mu porobic
badania.
boje sie strasznie, a najgorsza jest ta bezradnosc bo chcialabym
wziac to wszystko na siebie, ale nie wiem jak.
boje sie, bo to jest operacja glowki, boje sie, ze wszystkiego
bedzie musial sie po tym wszystkim uczyc od nowa
boje sie ze cos pojdzie nie tak
przepraszam ze tak sie rozpisalam i pewnie z chaosem, ale chcialam
to wyrzucic z siebie
pozdrowionka