Dodaj do ulubionych

Kiedy okazalo sie, ze masz za malo pokarmu?

06.05.09, 14:28
Witam mile Panie,

Kiedy okazalo sie u Was, ze nie macie wystarczajaco pokarmu i niezbedne bylo dokarmianie mieszankami?

U mnie narazie wszystko jest w porzadku, ale planuje zakup odciagacza, co jest troche kosztowne i nie chcialabym aby po 2-3 tygodniach okazalo sie, ze jest mi zupelnie zbedny, poniewaz nie mam wystarczajaco pokarmu.
Kobiety w mojej rodzinie mialy tendencje do niewystarczajacej ilosci pokarmu po ok.6 tygodniach od porodu - nie jestem pewna czy tak tez bedzie w moim przypadku...

Z gory dzieki za porady.
Obserwuj wątek
    • w_miare_normalna Re: Kiedy okazalo sie, ze masz za malo pokarmu? 06.05.09, 14:30
      poszłam z małą do lekarza na kontrolę i się okazało,że nie przybiera
      na wadze.jakoś 6-7 tygodni miała,ale nie dokarmiałam tylko od razu
      dałam modyfikowane i teraz bardzo,bardzo żałuję,że tak szykbo
      odpuściłam
    • rulsanka Re: Kiedy okazalo sie, ze masz za malo pokarmu? 06.05.09, 14:39
      W wieku 6 tygodni dziecko przechodzi pierwszy skok rozwojowy i zapotrzebowanie
      na mleko gwałtownie rośnie. Zanim laktacja dostosuje się do większego popytu
      upływa kilka dni. Przez ten czas dziecko rzeczywiście jest głodne i wisi non
      stop na piersi. Jeżeli ktoś chce karmić to przystawia dziecko jak najczęściej i
      uzbraja się w wiarę w siebie a nie w butelkę z mieszanką. Po najpóźniej tygodniu
      sytuacja się normuje, piersi robią się najpierw twarde od nadmiaru mleka, a
      potem miękną produkując już tylko tyle ile trzeba. Przy następnym skoku
      wzrostowym sytuacja się powtarza. Tak naprawdę trzeba się postarać, by było za
      mało mleka - dokarmiając butelką, podając smoczek zamiast piersi, nie
      przystawiając dziecka na żądanie.
      • aneczka_x0 Re: Kiedy okazalo sie, ze masz za malo pokarmu? 07.05.09, 09:57
        ja juz od jakiegos 2 miesiaca mówie ze pokarmu mam mało a leci juz 6 miesiac i
        pokarm dalej jest ale i tak dokarmian raz dziennie po prostu przystawiaj dziecko
        jak najczesciej i bedzie ok jak tez tak miałam im czesciej karmilam tym lepiej
    • filipianka Re: Kiedy okazalo sie, ze masz za malo pokarmu? 06.05.09, 14:50
      jeśli Twoja wiedza o laktacji jest przekazana przez kobiety z rodziny które
      miały "niewystarczającą ilość pokarmu" (albo i pewnie za chudy był) to pewnie
      tak właśnie skończy się i Twoje karmienie dziecka jak będziesz słuchać tych rad,
      czyli nie wydawaj kasy na laktator tylko od razu na butelki

      poczytaj najpierw o laktacji porządne publikacje, a nie mity starszego pokolenia

      u mnie "okazało się, że mam mało pokarmu":
      za pierwszym razem - jak wróciłam do pracy, po prostu nie przystawiałam tak
      często i nie odciągałam, do tego zmęczenie i stres
      za drugim razem - po roku, pod koniec karmiłam tylko w nocy, a jak zaczęła
      przesypiać całą noc to skończyło się ssanie, poza tym uznałam że rok to
      wystarczająco i dałam butlę

      https://www.ajlawgifs.yoyo.pl/gify26/022.gifhttps://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/be/ba/abgl/ACUi7yH1BMxC5dvjCX.jpg<-
      emama upgrade
    • semi-dolce Re: Kiedy okazalo sie, ze masz za malo pokarmu? 06.05.09, 14:55
      Nigdy. Bez problemu wykarmiłabym dwójkę.

      Kryzys laktacyjny i maratony piersiowe w 6-7 tygodniu życia dziecka są zupełnie
      normalne i dokarmiac nie trzeba, wystarczy jak najczęściej przystawiać dziecko.
    • lacitadelle Re: Kiedy okazalo sie, ze masz za malo pokarmu? 06.05.09, 14:56
      Twoje pytanie świadczy o tym, że nie masz rzetelnej wiedzy o laktacji.

      Ja zawsze staram się szukać fachowych źródeł wiedzy, a informacje zasłyszane -
      weryfikować. Polecam taki sposób postępowania, nie tylko jeżeli chodzi o
      karmienie piersią (słyszałaś już na pewno i jeszcze usłyszysz wiele rad i
      historii związanych z wychowaniem dziecka).

      Na temat problemów z karmieniem możesz poczytać np. tu:

      www.laktacja.pl/index.php?option=com_content&task=category§ionid=7&id=29&Itemid=66
      Ja miałam sporo problemów z karmieniem (mam nadzieję, że czas przeszły
      pozostanie uzasadniony) i często wolałam porozmawiać, telefony są np. tu:

      www.laktacja.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=597&Itemid=82
      Polecam też forum o karmieniu:

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=570
      Powodzenia!
    • anika772 Re: Kiedy okazalo sie, ze masz za malo pokarmu? 06.05.09, 14:56
      Myślę, że po tych 6 tygodniach to nie byla żadna "tendencja", tylko
      większe zapotrzebowanie dziecka na pokarm. Objawiało się to zapewne
      tak, że dziecko chciało o wiele częściej ssać, tak? I wtedy
      zaczynało się dokarmianie, co naturalnie zmniejszało produkcję i
      mleka faktycznie robiło się za mało. Mogło tak być?
      Jeżeli chcesz karmić bez dokarmiania, to spróbuj przeczekać ten
      skok. Przystawiaj częściej, nie denerwuj się, i zapomnij o tym
      nieszczęsnym fatum i tendencjachsmile laktacja się unormuje.

      A u mnie pokarmu było rzeczywiście za mało tylko przez pierwszy
      mmiesiąc po porodach. Wisiały na mnie całą dobę... Potem ruszyło,
      karmiłam bez problemów 9 miesięcy i 1 rok.
      Powodzenia!
    • budzik11 Re: Kiedy okazalo sie, ze masz za malo pokarmu? 06.05.09, 15:01
      Nie ma czegoś takiego jak "tendencja" do zanikania pokarmu. Moja mama nie
      karmiła żadnego ze swoich 4 dzieci, bo też jej się wydawało, że nie ma pokarmu -
      a jedyne, czego jej brakowało, to wiedza. I była bardzo zdziwiona, że ja karmię
      swoje dzieci, a jeszcze bardziej, że długo - drugi syn na razie ma 19 m-cy i
      nadal się karmimy. Pokarm nie zanika ot, tak sobie. To kobieta decyduje o tym,
      jak długo karmi. Jak zaczyna brakować pokarmu, bo dziecku nagle wzrosły potrzeby
      żywieniowe, to trzeba po prostu częściej przystawiać do piersi, a nie
      stwierdzać, że pokarmu jest mało i dawać butelkę ze sztucznym.
    • mruwa9 Re: Kiedy okazalo sie, ze masz za malo pokarmu? 06.05.09, 15:12
      Prawie nigdy nie ma czegos takiego, jak "za malo pokarmu". Prawie
      zawsze jest to "za malo piersi", tj. ograniczanie dziecku dostepu do
      piersi, wymuszaniem 3-godzinnych przerw na karmienie,
      zastepowaniem piersi smoczkiem uspokajaczem, a takze-
      niezrozumieniem fizjologii laktacji i fizjologii noworodka
      (podpierane wyobrazeniami, ze dziecko ma jesc przez 15 minut i
      zasnac na 3 godziny, ze niemowle lubi ssac piers dla samego ssania,
      a nie z powodu glodu, ze pokarm kobiecy jest lekkostrawny i trawi
      sie blyskawicznie, ze czestsze domaganie sie piersi nie oznacza
      niedoboru pokarmu, ze wielkosc, wyglad i konsystencja biustu nie
      swiadczy o ilosci i jakosci produkcji pokarmu, nie swiadczy o nim
      rowniez ilosc pokarmu odciagneita laktatorem, i ze nie ma
      skuteczniejszego sposobu na pobudzenie laktacji, jak czestsze
      przystawianie do piersi, a podanie mieszanki w butelce przy
      domniemanym niedoborze pokarmu nie tylko nie rozwiaze problemu, ale
      jeszcze dodatkowo przyczyni sie do zmniejszenia produkcji, etc
      etc... I najwazniejsze- brak wiary mamy w mozliwosc wykarmienia
      dziecka.
      Nie kupuj laktatora, ssace niemowle to najlepszy laktator. Zamiast
      tego zainwestuj we wlasna wiedze na temat laktacji, nie musisz
      kupowac drogich ksiazek, wystarczy, ze zaczniesz zagladac na forum
      karmienie piersia. Choc, z doswiadczenia ostatnich miesiecy, bylo tu
      juz kilka osob startujacych z podobnymi pytaniami (nie bede
      wymieniac nickow wink i zadna z nich nie karmi piersia, no ale jesli
      ktos z gory zaklada niepowodzenie, to przeciez nie moze sie zawiesc?
    • tym08 Re: Kiedy okazalo sie, ze masz za malo pokarmu? 06.05.09, 15:19
      Karmie mloda juz 11 miesiecy i do tej pory nie przyszlo mi do glowy
      ze moglabym nie miec pokarmusmile nigdy nie uzywalam laktatorow, nie
      pilam herbatek, przeszlam zapalenie piersi, bylo i tak ze mloda
      przez dlugi czas "obrazona" byla na jedna piers (tez dookola mi
      wmawiali ze pewnie nie mam w niej mleka), ale ciagle mloda
      przystawialam do tej nielubianej i w koncu wszystko wrocilo do normy.
      Tak jak dziewczyny pisza - skoki rozwojowe przeczekac, nie dawac
      smoczkow ani butelki. Najlepszym sposoem na laktacje jest
      przystawianie dziecka do piersi.
    • linkap_wawa Re: Kiedy okazalo sie, ze masz za malo pokarmu? 06.05.09, 16:41
      Hmm.. a mnie troche denerwuja wypowiedzi osob, ktore twierdza ze nie
      ma takiego zjawiska jak "za malo pokarmu". No bo jak w takim razie
      nazwac sytuacje, w ktorej czteromiesieczniak, a wiec dziecko
      wprawione juz w ssaniu, po kilku minutach ssania z jednej piersi
      zaczyna sie rzucac, zassysac z calych sil brodawke (az sie robi
      czerwony i steka) a potem ja puszcza i placze i tak kilka minut -
      przystawiony do drugiej piersi ssie normalnie, jakby z ulga, ze w
      koncu leci. Probowalam sciagac pokarm i rzeczywiscie z tej jednej
      piersi zawsze uzyskiwalam mniej mleka a do tego sciaganie trwalo
      dluzej. W ciagu dnia jeszcze jest ok, ale wieczorem dziec juz sie
      nie najada i musze mu podac butle, bo inaczej placze okropnie i nie
      moze usnac. Dodam, ze jeszcze kilka tygodni temu zasypial wieczorami
      przy cycu nabablowany mlekiem az milo.
      • mruwa9 Re: Kiedy okazalo sie, ze masz za malo pokarmu? 06.05.09, 16:45
        no bo ten wiek tak ma i nijak nie swiadczy to o braku pokarmu.
        Tylko, ze zwykle wina za kazdy gorszy humor dziecka obarcza sie
        rzekomy brak pokarmu.
        • linkap_wawa Re: Kiedy okazalo sie, ze masz za malo pokarmu? 06.05.09, 17:33
          O rany, to nie jest zaden gorszy humor - myslisz ze mialby taki
          gorszy tylko przy karmieniu i to tylko z piersi? Jakby mial zly, to
          bylby taki bez wzgledu na to czy je czy nie i bez wzgledu na to jak
          to jedzenie mu sie podaje. Nie mozna wszystkiego tlumaczyc tym ze
          dziecko tak ma i juz. Jak placze to znaczy ze ma jakis powod i chyba
          bylabym nieczula matka, gdybym za kazdym razem zrzucala wine na jego
          gorszy humor.
          • mruwa9 Re: Kiedy okazalo sie, ze masz za malo pokarmu? 06.05.09, 17:44
            Kolejne pytanie, jak widzisz rozwiazanie opisanego przez ciebie
            problemu:
            A. Konsekwentne i cierpliwe podawanie piersi na zadanie, moze byc z
            wielokrotna zmiana piersi podczas karmienia, wedle zyczenia
            niemowlecia ( a wszystko sluzy podkreceniu laktacji do optymalnego
            poziomu, wedlug aktualnego i zmieniajacego sie w czasie
            zapotrzebowania dziecka na pokarm),
            B. Podanie butli

            Prawie zawsze tego typu problemy z karmieniem piersia sa przejsciowe
            i daja sie wyprowadzic na prosta, o ile matka ma wiedze na temat
            mechanizmu laktacji, fiozjologii niemowlecia i nie mniej- motywacje,
            aby karmic. Najczesciej brakuje tego ostatniego, a efekt -
            dorabianie nie wiadomo, jakich teorii i "obiektywnych przyczyn" do w
            gruncie rzeczy bardzo subiektywnej decyzji matki o zakonczeniu
            karmienia. Mowi sie: "nie mialam pokarmu", albo "chcialam, ale sie
            nie udalo" zamiast: "zabraklo mi checi i cierpliwosci, zeby
            powalczyc."
            • atena12345 Re: Kiedy okazalo sie, ze masz za malo pokarmu? 07.05.09, 09:48
              To prawda, że kobieta ma (prawie zawsze) tyle pokarmu ile dzieć
              chce. Czasem tylko dziecko ma jakiś skok i potrzebuje go więcej.
              Ja w tej chwili przechodzę coś takiego z moim 3,5 miesięczniakiem i
              choć planowałam karmić 5-6 miesięcy, to nie wiem czy przetrzymam. Do
              tej pory wisiał na mnie tylko w dzień, a teraz od kilku dni również
              w nocy. Śpi godzinę, je godzinę, śpi godzinę, itp. aż do rana.
              Ponieważ z rożnych powodów nie śpię z dzieckiem, więc większość nocy
              wiszę na skraju łóżka... Po dzisiejszej nocy mam dość ! Daje mu
              jeszcze parę dni i zobaczymy.
              Nie twierdzę, że to wina braku pokarmu, ja po prostu mam dość.
              Życzę wytrwałości, może Tobie się uda, bo faktycznie negatywne
              nastawienie do karmienia piersią prawie zawsze kończy sie źle.
              Niestety ja tak mam smile
      • tym08 Re: Kiedy okazalo sie, ze masz za malo pokarmu? 07.05.09, 15:46
        Wspomnialam wyzej, ze mloda nie lubiala jednej piersi. Wygladalo to
        tak, jak opisujesz, czyli po chwili ssania mloda odrywala sie od
        piersi, szarpala, stekala, wrzeszczala. Trwalo to ponad 2 miesiace.
        Dookola wszyscy mi mowili, ze moze nie mam w tej piersi mleka, albo
        ze jest go malo. Czasem pomagalo, gdy przystawialam ja na tym samym
        boku, na ktorym jadala z tej "dobrej" piersi (ale tez rzadko). Ale
        zawsze probowalam ja przystawiac. I choc mloda dostaje po jednej
        piersi na kazde karmienie, to w tym czasie kazde karmienie
        zaczynalam od tej nielubianej, a konczylam na dobrej. Moze trwalo to
        dosc dlugo, ale nie zrezygnowala, nie dalam sobie wmowic, ze pokarmu
        jest malo. Przemeczylysmy sie, karmimy sie dalejsmile
    • mruwa9 doczytalam: 06.05.09, 17:54
      bonee11 napisała:

      > Kobiety w mojej rodzinie mialy tendencje do niewystarczajacej
      ilosci pokarmu po
      > ok.6 tygodniach od porodu -

      Aha... juz Cie urabiaja do podania butli?
      Pokarmu ma sie tyle, ile dziecko potrzebuje, pod warunkiem, ze sie
      mu nie ogranicza dostepu do piersi (bez patrzenia na zegar i czas,
      jaki minal od ostatniego karmienia) i nie oglupia smoczkami. Tylko
      tyle i az tyle.
      • errmaris Re: doczytalam: 07.05.09, 18:04
        Oj Mruwa, nie zawsze sie ma tyle, ile dziec potrzebuje
        Sa takie przypadki, ze nie wystarcza.
        Tez przechodzilam przez cyrki od 4ech tygodni miska i mimo wszelakich prob,
        jakie zawsze zalecacie pry karmieniu nie udalo sie.
        Przez ponad miesiac (dokladniej prawie 6 tygodni) glodzilam dzieko - bo przeciez
        "mleka jest zawsze tyle, ile dziecko potrzebuje" i przystawialam, przystawialam,
        przystawialam... A dziecko bylo ciagle glodne i niezadowolone.

        Chyba przez 6 (!) tygodni nie moze sie to normowac, prawda?

        Acha - z technika ssania tez bylo ok wink

        Wiec niektorzy MAJA ZA MALO POKARMU. niestety, ale fakt.
    • pacynka27 Re: Kiedy okazalo sie, ze masz za malo pokarmu? 06.05.09, 19:15
      Chciałam karmić piersią i karmiłam. Nie myślałam czy mam dużo czy mało pokarmu.
      Czy jest chudy, tłusty, rzadki, gęsty itp. Syna karmiłam dopóki on i ja tego
      chciałam czyli 2 lata i 8 miesięcy. Teraz karmię córę i na krowie wydzieliny nie
      zamierzam jej przestawiać.
    • carolinecat magiczny 6-ty tydzień 06.05.09, 20:33
      to samo usłyszałam od mojej mamy i teściowej-lekarza! - karmiłam tylko 6
      tygodni, bo potem pokarm mi zanikł.
      na szczęście dzisiaj więcej wiemy na temat laktacji i o tym, że na tzw. kryzys
      laktacyjny w 6-tym tygodniu najlepsze jest jak najczęstsze przystawianie dziecka
      do piersi. u nas kryzys trwał 4 dni. od tego czasu nawet przez myśl mi nie
      przeszło, że mogę mieć za mało pokarmu, a córa dziś skończyła 5 miesięcy. tak
      samo nie panikuj, gdy po kilku tygodniach piersi staną się miękkie, jakby puste
      - to bardzo prawidłowy objaw, świadczy o tym, że laktacja się ustabilizowała, a
      nie zanikła smile
    • figrut Re: Kiedy okazalo sie, ze masz za malo pokarmu? 06.05.09, 21:24
      Z tego co wiem, u mnie w rodzinie też wszystkie kobiety miały "za mało pokarmu".
      U mojego faceta w rodzinie występowało to samo zjawisko u wszystkich kobiet tongue_out U
      mnie również zaczęło występować, kiedy uwierzyłam, że córka płacze z głodu bo
      mam za mało pokarmu, więc zaczęłam ją dokarmiać mieszanką, a pokarmu w piersiach
      było coraz mniej. Później uwierzyłam Kaszpirowskiemu (serio i się tego nie
      wstydzę, bo wiara dała efekty tongue_out), kiedy mówił z ekranu magiczne słowa "matkom
      karmiącym niech piersi napełni pokarm" big_grin
      Rozumiem, że teściowa mogła nie mieć pokarmu - prawie nie jadła, tylko żyła kawą
      i papierosami (depresja). Innym z mojej rodziny jakoś teraz nie wierzę tongue_out
    • m.a.r.t.a.1983 Re: Kiedy okazalo sie, ze masz za malo pokarmu? 06.05.09, 22:01
      A ja się kiedyś natknęłam na informację że około 6 tygodnia kobieta może
      chwilowo produkować mniej pokarmu z powodu hormonów. Tak czy inaczej najlepiej
      jest przykładać maleństwo jak najczęściej...
      • grabcia27 Re: Kiedy okazalo sie, ze masz za malo pokarmu? 06.05.09, 22:23
        A jak u Was było kiedy dziecko miało 5 misiecy???? Czasmi tez mam wrazenuie ze
        mma mało mleko niby dziecko powinno zjesc 160ml a watpie zebym tyle miałą mleka
        • carolinecat Re: Kiedy okazalo sie, ze masz za malo pokarmu? 06.05.09, 22:29
          a dlaczego myślisz, że masz za mało?
          • grabcia27 Re: Kiedy okazalo sie, ze masz za malo pokarmu? 06.05.09, 22:36
            nakarmie mała, potem musze odciagnac bo wychodze i chce zeby została naktrmiona
            moim mlekiem a nie sztucznym to uciagne z dwoch piersi 30-50 ml. Ostatnio przez
            misiac przybyła 300 g pediatra mowi ze niby dobrze a kazała dawac jej zupki -
            skonczyła 5 misiwecy zdziwiło mnie to bo wzedzie słyszy sie ze dziecku wprowadza
            sie po 6 misiacu. Podałąm jeden słoiczejk i przestałam A pediatra nie
            wytłumaczyła i dlaczego mam jej podawac ta zupe
            • mika_p Re: Kiedy okazalo sie, ze masz za malo pokarmu? 06.05.09, 23:04
              Pediatra może być ze starej szkoły, albo mógł się naczytac ulotek, które
              zostawili mu - do rozdawania matkom - przedstawiciele handlowi mlek modyfikowanych.
              Papki jarzynowe są 2-3 razy mniej kaloryczne niż twoje mleko, które ma średnio
              67 kcal / 100 ml. Kaloryczność zupki sprawdź sobie na etykiecie w sklepie i
              zastanów się, czy podawanie czegoś, co ma mniej kalorii, a dłużej się trawi, to
              faktycznie droga do lepszych przyrostów.

              To, ile odciagasz laktatorem, ma się nijak do tego, ile wysysa dziecko. To jest:
              - po pierwsze, inny mechanizm - dziecko dziala masażem, laktator podciśnieniem
              - po drugie, inne emocje - na dziecko reagujesz inaczej, niz na maszynkę, a
              psychika ma duże znaczenie (dziecko kochasz, maszynki nie, a dodatkowo stres
              spowodowany "egzaminem z laktacji" wpływa gorzej na wypływ mleka)
              - po trzecie, kwestia rutyny w odpowiedzi na bodźce: do ssania dziecka piersi są
              przyzwyczajone i reagują wypływem mleka, a jesli laktatora uzywasz okazyjnie, to
              jest to dla piersi obcy bodziec. Jak poczytasz wypowiedzi matek podkręcających
              laktację, to zauważysz powtarzający się motyw: myslenie o dziecku podczas
              odciągania.
            • kai_30 Re: Kiedy okazalo sie, ze masz za malo pokarmu? 07.05.09, 17:50
              Mi pediatra zaleciła podawanie zupek po 5 miesiącu z dokładnie odwrotnej
              przyczyny - najstarszy Młody był żarłoczny bardzo i strasznie dużo przybierał na
              wadze, chodziło więc o to, żeby go nie "dotuczać" dodatkową porcją odciągniętego
              mleka czy nie daj bosz mieszanki (w czasie, kiedy byłam w pracy).
        • pacynka27 Re: Kiedy okazalo sie, ze masz za malo pokarmu? 07.05.09, 13:49
          grabcia27 napisała:

          > A jak u Was było kiedy dziecko miało 5 misiecy???? Czasmi tez mam wrazenuie ze
          > mma mało mleko niby dziecko powinno zjesc 160ml a watpie zebym tyle miałą mleka

          Różne dzieci różnie jedzą. Moja ma 6 miesięcy skończone a na jeden posiłek je 80
          ml mojego mleczka (przynajmniej tyle wydoi z butli jak jestem poza domem).
          Deserku zje max. pół małego słoiczka a zwykle tylko 1/3. Mało a częściej. Ten
          typ tak ma big_grin
    • epreis Re: Kiedy okazalo sie, ze masz za malo pokarmu? 06.05.09, 23:37
      no ja mam do teraz tyle pokarmu, ze mojej księzniczce (13,5 miesiąca) muszę "wmuszać" pokarmy stałe ;p
    • osa551 Re: Kiedy okazalo sie, ze masz za malo pokarmu? 07.05.09, 14:00
      U mnie w rodzinie też kobiety miały takie tendencje, ja nie, bo się na nie nie
      oglądałam tylko karmiłam i karmiłam i karmiłam. Nie zakładaj od razu, że
      będziesz miała zbyt mało pokarmu.
    • bacha1979 Re: Kiedy okazalo sie, ze masz za malo pokarmu? 07.05.09, 14:01
      Tak zwany kryzys laktacyjny miałam w 3 tygodniu życia dziecka.
      Ale nie polega on na tym, że jest za mało pokarm,u, tylko na tym, że potrzeby na
      jedzenie u dziecka gwałtowanie wzrastają i żeby je zaspokoić trzeba dziecko jak
      najczęściej przystawić dziecko do piersi- piersi to taki mądry "aparat" że
      produkuje na miarę potrzeb. Nie wierz w bzdury typu "za mało mleka"! Takie hasła
      wynikają z niewiedzy matki!
    • jukalive w 3 i 6 tyg, w 3 i 6 mies.. - to normalne! 07.05.09, 19:26
      ...czyli wtedy kiedy Mała miała skok rozwojowy, i potrzebowała więcej zjeść, a
      pierś jeszcze nie zdążyła się przestawić na większą produkcję. Wtedy
      przystawiałam ją częściej do piersi, co rozkręca laktację, i po ok 2 dobach było
      już ok. Częstym błędem jest podawanie wtedy mieszanek - to jest prosta droga do
      zmniejszenia pokarmu w piersi!
      Dodam, że powyższe terminy kiedy dzidzia ma skok są typowe, ale każde dziecko
      może je mieć w swoim indywidualnym czasie!
      Pozdrawiam!
      • pitulina Re: w 3 i 6 tyg, w 3 i 6 mies.. - to normalne! 07.05.09, 19:56
        Zgodze sie z przedmowczynia. Nie daj sie zwariowac i nie przechodz
        na butle, bo wypluje ci cyca. Polecam herbatki ziolowe wspomagajace
        laktacje, bawarki, inki i wogole duzo pic. Dziecko wie ile chce i
        twoj organizm sobie poradzi, dostosuje sie. Zaufaj naturze.
    • misiulek252 Nie odpuszczaj!! 08.05.09, 13:42
      Zawsze jest tak,że po około 6tyg od porodu masz "zapaść" laktacji i
      mleka jest trochę mało( hormony szaleją).
      Ja też miałam taką sytuację.Położna polecila zakupić laktator i
      odciągać,żeby laktację pobudzić.
      Poskutkowało.
      Faktycznie pokarmu odciągniętego było niewiele ale tym nie należy
      się sugerować,bo dziecko ssąc pobiera dużo więcej.
      Teraz Leoś ma 4 mies i jest wyłącznie na piersi,choć już miałam
      chwile żeby przejść na sztuczne.
      Najlepiej prócz używania laktatora połóż się z malcem do łóżka i
      podawaj pierś nawet co pół godziny( pójdzie impuls do mozgu,że ma
      produkować więcej mleczka).

      pozdrawiam i trzymam kciuki
      • bonee11 Re: Nie odpuszczaj!! 08.05.09, 14:05
        Nie odpuszcze na pewno - za wczesnie na to.
        Dzieki za porady - rozjasnily mi troche w glowie.
        Teraz wiem co robic.
        Na pewno nie przejde na mieszanki - za to bede uzywala swojego mleka do dokarmiania, kiedy jestem poza domem.
        Tatus juz sie cieszy, ze bedzie mogl tez czasem porobic za "mleczarnie" wink
        • mruwa9 Re: Nie odpuszczaj!! 08.05.09, 14:38
          wprowadzenie dokarmiania butelka zawsze wiaze sie z ryzykiem, ze
          dziecko obrazi sie na piers, dlatego, jesli naprawde musisz wyjsc i
          naprawde nie mozesz dziecka zabrac ze soba, to wybierz bezsmoczkowa
          forme karmienia (kubek, strzykawka, kieliszek, lyzeczka). A z
          odciaganiem pokarmu laktatorem tez bym nie szalala- dzicko jest
          najlepszym i najefektywniejszym laktatorem, zamiast poswiecac czas
          na walke z maszyna, lepiej poswiecic ten czas na przystawienie
          dziecka do piersi. I samo dziecko nieskonczenie lepiej pobudzi
          laktacje, niz najdrozszy laktator, czyli- jesli dokarmiac, to
          najlepiej wlasny, pokarmem i to bezposrednio z oryginalnego
          opakowania, czyli: zamiast karmienia piersia co 2-3 godziny,
          karmienie co 1.5-2 godziny, a wlasciwie tak czesto, jak czesto
          dziecko chce. Bo niemowle ma okresy wiekszego i mniejszego
          zapotrzebowania na karmienie, rytm karmien moze sie zmienaic
          wielokrotnie, a laktacja zawsze podaza za potrzebami dziecka. Czyli-
          bywaja fazy, gdy niemowle chce jesc co 2-3 godziny, zeby w pewnym
          okresie domagac sie karmienia co godzine, wystarczy pozwolic dziecku
          wowczas ssac pier tak czeto, jak tego chce, a w ciagu kilku dni
          laktacja dostosowuje sie do nowych potrzeb dziecka. Pierwszy taki
          skok zwykle trafia w okolicach 6. tygodnia, stad wlasnie w tym
          okresie k zwykle pojawia sie dokarmianie. proste zrozumienie
          prostego mechanizmu , zasady popytu i podazy, a mozna uniknac
          niepotrzebnego stresu i niepotrzebnego wprowadzania butli.
    • kroplakro Re: Kiedy okazalo sie, ze masz za malo pokarmu? 08.05.09, 22:33
      Że mam za mało pokarmu okazało się, kiedy maluszek skończył trzy tygodnie. A było to tak...
      Piłam bardzo dużo napojów, by mleka było jak najwięcej, a karmienie trwało i trwało. W nocy przeciągało się do trzeciej, czwartej nad ranem. Synek nie chciał spać, płakał i ciągnął, denerwował się i ciągnął. Nie miałam pojęcia, o co chodzi, bo jak naciskałam na pierś, pokarm przecież wypływał.
      Trzy tygodnie po porodzie musiałam jechać do domu rodzinnego na pogrzeb, malec został więc z tatą. Ja przez ten czas ściągałam mleko (było go całkiem sporo), mąż karmił butlą. Po powrocie mój D. opowiedział mi, że z dzidziusiem nie było żadnych, ale to żadnych problemów. Zasypiał najedzony. Ot co. Zrobiliśmy więc eksperyment. Wieczorem D. podał butelkę, a ja (po całym dniu karmienia piersią) odciągnęłam mleko. Okazało się, że w obu piersiach miałam... 30ml, podczas gdy malec wypił 120.
      Od tego czasu, kiedy czułam, że wieczorem nie mam już mleka, podawałam butelkę. I takim sposobem karmimy się już 5 miesięcy. (A po wieczornej butli cyce mają czas, by się "ładnie" napełnić na poranne karmieniesmile).
      • mruwa9 bzdura, bzdura i jeszcze raz bzdura bzdura popycha 08.05.09, 22:48
        kroplakro napisała:

        >> Piłam bardzo dużo napojów, by mleka było jak najwięcej,


        Bzdura nr 1. Na laktacje nie ma wiekszego znaczenia , ile wypijesz
        plynow (choc w trakcie karmienia chce sie po prostu wiecej pic).
        Zeby pokarmu bylo wiecej, przede wszystkim nalezy przystawiac
        dziecko do piersi, bo to ssanie jest glownym i najwazniejszym
        bodzcem pobudzajacym laktacje.

        a karmienie trwało i tr
        > wało.

        Absolutna norma, tak wlasnie jedza noworodki. Nie ma w tym ani nic
        dziwnego, ani nieprawidlowego.


        Wieczorem D. podał butelkę, a ja (po całym dniu karmienia piersią)
        > odciągnęłam mleko. Okazało się, że w obu piersiach miałam... 30ml,

        Nie, to oznacza tylko i wylacznie, ze odciagnelas 30ml. Ilosc
        odciaganego pokarmu nie ma absolutnie zadnego zwiazku z rzeczywista
        produkcja pokarmu. Dzieckow tym samym czasie moglo sobie spokojnie
        wyssac i 150ml pokarmu. Gdyby chcialo i gdyby mu pozwolono
        (proponujac piers zamiast butli).

        > Od tego czasu, kiedy czułam, że wieczorem nie mam już mleka,
        podawałam butelkę.

        Kolejna bzdura. Ilosci pokarmu nie ocenia sie na podstawie
        subiektywnych uczuc mamy, wygladu, wielkosci i konsystencji piersi.

        > I takim sposobem karmimy się już 5 miesięcy. (A po wieczornej
        butli cyce mają
        > czas, by się "ładnie" napełnić na poranne karmieniesmile).

        To juz jest bzdura nad bzdurami, godna nagrody Ig- Nobla. W
        drobnych... Piersi nie maja sie napelnic, Piersi maja byc regularnie
        i czesto oprozniane przez ssace dziecko. Wydluzajac czas karmienia
        dajesz organizmowi sygnal do ZMNIEJSZENIA produkcji, przez co
        strzelasz sobie samoboja, bo pokarmu bedzie coraz mniej. Efekt
        dokladnie odwrotny do zamierzonego. Zeby pokarmu bylo wiecej, nalezy
        wlasnie karmic dziecko jak najczesciej, chociazby co godzine , a
        noworodka jeszcze czesciej.


        • ewa-krystyna Re: bzdura, bzdura i jeszcze raz bzdura bzdura po 08.05.09, 23:10
          Mruwa,zgadzam sie z toba w 99% smile bardzo lubie czytac twoje posty,sa na temat i zrozumiale napisane smile
          skad ta powszechna opinia,ze jest za malo mleka i koniecznie trzeba dokarmiac? albo,ze dziecko sie nie najada?
          ten jeden procent to moje doswiadczenie z laktatorem - posiadam Swing Medeli i bardzo go sobie chwale smile bez niego nie wyobrazam sobie,ze bym przetrwala poczatki karmienia... super odciaga i sluzyl mi glownie do pobudzania laktacji - odciagalam pokarm przed karmieniem malej smile i "wyciagalam" calkiem sporo a i mala zawsze sie najadala pozostalymi resztkami smile
        • kroplakro Re: bzdura, bzdura i jeszcze raz bzdura bzdura po 08.05.09, 23:16
          Czyli do tej pory jak klocki lego układam sobie bzdurę na bzdurze... wink No dobrze, tfaktem jednak jest, że przez cały czas "wystarcza" 1 butla dziennie - nie nakręca się spirala: daję butlę, mam mniej mleka.

          > >> Piłam bardzo dużo napojów, by mleka było jak najwięcej,
          >
          >
          > Bzdura nr 1. Na laktacje nie ma wiekszego znaczenia , ile wypijesz
          > plynow

          Piłam, bo tak radziła położna.

          > Wieczorem D. podał butelkę, a ja (po całym dniu karmienia piersią)
          > > odciągnęłam mleko. Okazało się, że w obu piersiach miałam... 30ml,
          >
          > Nie, to oznacza tylko i wylacznie, ze odciagnelas 30ml. Ilosc
          > odciaganego pokarmu nie ma absolutnie zadnego zwiazku z rzeczywista
          > produkcja pokarmu. Dzieckow tym samym czasie moglo sobie spokojnie
          > wyssac i 150ml pokarmu. Gdyby chcialo i gdyby mu pozwolono
          > (proponujac piers zamiast butli).

          Być może by i tak było, nie przeczę. Może to 150ml wyssałoby do piątej nad ranem. Albo i nie - i zasnęłoby po prostu ze zmęczenia...

          > > Od tego czasu, kiedy czułam, że wieczorem nie mam już mleka,
          > podawałam butelkę.
          >
          > Kolejna bzdura. Ilosci pokarmu nie ocenia sie na podstawie
          > subiektywnych uczuc mamy, wygladu, wielkosci i konsystencji piersi.

          A ja subiektywnie potrafię stwierdzić, że raz mleka jest więcej, raz mniej... hmmmwink

          > > I takim sposobem karmimy się już 5 miesięcy. (A po wieczornej
          > butli cyce mają
          > > czas, by się "ładnie" napełnić na poranne karmieniesmile).
          >
          > To juz jest bzdura nad bzdurami, godna nagrody Ig- Nobla. W
          > drobnych... Piersi nie maja sie napelnic, Piersi maja byc regularnie
          > i czesto oprozniane przez ssace dziecko.

          Ale czy żeby się mogły opróżnić, nie muszą być najpierw pełne? Z piasku bicza nie ukręcisz.


          Oczywiście nie chcę się wdawać w słowne przepychanki, gdyż jestem niedoświadczoną mamą i swoją wiedzę na temat karmienia czerpałam tylko z książki oraz rad pielęgniarki środowiskowej.
          Pisząc tu, chciałam zaś po prostu podzielić się opinią, że w moim odczuciu jedna butla na dzień to żadna tragedia.

          • mruwa9 Re: bzdura, bzdura i jeszcze raz bzdura bzdura po 08.05.09, 23:35
            kroplakro napisała:

            > > > Bzdura nr 1. Na laktacje nie ma wiekszego znaczenia , ile
            wypijesz
            > > plynow
            >
            > Piłam, bo tak radziła położna.


            Niestety, wiedza poloznych i lekarzy na temat laktacji, niestety,
            stoi czesto na zenujacym poziomie, choc fakt, kogo mialas sluchac i
            kto mail byc wyrocznia dla Ciebie, niedoswiadczonej mamy?
            >>
            > A ja subiektywnie potrafię stwierdzić, że raz mleka jest więcej,
            raz mniej... h
            > mmmwink

            Uczucie przepelnienia oczywiscie jest odczuwane. To nie znaczty
            jednakze, ze w miekkich, "sflaczalych" piersiach nie ma pokarmu!
            >
            >>
            > Ale czy żeby się mogły opróżnić, nie muszą być najpierw pełne? Z
            piasku bicza n
            > ie ukręcisz.

            No wlasnie nieprawda! Piersi to nie naczynie na mleko, to fabryka
            pokarmu, ktory produkuje sie przede wszystkim W TRAKCIE karmienia.
            tak dlugo, jak dlugo dziecko ssie. Wlasnie dlatego nie da sie piersi
            nigdy oproznic, bo zawsze bedzie kolejna kropla. I kolejna, i
            kolejna, i jeszcze jedna...Z tych kropli zbiera sie lyk , a z tych
            lykow potrafi zebrac sie i kilkadziesiat mililitrow pokarmu.
            Wydluzasz przerwy miedzy karmieniami, zeby uzyskac uczucie
            przepelnionych napietych piersi (co interpretujesz jako stan, w
            ktorym masz pokarm). Tymczasem taki stan jest stanem niepozadanym i
            swiadczy albo o nadprodukcji pokarmu, wlasnie miekkie, sflaczale
            piersi sa oznaka unormowanej laktacji, czyli laktacji dostosowanej
            idealnie do potrzeb dziecka.
            >
            >
            > jedn
            > a butla na dzień to żadna tragedia.
            >
            Tragedia to na pewno nie jest..ale czy jest potrzebna? Chyba
            niekoniecznie... Zbedna fatyga (Twoja, nie moja) i zbedne koszty
            (tez Twoje).
            • kroplakro Re: bzdura, bzdura i jeszcze raz bzdura bzdura po 08.05.09, 23:47
              Piersi to nie naczynie na mleko, to fabryka
              > pokarmu, ktory produkuje sie przede wszystkim W TRAKCIE karmienia.

              Muszę się przyznać, że wcześniej o tym nie słyszałam. Dziękuję za info. (Pewnie
              w necie można na ten temat znaleźć masę artykułów, ale niestety - tak, tu się
              usprawiedliwiamwink) - ostatnimi czasy rzadko siedzę przed komputerem.)

              Jak to jednak jest, że kiedy czuję, iż mleko jest (nie mówię tu o jakichś bardzo
              twardych piersiach), dzidziuś je aż mu się przysłowiowe uszy trzęsą, a po
              jedzeniu ma świetny humor? Kiedy zaś wydaje mi się, że cyce świecą pustkami
              zaczyna się marudzenie, odrywanie się od piersi, płacz...
              Może chodzi o wysiłek włożony w ssanie?
              • mruwa9 Re: bzdura, bzdura i jeszcze raz bzdura bzdura po 08.05.09, 23:51
                Mysle, ze o to chodzi. Czlowiek to stworzenie wygodne, lubi, jak mu
                wszystko w zyciu przychodzi bez wysilku. A przy ssanieu piersi
                trzeba sie troche napracowac...Najwazniejsze, zebys sama wierzyla w
                to, ze "cyce nigdy nie swieca pustkami",niezaleznie od Twojego
                subiektywnego samopoczucia i niezaleznie od zachowania dziecka... Bo
                ZAWSZE pojawi sie nastepna kropla. I nastepna..i tak dalej..
              • mika_p Re: bzdura, bzdura i jeszcze raz bzdura bzdura po 09.05.09, 01:59
                Kroplakro, natura jest ekonomiczna. Piersi zgrane z dzieckiem produkują na
                bieżąco, a przechowuja mleko tylko na pierwszą chwilę. Produkcja mleka to
                wydatek energetyczny, z nabrzmiałych, nieopróznionych piersi mleko potrafi
                samoistnie wypłynąć - to jest dla organizmu strata. A w warunkach, w jakich
                eweoluowaliśmy, każda kaloria była na wagę złota. Piersi produkuja na zapas
                tylko w przypadkach niezgrania z dzieckiem:
                - albo jak dziecko zgłasza wyższe potrzeby, niż piersi potrafią szybko
                wyprodukować (to sytuacja z początków laktacji)
                - albo gdy zapotrzebowanie na mleko się zmniejsza (to sytuacja z wprowadzania
                posiłkow i odstawiania).

                Normalna dla piersi sytuacja to stan miękkości. Ideał. Piersi wiedzą, ile
                dziecko potrzebuje, potrafią wyprodukować w trakcie ssania tyle, ile trzeba, nie
                robią zapasów.

                Wieczorne marudzenie nie jest niczym dziwnym i nie do końca ma związek z
                mlekiem. U ciebie może po częsci tak, bo nauczyłaś piersi, że o tej porze
                zapotrzebowanie jest małe. Ale przeciętnie marudzenie wieczorne wynika ze
                zmęczenia, z nadmiaru bodźców do przetrawienia - nalezy pamiętać, że to, co dla
                nas jest nieważnym tłem, dla niemowlęcia jest czymś, z czym styka się pierwszy
                raz w życiu: ciepły wiatr, zimny wiatr, coś pachnie, coś śmierdzi, coś inaczej
                pachnie, warczy samochod, warczy motocykl, wyje karetka, szczeka pies, niebo
                jest niebieskie, niebo jest szare, chmury płyną, motylek fruwa, liście się
                ruszają, a niedawno ich jeszcze nie było. Cholery można dostać wink

                Piszesz, że odciagasz 30 ml i sądzisz, że 150 ml twoje dziecko wysysałoby całą
                noc. Mylisz się. W tym wątku już pisałam - dziecko działa inaczej, i
                mechanicznie, i emocjonalnie.

                A jak wydaje ci się, że piers świeci pustkami, to zawsze możesz podać drugą. i
                jeszcze raz pierwszą. i jeszcze raz drugą.
                Człowiek zmęczony jest zły.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka