Dodaj do ulubionych

jak to jest z tym płaczem?

28.04.09, 19:09
podzielcie się swoimi doświadczeniami ile Wasze dzieci płaczą i czy
w ogóle. Ostatnio w moim otoczeniu urodziło się wiele dzieciaków i
gdy pytam rodziców czy dzieci płaczą właściwie każdy mówi, że nie.
Mówią, że ich dzieci płaczą tylko gdy są głodne- ale co to oznacza,
co ile dziecko jest głodne?
Zaczynam się zastanawiać czy tylko moje płacze...a dookoła urodziły
się same aniołki...?

Moja malutka marudzi średnio co 40 min-1 godzine. I wtedy wg. mnie
albo chce do cyca albo jest śpiąca, a ponieważ usypia tylko przy
cycku to tam właśnie ląduje. A w międzyczasie się "bawi" w łóżeczku,
gugamy, śmiejemy się, oglądamy karuzelkę itd. Malutka ma 7 tygodni.
Według Was to dużo płaczu czy nie? Jak jest u Was? Jak spedzaja czas
czas Wasze maluchy?
Obserwuj wątek
    • marmolinka Re: jak to jest z tym płaczem? 28.04.09, 19:28
      Pocieszę Cię - moja córeczka też płaczesmile Ma 4 tygodnie i jak
      zauważyłam, do płaczu doprowadza ją głód, po zaspokojeniu głodu
      bolący brzuszek i gazy i przede wszystkim trudności z zaśnięciem.
      Tydzień temu odkryłam chustę i przynajmniej ten ostatni problem
      został rozwiązany, bo bliskość mamy powoduje, że mała momentalnie
      sie uspokaja i zasypiasmile
      • malamalinkaa do marmolinki 28.04.09, 19:41
        marmolinka,a w jakiej chuscie nosisz i w jakiej pozycji?
        • marmolinka Re: do marmolinki 29.04.09, 09:26
          noszę małą w najprostszej chuście, tzw. kieszonce, czyli kawałku
          materiału, który przekłada się przez ramię, a dziecko ląduje sobie w
          środku w pozycji kołyski. Tak małego dziecka bałabym się nosić w
          pionie, a tu mała układa się w pozycji embrionalnej - a ja mogę
          robić wszystko, oczywiście w granicach rozsądkusmile
    • carolinecat Re: jak to jest z tym płaczem? 28.04.09, 19:30
      marudzenie co 45min-1godz? toż Ty przecież sama masz w domu aniołka. oj, zacznij
      malucha doceniać, bo jeszcze mu się odwidzi.

      absolutnie nie odczytuj tego, co teraz napiszę jako złośliwość, ale nawet gdyby
      Twój maluch był bardziej płaczliwy i wymagający, niż dzieci znajomych, to co byś
      na to poradziła? wymieniłabyś na lepszy model? przecież to jest Twoje dziecko,
      kochaj je i akceptuj z całym dobrodziejstwem inwentarza smile
      na razie Twoja malutka tego nie rozumie, ale w przyszłości takie porównania będą
      jej sprawiały ogromną przykrość. po co to robić, skoro to i tak nic nie zmieni?
      • malamalinkaa do carolinecat 28.04.09, 19:43
        masz absolutna racje, ze porownywanie dzieci jest glupie, tylko ze
        mi wydaje sie, ze jesli moje dziecko placze to jest to moja wina bo
        albo nie umiem "rozszyfrowac" czego potrzebuje, albo cos robie zle...
        • beliska malamalinkaa 28.04.09, 21:50
          O rodzajach płaczu /czy krzyku raczej wedlug mnie/ fajnie napisała Tracy Hogg, której to wiele metod uważam za b. kontrwersyjne i odrzuciłam na dzień dobry, ale dzieki niej nauczyłam się już u noworodka rozpoznawac kilka rodzajów płaczu. Zawsze slyszałam o co biega młodej. Potem w okolicach 4msca zatarło się to, ale znałam swego dziecia juz na tyle,że i tak wiedziałam.
          Jak chcesz to Ci wyslę jej 'Język niemowląt' i moze tez zaskoczysz.
          A Twoje dziecię pewnie cche jeśc lub poprzytulac się do piersi i niewiele płaczesmile Moje mając 7tyg wrzeszczalo większą część dnia, bo kolka i takie było po prostu. Za to teraz nie mogę narzekaćsmile
          • malamalinkaa Re: malamalinkaa 29.04.09, 06:25
            Język czytałam. Próbowałam według zawartych tam wskazówek
            rozpoznawać rodzaje płaczu, ale ni cholery mie to nie
            wychodzi...Może brak mi cholernego instynktu. Napewno jest tak, że
            zaczyna się od marudzenia, które pewnie coś oznacza, tylko ja nie
            wiem co, i marudzenie przechodzi w płacz.
            • beliska Re: malamalinkaa 29.04.09, 08:28
              Z tego co czytam na forach, nie wszystkim mamom sie to udaje, podobnie jak nie na każde dziecko działają metody Tracy ponoć uniwersalne. Jakbys instynktu nie miała, to by Cie to guzik obchodziło i nie pisalabyś tutajsmile Żadna z nas rodząc dziecia instrukcji do niego nie dostaje i trzeba się wzajemnie z młodym poznawać a posiadanie takich organów jak piersi bardzo w tym pomagabig_grin
              Pozdrawiam
            • memphis90 Re: malamalinkaa 30.04.09, 17:41
              Wiesz, ja uważam, że noworodki i małe dzieci płaczą raczej w jeden
              sposób (ból plus cała reszta). Przecież taki maluch wcześniej nie
              doświadczał głodu, pragnienia, chłodu/przegrzania, zmęczenia, nie
              szczypała go dupcia, nie uwierala żadna napa w śpiochach, nie męczył
              hałas czy ostre światło, nie bolał brzuszek. Więc skąd taki
              noworodek ma od razu wiedzieć co konkretnie mu nie pasuje i
              sygnalizować to na różne sposoby? On wie tylko, że coś jest baaardzo
              nie tak... Z czasem, owszem, nauczy się sygnalizować, płakać inaczej
              na zmęczenie, inaczej na głód itd, ale nie wymagajmy za wiele od
              razu. Z czasem i dzieco nauczy się samo siebie, i Ty nauczysz się je
              interpretować. dajcie sobie czassmile
      • malamalinkaa wykrakałaś...:) 01.05.09, 16:58
        no i wykrakałaś bo małej się odwidziało, teraz marudzi ciąglesad
        • carolinecat Re: wykrakałaś...:) 01.05.09, 19:38
          no widzisz, taka czarownica ze mnie smile
          pocieszę Cię, że moja córa zaraz kończy 5 miesięcy, a ja nadal mylę płacz ze
          zmęczenia z płaczem z głodu. innych powodów do płaczu moje dziecko nie ma, no
          chyba, że się czegoś przestraszy albo zaczynają jej dokuczać zęby. marudziła,
          czasem mniej, czasem więcej (kiedy wchodziła w skok rozwojowy) jakoś tak do
          końca 4 miesiąca. od kilku tygodni mam w domu małego uśmiechniętego aniołka.
          • malamalinkaa Re: wykrakałaś...:) 02.05.09, 06:20
            widze w wielu postach, że magiczna linia pt." będzie lepiej"
            przesuwa się z 3 miesiącia na 4-tysmilesmile ale to nic, czekamy. moge
            czekać i rok, żeby tylko moje dziecie było pogodne bo wtedy od razu
            żyć się chce i gdy nie marudzi to obie mamy dużo frajdy z wzajemnych
            kontaktów.
    • zebroid_dziki Re: jak to jest z tym płaczem? 28.04.09, 20:25
      Moja córcia (2,5 miesiaca) z kazdym dniem placze coraz mniej. skonczyly sie kolki, a najglosniej plakala wlasnie przy atakach kolki (dwa razy dziennie). Ogolnie nie nalezy do placzkow, ale lubi sobie pomarudzic (miauczy wtedy jak kot smile ). Ma problemy z samodzielnym zasypianiem wiec jej "miauczenie" pojawia sie kilka razy dziennie. No i nie ma wyjscia- trzeba pobujac na raczkach.
      • malamalinkaa Re: jak to jest z tym płaczem? 30.04.09, 09:14
        czyli jak zawsze najlepszym lekarstwem jest czas...
    • memphis90 Re: jak to jest z tym płaczem? 30.04.09, 17:35
      Pocieszę Cię- jak moja mała była taka mała, to potrafiła wyć z
      niewiadomych powodów, zresztą- wtedy sama nie wiedziała chyba co jej
      właściwie przeszkadza. Wyła podczas zmiany pieluchy, darła się w
      kąpieli, nijak nie chciała zasypiać wg. światłych rad T. Hogg. Ale to
      mija smile Teraz jest pogodna, płacze z konkretnych powodów- spać, jeść,
      czasem marudzi jak ma zły dzień. Albo jak walnie się w głowę podczas
      prób samodzielnego stania...
      • malamalinkaa do memphis 30.04.09, 19:08
        a kiedy jej te placze minely?
        • memphis90 Re: do memphis 02.05.09, 20:58
          Hmm, z dwa miesiące to trwało (u nas pępek odpadał prawie 6 tyg, a jego
          pielęgnacja zawsze kończyła się wyciem potępieńca), potem stopniowo polubiła
          kąpiel, ze spokojem zaczęła znosić zmiany pieluszki... Najlepsza rada z tego
          forum, jaką usłyszałam "to minie" wink
    • agulle polecam te artykuły 30.04.09, 21:12
      mi bardzo pomogły zrozumieć dlaczego dzieci płaczą i że moje dwa smerfiki nie są
      wrednymi dziećmi (bo momentami tak już zaczynałam o nich myśleć). Dzięki temu
      zaczęłam inaczej podchodzić do ich płaczu: spokojniej, nie panikuję, nie
      denerwuję się i im to na lepsze wychodzi.

      www.urwis.pl/topic/5.html
      www.urwis.pl/dzieci/59.html
      pozdrawiam
    • rzeszowkrakow Re: jak to jest z tym płaczem? 30.04.09, 21:40
      a moja mala (3 mies) w ciagu dnia pogoda za to wieczorem ok 19
      zaczyna sie ryk..... yrwa o 1 h - juz sam nie wiem czy to kolka (juz
      powinna z niej wyrosnac) czy problemy z zasnieciem??
      pozdrawiam
      • carolinecat Re: jak to jest z tym płaczem? 01.05.09, 19:32
        może być zmęczenie. o której kąpiesz? może warto przesunąć godzinę kąpieli?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka